środa, 27 kwietnia 2016

JAK DOMOWYM SPOSOBEM USUNĄĆ PESTYCYDY Z WARZYW


Mamy już wiosnę. Na straganach i w warzywniakach mnóstwo nowalijek. Dorodne sałaty, chrupiące rzodkiewki, zielone ogórki. 
Na pierwszy rzut oka- świetnie, w końcu coś zdrowego, smacznego.
Nie do końca, niestety, tak jest. Mamy nowalijki, ale czy można powiedzieć o nich "zdrowe" skoro są pryskane, nawożone i wspomagane chemicznymi dodatkami.
Jeśli nie mamy dostępu do warzyw i owoców hodowanych bez chemii (z upraw organicznych albo od działkowiczów nawożących naturalnym kompostem), musimy dla własnego dobra pozbyć się toksycznych chemikaliów z powierzchni jarzyn i owoców po przyniesieniu ich do domu z warzywniaka. Sama woda nie zda tutaj egzaminu i zaraz wyjaśnię dlaczego.

Polecam ciekawy artykuł :)
"W sklepach ze zdrową żywnością są  specjalne płyny służące do tego celu, lecz są one drogie – na 500-600 ml takiego „specjalnego” płynu musimy wyłożyć 20-30 zł. Czy jest sposób aby drogi „płyn do mycia warzyw i owoców” zastąpić tańszym rozwiązaniem? Oczywiście, możemy zrobić to samo a nawet o niebo lepiej za grosze! Wystarczy 5 minut- dosłownie.
Większość drogich zagranicznych (polskich nie spotkałam) płynów do mycia warzyw i owoców dostępnych w sprzedaży to marketingowa ściema. Receptury oparte na kwasach (jabłkowy, mleczny, cytrynowy itd.) pomagają pozbyć się co prawda szkodliwych bakterii (E.coli, Listeria czy Salmonella) ale nie usuwają większości pestycydów.
Gdzie jest haczyk?
Otóż większość pestycydów stosowanych dzisiaj w uprawach przemysłowych ma skład opracowany tak, aby był wygodny dla rolników, czyli aby opady atmosferyczne nie zmywały ich z powierzchni opryskanych płodów rolnych. Jednym słowem są oleiste. Dotyczy to np. szeroko dzisiaj stosowanych karbaminianów czy pestycydów organofosforanowych (inaczej fosforoorganicznych). Nie są to jednak te połyskliwe woski, którymi pokryte są często np. jabłka. Oleiste pestycydy nie są ani widoczne gołym okiem ani też wyczuwalne na powierzchni warzyw i owoców w dotyku. Substancje te zobaczymy dopiero rozpuszczone w wodzie o odczynie alkalicznym, ponieważ dopiero w takich warunkach dochodzi do hydrolizy tych substancji.
Zatem przystępujemy do działania! Oto szybka i super tania metoda mycia warzyw i owoców:
Krok 1. Usunięcie szkodliwych bakterii (E.Coli, Listeria, Salmonella itp.). Płuczemy warzywa i owoce najpierw w wodzie o odczynie kwaśnym przez 2-3 minuty. Na 1 litr wody dodaj ok. pół szklanki octu (najlepiej winnego lub jabłkowego, jak nie masz może być zwykły) albo 2-3 łyżki kwasku cytrynowego (ten kupujemy w dużych torbach, 1 kg za ok. 8-10 zł). Jeśli masz w domu jonizator czyli maszynę do produkcji wody o żądanym odczynie (typu Leveluk, Chanson, Biontech itp.) nastaw maszynę na kwaśne pH (2,5-3,5).
Krok 2. Usunięcie pestycydów. Po wyjęciu warzyw z wody kwaśnej płuczemy je w wodzie o odczynie alkalicznym przez kolejne 2-3 minuty. Na 1 litr wody dodaj 1 czubatą łyżkę sody kuchennej (również kupujemy w dużych torbach 1 kg ok. 4-6 zł). Jeśli masz w domu jonizator czyli maszynę do produkcji wody o żądanym odczynie (typu Leveluk, Chanson, Biontech itp.) nastaw maszynę na pH maksymalne (pH 10-11,5).
Woda po płukaniu warzyw zmieni tym razem swój wygląd: w zależności od użytych do oprysku substancji stanie się mętna lub przybierze odcień żółtawy, na powierzchni często pokaże się tłustawy film.
Krok 3. Opłukujemy warzywa w czystej wodzie (neutralne pH 7). Całą operację możemy wykonać korzystając z dwukomorowego zlewu (lub dwóch dużych misek) w ciągu 5 minut i kosztuje to w dodatku grosze! Czy zdrowie Twoje i Twoich bliskich jest warte 5 minut, odrobiny octu lub kwasku cytrynowego i kuchennej sody? Teraz bez wymówek typu „nie mam czasu”. Po prostu wyrób sobie nawyk oczyszczania warzyw i owoców z pestycydów od razu po przyniesieniu zakupów do domu. Pięć minut! Potem umyte owoce i warzywa włóż do lodówki. Należy zjadać je na bieżąco nieco szybciej niż te niemyte, ale przynajmniej w lodówce nie będą razem się walać warzywa skażone chemikaliami i te czyste. Umyte w ten sposób warzywa i owoce są dużo smaczniejsze niż pokryte pestycydami (czyli umyte np. w samej wodzie lub wodzie z octem), więc znikną z lodówki w mgnieniu oka :) A kiedy tylko macie okazję pamiętajcie, że zawsze warto zakupić warzywa uprawiane na zdrowej i nieskażonej chemią ziemi. Część chemikaliów która dostała się do warzyw z ziemi – po prostu już w nich zostaje, a tych nie da rady po prostu zmyć. To co można uprawiajcie sami na balkonie lub kuchennym parapecie, tym bardziej, że np. zioła czy zieleninę warto zawsze mieć pod ręką."
Źródło: http://www.akademiawitalnosci.pl

niedziela, 24 kwietnia 2016

PIECZONY SCHAB

Rodzice często maja problem, co podać dziecku do kanapki. To faktycznie jest wyzwanie, jeśli chcesz swoją rodzinę zdrowo odżywiać.
Sklepowe wędliny zwykle nie spełniają naszych wymagań. Co położyć na kanapkę aby była smaczna i zdrowa?
Dobrą alternatywą dla sklepowych wędlin jest domowy pasztet lub pieczone mięso, które bez problemu samemu przygotujesz w domu.
Aby mięso było soczyste i smaczne, warto je marynować w solance.
Taką zalewę przygotujesz w ciągu kilku chwil, potem kilka dni marynowania, pieczenie i pyszna domowe wędlina gotowa.



SKŁADNIKI:
- 1,5 kg schabu (może być polędwiczka, filet z indyka, karkówka)
- woda przegotowana (musi jej być tyle aby w całości zakryła mięso)
- sól 
- przyprawy (ziele angielskie, ziarenka kolendry, ziarenka pieprzu, 3 liście laurowe).

Zrobienie solanki nie zajmuje dużo czasu i nie jest skomplikowane.
Musisz zrobić roztwór nasycony z soli. Wsypujesz tyle soli do wody aby po włożeniu surowego jajka, wypływało na powierzchnię. To jest sprawdzony sposób jak sprawdzić czy mamy wystarczającą ilość soli.
Do roztworu dodaj przyprawy i włóż mięso. Całe mięso musi być zanurzone w roztworze.
Następnie przykryj mięso folią spożywczą i włóż do lodówki na dwa dni.
Tyle czasu wystarczy aby mięso przeszło smakiem i zapachem przypraw i soli.
Po tym czasie, mięso wyjmij, dokładnie osusz, włóż do rękawa do pieczenia.
Piecz z termoobiegiem w 180 st.C lub bez termoobiegu w 200 st. C.
Zasada jest taka- pieczemy tak długo, ile waży mięso. W naszym przypadku 1,5 kg pieczemy 1,5 h.
Po upieczeniu mięso wyjmij z piekarnika i zostaw kilka minut aby mogło odpocząć oraz by wszystkie soki zostały w środku.
Taka wędlina jest różowa w środku, soczysta i bardzo smaczna.
Polecam.


Do takiego pysznego mięsa proponuję domowy chleb


Przepis na chleb znajdziesz tutaj. A jeśli wolisz bułki zajrzyj tutaj.

SMACZNEGO :)

czwartek, 21 kwietnia 2016

WARSZTATY :)

Warsztaty JedzOnko to już impreza cykliczna :)




Dzieci z niecierpliwością czekają na nasze spotkania i mam nadzieję nigdy nie są rozczarowane:)
Na wtorkowych zajęciach wiele się działo. Było bardzo kolorowo, a przede wszystkim smacznie.
Jeśli ktoś mi powie, że dzieci nie lubią warzyw i owoców to zacznę strzelać. Dosłownie. Nasze dzieciaki z oddziału są najlepszym przykładem. Zawsze próbują swoich potraw i wiele z nich przekonało się do zdrowych produktów.
Jeszcze raz powtórzę- ZDROWE JEST PYSZNE!!! Trzeba tylko pozwolić dzieciom odkrywać smaki.
Na ostatnich warsztatach udowodniłam, że słodycze przygotowane z owoców mogą być równie smaczne, jak sklepowe ciasteczka i wafelki. Różnica między nimi jest taka, że wspomagają organizm a nie go osłabiają. Nasze "słodkości" są bez polepszaczy, konserwantów i innych wspomagaczy.
Nasze dzieci już wiedzą, że naturalne może być pyszne i zdrowe.

Co takiego robiłyśmy z naszymi małymi i starszymi pacjentami? Zobaczcie sami.

MARKIZY OWOCOWE
- dojrzały banan
- 2 łyżki masła orzechowego (najlepiej domowego)
- 1/2 tabliczki gorzkiej, dobrej czekolady

Banana obierz ze skórki. Pokrój na cienkie plastry. Plasterki posmaruj masłem orzechowym, sklej ze sobą i powstanie ciasteczko. Następnie udekoruj ciasteczka roztopioną czekoladą. Jeśli dasz radę się powstrzymać :) poczekaj aż czekolada zastygnie. I gotowe. Proste i smaczne.

Nasze dzieci są twórcze, więc tworzyły takie "ciasteczka" również z kiwi, truskawek czy mandarynek.








Bardzo ciekawym sposobem podania dziecku owoców jest wycinanie kształtów. Świetnie do tego sprawdza się gruszka czy mango. Nie dość, że smaczne to jeszcze najmłodsi świetnie się bawili wycinając ciekawe kształty.



Hitem na warsztatach okazał się mus z żółtych owoców. Z racji koloru nazwaliśmy go "owocowym koglem moglem".

KOGEL MOGEL
- mango
- banan
- ananas

Z racji, iż lubimy eksperymentować mieszaliśmy owoce w różnych proporcjach i  z różnych owoców. Mango z bananem, mango z ananasem, banana z ananasem. Było naprawdę smacznie :)



Nasze warsztaty słyną z koktajli. Tym razem również nie mogło ich zabraknąć. Aby było słodko powstał koktajl owocowo- czekoladowy.

KOKTAJL Z MASŁEM ORZECHOWYM
- puszka dobrego mleka kokosowego
- dojrzały banan
- łyżka masła orzechowego
- ziarenka z 1/2 laski wanilii
- łyżka roztopionej gorzkiej czekolady

Wszystko miksujemy i powstaje bardzo pyszny, pożywny koktajl :)



Na warsztatach zawsze musi być konkurs. Tym razem dzieciaki miały przygotować sałatki z wykorzystaniem warzyw i owoców. Jestem bardzo mile zaskoczona inwencja twórczą naszych milusińskich. Powstały ciekawe, zaskakujące nowe połączenia smakowe. 





Dzieci mają pasję, wyobraźnię i wrodzoną ciekawość. Wykorzystaj to, aby przekonać swoją pociechę do warzyw i owoców. Nasze warsztaty po to właśnie są. Pokazujemy, że można, jeśli tylko się chce. 
Dziękuję Joli kaczmarek i Basi Zgolik, nauczycielkom z Zespołu Szkół Specjalnych nr. 38 z Zabrzu oraz Fundacji Iskierka za wspólną naukę i zabawę.
Na Was zawsze można liczyć:)

ZDROWOLANDIA zaprasza na kolejne pyszne warsztaty:) Już opracowuję menu :)

Do zobaczenia.

Zdjęcia Jola Kaczmarek, Basia Zgolik

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

PRODUKTY POTENCJALNIE RAKOTWÓRCZE


Czy wiesz, że ponad 30% zdiagnozowanych nowotworów jest wynikiem złego odżywiania? Szokujące dane. Już dziś zmień swoje nawyki żywieniowe, aby nie znaleźć się w tej 30% grupie.

Mimo, że dokładne pochodzenie i rozwój chorób nowotworowych nie jest znane, istnieją badania, które wskazują jakie produkty spożywcze mogą przyczyniać się do ich powstawania. Oczywiście każdy organizm jest inny, jednak eksperci są zgodni co do tego, że regularne spożywanie produktów potencjalnie rakotwórczych, zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór.


Produkty transgeniczne mogą być rakotwórcze

W przypadku żywności transgenicznej czyli żywności genetycznie zmodyfikowanej (GMO) istnieje wiele badań, które mówią nam o jej szkodliwości dla naszego zdrowia. Problem polega na tym, że dowody potwierdzające jej szkodliwość mogą pojawić się dopiero za kilka lat, kiedy dla nas będzie już za późno.
Poprzez szukanie masowej produkcji żywności przekracza się wiele limitów etycznych, ponieważ ważniejsza jest ilość produkowanej żywności niż jej jakość.
Dodatkowo żywność genetycznie zmodyfikowana, oprócz tego, że podejrzewana jest o działanie rakotwórcze, wiąże się z innymi problemami zdrowotnymi, takimi jak niepłodność czy alergie.
Jednymi z najbardziej popularnych produktów GMO są soja i kukurydza.
Problem polega na tym, że sposób powstawania tych produktów wpływa również na ich pochodne, takie jak mąka, czy syropy i cukry kukurydziane wykorzystywane w produkcji słodyczy lub produkty z zawartością transgenicznej soi, które spożywamy na co dzień, nawet o tym nie wiedząc.
Zalecamy więc spożywanie żywności ekologicznej, zawierających zarówno kukurydzę i soję, jak również mięso, mleko czy jajka. I pamiętaj, zawsze zwracaj uwagę na skład produktów!

Biały cukier

Mimo, że biały cukier był w przeszłości przysmakiem, coraz częściej dietetycy nazywają go białą trucizną.
Niektóre badania potwierdzają, że biały cukier ma działanie rakotwórcze lub kolokwialnie mówiąc karmi raka, ponieważ oprócz tego, że nie dostarcza on żadnych składników odżywczych do naszego ciała, to jeszcze zakwasza organizm.
A guzy mają tendencję do pojawiania się w miejscach zakwaszonych przez złą dietę, stres, złe nawyki czy nagromadzonych toksyn.
Biały cukier przyczynia się również do rozprzestrzeniania się pasożytów i do problemów z trzustką oraz chorób układu sercowo-naczyniowego.
Aby rozwiązać problem i ustrzec się przed produktami, które mogą być rakotwórcze, nie wystarczy jedynie wyeliminować biały cukier z naszej diety, ale musimy też wziąć pod uwagę wszystkie produkty, które ten składnik zawierają, czyli ciastka, napoje, płatki zbożowe, cukierki, czekolady, itp.
Jako alternatywę dla białego cukru, możemy stosować:
  • stewię
  • miód pszczeli
  • miód trzcinowy
  • cukier brązowy trzcinowy
  • cukier trzcinowy rapadura
  • syrop z agawy
  • melasa zbożowa
  • Więcej o cukrze znajdziesz tutaj.

  • Węglowodany rafinowane
  • Zawartość węglowodanów rafinowanych oznacza, że zdrowa żywność typu płatki zbożowe, zostały pozbawione błonnika, który jest niezbędnym składnikiem, aby żywność była prawidłowo trawiona. Z takich właśnie przetworzonych mąk i zbóż powstają następujące produkty:
    • makaron
    • chleb
    • wyroby piekarnicze
    • ciastka
    • ciasta
    Regularne spożywanie tych produktów, co w wielu przypadkach jest spożywaniem codziennym, może mieć działanie rakotwórcze i ostatecznie doprowadzić do raka jelita grubego lub raka piersi.
    Ponadto, produkty rafinowane powodują przyrost masy ciała, zgagę, niestrawność i zaparcia.
    Natomiast, spożywanie produktów pełnoziarnistych poprawia pracę jelit i powoduje uczucie sytości, jest to idealne rozwiązanie kiedy chcemy zrzucić dodatkowe kilogramy.

Jedzenie śmieciowe


Fast foody i smażone potrawy nie są zalecane w żadnej diecie, a dodatkowo zostały uznane także za jedne z produktów rakotwórczych. Oprócz ich możliwego wpływu na rozwój chorób nowotworowych, wykazano także ich związek z występowaniem chorób układu krążenia oraz z otyłością.
Produkty takie jak frytki, czipsy i inne przekąski, tak łatwo dostępne w naszych supermarketach, mogą zawierać bardzo wysokie ilości akrylamidów – substancjirakotwórczych obecnych w produktach poddawanych obróbce termicznej powyżej 120 stopni Celsjusza.
Co więcej, jedzenie śmieciowe zawiera dużo tłuszczów typu trans, sodu i cukrów, które jak już wspomnieliśmy, także są obecne na liście produktów potencjalnie rakotwórczych.

Dietetyczne napoje i potrawy

Dietetyczne produkty spożywcze i napoje są często przedstawiane jako świetna opcja na poprawienie swoich nawyków żywieniowych, utratę zbędnych kilogramów i kontrolowanie swojej wagi.
Nie jest to jednak cała prawda o tego typu produktach. Wprawdzie zawierają mniej tłuszczów, cukrów, kalorii i węglowodanów, jednak etykietki są często bardzo mylące i nie informują w pełni o składzie tych produktów.
Wykazano, że tzw. produkty dietetyczne, powszechnie uważane za zdrowe, zawierają aspartam, jeden z rakotwórczych sztucznych słodzików, który oprócz chorób nowotworowych może wywoływać także wady wrodzone płodu.

Pomidory w puszce

Większość żywności w puszkach zawiera bisfenol, który w ludzkim organizmie zachowuje się jak estrogen i zaburza normalną gospodarkę hormonalną. Badania wykazały związek działania bisfenolu z chorobami układu krążenia, bezpłodnością i problemami jelitowymi. Dodatkowo uznano, że zwłaszcza pomidory, w związku ze swoją kwasowością, ułatwiają uwalnianie bisfenolu z puszek, co wpisuje je na listę produktów potencjalnie rakotwórczych.
  • Porady końcowe

    Po analizie  głównych grup żywieniowych, które są potencjalnie rakotwórcze, kiedy spożywamy je regularnie, postanowiliśmy podzielić się paroma wskazówkami, które pomogą nam unikać tych produktów.
    • Wybieramy zawsze żywność ekologiczną. Nawet produkty zwane naturalną żywnością, jeżeli nie posiadają gwarancji jakości, często zawierają składniki, które mogą być rakotwórcze. Należy unikać głównie soi, kukurydzy i ich pochodnych.
    •  Eliminujemy z naszej diety biały cukier i słodycze, które są potencjalnie rakotwórcze. Zastępujemy je naturalnymi produktami słodzącymi.
    • Zawsze wybieramy produkty pełnoziarniste i pełnowartościowe, z naturalną zawartością błonnika.
    • Wprowadzając tę zasadę, powinniśmy również zwiększyć spożycie wody pomiędzy posiłkami, ponieważ zanim nasz organizm przywyknie do tej zmiany, mogą pojawić się zaparcia, bóle głowy i inne dolegliwości.
    • Nie martw się, dolegliwości znikną szybko, a ty zauważysz szybką poprawę w samopoczuciu.

źródło: krokdozdrowia.pl

sobota, 16 kwietnia 2016

BABECZKI Z TWAROŻKIEM

Z racji, iż nie lubię marnować jedzenia, często powstają zaskakujące przepisy, w których wykorzystuję "resztki". Brzmi strasznie? Wcale nie. Jeśli zostaje mi jakiś produkt staram się go przetworzyć na coś nowego, smacznego. 
Tak właśnie powstały te babeczki. Z racji, iż zostało trochę twarożku ze śniadania postanowiłam go przetworzyć i podać w innej, ciekawej i smacznej formie.
Uważam, że do muffinek można dodać prawie wszystko, więc dziś muffinki z twarożkiem. Naprawdę smaczne. Polecam.



SKŁADNIKI:
- 100 g twarożku (biały ser półtłusty, 2 łyżki gęstego jogurtu)
- łyżka mascarpone
- duże jajko
1/3 szklanki mleka
- szklanka mąki pełnoziarnistej
- łyżeczka sody
- 2 łyżki cukru trzcinowego (dodaj więcej, jeśli lubisz bardziej słodkie)
- 2 łyżeczki kakao niesłodzonego
- mrożone maliny

Twarożek zmiksuj blenderem na gładką masę. Dodaj ser mascarpone, mleko i jajko. Wszystko dokładnie wymieszaj. Następnie dodaj mąkę, sodę, cukier i kakao. Wszystko wymieszaj niezbyt dokładnie, do połączenia składników. 
Formę na muffinki wyłóż papilotkami. Do każdej nałóż łyżkę ciasta a następnie po 2-3 maliny. Przykryj resztą ciasta do 3/4 wysokości foremki.
Piecz w 200 st. C ok 25-30 min.

Babeczki są naprawdę smaczne. Lekko kwaśne dzięki malinom. Jeśli oczywiście lubisz słodsze wypieki dodaj więcej cukru.



Warto do diety wprowadzić twarożek, szczególnie jeśli nie lubisz mleka lub jesteś na nie uczulony. Biały ser to przede wszystkim łatwo przyswajalne białko. Znajdziemy w nim również wapń, fosfor i cynk. Twarożek jest smaczny i wartościowy. Polecam wykorzystywać go na różne sposoby. Świetnie się sprawdzi zarówno na słodko jak i na słono. To zależy tylko od ciebie.

SMACZNEGO :)


środa, 13 kwietnia 2016

WIOSNA, ACH TO TY :)

Czekaliśmy na nią wiele miesięcy, w końcu przyszła. Upragniona, wyczekana, kochana- WIOSNA. 
To chyba najlepsza pora roku. Przyroda budzi się do życia, jest ciepło, słonecznie, dni dłuższe. Uwielbiam to.
Wiosna to również taki czas, gdy wielu z nas chciałoby zmienić nawyki żywieniowe, odżywiać się zdrowo i lżej. Zgubić kilka kilogramów, przy okazji.
To dobry moment aby napisać o nowej piramidzie żywienia, która jest równie świeża jak tegoroczna wiosna.
Nowa piramida obowiązuje w Polsce od 20 stycznia 2016 r. Jest, można by powiedzieć, jak świeże bułeczki.
Obecna piramida zastąpiła piramidę z 2009 r. Jest w niej wiele zmian.


źródło: allforbody.com

Jak widzisz, najbardziej rzuca się w oczy jedna zmiana- RUCH. Tak moi drodzy, aby być zdrowym i cieszyć się dobrym samopoczuciem sama dieta to za mało. Koniecznie trzeba do naszego codziennego życia włączyć ruch.
I wcale nie trzeba ćwiczyć wyczynowo. Ruch to również spacer, jazda na rowerze czy zabawy z psem na świeżym powietrzu. Możliwości jest mnóstwo. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Inną, ważną zmianą jest "awans" warzyw i owoców w piramidzie. Wcześniej to miejsce zajmowały produkty zbożowe. Jednak coraz więcej badań pokazuje, że to właśnie owoce i warzywa dostarczają składników mineralnych, witamin i polifenoli, które działają antynowotworowo. Warzywa i owoce powinny stanowić połowę tego co jemy. Warzywa 3/4 zjadanych produktów, owoce 1/4.

Wcześniej w piramidzie nie uwzględniano ziół. Teraz zioła są ważnym składnikiem diety. Nie tylko poprawiają smak potraw ale przede wszystkim dostarczają wielu składników mineralnych. Poza tym używając większej ilości ziół, zmniejszamy użycie soli, której używamy zdecydowanie za dużo.

Ważne jest również odpowiednie nawadnianie. Osoba dorosła powinna wypijać co najmniej 1,5 l płynów dziennie. Najlepsza jest woda, lekkie herbatki czy domowe kompoty- niskosłodzone.

Ważne!!!
Pamiętaj, że osoby z rozpoznanymi chorobami (nowotwór, cukrzyca typu 2 czy nadciśnienie) wymagają indywidualnych zaleceń żywieniowych.

            ZASADY ZDROWEGO ŻYWIENIA
                   wg. Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie


1. Spożywaj regularne posiłki. W ciągu dnia powinno być 4-5 posiłków spożywanych co 3-4 godziny.

2. Do każdego posiłku staraj się spożywać warzywa i owoce. Pamiętaj o właściwych proporcjach: 3/4 warzyw, 1/4 owoców.

3. Do diety włącz produkty zbożowe, zwłaszcza pełnoziarniste.

4. Codziennie spożywaj nabiał- mleko, kefir, jogurt, maślankę. Dorosła osoba powinna wypijać dwie szklanki mleka lub zamieniać je na inne produkty nabiałowe. 

5. Ogranicz spożycie mięsa- zwłaszcza czerwonego i przetworzonych produktów. Zamiast tego wybieraj ryby i nasiona roślin strączkowych.

6. Ogranicz spożycie tłuszczów zwierzęcych. Zastępuj je olejami roślinnymi.

7. Unikaj spożycia cukru i słodyczy. Zastępuj je owocami i orzechami.

8. Postaraj się ograniczyć spożywanie soli i wybieraj produkty z niską zawartością soli. Używaj więcej ziół.

9. Pamiętaj o piciu wody, co najmniej 1,5 l dziennie.

10. Unikaj alkoholu.


źródło: izz.waw.pl



sobota, 9 kwietnia 2016

PYSZNE I DELIKATNE SZASZŁYKI

Sobota...wyczekiwana przez większość. Budzą Cię promienie wiosennego słońca i ćwierkanie ptaków. Zapowiada się cudowny dzień. Może spędzisz go na łonie natury lub spotkasz się ze znajomymi na grilla...tak miało być.
Niestety, zamiast słonecznych promieni obudził cię deszcz uderzający o parapet. Pogoda dobra, ale nie na grilla.
A ja już mam w lodówce zamarynowane mięso i co mam zrobić? Grilla oczywiście, ale w piekarniku.
Tak jak wspomniałam mięso zamarynowałam dzień wcześniej. Polecam marynowanie. Po pierwsze mięso przejdzie zapachem ziół i przypraw. Po drugie będzie miękkie i delikatne.
Ja dziś wykorzystam kawałki mięsa z uda indyka. W sumie potrzebuje ok. 500-600 g mięsa na 6 dużych szaszłyków




MARYNATA
- kieliszek białego wina (najlepiej wytrawnego lub półwytrawnego)
- drobno posiekany świeży tymianek (łyżka)
- ząbek czosnku
- cebulka dymka drobno posiekana
- 2 łyżki oliwy
- łyżka miodu
- łyżka sosu sojowego
- świeżo mielony pieprz

Mięso pokrój na duże kawałki i wymieszaj ze składnikami marynaty. Zostaw na kilka godzin, najlepiej na noc w lodówce.

SZASZŁYKI
- zamarynowane mięso
- cukinia
- papryka
- cebula
- pieczarki
- patyczki do szaszłyków

Patyczki do szaszłyka namocz w zimnej wodzie (nie będą się palić) a następnie po kolei nadziewaj mięso, warzywa, mięso, warzywa i tak do wykorzystania składników.
Gotowe składniki podsmaż chwilę na patelni grillowej a następnie grilluj w piekarniku w 180 st. C ok. 20 minut aby mięso ładnie się przyrumieniło. Miód i sos sojowy sprawiają, że mięso będzie karmelizowane.

Szaszłyki świetnie smakują z rukolą skropioną oliwą, świeżą bagietką i słodkim sosem chili.
Polecam. Świetne danie na obiad :)



Grillowanie to świetny zamiennik smażenia. POLECAM.

środa, 6 kwietnia 2016

TŁUSZCZE W DIECIE

Często mnie pytacie, czy podczas leczenia wyeliminować tłuszcze z diety.
Jeszcze raz mówię nie, nie, nie.
Tłuszcze to jeden z podstawowych składników naszej diety. Po pierwsze musimy go spożywać aby witaminy A, E, D, K mogły zostać przyswojone przez organizm. Są to witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. Po drugie tłuszcze są zdrowe. Oczywiście należy tylko dobrze wybierać.
Tłuszcze możemy podzielić na zwierzęce i roślinne, na widoczne i ukryte, na nasycone i nienasycone.

Uporządkujmy zatem wiedzę

TŁUSZCZE ZWIERZĘCE- m.in. smalec, masło, mięso, sery, śmietana

TŁUSZCZE ROŚLINNE- m.in. oleje, warzywa, orzechy

TŁUSZCZE WIDOCZNE- m.in. olej, masło, smalec

TŁUSZCZE NIEWIDOCZNE- m.in. sery, mleko, warzywa np. awokado

TŁUSZCZE NASYCONE- organizm sam je wytwarza więc, teoretycznie, nie potrzebujemy ich w diecie. Produkty, które zawierają ten rodzaj kwasów tłuszczowych (tłuste mięso, sery, śmietana) może powodować podwyższenie poziomu cholesterolu, niekorzystnie wpływać na prace układu krwionośnego.

TŁUSZCZE NIENASYCONE- dodatkowo możemy je podzielić na jednonienasycone (omega-9)  i wielonienasycone (omega-3 i omega-6)
Źródłem kwasów tłuszczowych jednonienasyconych jest m.in. oliwa, olej rzepakowy, oliwki, orzechy (pistacjowe, ziemne, laskowe, migdały).
Kwasy te poprawiają funkcjonowanie komórek trzustki (odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny) oraz regulują poziom glukozy we krwi.

Kwasy tłuszczowe wielonienasycone bardzo korzystnie wpływają na nasze zdrowie. Szczególnie cenne są niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Organizm nie wytwarza ich samodzielnie i muszą być dostarczone z pożywieniem. Ten rodzaj kwasów tłuszczowych bardzo korzystnie wpływa na pracę mózgu, oczu, układ krwionośny oraz nerwowy.
Najlepszym źródłem kwasów nienasyconych są orzechy włoskie, siemię lniane czy olej lniany lub tłuste ryby morskie (łosoś, śledź, makrela).


   Świetne źródło zdrowych tłuszczów- kanapka pełnoziarnista z serkiem śmietankowym, awokado,  serem mozzarella, warzywami. Wszystko skropione olejem lnianym.

Czy wiesz, że niedobór kwasów z rodziny omega-3 może być przyczyną dysleksji u dzieci, alergii czy częstych infekcji?
Uzupełnianie diety w te kwasy obniża znacznie nadpobudliwość, ma korzystny wpływ na ich rozwój intelektualny, zwiększa zdolność koncentracji i zapamiętywania. Wynika to między innymi z tego, że omega-3 są jednym z podstawowych elementów budujących błony komórkowe synaps, czyli połączeń między komórkami nerwowymi.
Odpowiedni poziom tych kwasów tłuszczowych w organizmie przyspiesza i reguluje przepływ informacji w układzie nerwowym.

Poza tym obecna wiedza i wiele badań naukowych potwierdzają przeciwnowotworowe właściwości kwasów omega-3. 
Działanie to dotyczy wielu nowotworów (rak piersi, prostaty, wątroby, jelita grubego, trzustki, żołądka). Kwasy te mogą hamować podział komórek nowotworowych oraz hamować powstawanie naczyń krwionośnych w rozwijającym się guzie nowotworowym. Powoduje to odcięcie dostępu pożywienia potrzebnego szybko namnażającym się komórkom nowotworowym i w konsekwencji obumieranie guza. Wykazano także, że kwasy te oraz wytwarzane z nich związki hamują przerzuty, co nie pozwala na rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych w organizmie.

Tłuszcz poza tym, że dostarcza energii jest również zabezpieczeniem dla narządów wewnętrznych. Chroni je przed urazami mechanicznymi. U osób, które mają zbyt mało tkanki tłuszczowej mogą pojawić się problemy z gospodarką hormonalną oraz zwiększa się ryzyko kontuzji (częsty problem wśród sportowców).

Ile tłuszczu zatem powinno spożywać dziecko.
Zalecenia żywieniowe mówią o 35% całkowitej energii w diecie dziennej.


                 Ryba morska pieczona (tu flądra) z sałatką to idealny posiłek dla dziecka.

NAJKORZYSTNIEJSZE ŹRÓDŁA TŁUSZCZU W DIECIE
- orzechy i nasiona 
- awokado
- olej lniany, oliwa z oliwek
- olej rzepakowy
- tłuste ryby morskie
- olej lniany budwigowy

Jak to wszytko ma się do praktyki?
Postaraj się, aby w diecie dominowały roślinne źródła tłuszczu.
Warto włączyć do diety pestki dyni, słonecznika czy mielone orzechy (zwiększają one również kaloryczność posiłków gdy dziecko nie ma apetytu).
Unikaj tłustych, smażonych mięs. W czasie leczenia zamień tłuste czerwone mięso na drobiowe- jest lepiej tolerowane.
Używaj mniej masła na korzyść olejów i oliwy.
Tłusty nabiał zamień na półtłusty.
Nigdy nie smaż na oleju lnianym!!! Nie nadaje się do tego. Ma niską temperaturę dymienia i pozbawiasz go wszystkich dobroczynnych właściwości.
Do smażenia (jeśli już musisz smażyć) wybieraj masło klarowane, olej rzepakowy lub kokosowy- mają one wysoką temperaturę dymienia, czyli nie wytwarzają się niebezpieczne związki podczas wysokiej temperatury smażenia.
Tłuste wędliny, pasztety, konserwy zamień na chudą wędlinę, domowe, pieczone, chude mięso czy pasty warzywne takie jak tutaj lub tutaj.
Sklepowe słodycze zastąp domowymi.
Wyeliminuj z diety produkty wędzone, które mają wiele konserwantów, sztucznych aromatów i substancji rakotwórczych.
Na koniec najważniejsze- postaraj się wyeliminować z diety tłuszcze "trans".

Nawet korzystne dla nas tłuszcze mogą zmienić się w szkodliwe. Decyduje o tym tzw. izomeryzacja. O ile izomery "cis" wielonienasyconych kwasów tłuszczowych pochodzą z naturalnych produktów to izomery "trans" są dla nas bardzo szkodliwe. Takie tłuszcze są odpowiedzialne za występowanie chorób naczyniowo- sercowych, nowotworów, cukrzycy typu 2, otyłości i wielu innych groźnych schorzeń.
Poza tym spożywanie tłuszczów "trans" nie tylko powoduje podwyższenie "złego" cholesterolu ale również obniża ten dobry.
Głównym źródłem tych kwasów tłuszczowych są niskiej jakości margaryny oraz produkty zawierające tłuszcz piekarniczy. Wyeliminuj z diety wszelkie ciasteczka, cukierki, batoniki które pełne są tego szkodliwego tłuszczu.
Zwracaj uwagę na informacje na opakowaniu. Nie kupuj produktów, które w swym składzie mają tłuszcz utwardzony lub uwodorniony.
Zrezygnuj także z żywności fast-food i dań typu "instant". Tam również kryje się tłuszcz "trans".

źródło- "Zdrowie ze smakiem"- przepisy blogerów inspirowane olejami świata.

niedziela, 3 kwietnia 2016

BUŁECZKI ZE SZPINAKIEM

Dziś propozycja idealna na śniadanie, drugie śniadanie dla dziecka do szkoły czy dla dorosłych do pracy. Oczywiście to również świetna propozycja na przekąskę. 
Przedstawiam drożdżowe bułeczki ze szpinakiem.






Bułeczki są bardzo proste w przygotowaniu, a smak...wyśmienity. Takie właśnie lubię- chrupiąca skórka i mięciutkie, delikatne wnętrze.

O szpinaku i jego wpływie na nasze zdrowie pisałam już nie raz. Możesz poczytać tutaj i tutaj. Nie będę się już powtarzać i powiem o tych faktach na temat szpinaku, o których jeszcze nie pisałam.
Szpinak to świetny produkt w diecie osób odchudzających się. 100 g to zaledwie 23 kcal. 
Szpinak zawiera właściwości, które świetnie wpływają na układ kostny, dlatego też zalecany jest dzieciom i osobom starszym.
Te zielone listki to również nasz sprzymierzeniec w walce o dobrą odporność. Szpinak wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu białych krwinek, które to wspomagają organizm w walce z infekcjami.

Nie będę się więcej rozpisywać. Podam przepis aby każdy z was mógł się cieszyć tym smakiem.

SKŁADNIKI:
- 2 szklanki mąki (100 g pełnoziarnistej pszennej i 100 g żytniej chlebowej)
- 20 g drożdży
- jajko
- 100 ml oleju rzepakowego
- 1/2 szklanki ciepłego mleka
- 100 g jogurtu naturalnego
- szczypta cukru
- łyżeczka miodu
- łyżeczka masła
- ząbek czosnku
- dwie spore garście świeżego szpinaku (może być mrożony)
- 100 g sera feta
- sól 
- mak lub czarnuszka do posypania bułeczek

Z łyżki mąki, drożdży i ciepłego mleka zrób zaczyn. Zostaw na 20 min. w ciepłym miejscu aby drożdże zaczęły pracować.
W tym czasie zrób farsz. Na maśle podsmaż czosnek przeciśnięty przez praskę. Dodaj szpinak i podduś. Dopraw pieprzem i pokruszonym serem feta.
Zostaw do przestygnięcia.
Do dużej miski przesiej mąki, dodaj żółtko (białko zostaw do posmarowania bułeczek), olej, jogurt, szczyptę soli, miód i zaczyn. Wyrób elastyczne ciasto. Uformuj kulę i pozostaw na godzinę do wyrośnięcia.

Podziel wyrośnięte ciasto na porcje (wyszło 12 średnich bułeczek).


Do każdej nakładaj porcję farszu i formuj bułeczki. Każdą posmaruj białkiem i posyp makiem. Pozostaw na 20 minut do ponownego wyrośnięcia.


Po tym czasie piecz bułeczki w 200 st. C ok. 25 minut. Bułeczki powinny się ładnie zezłocić.

A później nie pozostaje nic innego jak...zjeść :)



SMACZNEGO :)