czwartek, 26 stycznia 2017

"ŚWIATOWE" SUPERFOOD


Od kilku lat przeżywamy prawdziwy szał na egzotyczne produkty. Na pólkach niemal każdego sklepu zielarskiego a nawet supermarketu możemy znaleźć nasiona chia, jagody goi czy młody jęczmień. Zachwycają się nimi celebryci i zwykli śmiertelnicy. Co w sobie kryją te produkty, że są takie popularne? Czy to "żywieniowe złoto" czy raczej moda? A może mamy rodzime odpowiedniki tych cudownych produktów? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.

                                          NASIONA CHIA


Owoce szałwii hiszpańskiej Salvia hispanica L. zawierają drogocenne nasiona Chia. Sama roślina pochodzi z okolic Meksyku i Gwatemali. Posiada długie i szerokie liście, a kwiaty barwę fioletową lub białą zebrane w postaci okółka na końcach pędów. Owoce szałwii hiszpańskiej zawierają wiele małych, owalnych ziarenek o długości około 2 mm. Przybierają kolor szary, biały, czarny oraz brązowy. Nasiona służą do przygotowywania cennych w składniki odżywcze napojów oraz żywności.

Nasiona Chia zawierają przede wszystkim cenne kwasy omega-3 (30%) oraz omega-6 (40%). Są to odpowiednie proporcje, które dostarczone wraz z pożywieniem stanowią niezwykle ważny element profilaktyki wielu chorób. Ziarna są bogatym źródłem kwasów ALA – kwas alfa-linolenowy, który należy do pożądanych kwasów omega-3. Oprócz tego zawierają długołańcuchowe nienasycone trójglicerydy (LCT), stanowiące ważną substancję w żywieniu człowieka. 
Nasiona Chia są źródłem potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania witamin i minerałów. Zawierają bogate pokłady żelaza, magnezu, fosforu oraz cynku. Posiadają większą ilość wapnia niż samo mleko. Poza tym w składzie małych nasionek znajdziemy sporą ilość witamin: E, B1, B3.

Nasiona Chia polecane są osobom, które cierpią na zaparcia, gdyż zawierają bardzo duże ilości błonnika (do 25%), usprawniającego pracę i wspomagającego ruchy robaczkowe jelit. Dzięki błonnikowi ta zdrowa żywność pomaga walczyć z otyłością i nadwagą, stanowiąc wspaniały suplement diety. Ziarna zawierają duże pokłady pełnowartościowego białka (około 20%), które jest bardzo ważne w diecie, szczególnie osób będących na dietach wegetariańskich i wegańskich. 
Za sprawą kwasu chlorogenowego, kawowego oraz flawonoidów, nasiona Chia stanowią cenne źródło przeciwutleniaczy, które hamują działanie wolnych rodników. 

Poza tym cieszyć się mogą z właściwości tych nasion diabetycy, gdyż spowalniają one wchłanianie cukru we krwi i uczestniczą w regulowaniu stężenia glukozy w organizmie. Wiele osób zauważa także znaczny spadek ciśnienia tętniczego. Ponadto dają uczucie sytości na dłużej, gdyż nasiona Chia wchłaniają i zatrzymują wodę w organizmie.

Nasiona Chia znajdują zastosowanie w kuchni. Można je jeść osobno w całości oraz jako dodatek do musli, owsianki, jogurtu, stanowią bardzo zdrową przekąskę. Świetnie nadają się do sporządzania koktajli, zup, a nawet do wypieku chleba. Po zalaniu gorącą wodą mają konsystencję żelu, podobną do siemienia lnianego. 


Znajdują szerokie zastosowanie w codziennym życiu posiadając wiele właściwości zdrowotnych. Pomagają w walce z otyłością i nadwagą, polecane osobom z zaparciami, ze względu na wysoką zawartość błonnika usprawniającego trawienie. Zapewniają także uczucie sytości. 

Sportowcy też często i chętnie korzystają z właściwości nasion Chia. Nawilżają organizm od środka i zwiększają wydolność. Polecane są także osobom narażonym na stres, przemęczenie, ze względu na dużą zawartość cennych minerałów oraz witamin. Dzisiaj wiele osób cierpi z powodu stresu i przemęczenia, a aktywność fizyczna jest jednym z najlepszych sposobów na radzenie sobie ze stresem.  

Nasiona Chia to zdrowa żywność, która doceniona była już w odległych czasach przez Azteków. Dzisiaj powracają i mają do zaoferowania wiele dobrego. Składniki odżywcze, witaminy, minerały, cenne kwasy tłuszczowe, idealnie wkomponowują się w codzienną dietę i wspomagają prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu.


                                            JAGODY GOJI



Jagody goji to około 2 cm, owalne owoce o jasnoczerwonej barwie. Charakteryzują się słodko-kwaśnym, czasem cierpkim smakiem. Źródłem jagód jest krzew o nazwie Kolcowój pospolity. Uprawiany jest na szeroką skalę w Chinach w rejonie Ningxia, ale także w Mongolii, Korei oraz na Tajwanie.

Z jagodami goji wiąże się wiele starożytnych legend. Jedna z nich opowiada o mężczyznach podróżujących karawaną po Jedwabnym Szlaku. Pewnego dnia zatrzymali się w gospodzie na odpoczynek. Spotkali w niej młodą kobietę, sprzeczającą się ze starszym mężczyzną. Dowiedzieli się, iż młoda kobieta ma ponad 300 lat, a starszy mężczyzna jest jej wnukiem! Kobieta namawiała wnuka do spożywania życiodajnych owoców. Kupcy zainteresowali się ową magiczną rośliną. Jak się okazało kobieta w każdej porze roku jadła inną część rośliny. Wiosną spożywała liście – esencję niebiańskiego ziela, latem kwiaty – ziele długowieczności, jesienią owoce – wilczą jagodę, a zimą korę z korzeniami – skórę i kości z ziemi. Dzięki zachowaniu odpowiedniej kolejności kobieta cieszyła się długim życiem w zdrowiu i szczęściu.

Najważniejszymi związkami, występującymi w jagodach są karotenoidy (do 0,5 % suchej masy). Nadają one owocom charakterystyczną pomarańczowoczerwoną barwę. W największej ilości występuje zeaksantyna (do 56 % całkowitej zawartości karotenoidów), ale obecny jest również  beta-karoten, likopen czy kryptoksantyna. 

Jagody goji bogate są w różnorodne składniki odżywcze takie jak: aminokwasy (prolina, tauryna), nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy – w największej ilości witaminę C, a także tokoferol, niacynę,  ryboflawinę. Ponad to, jagody zawierają beta-sitosterol –  czynnik przeciwzapalny i obniżający poziom cholesterolu. 
Spośród składników mineralnych w jagodach goji obecne są takie pierwiastki jak: potas, magnez, wapń, selen, żelazo, fosfor, cynk oraz rzadko występujący german. Jagody zawierają bioaktywne  składniki roślinne, czyli polifenole, które zwalczają wolne rodniki. Przeprowadzono badania, w których wykazano wysoką zawartość kwercetyny, rutyny, kwasu chlorogenowego, kawowego oraz p-kumarowego. Jagody zwierają również kwasy organiczne tj. jabłkowy i cytrynowy.
Liczne badania owoców kolcowoju pospolitego wykazały następujące właściwości: przeciwmiażdżycowe – obniżają stężenie cholesterolu całkowitego, frakcji LDL oraz trójglicerydów, ochronne na siatkówkę oka – dzięki obecności luteiny i zeaksantyny, pochłaniających promienie słoneczne, 
przeciwutleniające.

W tradycyjnej medycynie i kuchni chińskiej jagody są znane od ponad 2000 lat. Wykorzystywano je jako dodatek do różnorodnych potraw warzywnych, mięsnych, a także do zup. Obecnie w kuchni chińskiej suszone jagody przed spożyciem poddawane są obróbce termicznej. Konsumowane są jako dodatek do ryżu, wieprzowiny oraz warzyw. Z jagód często sporządza się herbatkę z kwiatami chryzantem, jujubą lub dodaje się je do herbaty typu Pu-erh. W Chinach z owoców goji produkuje się wino, a nawet piwo. Owoce kolcowoju pospolitego dostępne są w sprzedaży na całym świecie. Najczęściej spożywa się je w postaci suszonej jako przekąskę. Na rynku dostępne są soki, olej z nasion, jagody w polewie jogurtowej lub czekoladowej oraz jagody sproszkowane.

Jagody goji są postrzegane w wielu krajach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, jako wartościowy składnik diety prozdrowotnej. Od pewnego czasu zaliczane są do grona superowoców (super fruits), które charakteryzują się udowodnioną, wysoką aktywnością biologiczną. Należy jednak pamiętać, że mimo licznych zalet, jagody goji mają także wady. Kobiety w ciąży oraz karmiące powinny wystrzegać się diety, w której obecne są te owoce, ze względu na zawartość betainy. Warto również wspomnieć, że odnotowano przypadki reakcji alergicznych oraz interakcji składników goji z lekami przeciwzakrzepowymi.


                                       
                          MŁODY JĘCZMIEŃ



Wabi konsumentów bogatym składem i właściwościami. Wśród nich można wymienić między innymi silne własności oczyszczające organizm, jednocześnie usprawniające pracę układu pokarmowego i wspomagające układ odpornościowy, dodatkowo opóźnia procesy starzenia. Czy producenci preparatów, które mają w składzie młody jęczmień nie reklamują go na wyrost? Może w rzeczywistości jednak okaże się panaceum na nasze przypadłości?

Młody jęczmień nie może być uprawiany wszędzie, ponieważ najlepiej rośnie na glebach usypanych w pobliżu dawnych, wyschniętych jezior słodkowodnych. Do jego uprawy nie stosuje się żadnych sztucznych nawozów, podlewa się go wodą mineralną pozyskaną z podziemnych źródeł. To wszystko pokazuje, że młody jęczmień uprawiany jest organicznie i nie zawiera jakichkolwiek sztucznych substancji. Jego siedmiodniowe łodyżki są ścinane, płukane i poddawane dalszej obróbce.

Z informacji ogólnodostępnych można wnioskować, że swoje początki miał na Bliskim Wschodzie już w VII w. p. n. e. Jego genom jednak został rozszyfrowany dopiero w październiku 2012 r. przez brytyjskich naukowców.

Nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje niezbędnych aminokwasów, których sam nie wyprodukuje, ale na szczęście zawarte są w zielonym jęczmieniu. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym, przeciwwirusowym i przeciwnowotworowym wspomaga leczenie trądziku i wszelkich owrzodzeń. Dodatkowo osłabia bóle stawów, bóle żołądka i różnego rodzaju stany zapalne. Obecność wspomnianego już chlorofilu działa odkwaszająco na nasz organizm, regulując tym samym równowagę kwasowo-zasadową

Rozgłos jaki uzyskał w postaci wspaniałego środka wspomagającego odchudzanie zawdzięcza bogactwu rozpuszczalnego błonnika pokarmowego odpowiadającego za zwiększenie metabolizmu tłuszczu obecnego w organizmie. Ponadto sprawia, że stężenie cholesterolu we krwi maleje, a dzięki cząstkom błonnika, które nie ulegają rozpuszczeniu działa pozytywnie na układ pokarmowy, jednocześnie obniżając ryzyko nowotworu jelita grubego.

Zielony jęczmień stosowany jest również w profilaktyce oraz leczeniu chorób serca, nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, hipercholesterolemii czy bezsenności.

Dzięki właściwościom oczyszczającym przyczynia się do usuwania toksyn pozostałych w organizmie po lekach, a także likwiduje część karcynogenów. Wpływa leczniczo na próchnicę zębów oraz choroby dziąseł.

Przeciwdziała bólom gardła, zapaleniom czy owrzodzeniom błony śluzowej żołądka oraz jelit, działa przeciwzapalnie i łagodzi objawy chorób skóry, stawów i trzustki.

Wpływa odmładzająco na nasz organizm, a zawdzięcza to korzystnej regeneracji tkanek oraz odbudowie krwi. Znajdujący się w jego składzie chlorofil tworzy barierę obronną przed chorobotwórczym promieniowaniem, przy tym również promieniowaniem elektromagnetycznym. Wątroba dzięki niemu znacznie lepiej pracuje, a także rośnie produkcja enzymów odpowiadających za  produkcję witamin A, E, K.



                                             SPIRULINA 



To rodzaj niebiesko – zielonych, mikroskopijnych alg z grupy sinic. Są one bardzo bogatym źródłem pełnowartościowego białka, jak również łatwo przyswajalnych dla organizmu witamin, głównie witamin z grupy B, ale także witaminy  A, D, E, K oraz beta-karotenu. Produkt ten zawiera tak zwaną immulinę, związek poprawiający naszą odporność. Co jeszcze kryje w sobie tajemnicza spirulina? 
Spirulina ma w sobie witaminę B12, żelazo, czyli składniki odżywcze występujące głównie w produktach zwierzęcych (B12 występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego). Stymuluje ona proces tworzenia się krwi, sprzyja naprawie uszkodzeń DNA.  Szczególnie weganie i osoby z anemią powinny włączyć ją do swojej diety.

Spirulina posiada wiele zbawiennych działań na organizm ludzki. Znajdujące się w spirulinie barwniki, nie tylko pomagają w oczyszczaniu organizmu z toksyn, ale także wspomagają przemiany metaboliczne i procesy trawienne. Spirulina to silny antyoksydant, który pomaga wzmocnić system immunologiczny i znakomicie sprawdza się w profilaktyce nowotworowej. 

Systematyczne spożywanie spiruliny przyspiesza proces przemiany materii, jednocześnie zmniejszając tendencję do gromadzenia nadprogramowych kilogramów.  W czasie choroby i rekonwalescencji, duża zawartość składników odżywczych z spiruliny pozwala szybciej powrócić do zdrowia. Spirulina możne być stosować u osób z wrzodami żołądka, jej właściwości pozwalą zniwelować objawy choroby.  Jest ona idealną odżywką dla sportowców, wspomaga procesy energetyczne i regenerację po wysiłku. Wzmacnia ona skórę, włosy i paznokcie. Spirulina pomaga obniżyć poziom cukru i trójglicerydów we krwi. 

Produkt ten znalazł także zastosowanie w kosmetyce. Istnieje mnóstwo kosmetyków ze spiruliną. Kosmetyki te przeznaczone są głównie dla osób borykającym się ze zmianami skórnymi, takimi jak trądzik, kurzajki, czy opryszczka.

Jako suplement diety jest zazwyczaj polecana osobom osłabionym, stosującym diety redukcyjne czy też osobom z niedoborami żelaza. Jest również dobrym rozwiązaniem dla osób, palących papierosy, czy też przyjmujących na stałe leki. Albowiem działa ona detoksykująco na organizm. Właściwość odtruwająca, jak również możliwości ochronne spiruliny przed marskością wątroby i jej uszkodzeniami, wspomogą również osoby nadużywające alkoholu. 


Spirulina, posiadając wszystkie ważne składniki, potrzebne do tworzenia łańcucha hemoglobinowego, będzie idealna dla osób cierpiących na niedobory żelaza i z łatwością wspomoże ona leczenie anemii. Jako że stanowi bardzo dobre źródło pełnowartościowego białka, powinni sięgać po nią wegetarianie. Spirulina zmniejsza negatywne oddziaływanie środowiska, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia. Osobą, które walczą z nadwagą ułatwi stosowanie diety, ponieważ posiada fenyloalaninę, która wpływa na zmniejszenie apetytu. 

Nie powinno się podawać spiruliny dzieciom. Nie przeprowadzono pod tym kątem badań i lekarze nie znając bezpiecznej dla nich dawki, wolą nie ryzykować. Spirulina nie powinna być podawana  kobietom w ciąży i  karmiący piersią. Podobnie jest w przypadku osób cierpiących na fenyloketonurię, niepozwalającą im trawić fenyloalaniny, która jest obecna w spirulinie. 

Pomimo, że badanie nie pokazały możliwości przedawkowania spiruliny czy związanych z jej zażywaniem skutków ubocznych, trzeba jak najbardziej uważać z jej stosowaniem. Jeśli jednak będziemy ją spożywać z rozwagą, z pewnością przyniesie nam wiele korzyści, w postaci wzmocnienia organizmu oraz utraty zbędnych kilogramów.


                         QUINOA - KOMOSA RYŻOWA



Komosa ryżowa, inaczej ryż peruwiański lub quinoa, to odmiana pseudozboża. Zalicza się ją do jednych z najzdrowszych produktów zbożowych. Zobacz co zawiera i włącz ją na stałe do swojej diety!

Komosa ryżowa tak samo jak różne gatunki kasz czy amarantus świetnie sprawdza się jako baza lub dodatek do pełnowartościowych dań. Jej bogaty w cenne składniki odżywcze skład z pewnością przypadnie Wam do gustu. Komosa ryżowa inaczej quinoa zawiera:

bogate w aminokwasy białko w tym aminokwasy egzogenne lizynę, metioninę, treoninę, co wyróżnia ją na tle innych roślinnych źródeł białek; 
tłuszcze nienasycone: linolenowy, linolowy, oleinowy; 
błonnik – największa ilość spośród innych popularnych zbóż; 
dużą ilość fosforu i potasu; 
spośród witamin najwięcej jest witaminy A, C, E; 
kwasy fenolowe i flawonoidy.

Ponadto komosa ryżowa zawiera niewielką ilość glukozy i fruktozy. 100 g ugotowanej komosy ryżowej dostarcza jedynie 120 kcal! To produkt wprost idealny dla osób odchudzających się i dbających o zdrowie. Na sam koniec warto wspomnieć, że komosa nie zawiera glutenu, więc spokojnie może być włączona do diety bezglutenowej. 

Jak widzisz opisane produkty są bardzo wartościowe. Nie można im zarzucić braku dobroczynnych składników i pozytywnego wpływu na zdrowie. Czy jednak warto przepłacać? Może te cudowne produkty zastąpić polskimi odpowiednikami? O tym w kolejnych postach :)

źródło- bonavita.pl, zdrowe-odzywianie.info, celestialhealing.net, well-beingsecrets.com 

czwartek, 19 stycznia 2017

COŚ NA WZMOCNIENIE ODPORNOŚCI :)


Moi drodzy, zima a raczej zbliżające się przedwiośnie, to pora, która nie służy naszemu zdrowiu. Jesteśmy osłabieni po zimie. Często wówczas pojawiają się infekcje lub, co gorsze, poważniejsze choroby. Szczególnie nasze dzieci narażone są na infekcje. Co zrobić, aby mniej chorować, aby wzmocnić organizm do walki z wirusami? Oczywiście zadbać o prawidłowe odżywianie. Dobre produkty spożywcze, nie zawsze, oczywiście obronią nas przed chorobą, ale istnieje duża szansa, że skrócą czas przeziębienia i wzmocnią organizm.
Wiecie, jaką wagę przywiązuję do zdrowego odżywiania. Staram się, jak mogę ograniczać cukier w diecie moich dzieci (mam nadzieję, że kiedyś mi za to podziękują, bo na razie nie chcą współpracować), konserwanty, sztuczne substancje i aromaty. Chcę aby jadły dobrze, były zdrowe i szczęśliwe.
Tak, tak- człowiek, który odpowiednio je ma mnóstwo energii a co za tym idzie, pozytywne nastawienie do życia i świata. Mówiąc najogólniej- jest szczęśliwszy.

Dziś przygotowałam specjalnie dla Was, propozycję trzech napojów. Każdy inny, każdy zawiera mnóstwo witamin, każdy smaczny.
Proponuję zielony sok, czerwony koktajl i pomarańczowy mus. Dla każdego coś dobrego.



Zaczynam od ZIELONY SOK ALA SHREK. 

SKŁADNIKI:
- 2 garście jarmużu
- jedna pomarańcza
- twarde jabłko
- łodyga selera naciowego

Jarmuż umyj pod bieżącą wodą. Pomarańczę obierz ze skórki. Jabłko i selera pokrój na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki przeciśnij przez wyciskarkę lub sokowirówkę. Uzyskasz piękny zielony sok. Bardzo smaczny i zdrowy.

Na szczególną uwagę zasługuje jarmuż- odmiana kapusty. Te postrzępione listki są dobrym źródłem białka, błonnika i witamin. Znajdziemy w nich witaminy A, K, C oraz składniki mineralne- wapń i potas. 
Jarmuż jest bogaty w karetonoidy- beta-karoten, luteinę, zeaksantynę. Są to przeciwutleniacze, które odpowiadają za hamowanie szkodliwych procesów oksydacyjnych, a dzięki temu mogą zapobiegać rozwojowi wielu nowotworów.
Natomiast luteina i zeaksantyna zapobiegają zwyrodnieniu plamki żółtej.
Jest również cennym źródłem sulforafanu, związku o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym.
To chyba wystarczające powody, by sięgać po to warzywo.


CZERWONY KOKTAJL

SKŁADNIKI:
- 200 ml kefiru lub jogurtu
- czerwony grejpfrut
- garść mrożonych malin
- sok z buraka ( w zależności jak intensywny chcemy kolor, tyle dodajemy- wg. uznania).
Składniki zmiksuj blenderem i gotowe :)

Skupię się na grejpfrucie- o tej porze roku najlepszym. Soczysty, pachnący, pyszny. Nie wyobrażam sobie zimy bez tego owocu. Poza smakiem ma oczywiście mnóstwo wartości zdrowotnych.
W grejpfrutach znaleźć można minerały i witaminy takie jak: witamina C, B, E, beta-karoten, błonnik, kwas foliowy, likopen, wapń, potas, żelazo, magnez, fosfor, cynk, fluor i mangan. Sporo tego :)
Szczególnie właśnie czerwone odmiany grejpfrutów są bogate w likopen. Badania wykazały, że likopen chroni przed uszkodzeniem skóry pod wpływem promieniowania UV oraz zapewnia ochronę przed rakiem prostaty. Generalnie czerwone grejpfruty są zdrowsze niż np. żółte, gdyż mają więcej zdrowych antyoksydantów, m.in. antocyjanów i flawonoidów.
Grejpfruty oczyszczają wątrobę. Jeśli Twoje dziecko ma podwyższone próby wątrobowe warto o diety włączyć te owoce.
Postaw zimą na grejpfruty !!!



POMARAŃCZOWY MUS 

SKŁADNIKI:
- mango
- banan
- 3 plastry świeżego ananasa

Owoce obierz ze skóry i zmiksuj na gładki mus. Polecam- dzieci za nim przepadają :)


Coraz większą popularność zyskuje mango. Owoc uniwersalny. Doskonały do deserów, dań chińskich czy koktajli. Lubimy go bo jest słodkie, delikatne w smaku. Jednak warto wspomnieć również o jego zdrowotnych właściwościach :)

Mango to bogate źródło witaminy C oraz witamin z grupy B, które wzmacniają układ nerwowy i odpornościowy. Z kolei witamina A i E korzystnie wpływa na skórę i wzrok.  Owoc ten jest również bogaty w składniki mineralne, m.in. potas, miedź i magnez. 
Mango nazywa się “owocem młodości” z powodu swoich właściwości przeciwutleniających. Wynika to z zawartości związków beta-karotenu, który chroni przed działaniem promieni UV. Ponadto mango hamuje rozwój nowotworów (głównie raka piersi i okrężnicy) oraz łagodzi stany zapalne. Jest również bardzo odżywcze, przez co zaleca się jedzenie mango osobom osłabionym lub wracającym do zdrowia.

Jak widzisz mango to bardzo wartościowy owoc, po który warto sięgać.

Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Ci do gustu i pozwolą wzmocnić odporność. Smacznego :)


zdjęcie: tesco.pl

niedziela, 15 stycznia 2017

ASPARTAM- WARTO GO UŻYWAĆ?


Wiele osób które są na diecie, czy chcą zdrowo się odżywiać rezygnują z cukru na rzecz słodzików. Jednym z najpopularniejszych jest aspartam, dodawany do produktów light- słodyczy, soków, napojów. Czy ten niepozorny słodzik jest dla nas dobry?

Wielka kariera, jaką zrobił ten związek w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym zawdzięcza swoim właściwościom chemicznym – jest 200-krotnie słodszy od królującej na naszych stołach sacharozy, a przy tym niemal bezkaloryczny. Czy jednak powszechność stosowania aspartamu wynika z troski producentów żywności o nasze zdrowie czy raczej z prostego rachunku ekonomicznego? W końcu co do powiedzenia na temat aspartamu ma medycyna oparta na faktach?

Aspartam | Jak dokonano jego odkrycia?
Aspartam, a dokładniej ester metylowy L-asparagino-fenyloalaniny, odkryty został przez przypadek w grudniu 1965 r. przez amerykańskiego chemika Jamesa Schlattera. Naukowiec prowadził badania nad związkami potencjalnie skutecznymi w leczeniu czyraków.
Podczas jednego z etapów syntezy – krystalizacji pewnych pochodnych z etanolu, półprodukt dostał się na palce, a stamtąd do ust naukowca – dzięki czemu świat odkrył nieziemską słodycz aspartamu.
W 1974 r. związek ten został zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Leków i Żywności (FDA) początkowo jako środek słodzący pastylek do ssania i gum do żucia, by kilka lat później zostać uznanym za środek całkowicie bezpieczny dla zdrowia!

Aspartam | Kontrowersyjne wyniki badań

Wprowadzenie do obrotu aspartamu nie obyło się bez licznych skandali i kontrowersji. W wyniku badań polegających na podawaniu mleka z aspartamem siedmiu małpom – jedna z nich zmarła, a w przypadku pięciu stwierdzono objawy epilepsji i utraty świadomości. Kolejne badania prowadzone już na myszach przynosiły niepokojące wnioski o potencjalnej neurotoksyczności tego związku. Kilku naukowców złożyło w tamtym czasie oficjalny protest wskazując na związek między spożywaniem aspartamu a dużym ryzykiem uszkodzenia mózgu u dzieci.

Aspartam i jego działanie na nasz organizm

Współcześnie największe kontrowersje wzbudzają produkty przemian aspartamu w organizmie człowieka. Po spożyciu związek ten ulega przemianie w kwas asparaginowy, fenyloalaninę i metanol. Następnie metanol w toku przemian metabolicznych ulega dalszemu utlenieniu do toksycznego formaldehydu i kwasu mrówkowego.
Z jego udziałem zachodzą bowiem procesy wolnorodnikowe, które niszczą komórki ludzkiego ustroju. Szeroko zakrojone metanalizy nie potwierdziły jednoznacznie mechanizmu karcynogennego u ludzi, wykazano jednak taką aktywność u zwierząt doświadczalnych, u których zanotowano większe ryzyko wystąpienia chłoniaków, białaczek, nowotworów pęcherza moczowego oraz moczowodu.
W jednym z badań codziennie przez okres kilku tygodni podawano myszom podskórnie aspartam, a następnie były one umieszczane w dużym, okrągłym basenie, w którym w określonym i stałym miejscu znajdowała się ukryta platforma. Regularne wstrzykiwanie myszom aspartamu spowodowało znaczne osłabienie procesów poznawczych oraz problemy z pamięcią objawiających się utrudnionym lokalizowaniem platformy ucieczki.
Sekcje pośmiertne tkanki mózgowej ww. myszy wykazały również wzrost enzymów stresu oksydacyjnego i tlenku azotu w neuronach mózgu wraz ze spadkiem glutationu i glukozy, co potwierdzało neurotoksyczność badanego związku.

Gdzie znajdziemy aspartam?

Wszędzie tam, gdzie naszą podświadomość kusić będą napisy „bez cukru”, „light” i „tylko dwie kalorie”.
Niestety słodziki (oprócz asprtamu – acesulfam, sukraloza, cyklaminian i sacharynę) znajdziemy również w produktach dostępnych na aptecznych półkach. Poszukując idealnego syropu, tabletek do ssania czy płynu do płukania ust odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie czy „z dwojga złego” cukier nie jest pewniejszym wyborem od syntetycznych słodzików.
Cukrowych oszczędności w żywieniu naszej rodziny szukajmy więc raczej w codziennych posiłkach, napojach i słodyczach, a nie w stosowanych w czasie wyższej konieczności lekach i suplementach diety.

Słodziki półsyntetyczne – zdrowsze niż aspartam?

Za sprawą poszukiwania zdrowszych odmian słodzików (również przez diabetyków) coraz większą popularność zyskują słodziki półsyntetyczne – glikozydy stewiolowe i ksylitol.
Sięgają po nie coraz częściej osoby otyłe pragnące kontrolować swoją wagę. Wymownych wniosków dostarcza badanie ankietowe z 1986 r. z udziałem kobiet w wieku 50-69 lat. Po skontrolowaniu początkowej masy ciała wyodrębniono dwie grupy – pierwszą spożywającą substancje słodzące i drugą, w której dieta oparta była na sacharozie. Zmiany masy różniły się o mniej niż 0,5 kg na niekorzyść drugiej grupy kobiet.
Ta hipoteza wygenerowała ożywioną dyskusję, w wyniku zasugerowano, że słodziki poprzez swoją nisko-kaloryczność nasilają poczucie głodu i wywołują pragnienie słodyczy.
Można stwierdzić więc, że zastosowanie substancji intensywnie słodzących w żywności i napojach może prowadzić do redukcji masy ciała, zwłaszcza u osób z nadwagą. Powinno być ono jednak połączone z regularną aktywnością fizyczną i zdrowym stylem życia, gdyż tych elementów nie da się zastąpić niczym innym.
Zanim więc po raz kolejny sięgniesz po sok light lub "chińską" zupkę zastanów się czy warto?

źródło: radioklinika.pl
zdjęcia: rokokoposten.dk, olasayvan.net, diaet-ratgeber.de

niedziela, 8 stycznia 2017

CZY CUKIER SPRZYJA ROZWOJOWI RAKA?




To, że dieta ma ogromne znaczenia w powstawaniu i rozwoju niektórych nowotworów wiemy wszyscy.
Prawidłowe odżywianie zmniejsza ryzyko zachorowania, a złe nawyki żywieniowe znacznie to ryzyko zwiększają. Jednym z elementów diety mających wpływ na rozwój nowotworów jest cukier, a nawet według niektórych naukowców jest on najgroźniejszym spośród bardzo wielu spożywanych codziennie produktów, które sprzyjają rozwojowi choroby nowotworowej.


Cukier a powstawanie i rozwój nowotworów
Komórki nowotworowe żywią się cukrem. Takie odkrycie przyniosło niemieckiemu biochemikowi Otto Heinrichowi Warburgowi Nagrodę Nobla w 1931 roku. Glukoza jest źródłem energii dla wszystkich komórek naszego organizmu, ale komórki nowotworowe potrafią wykorzystywać ją dużo wydajniej niż komórki prawidłowe. Komórki nowotworowe „łapczywie pochłaniają” glukozę obecną we krwi, ponieważ mają więcej transporterów glukozy, a dodatkowo są w stanie uzyskać z niej aż 124 razy więcej energii niż komórki prawidłowe. Fakt, że komórki nowotworowe „lubią” cukier wykorzystuje się nawet w diagnozowaniu umiejscowienia ognisk nowotworowych z wykorzystaniem tzw. metody PET czyli pozytonowej tomografii emisyjnej.
Zależność między cukrem a chorobami nowotworowymi wynika z trzech czynników: hiperglikemii, hiperinsulinemii i przewlekłego stanu zapalnego, który jest wynikiem dwóch poprzednich procesów. Dlatego też ryzyko nowotworów znacznie wzrasta u osób z cukrzycą typu 2.
Hiperglikemia a nowotwory
Hiperglikemia, czyli zwiększone stężenie glukozy we krwi powyżej wartości przyjętych za prawidłowe, sprzyja rozwojowi komórek nowotworowych. Hiperglikemia występuje u osób chorych na cukrzycę, osób z insulinoopornością oraz w stanie przedcukrzycowym. Może być również konsekwencją spożywania produktów o wysokim indeksie glikemicznym, czyli przede wszystkim produktów bogatych w cukier i produktów zawierających białą, oczyszczoną mąkę. Gdy w organizmie jest nadmierna ilość glukozy, łączy się ona z białkami i tłuszczami budującymi nasz organizm oraz DNA – jest to tzw. proces glikacji. Prowadzi to do ich uszkodzenia, uniemożliwia im prawidłowe funkcjonowanie i nasila stres oksydacyjny w organizmie, a te procesy z kolei sprzyjają powstawaniu nowotworów.
W sytuacji podwyższonego poziomu cukru we krwi zwiększa się aktywność enzymu tzw. kinazy białkowej C (PKC), co prowadzi do zwiększenia częstości mutacji, które zapoczątkowują proces powstawania nowotworów. Hiperglikemia nasila również stres oksydacyjny w organizmie, czyli gromadzi się w nim więcej wolnych rodników niż organizm jest w stanie usunąć. Wolne rodniki uszkadzają elementy komórek w tym materiał genetyczny czyli powstają mutacje.
„Normalne” komórki namnażają się w określony sposób i w określonym celu, a w przeciwieństwie do nich komórki nowotworowe dzielą się w sposób całkowicie niekontrolowany. Ta utrata kontroli polega z jednej strony na nadmiernym namnażaniu się komórek, z drugiej hamowaniu obumierania nieprawidłowych komórek. Odpowiedzialne są za to pewne czynniki, które z kolei pośrednio pobudzane są przez cukier. Mianowicie, jednym z takich czynników jest tzw. kinaza Akt, którą aktywuje insulina, a duże ilości insuliny produkowane są w odpowiedzi na wysokie stężenie cukru we krwi. Gdy stężenie insuliny we krwi przekracza wartości prawidłowe mówimy o hiperinsulinemii. Kinaza Akt hamuje obumieranie komórek nowotworowych i jest dodatkowo odpowiedzialna za powstawanie przerzutów. Innym czynnikiem jest transformujący czynnik wzrostu (TGF-ß), który z kolei odpowiada za nadmierne namnażanie komórek nowotworowych.
Hiperglikemia przyczynia się również do rozwoju naczyń krwionośnych w obrębie guza nowotworowego, co ułatwia dostarczanie składników odżywczych potrzebnych do rozwoju guza i przyspiesza jego wzrost. Dzieje się tak dlatego, że zbyt wysokie stężenie cukru we krwi pobudza czynniki odpowiedzialne za powstawanie drobnych naczyń krwionośnych tzw. śródbłonkowy czynnik wzrostu naczyń (VEGF) oraz wspomniany już czynnik TGF-ß. Z kolei powstanie naczyń krwionośnych w obrębie nowotworu umożliwia komórkom nowotworowym wędrówkę po całym organizmie i tworzenie przerzutów.
Cukier a rak trzustki
W przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonym badaniu obejmującym bardzo dużą grupę prawie 150 tysięcy osób zaobserwowano, że osoby spożywające dietę o wysokim ładunku glikemicznym, bogatą w łatwoprzyswajalne węglowodany i sacharozę, miały większe ryzyko zachorowania na raka trzustki. W innym badaniu z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka trzustki wiązało się wysokie spożycie fruktozy (powyżej 18,4 g fruktozy na każde 1000 kcal dziennie). Badanie Nurses’ Health Study (NHS) potwierdziło negatywny wpływ spożycia cukru na rozwój nowotworu trzustki. Ryzyko zachorowania było większe już przy spożyciu zaledwie 3 szklanek słodzonych napojów tygodniowo i wzrastało o 5% wraz z każdą dodatkową szklanką. Co ciekawe, w przypadku napojów typu cola na rozwój nowotworów ma wpływ nie tylko cukier ale także używany do ich barwienia karmel, który jest bogaty w tzw. końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGE) przyczyniające się do powstawania insulinooporności. Z kolei w badaniu przeprowadzonym w Chinach ryzyko zachorowania na raka trzustki było o 85% większe u osób spożywających przynajmniej 2 szklanki tygodniowo napojów słodzonych cukrem niż u osób, które tych napojów nie piły. W badaniu przeprowadzonym w Szwecji w grupie prawie 78 tysięcy osób trwającym 8 lat również obserwowano wzrost ryzyka raka trzustki wraz ze wzrostem spożycia cukru jako dodatku do kawy czy herbaty oraz jako składnika napojów, przetworów owocowych, słodyczy.

                                     Cukier a rak jelita grubego


Dieta bogata w cukry proste i dostarczająca mało węglowodanów złożonych i błonnika pokarmowego wiąże się z większym ryzykiem raka jelita grubego. Potwierdza to wiele badań, w tym badanie z 1997 roku z udziałem prawie 4,5 tysiąca osób. Naukowcy zaobserwowali w nim, że wysokie spożycie sacharozy i wysoki indeks glikemiczny diety wiązały się z podwyższonym ryzykiem raka jelita grubego nawet o 176%. We wspomnianym już amerykańskim badaniu NHS zaobserwowano większe ryzyko raka jelita grubego wraz ze wzrostem ładunku glikemicznego diety i większym spożyciem sacharozy i fruktozy ale tylko w przypadku mężczyzn. Ryzyko to było większe o 32-37%. Jednakże w innym amerykańskim badaniu prowadzonym tylko z udziałem kobiet stwierdzono, że spożywanie przez nie diety o wysokim ładunku glikemicznym wiązało się z prawie 3-krotnie większym ryzykiem raka jelita grubego. Z kolei badanie przeprowadzone we Włoszech wykazało, że zarówno kobiety jak i mężczyźni stosujący dietę o wysokim indeksie i ładunku glikemicznym prawie 2 razy częściej zapadali na nowotwór jelita grubego.


Warto postarać się mniej słodzić, pić mniej słodkich napojów a drożdżówki lepiej zamienić na pełnoziarnistą bułkę z warzywami.
źródło: szczesliwibezcukru.pl