Przejdź do głównej zawartości

DZIELNI WOJOWNICY...RODZICE

Rodzic - opiekun, przewodnik, doradca, strażnik. Od samego początku starasz się dbać jak najlepiej o swoje dziecko. Opiekujesz się nim, dbasz o jego rozwój i prawidłowe odżywianie.Chcesz żeby było szczęśliwe, radosne i zdrowe. I nagle ni stąd ni zowąd na Twoją rodzinę spada ogromne nieszczęście - choroba dziecka. Nawet w najczarniejszych myślach, nikt z nas nie spodziewał się takiej choroby. Zadajesz sobie pytanie - dlaczego Twoje dziecko? Dlaczego ono? Jest takie bezbronne a musi walczyć z potężnym przeciwnikiem.

Kiedy znasz już diagnozę przez Twoją głowę przelatują miliony myśli, jesteś rozbity emocjonalnie. Czujesz wściekłość, rozgoryczenie, żal a z drugiej strony bezradność. Chcesz chronić swoje dziecko za wszelką cenę, a choroba wyrywa je z Twoich objęć.
Dlaczego tak musi być?
Każdy z nas pewnie zadaje sobie to pytanie setki razy. Przecież nie łatwo pogodzić się z chorobą dziecka. Jak przyjąć z pokorom to co zsyła los. Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny. Pewnie chce Ci się śmiać na te słowa. Gorzki śmiech ciśnie się na usta. Jaki jest sens w cierpieniu małych dzieci. Nie potrafię tego zrozumieć.

Po pierwszym buncie i załamaniu trzeba podjąć rękawice i stanąć do walki. Pamiętaj, WALCZ!!! Nigdy nie można się poddać bez walki, NIGDY !!! Tu chodzi o zdrowie i życie - bezcenny dar.
Nie będzie łatwo bo i przeciwnik trudny, ale DASZ RADĘ !
Oczywiście nie raz dopadnie Cię zwątpienie i zabraknie wiary że wszystko się uda, ale musisz się podnieść i iść dalej...dla Twojego dziecka.

Pamiętam taki obrazek ze szpitala który prześladuje mnie do dziś.
Agatka bardzo zmęczona leży na łóżku. Żle się czuje, wymiotuje. W jej chudziutką rączkę wbity jest wenflon przez który spływa straszna trucizna...czerwona chemia, nie mogę na to patrzeć, to zbyt trudne. Łzy same cisną się do oczu, odwracam głowę, patrzę przez okno.
Jest pózna wiosna, chyba końcówka maja. Za oknem szpitalnej sali wesoło bryzga fontanna, ludzie spacerują delektując się wiosennym słońcem - którego mnie tak bardzo brakuje. Dzieci radośnie biegają wkoło fontanny, jeżdżą na rowerkach, jedzą lody. Są takie szczęśliwe i beztroskie. Ten obrazek jeszcze bardziej mnie dobija. Agatka powinna być wśród rówieśników, powinna biegać i chlapać się w fontannie a ja powinnam się wkurzać że zaraz całe buty będą mokre. Tymczasem ona leży bez życia w wielkim szpitalnym łóżku, taka malutka, bledziutka, bezbronna.

Ale nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji. Pomyśl, ilu rodziców tak patrzy w oko ze łzami w oczach, to co prawda żadne pocieszenie ale trzeba zacisnąć zęby i iść dalej.
Na szczęście po takich momentach przychodzą lepsze chwile. Twoje dziecko nabiera sił, uśmiecha się, wyniki się poprawiają a Tobie znów chce się żyć. Może nawet możesz pójść na spacer. Też będziesz się delektować cudownym jesiennym słońcem, Twoje dziecko też będzie mogło w miarę możliwości pobiegać. Pielęgnuj takie wspomnienia- są bezcenne. Gdy dopadnie Cię chandra wtedy sobie przypomnisz miły spacer i od razu poczujesz się lepiej.

Musisz pamiętać o sobie.Wiadomo, dziecko jest najważniejsze, ale jeśli Ty będziesz w kiepskiej formie odbije się to na samopoczuciu Twojego dziecka. Pamiętaj, dzieci doskonale wyczuwają nastrój rodziców.

Pamiętam jeden z fajnych dni w szpitalu. Agatka dobrze się czuła, wszystko było dobrze. Na sali była wówczas z przyjaciółką i dobrym kolegą. Dzieciaki super się bawiły, budowały klockami lego. Mama Kubusia powiedziała że zostanie z dzieciakami a ja z mamą Gabi poszłyśmy połazić po sklepach. Było super, co prawda miałyśmy tylko godzinę, ale i tak było fajnie. Poza tym Agatka była bardzo dumna, sama poszła do gabinetu zabiegowego wymienić kroplówkę...a to jest coś!

Czasami pomyśl o sobie, to nic złego. Jeśli masz możliwość zostawić z kimś malucha, wyjdz na chwilę, zrób coś dla siebie a na pewno poczujesz się lepiej. To nie jest egoizm, to jest zdrowy rozsądek.

ALWAYS LOOK ON THE BRIGHT SIDE OF LIFE
ALWAYS LOOK ON THE LIGHT SIDE OF LIFE :)

Niech te słowa staną się mottem " zawsze szukaj radosnej strony życia "



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O PORCIE NACZYNIOWYM

Czego dziecko najbardziej boi się będąc w szpitalu? Lista pewnie jest długa i każde dziecko boi się innych rzeczy. Jednak niezależnie od wszystkiego, większość z nas dorosłych i dzieci boimy się zastrzyków, pobierania krwi, czyli mówiąc najprościej boimy się igieł.
Większość pielęgniarek pracujących na oddziałach dziecięcych ma spore doświadczenie i umiejętności zarówno w pobieraniu krwi jak i robieniu zastrzyków. Jednak pobrać dziecku krew nawet dla doświadczonej pielęgniarki to nie lada wyzwanie. Dzieci płaczą, krzyczą, wyrywają się. Żyły są słabe, niewidoczne. Po kilku daremnych próbach wkłucia zarówno Ty, dziecko, jak i pielęgniarka zaczynacie się denerwować. Przewlekłe dożylne podawanie leków niekorzystnie wpływa na stan żył. Staja się one "kruche", obkurczone, pozrastane a czasami wręcz niemożliwe do nakłucia. Kolejna próba założenia wenflonu kończy się niepowodzeniem, bólem i łzami. Znasz to?

Na szczęście, większość dzieci leczonych onkologicznie będzie miało wszczepion…

ZIOŁA WSPOMAGAJĄCE LECZENIE BIAŁACZKI

" Tonący brzytwy się chwyta " - dużo prawdy jest w tym powiedzeniu. W pewnych sytuacjach człowiek jest gotowy do wielu poświeceń. Pisząc "pewne sytuacje" mam na myśli nasze zdrowie, zdrowie naszej rodziny. Powiesz - zdrowie to nie wszystko, jasne że tak, ale "bez zdrowia wszystko jest niczym".
Oczywiście zdrowie zaczynamy doceniać wówczas kiedy je tracimy. Niestety tak to już jest. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski i dążyć do zdrowia :)

Jestem osobą dość konserwatywną jeśli chodzi o leczenie. Dla mnie autorytetem w tej dziedzinie jest przede wszystkim lekarz. To jego sposób leczenia respektuję. Jednak ostatnio coraz więcej czytam o medycynie niekonwencjonalnej i ziołolecznictwie. Chciałabym w tym poście napisać parę słów o ziołach, szczególnie tych które korzystnie wpływają na układ krwiotwórczy i wspomagają leczenie białaczek.

POKRZYWA ZWYCZAJNA



W dzieciństwie obrzucaliśmy się tym chwastem aby kogoś "poparzyć" tymczasem pokrzywa jest bardzo cennym…

PROTOKÓŁ LECZENIA ALL

Przedstawiam protokół leczenia ostrej białaczki limfoblastycznej dla pośredniego ryzyka.


Mam nadzieje, że zawarte tu informacje będą pomocne rodzicom, których dzieci zaczynają walkę z chorobą.  

Leczenie tego typu białaczki składa się z czterech etapów. Podczas trzech etapów dziecko leczone jest w szpitalu, ostatni etap to leczenie podtrzymujące w warunkach domowych. Obecnie dzieci leczone są międzynarodowym protokołem z 2009 r. ALL IC - BFM 2009, oznacza to że stosowane są te same leki w wielu krajach.

Pierwszy etap leczenia to protokoły IA i IB

PROTOCOL IA - pierwszy protokół, przewidywany czas leczenia 33 dni. Oczywiście czas leczenia może się wydłużyć w zależności od sytuacji zdrowotnej pacjenta. Pamiętaj, dziecko leczone jest bardzo silnymi lekami, na które może zareagować niepożądanymi zmianami ( podwyższone próby wątrobowe,przedłużająca się aplazja - spadek wyników krwi, pleśniawki, temperatura ). Z reguły jednak pierwszy protokół większość dzieci znosi dobrze.
Aby zdiagnozować chor…