niedziela, 31 stycznia 2016

SŁODKOŚCI NA TŁUSTY CZWARTEK

Tłusty czwartek zbliża się wielkimi krokami. W tym dniu nawet wiecznie odchudzający się czy zagorzali przeciwnicy słodkości pewnie sięgną po pączka. Przecież to tradycja. Kto nie zje pączka w tłusty czwartek tego będzie prześladował pech przez cały rok. Jak tu się nie skusić.
Sprawa trochę się komplikuje kiedy dziecko ma wysokie próby wątrobowe i pączek ociekający tłuszczem raczej nie wchodzi w grę. I dobrze, bo ja mam świetne rozwiązanie dla wszystkich, którzy z różnych powodów po pączka sięgnąć nie mogą lub nie chcą.
Proponuję delikatne rogaliki. Rozpływające się w ustach i bardzo smaczne. Na dodatek pieczone.
Rogaliki te, pierwszy raz jadłam u koleżanki. Powiem tylko, że znikały w tempie błyskawicy z talerza. Ja oczywiście przepis nieco zmodyfikowałam na potrzeby naszych dzieci, ale rogaliki są równie smaczne.
Mam nadzieję że skusicie się na takie pyszności.



W ten jeden dzień bez wyrzutów sumienia możesz się obżerać do woli. Po co jednak jeść coś tłustego skoro można coś lżejszego.

SKŁADNIKI:
- 200 g masła
- 3 szklanki mąki pszennej ( ja używam pół na pół z pełnoziarnistą pszenną)
- 50 g drożdży świeżych
- łyżka cukru pudru
- 200 ml kefiru lub gęstego jogurtu np. greckiego
- laska wanilii (nie koniecznie)

Z dwóch łyżek mąki, drożdży i cukru zrób zaczyn. Pozostaw w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Masło posiekaj z mąką. Ciasto powinno przypominać kruszonkę. Dodaj wyrośnięty zaczyn, wanilię i kefir. Zagnieć szybko ciasto, zawiń w folię i zostaw na noc w lodówce.
Następnego dnia wyjmij ciasto z lodówki, zagnieć. Rozwałkuj koło o grubości ok. 4 mm. Jako nadzienie możesz użyć twarożku, ulubionego dżemu lub domowej nutelli (przepis tutaj). 

Piecz w 190 st.C przez 15-20 min, aż rogaliki będą lekko rumiane.
Z podanej ilości ciasta wyjdzie ok. 40 rogalików.





Moje rogaliki piekłam z dżemem z czarnej porzeczki i podawałam z czerwonymi porzeczkami (wersja letnie). Zimą rogaliki będą genialne z waniliowym serkiem i musem z mango. Choć tak naprawdę, same w sobie są pyszne. Nie potrzebują dodatków.

POLECAM !!!

A dla tych, którzy jednak pączka nie potrafią sobie odmówić, nieco inna wersja. Zamiast smażenia, proponuję upiec. Do ciasta dodatkowo dorzucić bakalie a wierzch posypać kruszonką. Wyjdzie coś pomiędzy pączkiem a drożdżową babeczką. To "coś" jest naprawdę smaczne :) Nie dość że mniej kaloryczne to jeszcze z korzyścią dla wątroby.

SKŁADNIKI:
- 3 szklanki mąki (również możesz połączyć pszenną z pełnoziarnistą)
- szklanka mleka
- 3 łyżki cukru (możesz dodać brązowy lub miód lub inną, ulubioną substancje słodzącą)
- 3 łyżki oleju
- 50 g drożdży świeżych
- 2 jajka
- szczypta soli
- skórka pomarańczowa
- rodzynki lub żurawina- 3 łyżki
- orzechy włoskie posiekani- 3 łyżki


Podgrzej mleko. Powinno być ciepłe, ale nie gorące. Zrób zaczyn z mleka, połowy szklanki mąki i drożdży. Zostaw w ciepłym miejscu do wyrośnięcia ok. 30 min. 
Resztę mąki połącz z cukrem, solą, olejem, jajkami, skórką pomarańczową, rodzynkami i orzechami. Dodaj wyrośnięty zaczyn i wszystko wyrób na elastyczne ciasto. Najlepiej w robocie kuchennym, ale ręcznie też oczywiście można. Zostaw ciasto do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość. 
Nakładaj do formy do pieczenia mufinek. Dodatkowo możesz posypać kruszonką zrobioną z masła, cukru i płatków owsianych.
Piecz w piekarniku nagrzanym do 190 st.C ok. 20 min. aż babeczki wyrosną i zrobią się lekko rumiane.


                   Moje babeczki dodatkowo posypane preparowanym amarantusem.


Takie babeczko-pączki są zdecydowanie zdrowsze od tradycyjnych pączków a w smaku pyszne:) Spróbuj. 

Jeśli masz problemy z wątroba do wypieków dodaj po łyżce zmielonego ostropestu plamistego- świetnie się sprawdza przy problemach z wątrobą.

czwartek, 28 stycznia 2016

SUPLEMENTACJA PODCZAS LECZENIA ONKOLOGICZNEGO

Kiedy dowiadujesz się, że twoje dziecko jest poważnie chore, chcesz zrobić co w twojej mocy aby mu pomóc. Zewsząd słuchasz rad i stosujesz metody, nie zawsze sprawdzone i skuteczne. Doskonale to rozumie. Też tak robiłam. Każdy rodzić postępuje podobnie, każdy rodzić pragnie tylko jednego...zdrowia dla swojego dziecka. Każdy z nas mógłby zejść do piekieł by tylko uzdrowić dziecko. Rodzić w obliczu choroby staje się nieobliczalny. 

Jedną z najprostszych metod wspomagania leczenia jest stosowanie suplementacji i "leków" alternatywnych. Tutaj pisałam o alternatywnych metodach leczenia. Jeśli Twoje dziecko jest w trakcie leczenia to z pewnością zdążyłeś już poczytać o amigdalinie, leczeniu sodą oczyszczoną czy witaminą C. Takich alternatywnych metod leczenia jest mnóstwo.

W oparciu o swoje doświadczenia mogę powiedzieć tylko jedno. Nie stosuj suplementów na własną rękę. Zawsze skonsultuj się z lekarzem prowadzącym. Nawet niewinnie wyglądająca witamina C może przynieść więcej szkody niż pożytku. Zbyt duże dawki tej witaminy mogą być szkodliwe dla układu moczowego (przedawkowanie może prowadzić do kamicy układu moczowego). Poza tym niektóre suplementy wchodzą w interakcje z lekami stosowanymi podczas chemioterapii co może powodować słabsze wchłanianie leków.
Jeśli podczas badań okaże się, iż dziecko ma niedobory jakiś witamin lekarz z pewnością wówczas dopiero zaleci suplementację.




Podczas leczenia możesz wprowadzić zioła. Napar z pokrzywy, nagietka czy krwawnika to powszechnie stosowane zioła w medycynie naturalnej. Jedna szklanka dziennie nie zaszkodzi, ale i nie wpłynie znacząco na poprawę leczenia. Pamiętaj jedynie aby nie stosować więcej niż jedną szklankę dziennie. 

Zamiast tabletek wprowadź urozmaiconą dietę. Oczywiście podczas choroby nowotworowej jest wiele etapów leczenia. Czasami dziecko pochłania posiłki jak smok- efekt sterydów, czasami nawet nie chce spojrzeć na jedzenie. Jednak witaminy w naturalnej postaci wchłaniają się dużo lepiej niż suplementy.
O diecie podczas leczenia pisałam nie raz. Powtórzę tylko, że jeśli nie jesteś pewien co podać dziecku zawsze skonsultuj się z lekarzem lub szpitalnym dietetykiem. Jeśli trzeba będzie dietetyk skomponuje odpowiednią dietę.
Pamiętaj również, że dobrze zbilansowana dieta może pomóc w leczeniu ale nigdy tego leczenia nie zastąpi. Póki co, nie ma diety leczącej raka- niestety.
Co prawda możesz stosować dietę antynowotworową, bogatą w zielone warzywa, kwasy omega-3, zieloną herbatę czy witaminę D, jednak gdy choroba została już rozpoznana nie cofniesz jej dietą.




Podczas leczenia nie ma sensu stosować witamin, szamponów czy odżywek na porost włosów. Włosy nie wypadają z powodu braku witamin lecz z powodu uszkodzenia mieszka włosowego przez leki cytostatyczne. 

WITAMINY I SKŁADNIKI MINERALNE OBNIŻAJĄCE RYZYKO ZACHOROWANIA NA NOWOTWÓR:



Witamina C – witamina ta jest silnym antyoksydantem, dzięki czemu przeciwdziała powstawaniu nowotworów złośliwych w organizmie. Może hamować powstawanie substancji rakotwórczych m.in. nitrozoamin, występujących w żywności konserwowanej azotynami. Zwiększa odporność komórkową. Neutralizuje wolne rodniki, uszkadzające materiał genetyczny. Spożywanie warzyw i owoców bogatych w witaminę C ma korzystny wpływ na zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jamy ustnej, gardła, przełyku, żołądka, płuc i jelita grubego.
Witamina E – potencjał przeciwutleniający witaminy E polega przede wszystkim na inaktywowaniu wolnych rodników oraz ochronie przed utlenianiem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Witamina E odgrywa istotną rolę w stabilizacji błon komórkowych. Ma zdolność hamowania szkodliwego działania nitrozoamin, dzięki czemu może zapobiegać rakowi żołądka. Obserwowano obniżenie ryzyka rozwoju raka prostaty przez witaminę E u palaczy.
Witamina D – liczne funkcje fizjologiczne witaminy D sprawiają, że może ona odgrywać rolę ochronną w stosunku do nowotworów złośliwych. Przede wszystkim stymuluje syntezę białka wiążącego wapń, dzięki czemu zwiększa absorbcję tego składnika w jelicie. Ma zdolność hamowania namnażania komórek, a także regulacji ich wzrostu i różnicowania. Zaobserwowano modulujący wpływ witaminy D na działanie układu immunologicznego. Ochronne działanie dotyczy w szczególności nowotworów prostaty, jelita grubego, sutka, płuc, czerniaka i białaczki.
Kwas foliowy i witamina B12 – kwas foliowy jest niezbędny w organizmie człowieka w procesach metylacji, w tym również DNA. Proces metylacji DNA powoduje zmniejszenie ekspresji genów, a zaburzenia tego procesu mogą powodować utratę kontroli nad protoonkogenami. Niedobór witaminy B12 powoduje natomiast, że kwas foliowy wykorzystywany jest do syntezy tyminy i metioniny, co skutkuje wzrostem uszkodzeń DNA.
Karotenoidy – do grupy karotenoidów o właściwościach antyoksydacyjnych zalicza się m.in. beta-karoten, likopen, luteinę i kantaksantynę. Substancje te działają przeciwnowotworowo, ponieważ stymulują działanie układu odpornościowego, hamują namnażanie komórek i wykazują zdolność wychwytywania wolnych rodników. Dowiedziono, że wysokie spożycie likopenu (obecny w pomidorach, brzoskwiniach i melonach oraz w przetworach z pomidorów) zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe przewodu pokarmowego oraz raka prostaty. Uwaga natomiast na beta-karoten przyjmowany w dużych ilościach przez palaczy! Liczne badania dowiodły, że beta-karoten zwiększa ryzyko rozwoju raka płuca u mężczyzn palących papierosy. W tym przypadku suplementowanie tej substancji przez osoby palące może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia.
Wapń – jego wpływ jest szczególnie interesujący w kontekście zmniejszania ryzyka raka jelita grubego. Z jednej strony może zapobiegać karcinogennemu działaniu wtórnych kwasów żółciowych w przewodzie pokarmowym poprzez tworzenie z nimi nierozpuszczalnych soli wapnia, a z drugiej – bezpośrednio oddziałuje na proces karcinogenezy poprzez hamowanie proliferacji komórek.
Selen – hamuje rozwój komórek nowotworowych na różnych etapach karcinogenezy. Jest składnikiem wielu enzymów o działaniu antyoksydacyjnym, bierze udział w metabolizmie hormonów tarczycy oraz testosteronu. Wykazano związek pomiędzy spożyciem selenu, a zapadalnością na raka płuc – wyższe spożycie selenu prawdopodobnie zmniejszało ryzyko zachorowania na nowotwór. Dobrym źródłem selenu są orzechy brazylijskie, ryby, skorupiaki, nasiona roślin strączkowych, drożdże i czosnek.
Włókno pokarmowe – w wielu badaniach wykazano, że wysokie stężenie włókien pokarmowych może istotnie zmniejszyć ryzyko rozwoju gruczolaków i raka jelita grubego. Prawdopodobnie, zwiększając objętość i szybkość pasażu wydalanego stolca, przyczyniają się one do zmniejszenia stężenia w nim substancji rakotwórczych i skracają okres ich oddziaływania na błonę śluzową.
Polifenole – to duża grupa związków naturalnie występujących w roślinach, wykazujących silne działanie antyoksydacyjne. Wśród nich największą aktywność biologiczną wykazują flawonoidy, izoflawony, fitoestrogeny, katechiny, stilbeny i ligniny. Polifenole wchodzą w bezpośrednie reakcje z wolnymi rodnikami, zmiatając je i zwiększając ich dysmutację do substancji mniej szkodliwych. Dodatkowo stymulują apoptozę (zaprogramowaną śmierć komórki), wpływają na biosyntezę cholesterolu, modulują funkcje immunologiczne oraz hamują etap progresji. Dużą zawartością polifenoli cechują się: zielona herbata, rośliny z rodzin kapustowatych, soja, miękkie owoce, owoce cytrusowe, winogrona i kakao. Szczególnie duże nadzieje budzi resweratrol, którego zdolność hamowania guza obserwowana była na wszystkich etapach transformacji nowotworowej. Jest on obecny w dużym stężeniu w skórkach winogron, czerwonym winie i orzechach.

Izotiocyjaniny (związki organosiarkowe) – izotiocyjaniny zapobiegają rozwojowi nowotworów złośliwych, a ich działanie ochronne zostało potwierdzone w przypadku raka płuc, piersi , raka jajnika i czerniaka. Istnieje wiele różnych mechanizmów antyrakowego działania izotiocyjaninów. Dieta obfita w te substancje powoduje indukcję enzymów fazy 1, które aktywują czynniki rakotwórcze. Bogatym źródłem izotiocyjaninów są warzywa z rodziny kapustowatych (kapusty, brokuły, brukselka), cebulowe (czosnek ,cebula), rzodkiewka i rzeżucha.



Podsumowując, warto stosować dietę urozmaiconą, bogatą w warzywa i owoce. Odpowiednia dieta może zminimalizować zachorowanie na raka.               Podczas leczenia, szczególnie dzieci, zanim zaczniesz podawać suplementy zawsze skonsultuj się z lekarzem. Warto również przed rozpoczęciem leczenia skonsultować się z dietetykiem, który doradzi, jak się odżywiać aby wszelkie niedobory uzupełnić odpowiednią dietą.

Źródło: zwrotnikraka.pl

niedziela, 24 stycznia 2016

MUFFINY Z AWOKADO

Przepis na muffiny podawałam już kilka razy. Dziś chciałabym podać recepturę na wyjątkowe muffiny- smaczne, maślane w smaku i zdrowe. Nawet się nie spodziewacie jak dobre może być ciasto z dodatkiem nietypowych składników. I te babeczki takie właśnie są. Jeśli nie lubisz eksperymentować i dodawać ekstrawaganckich składników podam również przepis na "tradycyjne" babeczki.

Pytacie często dlaczego w zasadzie piekę tylko babeczki a nie ciasta. Po pierwsze babeczki są wygodniejsze. Łatwiej jakoś (przynajmniej dla mnie) spakować babeczkę do szkoły czy pracy niż kawałek ciasta. Poza tym ciasta często mi nie wychodzą takie jak bym chciała a babeczki zawsze się udają. I jakoś tak przyzwyczaiłam się do takiej formy wypieków.

Podaję więc przepis na moje ostatnie odkrycie:)

SKŁADNIKI:
- 100 g masła dobrej jakości
- 1/2 tabliczki posiekanej czekolady gorzkiej
- 1/3 szklanki dobrego kakao
- niepełna szklanka mąki ok. 160 g (pszenna pełnoziarnista)
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 1/3 szklanki cukru
- szczypta soli
- dojrzałe awokado
- 2 łyżki zmielonych migdałów

W rondelku roztop masło i czekoladę. Dodaj kakao i dokładnie wymieszaj aby składniki dobrze się połączyły.
Mąkę połącz z sodą i proszkiem do pieczenia. Dodaj szczyptę soli.
Migdały namoczyć w gorącej wodzie, zdjąć łupinki, podprażyć na suchej patelni a następnie zmielić w młynku do kawy.
Jajka delikatnie ubić i dodać do przestudzonej czekolady. Dodać przesianą mąkę, awokado i migdały.
Awokado zmiksuj blenderem na gładką masę. To właśnie ono sprawi, że babeczki będą wilgotne i bardzo maślane. Pamiętaj jednak by awokado było bardzo dojrzałe.
Gotową masę przełóż do papilotek i piecz 15-20 min w 180 st.C


Gdy przestygną polej je odrobina roztopionej czekolady i udekoruj orzechami, migdałami lub żurawiną.






Druga propozycja jest dla tradycjonalistów. Babeczki równie pyszne, choć mniej zdrowe niż wersja z awokado. Ale co tam, czasami trzeba "zgrzeszyć kulinarnie". A te muffinki są warte grzechu. 


SKŁADNIKI
- 140 g masła
- tabliczka posiekanej gorzkiej czekolady 
- szklanka mąki (pół na pół pełnoziarnista pszenna i kukurydziana)
- łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 jajka
- 1/2 szklanki cukru
- szczypta soli
- 200 g śmietany 18%

Jak widzicie, dość "tłusta" wersja. Zwykle nie podaję takich przepisów, ale to wyjątek. Te muffinki piekłam na klasową wigilię dla mojej córki. I powiem Wam, że babeczki znikały błyskawicznie. Z podanych składników wyszły 24 małe muffinki.
Aby babeczki wyglądały bardziej efektownie, udekorowałam je dodatkowo kremem z ricotty i orzechami.

Podobnie jak w poprzednim przepisie roztop masło i czekoladę. Dodaj kawę i dokładnie wymieszaj aby się rozpuściła. Do przestudzonej masy dodaj jajka i szczyptę soli, dokładnie wymieszaj. Dodaj przesianą mąkę i sodę. Wymieszaj. Dodaj cukier i śmietanę. Wszystko dokładnie wymieszaj. Masa będzie dość rzadka, ale nie martw się. Babeczki wyjdą puszyste i delikatne w smaku.
Bardzo ważne, aby nie piec ich zbyt długo. Wystarczy im 15- 18 min w 180 st. C. Po wyjęciu babeczki mają być lekko klejące w dotyku. Pod wpływem ciepła same dojdą. Gdy będą piekły się za długo wyjdą suche i mniej smaczne.

200 g serka ricotty ubij kilka minut mikserem, dodaj łyżeczkę soku z buraków. Wymieszaj. Przełóż do rękawa cukierniczego i ozdabiaj wystudzone babeczki.
Gotowe wyglądają cudnie.







Babeczki są naprawdę smaczne. Bardzo delikatne w smaku. Polecam.

czwartek, 21 stycznia 2016

WARSZTATY :)

Nowy rok, nowe wyzwania, nowe warsztaty :) 




W miniony wtorek, 19 stycznia odbyły się pierwsze warsztaty kulinarne w nowym roku. Mali pacjenci zabrzańskiego oddziału onkologii i hematologii jak zawsze dopisali w komplecie. Było mnóstwo zabawy, śmiechu a przy okazji powstały smaczne i zdrowe potrawy.

Tematem przewodnim naszych warsztatów JedzOnko były słodkie, zdrowe a przede wszystkim pyszne smarowidła do pieczywa. Dzieci spisały się na medal przygotowując zdrowy krem czekoladowy, daktylowy, mleko kokosowe oraz must have każdych warsztatów, czyli zdrowe koktajle.
Pomysłowość dzieci jest ogromna dlatego powstały niepowtarzalne kanapki z naszymi słodkościami. Zresztą zobaczcie sami.











Czy ktoś oprze się TAKIM kanapkom? Pewnie, że nie. Smakowitości zniknęły w mgnieniu oka. Dobrze, że pani fotograf zdążyła zrobić zdjęcia :)

A dla wszystkich tych, którzy nie mogli uczestniczyć w warsztatach i dla was kochani czytelnicy bloga, zamieszczam kilka przepisów, które wykorzystaliśmy na warsztatach.

KREM CZEKOLADOWY "NUTELLA"
- tabliczka gorzkiej czekolady, min. 70 %
- łyżka kakao
- 1/2 szklanki tłustego mleka lub mleka kokosowego (najlepiej własnej roboty, przepis poniżej)
- 2 łyżki zmielonych orzechów laskowych
- opcjonalnie 2 łyżki mleka w proszku (aby krem był bardziej słodki)

Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej, dodaj kakao, dokładnie wymieszaj. Dolej ciepłe mleko (może być lekko podgrzane lub w temp. pokojowej), dokładnie połącz składniki. Dodaj orzechy, wymieszaj i gotowe. Jeśli chcesz użyć mleka w proszku, wcześniej rozpuść je w mleku. Łatwiej połączy się z pozostałymi składnikami.
Orzechy najlepiej podprażyć na patelni a następnie obrać ze skórek. Takie orzechy nie będą gorzkie i lepiej się zmiksują.





Smaczna i zdrowa nutella gotowa!!!

DOMOWE MLEKO KOKOSOWE
- 200 g wiórków kokosowych (najlepiej ekologicznych)
- 2 szklanki przegotowanej wody

Wiórki zalej na noc letnia wodą. Następnego dnia wszystko dokładnie zmiksuj blenderem lub w robocie kielichowym a następnie dokładnie przeciśnij przez gazę. Czynność powtórz, tzn. wiórki znów zalej dwoma szklankami wody, zmiksuj i przeciśnij przez gazę. Resztek nie wyrzucaj, dokładnie wysusz, zmiel w młynku do kawy i powstanie mąka kokosowa :)







KREM DAKTYLOWY
- 100 g daktyli (najlepiej niesiarkowanych)
- woda przegotowana, wystudzona.

Daktyle zalej na noc wodą, a następnie odcedź i zmiksuj blenderem. Jeśli masa jest za gęsta, dodaj trochę wody z moczenia daktyli i gotowe.



Nasze warsztaty słyną już od dawna z wyśmienitych koktajli, szejków, smothi. Przedstawiam więc kilka propozycji

KOKTAJL ANANASOWO- BANANOWY
- szklanka mleka kokosowego
- banan
- kawałek ananasa ok. 1/4
- kilka listków mięty

Zmiksuj wszystko i gotowe



KOKTAJL OWOCOWO-SZPINAKOWY
- 2 garście szpinaku
- 1/2 mango
- kiwi
- sok pomarańczowy ok. 200 ml
- opcjonalnie łyżka zmielonego siemienia lnianego





KOKTAJL Z KEFIREM
- 200 ml kefiru
- 2 garście szpinaku
- gruszka
- kiwi
- łyżka otrębów ulubionych





Jak widać koktajle bardzo smakowały, zarówno tym małym jak i całkiem dużym :)
Zachęcam do spróbowania, gdyż są PYSZNE :)

KREM FIGOWY
Pani Jola przygotowała pyszny krem figowy. 100 g fig należy zamoczyć na kilka godzin, następnie dodać łyżkę maku i wszystko zmiksować. A efekt... sami zobaczcie :)



Jak widać, warsztaty bardzo udane. Dzieci chętnie próbowały nowych smaków a i same chętnie komponowały swoje dania.

Warsztaty jak zawsze odbyły się przy współpracy: ZESPÓŁ SZKÓŁ SPECJALNYCH NR. 38 W ZABRZU- JOLA KACZMAREK I BASIA ZGOLIK, ZDROWOLANDIA BLOG ORAZ FUNDACJA ISKIERKA

Zapraszamy już wkrótce na kolejne kolorowe i smaczne warsztaty :)

Zdjęcia dzięki uprzejmości Joli Kaczmarek.
Plakat- Ola Kaleta- Żmuda (Fundacja Iskierka)

poniedziałek, 18 stycznia 2016

CZY BRUKSELKA MOŻE BYĆ SMACZNA?

Brukselka to jedno z bardziej znienawidzonych warzyw zarówno przez dzieci jak i dorosłych. Niechęć do tych kapustek bierze się zapewne stąd, iż niezbyt ładnie pachną podczas gotowania. Jeśli tak, to wystarczy ich nie gotować i po kłopocie.
Nie gotować, nie znaczy nie jeść. Te małe kapustki są bardzo wartościowym warzywem i warto je uwzględnić w swojej diecie.



Brukselka to najmniejsza odmiana w kapuścianym rodzie. Pochodzi z Belgi, a jej nazwa wywodzi się od stolicy tego kraju- Brukseli. W Polsce nie jest bardzo popularna, ale mam nadzieję, że to się zmieni, ponieważ jest bardzo wartościowa. Jest najzdrowszą z kapust. 

Brukselka to źródło wielu witamin: A, B, C, E, K i H. Brukselka zawiera również sporo beta-karotenu, który w organizmie zostaje zmieniony w witaminę A- niezbędną do wzrostu dzieci oraz świetnie wpływającą na wzrok.
Inne cenne składniki kapustek to chlorofil, karotenoidy oraz glukozynolaty, pomocne w zwiększaniu ochrony organizmu u osób zagrożonych rakiem jelita grubego czy żołądka. 
Warzywo to zawiera również składniki mineralne: potas, magnez, wapń, cynk. Brukselka jest źródłem białka i węglowodanów. (zdrowie.wp.pl)

Małe kapustki powinny spożywać kobiety w ciąży, gdyż brukselka dostarcza sporo kwasu foliowego, niezbędnego do prawidłowego rozwoju ośrodkowego układu nerwowego u płodu.

Brukselka nie bez przyczyny jest nazywana warzywem młodości. Zawiera silne przeciwutleniacze, które poza tym, iż neutralizują wolne rodniki wpływające niekorzystnie na skórę, również pomagają zapobiegać nowotworom. 
Roślina ta wzmacnia odporność, wspomaga pracę układu pokarmowego, sercowo-naczyniowego oraz oddechowego.

Kapustka jest niskokaloryczna, 100 g to zaledwie 30 kcal. Osoby odchudzające się powinny o niej pamiętać.

Skoro brukselka jest tak wartościowa, jak ją podać aby smakowała, szczególnie dzieciom. Dziś przedstawiam wam przepis, który zasmakuje każdemu. Daję słowo- u mnie w domu zrobił furorę. Przedstawiam PASZTET Z BRUKSELKI.
Wierz mi lub nie, ale ten pasztet jest pyszny, delikatny w smaku, ale wyrazisty, idealny dla dzieci. Wszystko za sprawa brukselki i przypraw. Brukselka naprawdę nie musi być mdła. Nie wszystkim odpowiada gotowana. Moja wersja nie smakuje jak nijakie warzywo ale jak smaczna kapustka. Spróbuj. 

SKŁADNIKI:
- 600 g brukselki
- 2-3 pieczarki
- średnia cebula
- marchewka
- 1/2 pora
- 1/2 pęczka natki pietruszki lub kolendry
- świeże chili (średni strąk bez pestek)
- 2 duże jajka
- 200 ml tłustego mleka
- gałka muszkatołowa
- majeranek
- sól, pieprz
- 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
- łyżeczka masła

Zacznij od cebulki, pora i pieczarek. Warzywa drobno pokrój a następnie przesmaż krótko na maśle. Umytą brukselkę drobno poszatkuj (najlepiej użyj do tego robota kuchennego- będzie szybciej i łatwiej). Poszatkuj również marchewkę. Wszystko dodaj do reszty warzyw i chwilę razem podsmaż. Dopraw chili, majerankiem, gałką i pieprzem. Dodaj powoli mleko, ciągle mieszając. Duś na małym ogniu aż płyn zostanie wchłonięty, ok. 15 min. Na koniec posól dość obficie do smaku. Przestudź masę. Dodaj jajka, drobno posiekaną natkę oraz orzechy. Spróbuj czy nie trzeba doprawić. Pasztet powinien być delikatny ale wyrazisty w smaku.
Przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na podaną ilość, idealna będzie foremka o wymiarach 21x12. Piecz w kąpieli wodnej w nagrzanym piekarniku (180 st.) 30-40 minut, aż wierzch pasztetu lekko się zarumieni. 
Przestudź i spróbuj. Mam nadzieję, że będziesz równie miło zaskoczony jak ja:)






Naprawdę polecam !!!

piątek, 15 stycznia 2016

HIT CZY KIT? CZYSTEK

Choć jego lecznicze właściwości znane są od tysięcy lat, długo był zapomniany. Od kilku lat znów króluje w ziołolecznictwie. Co takiego- CZYSTEK. Pierwszy raz usłyszałam o czystku będąc w Grecji. Grecy często popijają go przez cały dzień.Co takiego w sobie ma, że jest cudownym ziołem? Czy każdy może go pić a jego cudowne właściwości uleczą z wielu chorób? Czy to zioło na długowieczność? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.

Czystek pochodzi z okolic Morza Śródziemnego. Znaleźć go można również w Północnej Afryce. Lubi suchą, jałową glebę. Jest niewysokim krzewem o pachnących białych, różowych lub czerwonych listkach. Wyglądem przypomina dziką różę, choć nie ma z nią nic wspólnego.

Naukowcy od dawna badają to zioło i odkryli szereg jego właściwości zdrowotnych. Czystek wykazuje silne działanie przeciwzapalne, antywirusowe i antybakteryjne. Jest idealną rośliną, jeśli chcesz wzmocnić odporność, szczególnie w okresie jesienno-wiosennym, kiedy łatwo złapać infekcję. A jeśli już "coś" złapiesz, picie naparu z czystka pozwoli szybciej wrócić do zdrowia.



Zioło to warto pić nie tylko dla wzmocnienia organizmu ale również dla urody. Ponoć regularne picie naparu z tej rośliny odmładza i zapobiega pojawieniu się zmarszczek. Osoby walczące z trądzikiem oraz egzemą również mogą zauważyć pozytywne efekty kuracji czystkiem i zaobserwować ulgę w swoich dolegliwościach.

Czystek usuwam toksyczne metale ciężkie z organizmu, dlatego polecany jest szczególnie palaczom. Ponadto pomaga zapobiegać chorobie niedokrwiennej serca, rozpuszcza zatory i zakrzepy.

Napar z czystka jest znakomitym środkiem wspomagającym higienę jamy ustnej. Przepłukanie buzi po umyciu zębów naparem z czystka śmiało zastąpi wszelkie drogeryjne płyny do płukania ust, w których najczęściej jako substancja antybakteryjna używany jest toksyczny triklosan. Czystek działa również wybielająco na zęby.

Regularne picie naparu z czystka powoduje zmianę zapachu wydzieliny ciała. Jeśli ktoś ma problemy np. z nieprzyjemnym zapachem potu to zauważy po kilku tygodniach stosowania czystka znaczną poprawę.


Z racji, iż czystek zawiera więcej polifenoli niż zielona herbata czy wino warto go wprowadzić do diety. Poza tym- w przeciwieństwie do zielonej herbaty- nie ma żadnych skutków ubocznych i silniej działa na system immunologiczny.
Czystek może się pochwalić wysoką zawartością polifenoli- silnych przeciwutleniaczy. Są to substancje, które mają właściwości antyoksydacyjne, czyli neutralizują wolne rodniki, które mogą przyczynić się do powstania wielu chorób, w tym chorób nowotworowych. Więcej na temat polifenoli znajdziesz tutaj

Czystek dostępny jest w postaci suszonego ziela, z którego przyrządza się napar. Wystarczy łyżeczkę suszu zalać wrzątkiem, zaparzać ok 8-10 min. pod przykryciem i gotowe. W przeciwieństwie do herbaty zielonej zalewasz go wrzątkiem i nie zawracasz sobie głowy aby temperatura parzenia była odpowiednia. Jena porcję można parzyć nawet trzy razy.
Aby zauważyć lecznicze działanie czystka musisz go pić co najmniej miesiąc, regularnie. Jednorazowe napicie się naparu nie przyniesie oczekiwanych korzyści. Można wypijać nawet kilka filiżanek dziennie.
Napar mogą pić wszyscy, nawet niemowlęta od 3-go miesiąca życia. Badania nie wykazały żadnych skutków ubocznych.



Pamiętaj jednak, że czystek jest ziołem, nie lekiem. Może pomóc w wielu schorzeniach, ale Cię nie wyleczy! Czystek z pewnością wzmocni organizm, poprawi jego funkcjonowanie i ogólne samopoczucie ale nie licz na to, iż uleczy Cię z raka.

Osoby, które zmagają się z różnymi chorobami (szczególnie dzieci) i przyjmują leki powinny się skonsultować ze swoim lekarzem. Mieszanie niektórych ziół z lekami może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Zioła mogą zmieniać działanie leków- wzmacniać lub osłabiać działanie przyjmowanych dawek. 
Jeąśli dziecko jest w trakcie leczenia chemią, przed zastosowaniem czystka koniecznie skonsultuj się z lekarzem. Ja odradzam podczas chemioterapii stosować czystka. Warto go wprowadzić dopiero po całkowitym zakończeniu leczenia.

Czystka najlepiej kupować, podobnie jak inne zioła, w aptece lub sklepie zielarskim. Odradzam kupowanie na bazarze.

Jak widzisz czystek potrafi wiele. Aby się jednak o tym przekonać najlepiej wypróbuj go na własnej skórze. Mam nadzieję, że również zauważysz jego pozytywny wpływ na swoje zdrowie i lepsze samopoczucie. 

poradnikzdrowie.pl
portal.abczdrowie.pl
dobreziola.com
stressfree.pl

wtorek, 12 stycznia 2016

PASTY DO KANAPEK

Kanapka z szynką czy kanapka z serem? NUDA. Ileż można jeść wciąż takie same kanapki. Warto czasami wprowadzić nieco świeżości do swojej kuchni i zaserwować nowości. Zachęcam Was bardzo serdecznie do eksperymentowania. Eksperymentowania w kuchni. Dziś zachęcam do robienia past do kanapek. Pastę można zrobić prawie ze wszystkiego. Niemal każde warzywo może być podstawą pysznej, zdrowej pasty. Warto mieszać składniki aby uzyskać "swój" smak. Tutaj pisałam już o smacznych pastach. Tutaj również podaję ciekawe przepisy na smarowidła do pieczywa. Idąc za ciosem dzisiaj również przedstawię wam kilka sprawdzonych, pysznych przepisów.

Pierwsza moja propozycja to połączenie ciecierzycy, jogurtu greckiego i kilku przypraw. Powstaje pyszna pasta, smakiem zbliżona do arabskiego humusu. W krajach arabskich ciecierzyca jest bardzo popularna. Warto aby zagościła również na naszych stołach. Poza tym, że jest pyszna, jest również bardzo zdrowa.



Ciecierzyca jest przede wszystkim źródłem białka roślinnego. W 100 g ugotowanej ciecierzycy jest aż 8,8 g białka. Ponadto obniża poziom złego cholesterolu i ciśnienie krwi, dzięki sporej zawartości potasu.
Ciecierzyca może być pomocna w walce z niedokrwistością, zawiera w swym składzie żelazo. Dzięki zawartości błonnika, ciecierzyca pomaga zapobiegać zaparciom.
Pamiętaj jednak, że ciecierzyca podobnie jak inne strączkowe może powodować wzdęcia. Aby temu zapobiec, warto moczyć ciecierzycę przed gotowaniem ok 12 h, następnie odlać wodę z moczenia. Gotować w świeżej wodzie z dodatkiem majeranku, kminku lub oregano- ziół wspomagających trawienie.

Skoro już wiesz jaka ciecierzyca jest zdrowa, podaję dwa sprawdzone przepisy na pasty.

SKŁADNIKI:
- szklanka ugotowanej, odcedzonej ciecierzycy
- 2 łyżki gęstego jogurtu np. greckiego
- 2 łyżki startego żółtego sera
- ząbek czosnku
- spora szczypta majeranku i słodkiej papryki
- jajko ugotowane na twardo
- sól, pieprz do smaku

Jeśli lubisz gładką konsystencję, wszystkie składniki po prostu zmiksuj w blenderze i gotowe. Jeśli jednak wolisz aby w paście były wyczuwalne kawałki wówczas ciecierzycę zgnieć widelcem, dodaj drobno pokrojone jajko, ser, czosnek przeciśnięty przez praskę. Dodaj jogurt, majeranek i paprykę. Wymieszaj. Dopraw do smaku solą i pieprzem.





Druga wersja trochę bardziej pracochłonna ale równie smaczna :)

SKŁADNIKI:
- 3/4 szklanki ugotowanej ciecierzycy
- łyżeczka masła
- mała cebulka
- marchewka
- ząbek czosnku
- łodyga selera naciowego
- szczypta oregano
- 3/4 szklanki ugotowanej czerwonej soczewicy
- duża łyżka jogurtu naturalnego
- łyżeczka majonezu (opcjonalnie)
- sól i pieprz do smaku





Na maśle podsmaż drobno posiekaną cebulkę, czosnek i łodygę selera naciowego. Dodaj startą na dużych oczkach marchewkę oraz ugotowaną wcześniej soczewicę. Wszystko razem chwilkę podsmaż a następnie dolej trochę wody i duś do miękkości. Gotowe warzywa wystudź. Gdy warzywa będą gotowe, dodaj ciecierzycę, jogurt, majonez oraz oregano i zmiksuj wszystko na pastę. Dopraw solą i pieprzem do smaku.




Polecam również pastę z awokado. Jest prosta w przygotowaniu, smaczna i zdrowa. Pamiętaj, że awokado, mimo, iż jest najbardziej kalorycznym owocem powinno często gościć na naszych stołach. Zawiera bardzo zdrowy kwas oleinowy, który obniża poziom złego cholesterolu, przeciwdziała powstawaniu nowotworów dzięki zawartości likopenu, silnego przeciwutleniacza. Zawiera wiele witamin i składników mineralnych. Warto je zatem włączyć do swojego menu. Więcej o awokado znajdziesz tutaj.

SKŁADNIKI:
- dojrzałe awokado (musi być miękkie po naciśnięciu)
- duży ząbek czosnku
- łyżka soku z cytryny
- 100 g chudego białego sera
- 2 łyżki prażonych ziaren słonecznika
- 2 łyżki gęstego jogurtu np. greckiego
- ziarenka czarnuszki do dekoracji

Awokado przekrój na pół, wzdłuż. Wyjmij pestkę. Łyżką wydrąż miąższ i rozgnieć go widelcem. Szybko skrop sokiem z cytryny aby nie sczerniało. Dodaj biały ser i dokładnie rozgnieć. Dopraw przeciśniętym przez praskę czosnkiem, jogurtem, solą i pieprzem. Dokładnie wymieszaj, dodaj ziarna słonecznika i gotowe. Pyszna, szybka i zdrowa pasta.


                                         Pasta posypana zmieloną czarnuszką



                                      A tutaj całe ziarenka czarnuszki


Moja ostatnia propozycja to pasta z bakłażana. Zalegał mi ostatnio w lodówce mały bakłażan. Jakoś nie miałam na niego pomysłu, więc postanowiłam zrobić pastę. I powiem wam- wyszła świetna.

SKŁADNIKI:
- bakłażan
- łyżka oliwy
- główka czosnku
- średnia czerwona papryka
- garść świeżej kolendry lub bazylii
- sól i pieprz do smaku
- łyżka jogurtu naturalnego lub oliwy z oliwy

Bakłażana nakłuj nożem, skrop oliwą i piecz w nagrzanym piekarniku (200 st.C) ok 20 min.- do miękkości. Paprykę również skrop oliwą i piecz razem z bakłażanem. Główkę czosnku przetnij na pół i również do piekarnika. Po 20 minutach warzywa powinny być miękkie. 
Bakłażana zostaw chwilkę do ostygnięcia a następnie przekrój go wzdłuż na pół i łyżką wyjmij miąższ. Paprykę gorącą włóż do foliowego worka, roluj w dłoniach aż skórka sama odejdzie. Czosnek wyciśnij ze skórki. Po upieczeniu ma konsystencję masła. Poza tym robi się niesamowicie słodki i smaczny. Polecam spróbować szczególnie tym osobom, które nie przepadają za surowym czosnkiem. Będziecie zdumieni jaki ma fantastyczny smak.
Wszystkie składniki zmiksuj. Zostaw trochę kolendry do ozdoby. I...gotowe. Kolejna smaczna, zdrowa pasta.





Przy okazji muszę napisać kilka słów o bakłażanie, nazywanym również oberżyną czy gruszką miłości. Warzywo to ( a raczej owoc z botanicznego punktu widzenia) zbudowane jest przede wszystkim z wody. W związku z tym jest niskokaloryczne (20 kcal w 100 g). Zawiera również potas, wapń i magnez. Jest świetnym źródłem błonnika. 
Działanie zdrowotne bakłażana:
- zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe
- obniża poziom cholesterolu
- zapobiega chorobom układu krążenia
- poprawia przemianę materii
- ma właściwości detoksykacyjne, polecany jest przy kuracji antybiotykowej

Tak więc zapraszam do robienia past. Jest to świetny dodatek do pieczywa, idealnie sprawdza się jako dip czy dodatek do mięs. Serdecznie polecam.
SMACZNEGO !!!