poniedziałek, 18 stycznia 2016

CZY BRUKSELKA MOŻE BYĆ SMACZNA?

Brukselka to jedno z bardziej znienawidzonych warzyw zarówno przez dzieci jak i dorosłych. Niechęć do tych kapustek bierze się zapewne stąd, iż niezbyt ładnie pachną podczas gotowania. Jeśli tak, to wystarczy ich nie gotować i po kłopocie.
Nie gotować, nie znaczy nie jeść. Te małe kapustki są bardzo wartościowym warzywem i warto je uwzględnić w swojej diecie.



Brukselka to najmniejsza odmiana w kapuścianym rodzie. Pochodzi z Belgi, a jej nazwa wywodzi się od stolicy tego kraju- Brukseli. W Polsce nie jest bardzo popularna, ale mam nadzieję, że to się zmieni, ponieważ jest bardzo wartościowa. Jest najzdrowszą z kapust. 

Brukselka to źródło wielu witamin: A, B, C, E, K i H. Brukselka zawiera również sporo beta-karotenu, który w organizmie zostaje zmieniony w witaminę A- niezbędną do wzrostu dzieci oraz świetnie wpływającą na wzrok.
Inne cenne składniki kapustek to chlorofil, karotenoidy oraz glukozynolaty, pomocne w zwiększaniu ochrony organizmu u osób zagrożonych rakiem jelita grubego czy żołądka. 
Warzywo to zawiera również składniki mineralne: potas, magnez, wapń, cynk. Brukselka jest źródłem białka i węglowodanów. (zdrowie.wp.pl)

Małe kapustki powinny spożywać kobiety w ciąży, gdyż brukselka dostarcza sporo kwasu foliowego, niezbędnego do prawidłowego rozwoju ośrodkowego układu nerwowego u płodu.

Brukselka nie bez przyczyny jest nazywana warzywem młodości. Zawiera silne przeciwutleniacze, które poza tym, iż neutralizują wolne rodniki wpływające niekorzystnie na skórę, również pomagają zapobiegać nowotworom. 
Roślina ta wzmacnia odporność, wspomaga pracę układu pokarmowego, sercowo-naczyniowego oraz oddechowego.

Kapustka jest niskokaloryczna, 100 g to zaledwie 30 kcal. Osoby odchudzające się powinny o niej pamiętać.

Skoro brukselka jest tak wartościowa, jak ją podać aby smakowała, szczególnie dzieciom. Dziś przedstawiam wam przepis, który zasmakuje każdemu. Daję słowo- u mnie w domu zrobił furorę. Przedstawiam PASZTET Z BRUKSELKI.
Wierz mi lub nie, ale ten pasztet jest pyszny, delikatny w smaku, ale wyrazisty, idealny dla dzieci. Wszystko za sprawa brukselki i przypraw. Brukselka naprawdę nie musi być mdła. Nie wszystkim odpowiada gotowana. Moja wersja nie smakuje jak nijakie warzywo ale jak smaczna kapustka. Spróbuj. 

SKŁADNIKI:
- 600 g brukselki
- 2-3 pieczarki
- średnia cebula
- marchewka
- 1/2 pora
- 1/2 pęczka natki pietruszki lub kolendry
- świeże chili (średni strąk bez pestek)
- 2 duże jajka
- 200 ml tłustego mleka
- gałka muszkatołowa
- majeranek
- sól, pieprz
- 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
- łyżeczka masła

Zacznij od cebulki, pora i pieczarek. Warzywa drobno pokrój a następnie przesmaż krótko na maśle. Umytą brukselkę drobno poszatkuj (najlepiej użyj do tego robota kuchennego- będzie szybciej i łatwiej). Poszatkuj również marchewkę. Wszystko dodaj do reszty warzyw i chwilę razem podsmaż. Dopraw chili, majerankiem, gałką i pieprzem. Dodaj powoli mleko, ciągle mieszając. Duś na małym ogniu aż płyn zostanie wchłonięty, ok. 15 min. Na koniec posól dość obficie do smaku. Przestudź masę. Dodaj jajka, drobno posiekaną natkę oraz orzechy. Spróbuj czy nie trzeba doprawić. Pasztet powinien być delikatny ale wyrazisty w smaku.
Przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na podaną ilość, idealna będzie foremka o wymiarach 21x12. Piecz w kąpieli wodnej w nagrzanym piekarniku (180 st.) 30-40 minut, aż wierzch pasztetu lekko się zarumieni. 
Przestudź i spróbuj. Mam nadzieję, że będziesz równie miło zaskoczony jak ja:)






Naprawdę polecam !!!

1 komentarz:

  1. uwielbiam brukselkę, chociaż nie od razu byłem do niej przekonany

    OdpowiedzUsuń