piątek, 28 lipca 2017

JAKICH PRODUKTÓW NIE ZAMRAŻAĆ



Mrożenie jest prostym i najlepszym sposobem konserwowania oraz przechowywania żywności. Produkty i potrawy poddane procesowi mrożenia w większości zachowują swój smak i zapach. Mrożenie nie jest czasochłonne i nie wymaga używania konserwantów, a w zamrożonych produktach, w porównaniu z innymi metodami przechowywania żywności, jest stosunkowo niski ubytek wartości odżywczych. Większość produktów spożywczych i gotowych potraw doskonale znosi proces mrożenia, ale są również takie w przypadku, których mrożenie nie sprawdza się. Pamiętacie jak pisałam o produktach, które warto mrozić? Więcej informacji znajdziesz tutaj. Dziś o produktach których nie powinno się mrozić. Sprawdź, czego nie można mrozić. 



Świeżych warzyw z dużą zawartością wody

Warzywa, takie jak: sałata, ogórki, rzodkiewki, seler naciowy, po rozmrożeniu wyglądają, jak zgniłe i w ogóle nie nadają się do spożycia. Tak samo źle mrożenie wpływa na niektóre zioła (bazylia, mięta, tymianek). Zioła najlepiej drobno posiekać, włożyć do pojemnika na kostki lodu i zalać bulionem. Mamy wówczas domowe bulionetki do zup czy sosów. 
Mrożone pomidory, papryka, cukinia również nie smakują, jak świeże, ale doskonale nadają się do zup czy sosów. Można ewentualnie zamrozić zmiksowane pomidory, wówczas do zupy można wykorzystać. Proces mrożenia również źle znoszą cebula i czosnek, robią się miękkie, a czosnek dodatkowo gorzknieje.

Jajek

Odmrożone ugotowane jajko jest twarde, gumiaste i niesmaczne. Natomiast zamrożenie surowego jajka w skorupce, skutkuje tym, że jajko pęka i wylewa się. Jeżeli jednak mamy nadmiar świeżych jajek, z którymi nie wiemy co zrobić, to można je zamrozić w małych pojemniczkach, najlepiej oddzielnie żółtka i oddzielnie białka. Białka można wykorzystać np. do zrobienia bezy, natomiast żółtka będą odpowiednie do ciasta kruchego.

Produktów już raz rozmrożonych

Nie wolno ponownie mrozić już raz rozmrożonych produktów i potraw, a w szczególności mięsa. Dlaczego? Proces zamrażania nie zabija drobnoustrojów, a jedynie je "usypia". W trakcie rozmrażania, a więc stopniowego ogrzewania, uśpione drobnoustroje szybko się namnażają, dlatego ponowne mrożenie jest niewskazane. Powtórne mrożenie powoduje również, że produkt traci więcej wartości odżywczych i smakowych. Rozmrożony produkt można ponownie zamrozić po poddaniu go obróbce termicznej, czyli gotowaniu czy pieczeniu.

Gotowanego ryżu, makaronu, ziemniaków

Produkty te po rozmrożeniu nie smakują już tak, jak świeże. Zmienia się też ich konsystencja, ziemniaki robią się suche, "kaszowate", a makaron rozmięka, szczególnie ten zamrożony w zupach czy innych potrawach.

Majonezu i śmietany

Tworzące się w tych produktach podczas mrożenia kryształki lodu sprawiają, że po rozmrożeniu majonez czy śmietana tracą swoją jednolitą konsystencję, rozwarstwiają się. Tak samo zachowuje się mleko, jogurty i kremy na bazie śmietany czy masła. Nie należy również mrozić sałatek z dodatkiem majonezu.

Owoców z dużą zawartością wody

W owocach, takich jak: pomarańcze, grejpfruty, winogrona, arbuz, kryształki lodu uszkadzają ich struktury, w wyniku czego owoce tracą jędrność. Można je jednak wykorzystać do przyrządzenia koktajli czy deserów. Wyjątkowo źle znoszą mrożenie banany, kiwi i awokado - ciemnieją i są nieapetyczne.

Potraw z dodatkiem żelatyny

Lepiej zrezygnować z mrożenia takich potraw, jak: ryby czy nóżki w galarecie. Galaretka robi się mętna, wodnista i znacznie pogarszają się jej walory smakowe.


Miękkich serów

Serek śmietankowy czy ricotta po rozmrożeniu nie są już takie puszyste. Zmieniają swoją konsystencję, rozwarstwiają się. Mrożenie zmienia również strukturę twardych serów żółtych. Stają się bardziej suche, kruszeją. Jeśli masz nadmiar żółtego sera najlepiej zetrzyj go na tarce, zamroź w pudełeczku a później wykorzystaj do pizzy, zapiekanek czy risotto. Nie nadaje się do kanapek po rozmrożeniu.

Produktów nieświeżych

Mrozimy tylko produkty świeże. Gotowe dania, przeznaczone do mrożenia, zaraz po ochłodzeniu umieszczamy w zamrażarce. Jeżeli jakaś potrawa stoi w lodówce już dwa dni, to jej zamrożenie nie ma już sensu, obniży dodatkowo jej wartość. Podobnie jest z warzywami czy owocami. Nieświeże, przywiędłe, lepiej przetworzyć inaczej.

niedziela, 23 lipca 2017

KREM CZEKOLADOWY LEKKI JAK CHMURKA

Z racji, iż ostatni wpis cieszył się ogromnym zainteresowaniem postanowiłam podać Wam kolejny bardzo prosty przepis. Pora na mus czekoladowy. Krem- mus jest lekki jak pianka i smakuje niebiańsko :)
Jeśli czytacie bloga to wiecie, że jestem miłośniczką czekolady- takiej prawdziwej, gorzkiej, dobrej jakości, która- jak mówi jedna z reklam- rozpływa się w ustach a nie w dłoni :)

Mus jest wysoko energetyczny, możesz go podać również dziecku które straciło apetyt podczas leczenia. Słodyczy zwykle dziecko nie odmawia, a moja wersja nie dość że słodka to jeszcze bardzo zdrowa :)

SKŁADNIKI: (na 4 porcje)
-  dojrzałe awokado
- 100 g śmietany 30% 
- mały, bardzo dojrzały banan
- 6 kostek gorzkiej czekolady
- łyżeczka kakao
- jeśli deser będzie dla ciebie za mało słodki dodaj łyżkę syropu klonowego lub z agawy 


Przygotowania zacznij od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej. W tym celu do garnka wlej wodę. Na garnku umieść szklaną miskę z czekoladą. Gdy woda się zagotuje mieszaj delikatnie aż czekolada się rozpuści. Gotową czekoladę odstaw aby ostygła.
W blenderze zmiksuj awokado i banana na gładką masę. To bardzo istotne aby nie było grudek. Awokado powinno być wręcz płynne.
W osobnym naczyniu ubij śmietankę na  sztywno. Do zmiksowanych owoców przesiej łyżeczkę kakao oraz powoli dodawaj ubita śmietankę delikatnie mieszając. Na koniec powoli dolewaj czekoladę i również delikatnie mieszaj. Tak przygotowany mus przełóż do miseczek lub małych słoiczków. Ozdób ulubionymi owocami i wstaw do lodówki do schłodzenia. Z doświadczenia jednak powiem, iż ten etap zwykle pomijamy.
Krem jest cudownie aksamitny, lekki i puszysty. Mimo. iż bardzo kaloryczny nie czujesz tego jedząc go.
Smacznego miłośnicy czekolady :)

poniedziałek, 17 lipca 2017

BŁYSKAWICZNE RACUCHY

Często piszecie, że za mało przepisów dodaję na bloga. Dziś specjalnie dla Was przepis na błyskawiczne racuchy, które z powodzeniem zrobisz nawet w szpitalu. To propozycja dla wszystkich wielbicieli słodkich śniadań. Racuch są tak puszyste i pyszne, że chętnie zjecie je również na inny posiłek. O milusińskich już nie wspomnę :)
Nie rozpisuje się więc zbędnie. Podaję przepis.

SKŁADNIKI:
- 200 g mąki krupczatki (szklanka)
- 200 g jogurtu naturalnego (1 małe opakowanie)
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- sok z 1/2 cytryny
- łyżka syropu z agawy, syropu klonowego, syropu daktylowego lub cukru trzcinowego.

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest za gęste możesz dodać odrobinę przegotowanej, przestudzonej wody. Smażymy na odrobinie oleju na złoty kolor. Racuchy możesz dodatkowo udekorować cukrem pudrem, ulubionymi owocami lub podać z dżemem lub masłem orzechowym


Takiego śniadania dziecko z pewnością nie odmówi :)


Polecam. Racuchy są przepyszne. Dzięki jogurtowi (możesz użyć również kefiru) mają delikatny kwaskowaty smak. Nic więcej nie potrzeba do kulinarnej rozpusty.


poniedziałek, 10 lipca 2017

CENNA KREW PĘPOWINOWA



Dyskusje na ten temat są coraz częstsze i coraz więcej przyszłych rodziców zastanawia się nad pobraniem krwi pępowinowej. Dziś kilka przydatnych informacji jeśli jeszcze nie jesteś zdecydowana a rozważasz taką możliwość.

Poród to jedyny moment kiedy można pobrać krew pępowinową. A jest ona naprawdę bardzo cenna. Dzięki zawartym w niej komórkom macierzystym można dziś leczyć bardzo wiele ciężkich chorób, w tym wiele chorób nowotworowych.

Posiadanie zdeponowanej krwi pępowinowej zwiększa szanse uratowania zdrowia i życia w przypadku ciężkiej choroby. Mało tego, taka krew może uratować życie nie tylko dziecka ale również członków rodziny. 
Nad pobraniem krwi powinni się zastanowić szczególnie ci rodzice, którzy w historii rodzinnej mają przypadki zachorowania na nowotwory czy choroby hematologiczne. Na świecie taka praktyka jest coraz bardziej popularna, w Polsce dopiero kiełkuje, ale warto tematem się zainteresować.

Zabieg odbywa się po porodzie, gdy pępowina jest już odcięta, a dzieckiem zajmuje się lekarz lub maluch leży u mamy przy piersi. Położna nakłuwa odcinek pępowiny pozostały u matki i krew spływa do specjalnego zestawu pobraniowego. Cały proces trwa kilka minut, dla matki jest bezbolesny. Zresztą w emocjach porodu czynność jest nawet niezauważalna.

Krew pępowinową pobierają w zasadzie wszystkie szpitale, ale nie wszystkie współpracują z każdym bankiem krwi. Mamy dwa rodzaje banków- publiczny i rodzinny. Pierwszy jest bezpłatny, ale rodzice, oddając do niego krew, nie mają do niej praw. W przypadku banku rodzinnego rodzice pokrywają koszty pobrania i przechowywania krwi. Koszt pobrania wynosi ok. 2000 zł, jest to jednorazowa opłata. Przechowywanie zaś kosztuje ok. 500 zł rocznie, za to rodzice są dysponentami krwi.
Jeśli bierzecie pod uwagę taką możliwość, warto już w drugim trymestrze wybrać szpital, w którym matka chce rodzić oraz wybrać bank, któremu powierzy się ten bezcenny materiał. Wówczas rodzice podpisują umowę z bankiem i otrzymują zestaw pobraniowy. Trzeba pamiętać aby zabrać go ze sobą do porodu :)

Materiał pobrany można przechowywać bardzo długo. Najnowsze badania Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego potwierdzają zachowanie funkcji komórek macierzystych po 25 latach od pobrania. Krew przechowuje się w ciekłym azocie w temp. poniżej -170 st. C

Nie martw się, jeśli Twój poród musi się odbyć przez cesarskie cięcie, wówczas także można pobrać krew pępowinową. Jej ilość jest porównywalna z ilością pobranej krwi przy porodzie naturalnym.

Komórki macierzyste z krwi pępowinowej można podać nie tylko dziecku ale również innym osobom. Takie komórki są bowiem młodsze i mniej "wyspecjalizowane" niż te pobrane ze szpiku czy krwi obwodowej. Można je zatem przeszczepić nawet przy niepełnej zgodności antygenów tkankowych. Poza tym przeszczep komórek macierzystych powoduje mniej powikłań a komórki o wiele szybciej się regenerują niż komórki szpikowe.
Obecnie w Stanach Zjednoczonych częściej do przeszczepów wykorzystuje się komórki z krwi pępowinowej niż te ze szpiku.

Obecnie najczęściej wykorzystuje się komórki z krwi pępowinowej do leczenia nowotworów, jednak trwają badania nad wykorzystaniem ich w leczeniu choroby Alzhaimera, Parkinsona czy SM.


Publiczne banki krwi pępowinowej działające w Polsce:
Bank Komórek Krwiotwórczych i Krwi Pępowinowej Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
ul. Banacha 1a, 02-097 Warszawa
Zakład Hematologii Doświadczalnej i Bank Krwi Pępowinowej Centrum Onkologii, Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie
ul. W.K. Roentgena 5, 02-781 Warszawa
Bank Krwi Łożyskowej, Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie
ul. Indiry Gandhi 14, 02-776 Warszawa
Bank Krwi Pępowinowej Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu
ul. Marcelińska 44, 60-354 Poznań

Rodzinne banki krwi pępowinowej działające w Polsce
Longa Vita Bank Komórek Macierzystych Sp. z o.o
Diagnostyka Bank Krwi Pępowinowej Sp. z o.o Sp. kom.
Novum Bank Komórek Macierzystych Sp. z o.o
Polski Bank Komórek Macierzystych S.A
Bank Komórek Macierzystych Progenis Sp. z o.o
Zachodni Bank Komórek Macierzystych "Zdrowie dziecka" Sp. z o.o


niedziela, 2 lipca 2017

IMMUNOŻYWIENIE- CO TO TAKIEGO?


Drodzy rodzice, większość z Was doskonale zdaje sobie sprawę, że długie i ciężkie leczenie onkologiczne wyrządza mnóstwo szkód w małym organizmie. Moja rola polega na uświadamianiu jak ważne jest prawidłowe odżywianie. Tylko pokarmy pełnowartościowe pomogą Twojemu dziecku w walce z chorobą i mogą przyczynić się do złagodzenia wielu dolegliwości. Do znudzenia o tym mówię, ale temat jest bardzo ważny.


Leczenie chemioterapią bardzo obciąża wiele układów, w tym układ odpornościowy. Dziś trochę na temat żywności wspomagającej odporność, tzw. immunożywienie. Żywienie wspomagające odporność jest ważnym elementem wsparcia małych pacjentów leczonych onkologicznie.

Kiedy dziecko kończy intensywne leczenie jego mały organizm jest wyjałowiony, bezbronny, podatny na infekcje. Najprostszym sposobem wzmocnienia organizmu jest odpowiednia dieta. Jakie składniki odżywcze powinny zatem znaleźć się w jadłospisie najmłodszych?


  1. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe– są one źródłem łatwo przyswajalnej energii. Pozwalają na dostarczenie ich sporej ilości w niewielkiej objętości posiłków. Ma to swoje szczególne znaczenie u pacjentów niedożywionych, hospitalizowanych. Ponadto, kwasy tłuszczowe omega 3, do których należą kwas alfa-linolenowy, kwas dokozaheksaenowy (DHA) oraz kwas eikozapentaenowy (EPA) wpływają na ograniczenie powstawania związków prozapalnych – eikozanoidów, które wykazują działanie hamujące układ odpornościowy. Wykazano również, że kwasy te zwiększają aktywność komórek układu immunologicznego – limfocytów T – oraz zmniejszają częstość powikłań infekcyjnych. Źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 są przede wszystkim: ryby (łosoś, dorsz, śledź, sardynki), olej lniany ( siemię lniane), olej rzepakowy, orzechy włoskie.
  2. Cysteina – jest to aminokwas siarkowy, którego rola w układzie odpornościowym sprowadza się do zwiększania poziomu glutationu w organizmie, który to z kolei jest naturalnym antyoksydantem chroniącym komórki układu immunologicznego przed utlenianiem. Źródłem tego aminokwasu w diecie są produkty mleczne, jajka oraz pełnoziarniste produkty zbożowe.
  3. Glutamina – jest źródłem energii i azotu dla wielu cząsteczek, w tym komórek układu odpornościowego – limfocytów. Dodatkowo zwiększa dojrzewanie i różnicowanie się limfocytów B. Stwierdzono, że większe spożycie glutaminy i/lub jej suplementacja wpływają na obniżenie częstości występowania powikłań pooperacyjnych oraz skrócenie czasu hospitalizacji. Aminokwas ten jest syntetyzowany w organizmie człowieka. Ponadto glutaminę możemy dostarczyć, spożywając mleko oraz produkty mleczne.
  4. Arginina – kolejny z aminokwasów odgrywający ważną rolę w procesach odpornościowych. Związek ten pobudza grasicę do syntetyzowania limfocytów T oraz wzmaga działanie makrofagów i komórek NK. Podobnie jak glutamina, jest wytwarzana w naszym organizmie. Źródłem tego aminokwasu w diecie są przede wszystkim przetwory mleczne, drób, ryby, produkty zbożowe.
  5. Pre- i probiotyki – wielokrotnie już wykazano, że naturalna flora bakteryjna jelit wpływa na prawidłowe funkcjonowanie nie tylko układu pokarmowego, lecz także odpornościowego. To właśnie prebiotyki i probiotyki zapewniają właściwy stan mikrobiologiczny jelit. Zauważono, że dodatek pre- i probiotyków powoduje wzrost immunoglobulin A, wyrównanie stężeń pomiędzy cytokinami przeciwzapalnymi i prozapalnymi, zwiększenie fagocytozy chorobotwórczych bakterii, a także poprawienie pamięci immunologicznej.
  6. Beta-karoten – prowitamina witaminy A charakteryzująca się wysokim potencjałem antyoksydacyjnym. Dowiedziono, że związek ten ma zdolność do ochrony układu odpornościowego przed reaktywnymi formami tlenu powstającymi na skutek promieniowania UV. Wyniki badań nad beta-karotenem dostarczyły także informacji o wpływie tej substancji na zwiększenie aktywności komórek NK układu odpornościowego. Chcąc zapewnić organizmowi wysoką podaż beta-karotenu, powinniśmy spożywać marchew, jarmuż, szpinak, brzoskwinie, morele.
  7. Witamina E – jej działanie ogranicza się do ochrony antyoksydacyjnej komórek
    immunologicznych. Przypuszcza się również, że witamina E wpływa hamująco na czynniki ograniczające wytwarzanie przeciwciał i komórek odpornościowych. Jej źródłem w diecie są przede wszystkim: oleje
    (rzepakowy, sojowy), margaryny, kiełki, kapusta, szpinak.
  8. Witamina C – chyba najbardziej przez wszystkich kojarzony związek z odpornością organizmu. Poza swoimi właściwościami przeciwutleniającymi, hamuje immunosupresyjne działanie histaminy, a także zwiększa potencjał bakteriobójczy organizmu. W witaminę C bogate są produkty takie jak: czarna porzeczka, truskawki, maliny, czarne jagody, owoce cytrusowe, kapusta, papryka.
  9. Selen – składnik mineralny powszechnie występujący w wątrobie, rybach, orzechach, nasionach roślin strączkowych. Wzmaga dojrzewanie limfocytów T oraz aktywność komórek NK, a także limfocytów cytotoksycznych. Podobne działanie wykazują również pierwiastki, jakimi są żelazo i cynk.


żródło: portal.abczdrowie.pl