Przejdź do głównej zawartości

CZY BRUKSELKA MOŻE BYĆ SMACZNA?

Brukselka to jedno z bardziej znienawidzonych warzyw zarówno przez dzieci jak i dorosłych. Niechęć do tych kapustek bierze się zapewne stąd, iż niezbyt ładnie pachną podczas gotowania. Jeśli tak, to wystarczy ich nie gotować i po kłopocie.
Nie gotować, nie znaczy nie jeść. Te małe kapustki są bardzo wartościowym warzywem i warto je uwzględnić w swojej diecie.




Brukselka to najmniejsza odmiana w kapuścianym rodzie. Pochodzi z Belgi, a jej nazwa wywodzi się od stolicy tego kraju- Brukseli. W Polsce nie jest bardzo popularna, ale mam nadzieję, że to się zmieni, ponieważ jest bardzo wartościowa. Jest najzdrowszą z kapust. 

Brukselka to źródło wielu witamin: A, B, C, E, K i H. Brukselka zawiera również sporo beta-karotenu, który w organizmie zostaje zmieniony w witaminę A- niezbędną do wzrostu dzieci oraz świetnie wpływającą na wzrok.
Inne cenne składniki kapustek to chlorofil, karotenoidy oraz glukozynolaty, pomocne w zwiększaniu ochrony organizmu u osób zagrożonych rakiem jelita grubego czy żołądka. 
Warzywo to zawiera również składniki mineralne: potas, magnez, wapń, cynk. Brukselka jest źródłem białka i węglowodanów. (zdrowie.wp.pl)

Małe kapustki powinny spożywać kobiety w ciąży, gdyż brukselka dostarcza sporo kwasu foliowego, niezbędnego do prawidłowego rozwoju ośrodkowego układu nerwowego u płodu.

Brukselka nie bez przyczyny jest nazywana warzywem młodości. Zawiera silne przeciwutleniacze, które poza tym, iż neutralizują wolne rodniki wpływające niekorzystnie na skórę, również pomagają zapobiegać nowotworom. 
Roślina ta wzmacnia odporność, wspomaga pracę układu pokarmowego, sercowo-naczyniowego oraz oddechowego.

Kapustka jest niskokaloryczna, 100 g to zaledwie 30 kcal. Osoby odchudzające się powinny o niej pamiętać.

Skoro brukselka jest tak wartościowa, jak ją podać aby smakowała, szczególnie dzieciom. Dziś przedstawiam wam przepis, który zasmakuje każdemu. Daję słowo- u mnie w domu zrobił furorę. Przedstawiam PASZTET Z BRUKSELKI.
Wierz mi lub nie, ale ten pasztet jest pyszny, delikatny w smaku, ale wyrazisty, idealny dla dzieci. Wszystko za sprawa brukselki i przypraw. Brukselka naprawdę nie musi być mdła. Nie wszystkim odpowiada gotowana. Moja wersja nie smakuje jak nijakie warzywo ale jak smaczna kapustka. Spróbuj. 

SKŁADNIKI:
- 600 g brukselki
- 2-3 pieczarki
- średnia cebula
- marchewka
- 1/2 pora
- 1/2 pęczka natki pietruszki lub kolendry
- świeże chili (średni strąk bez pestek)
- 2 duże jajka
- 200 ml tłustego mleka
- gałka muszkatołowa
- majeranek
- sól, pieprz
- 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
- łyżeczka masła

Zacznij od cebulki, pora i pieczarek. Warzywa drobno pokrój a następnie przesmaż krótko na maśle. Umytą brukselkę drobno poszatkuj (najlepiej użyj do tego robota kuchennego- będzie szybciej i łatwiej). Poszatkuj również marchewkę. Wszystko dodaj do reszty warzyw i chwilę razem podsmaż. Dopraw chili, majerankiem, gałką i pieprzem. Dodaj powoli mleko, ciągle mieszając. Duś na małym ogniu aż płyn zostanie wchłonięty, ok. 15 min. Na koniec posól dość obficie do smaku. Przestudź masę. Dodaj jajka, drobno posiekaną natkę oraz orzechy. Spróbuj czy nie trzeba doprawić. Pasztet powinien być delikatny ale wyrazisty w smaku.
Przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na podaną ilość, idealna będzie foremka o wymiarach 21x12. Piecz w kąpieli wodnej w nagrzanym piekarniku (180 st.) 30-40 minut, aż wierzch pasztetu lekko się zarumieni. 
Przestudź i spróbuj. Mam nadzieję, że będziesz równie miło zaskoczony jak ja:)








Naprawdę polecam !!!

Komentarze

  1. uwielbiam brukselkę, chociaż nie od razu byłem do niej przekonany

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O PORCIE NACZYNIOWYM

Czego dziecko najbardziej boi się będąc w szpitalu? Lista pewnie jest długa i każde dziecko boi się innych rzeczy. Jednak niezależnie od wszystkiego, większość z nas dorosłych i dzieci boimy się zastrzyków, pobierania krwi, czyli mówiąc najprościej boimy się igieł.
Większość pielęgniarek pracujących na oddziałach dziecięcych ma spore doświadczenie i umiejętności zarówno w pobieraniu krwi jak i robieniu zastrzyków. Jednak pobrać dziecku krew nawet dla doświadczonej pielęgniarki to nie lada wyzwanie. Dzieci płaczą, krzyczą, wyrywają się. Żyły są słabe, niewidoczne. Po kilku daremnych próbach wkłucia zarówno Ty, dziecko, jak i pielęgniarka zaczynacie się denerwować. Przewlekłe dożylne podawanie leków niekorzystnie wpływa na stan żył. Staja się one "kruche", obkurczone, pozrastane a czasami wręcz niemożliwe do nakłucia. Kolejna próba założenia wenflonu kończy się niepowodzeniem, bólem i łzami. Znasz to?

Na szczęście, większość dzieci leczonych onkologicznie będzie miało wszczepion…

ZIOŁA WSPOMAGAJĄCE LECZENIE BIAŁACZKI

" Tonący brzytwy się chwyta " - dużo prawdy jest w tym powiedzeniu. W pewnych sytuacjach człowiek jest gotowy do wielu poświeceń. Pisząc "pewne sytuacje" mam na myśli nasze zdrowie, zdrowie naszej rodziny. Powiesz - zdrowie to nie wszystko, jasne że tak, ale "bez zdrowia wszystko jest niczym".
Oczywiście zdrowie zaczynamy doceniać wówczas kiedy je tracimy. Niestety tak to już jest. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski i dążyć do zdrowia :)

Jestem osobą dość konserwatywną jeśli chodzi o leczenie. Dla mnie autorytetem w tej dziedzinie jest przede wszystkim lekarz. To jego sposób leczenia respektuję. Jednak ostatnio coraz więcej czytam o medycynie niekonwencjonalnej i ziołolecznictwie. Chciałabym w tym poście napisać parę słów o ziołach, szczególnie tych które korzystnie wpływają na układ krwiotwórczy i wspomagają leczenie białaczek.

POKRZYWA ZWYCZAJNA



W dzieciństwie obrzucaliśmy się tym chwastem aby kogoś "poparzyć" tymczasem pokrzywa jest bardzo cennym…

PROTOKÓŁ LECZENIA ALL

Przedstawiam protokół leczenia ostrej białaczki limfoblastycznej dla pośredniego ryzyka.


Mam nadzieje, że zawarte tu informacje będą pomocne rodzicom, których dzieci zaczynają walkę z chorobą.  

Leczenie tego typu białaczki składa się z czterech etapów. Podczas trzech etapów dziecko leczone jest w szpitalu, ostatni etap to leczenie podtrzymujące w warunkach domowych. Obecnie dzieci leczone są międzynarodowym protokołem z 2009 r. ALL IC - BFM 2009, oznacza to że stosowane są te same leki w wielu krajach.

Pierwszy etap leczenia to protokoły IA i IB

PROTOCOL IA - pierwszy protokół, przewidywany czas leczenia 33 dni. Oczywiście czas leczenia może się wydłużyć w zależności od sytuacji zdrowotnej pacjenta. Pamiętaj, dziecko leczone jest bardzo silnymi lekami, na które może zareagować niepożądanymi zmianami ( podwyższone próby wątrobowe,przedłużająca się aplazja - spadek wyników krwi, pleśniawki, temperatura ). Z reguły jednak pierwszy protokół większość dzieci znosi dobrze.
Aby zdiagnozować chor…