sobota, 27 czerwca 2015

FASZEROWANA CUKINIA

Lubicie cukinie? Ja uwielbiam. Jest bardzo delikatna w smaku, lekkostrawna i można z niej wyczarować mnóstwo pyszności. Oczywiście cukinia jest bardzo zdrowa. Ceniona jest jako warzywo za swoje właściwości zdrowotne. Cukinie zawierają wiele witamin: A, C, K, witaminy z grupy B, beta-karoten, flawonoidy i sole mineralne- magnez, potas, żelazo, wpływają więc korzystnie na odporność organizmu.
Istotne jest, że warzywo to gromadzi mało metali ciężkich z gleby. Nawet te hodowane na skalę przemysłową też są dobre.
Cukinia w 90% składa się z wody, jest więc warzywem niskokalorycznym (15 kcal w 100 g) i lekkostrawnym. Świetna dla osób dbających o linie. Dzięki zawartości potasu, woda nie jest zatrzymywana w organizmie, a to przekłada się na szybszą utratę wagi.
Spożywanie cukinii pozytywnie wpływa na układ krążenia i pokarmowy, łagodząc objawy nadkwaśności. Jest lekkostrawne, więc nie obciąża chorego układu pokarmowego (szczególnie żołądka, dwunastnicy i wątroby). Warto dodać, iż cukinia przyspiesza przemianę materii.
Wzbogacenie menu w cukinię warto polecić zwłaszcza tym, którzy jedzą dużo mięsa, wędlin, ryb czy serów i słodyczy. Produkty te zakwaszają organizm, co może wywoływać bóle głowy i zmęczenie. Cukinia działa odkwaszająco, przywracając naturalną równowagę kwasowo-zasadową w organizmie.
Dania z cukinia warto polecić osobom chorym na cukrzycę. Warzywo ma niewiele węglowodanów i niski indeks glikemiczny- nawet ugotowane. Nie powoduje gwałtownego podniesienia poziomu glukozy we krwi.
Kobiety w ciąży również powinny sięgać po cukinie. Dzięki zawartości kwasu foliowego i jodu zapobiegają powstawaniu wad rozwojowych płodu i wspomagają rozwój dziecka.
Cukinia jest świetna dla wszystkich żyjących w stresie. Zawiera sporo witamin z grupy B, które wspomagają funkcjonowanie układu nerwowego, łagodzą objawy stresu, poprawiają pamięć i koncentrację oraz zapobiegają depresji.


Z racji tego, iż cukinia ma tyle dobroczynnych właściwości proponuję cukinie faszerowane mięsem lub warzywami z dodatkiem sera.
Proponuję dwie wersje- z mięsem i wegetariańskie.

SKŁADNIKI:
- 2 średnie cukinie
- 1/2 kg dobrej jakości mięsa mielonego drobiowego lub wieprzowego
- ulubione warzywa: marchew, papryka, cebula, ogórek, pomidory
- ulubione zioła: tymianek, bazylia, oregano, lubczyk
- 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
- ser żółty ok. 10 g
- ser pleśniowy ok. 20 g
- łyżka oliwy

Danie błyskawicznie się przygotowuje a smakuje wybornie. 
Cukinie przekrój na pól, wydrąż pestki. Mięso podsmaż na odrobinie oliwy.



Zdejmij z patelni i podsmaż warzywa. Wymieszaj mięso z warzywami i kaszą jaglaną wcześniej ugotowaną i nafaszeruj przygotowane cukinie.



Jeśli chcesz wersję wegetariańską pomiń mięso i cukinie nafaszeruj samymi warzywami i kaszą. Na koniec dodaj plasterek sera i do piekarnika. Danie zapiekaj ok. 20 min w 180 st.C

Jest to bardzo prosta i smaczna potrawa. Warto korzystać z sezonowych warzyw i przygotowywać je w różnych formach. Faszerować możesz również bakłażana, paprykę, pomidory.



Cukinię w takiej formie możesz podać zarówno na obiad jak i na kolację.
Smacznego!



środa, 24 czerwca 2015

SŁÓW KILKA O WITAMINKACH

Chciałabym w kilku słowach napisać najistotniejsze informacje o każdej witaminie. 
Warto wiedzieć dlaczego witaminy są tak istotne dla naszego zdrowia i dlaczego warto je dostarczać codziennie. 
Najlepiej przyswajalne są z pożywieniem. Suplementy nie zastąpią zdrowego odżywiania.

Nazwa witamina pochodzi od łacińskich słów vita (życie) i amina (związek chemiczny zawierający grupę aminową).

Witamina to organiczny związek chemiczny.

Witaminy nie należą do typowych składników pokarmowych. Pełnią funkcję regulacyjną.

Witaminy stanowią bardzo ważny składnik pożywienia.



WITAMINA A- występuje w dwóch postaciach - jako retinol w produktach pochodzenia zwierzęcego  i w formie prowitaminy A w produktach pochodzenia roślinnego. Jest niezbędnym składnikiem wielu procesów zachodzących w naszym organizmie. Bez udziału tej witaminy niemożliwy byłby metabolizm białek i hormonów steroidowych. Jej właściwości powodują, że możliwe jest tworzenie rodopsyny - substancji, która umożliwia dobre widzenie. Jej brak powoduje tzw. "kurzą ślepotę", czyli niemożność widzenia po zmierzchu. Witamina A uczestniczy także w budowaniu naturalnej odporności organizmu oraz jest niezbędna do prawidłowego tworzenia szkliwa nazębnego.
Aby uniknąć niedoboru witaminy A, należy spożywać produkty, które są cennym źródłem tej witaminy. Podane w naturalnej postaci mają o wiele lepsze działanie niż te, które przyjmujemy w suplementach. Dlatego też warto dowiedzieć się, gdzie występuje witamina A i włączyć produkty z jej wysoką zawartością do zdrowej diety. Oto przykłady: pełne mleko, masło i produkty mleczarskie, wątroba, tłuste ryby i tran. Witaminę tę znajdziemy również w: marchewce, dyni, szpinaku, pomidorach, morelach, śliwkach i zielonych warzywach: sałacie, groszku, koperku, pietruszce.

WITAMINA B1 (TIAMINA)Witamina B1, czyli tiamina lub aneuryna, należy do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Została wyizolowana jako pierwsza witamina przez Kazimierza Funka w 1911 roku. Witamina ta jest niezbędna w procesie oddychania tkankowego (przemiana węglowodanów), wpływa na prawidłowa pracę mięśni, funkcjonowanie układu nerwowego, a także gojenie się ran i odczuwanie bólu. Głównym źródłem witaminy B1 w diecie są: zarodki pszenne, nasiona słonecznika, wzbogacane płatki śniadaniowe, suche nasiona roślin strączkowych, wieprzowina, polędwica, szynka wiejska, drożdże, muesli, ryż brązowy, orzechy, groszek zielony, kiełki soi, pieczywo pełnoziarniste, ryby, szparagi, por, kalafior,kapusta włoska i czerwona, szpinak, brukselka, ziemniaki, awokado, arbuz, mandarynki, porzeczki, kasze, chleb żytni jasny, suszone owoce. 
WITAMINA B2 (RYBOFLAWINA)-  odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Bierze udział w transporcie tlenu w soczewce oka, chroni przed zaćmą, przez co warunkuje prawidłowe procesy widzenia. Ponadto wzmaga działanie insuliny, chroniąc przed insulinoopornością i cukrzycą. Ryboflawina jest niezbędna do wydzielania kortyzolu, który jest hormonem o właściwościach przeciwzapalnych. Najważniejszą rolą witaminy B2 w organizmie jest jej udział w procesach utleniania i redukcji. Witamina B2 uczestniczy w przemianach aminokwasów i lipidów. Wraz z witaminą A, ryboflawina współoddziałuje na błony śluzowe, drogi oddechowe, śluzówkę przewodu pokarmowego, nabłonek naczyń krwionośnych i skóry. Katalizuje przemiany aminokwasów w inne aminokwasy, aminokwasów w węglowodany lub tłuszcze, dzięki czemu organizm zdolny jest do magazynowania energii. 

Witamina ta uczestniczy ponadto w tworzeniu hormonów i hemoglobiny. Bierze udział w powstawaniu tkankowych hormonów działających lokalnie, ale regulujących ważne dla całego organizmu procesy, m.in. ciśnienie krwi, skurcze mięśni i pracę serca.

 Witamina B2 zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, gdyż ma wpływ na wytwarzanie neuroprzekaźników: serotoniny, dopaminy i kwasu amino-masłowego.
Szczególnie bogate w witaminę B2 są: mięso, dziczyzna, jajka i nabiał- szczególnie sery twarogowe oraz sery żółte, kasza jaglana, grzyby, małże, tłuste ryby (makrela, łosoś, pstrąg), groch, soja, fasola, natka pietruszki, seler naciowy, szpinak, pełnoziarniste pieczywo, migdały.

WITAMINA B3 (NIACYNA)- Niacyna jest witaminą rozpuszczalną w wodzie. Stanowi substrat do syntezy koenzymów, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek. Witamina B3 warunkuje prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, uczestniczy w syntezie hormonów steroidowych (estrogeny, progesteron, testosteron, hydrokortyzol) oraz hormonów tarczycy – tyroksyny, i trzustki – insuliny. Niacyna należy do najbardziej trwałych witamin, jest bowiem mało wrażliwa na wysoką temperaturę oraz działanie tlenu i promieni UV. Głównym źródłem niacyny jest mięso, ryby, nasiona zbóż oraz roślin strączkowych, a także mleko, zielone liściaste warzywa ( natka pietruszki, koperek, sałata, szpinak, szczaw). Niewielkie ilości witaminy B3 znajdują się również w kawie i herbacie.


WITAMINA B5 (KWAS PANTOTENOWY)- Witamina ta jest syntetyzowana przez florę jelitową, lecz brakuje danych o stopniu jej wykorzystania z tego źródła. W czasie gotowania straty tej witaminy mogą dochodzić do 50%, a do 80% w czasie przetwarzania produktów żywnościowych. Witamina B5 należy do najbardziej wrażliwych na czynniki zewnętrzne spośród witamin z grupy B. Bardzo szybko ulega zniszczeniu pod wpływem promieni słonecznych. Witamina B5 jest bardzo rozpowszechniona zarówno w organizmach roślinnych, jak i zwierzęcych. Jest niezbędna dla procesów życiowych każdej komórki,  pełni zróżnicowane funkcje w organizmie człowieka: wpływa na przemiany białkowo-tłuszczowe, obniża stężenie cholesterolu we krwiKwas pantotenowy jest niezbędny do produkcji przeciwciał, które chronią organizm przed infekcjami zarówno bakteryjnymi, jak i wirusowymi. Witamina B5 jest istotna w procesie regeneracji skóry oraz błon śluzowych. Uczestniczy też w regeneracji tkanek i przyspiesza gojenie ran, przeciwdziała tworzeniu się zmarszczek, a ponadto zapobiega przedwczesnemu starzeniu się  i siwieniu, poprawia pigmentację oraz stan włosów.
Najczęściej występuje w: drożdżach piwnych, wątrobie, otrębach pszennych, rybach, mleku i jego przetworach, mięsie kurczaka, jajach, pomarańczach, bananach, melonach, ziemniakach, brokułach, brązowym ryżu, pieczywie pełnoziarnistym oraz nasionach roślin strączkowych. 

WITAMINA B6 (PIRYDOKSYNA)- to witamina rozpuszczalna w wodzie. Po spożyciu jest wchłaniana z przewodu pokarmowego  do krwiobiegu oraz magazynowana w wątrobie, mózgu, nerkach, mięśniach jako fosforan pirydoksalu. Witamina B6 jest niezbędna do prawidłowej czynności układu nerwowego. Jej niedobór może powodować różnego rodzaju zmiany neurologiczne, w tym przedwczesne starzenie się neuronów. Wpływa także na układ krwiotwórczy- jest niezbędna do produkcji hemoglobiny. Ponadto chroni przed rozwojem miażdżycy spowodowanej wysokim poziomem homocysteiny w organizmie. Ma wpływ na ciśnienie krwi, skurcze mięśni i pracę serca. Podnosi odporność organizmu- uczestniczy w tworzeniu przeciwciał.
Jednym z bogatszych źródeł witaminy B6 jest kasza gryczana. Nie brakuje jej także w mięsie i wędlinach. Należy jednak wiedzieć, że podczas gotowania, smażenia, peklowania mięsa straty tej witaminy  wynoszą od 30-50%.
Sporo witaminy znajduje się w papryce czerwonej, ziemniakach, szpinaku, kapuście, awokado, soi, groszku, fasoli, orzechach włoskich i ziemnych, bananach, nabiale, rybach oraz jajach.


WITAMINA B9 (KWAS FOLIOWY)- Kwas foliowy jest witaminą rozpuszczalną w wodzie i występuje w żywności pod postacią folianów. Foliany są bardzo wrażliwe na działanie wysokiej temperatury, promieni słonecznych oraz niskiego pH. Znaczne straty tej witaminy, sięgające 50–90% zawartości wyjściowej, następują w czasie przetwarzania i gotowania żywności, zwłaszcza w dużej ilości wody. Świeże warzywa liściaste przechowywane w temperaturze pokojowej mogą stracić w ciągu 3 dni nawet do 70% wyjściowej zawartości folianów. Foliany są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układów krwiotwórczego i nerwowego oraz do rozwoju wszystkich komórek ustrojowych. Przekształcają bowiem aminokwasy, homocysteinę w metioninę, z której w procesie przemiany powstają tzw. neurostymulatory, czyli serotonina i noradrenalina, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Zalecane ilości tej witaminy chronią układ krążenia przed miażdżycą naczyń krwionośnychKwas foliowy, podobnie jak wszystkie witaminy, pełni w organizmie szereg istotnych funkcji. Jest substancją egzogenną, musi być dostarczony z pożywieniem, gdyż sam organizm nie potrafi go wytworzyć. Kwas foliowy bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych, czyli materiału genetycznego komórek, co czyni go niezbędnym w procesie wzrostu i rozmnażania. Uczestniczy w produkowaniu hormonu szczęścia – serotoniny, wpływa na nasz system nerwowy i mózg oraz bierze udział w tworzeniu  czerwonych krwinekW układzie pokarmowym pomaga w sprawnym funkcjonowaniu wątroby, jelit i żołądka oraz tworzy sok żołądkowy. Ponadto kwas foliowy zmniejsza ryzyko wystąpienia  raka jelita grubego, żołądka, szyjki macicy. Działa uspokajająco i kojąco na zmysły. Pomaga radzić sobie ze stresem. W okresie płodowym reguluje rozwój komórek nerwowych. Kwas foliowy, obecny w owocach, warzywach, wzbogaconym zbożu i różnych suplementach diety, doskonale poprawia nastrój. Badania wykazały, że osoby o mniejszym stężeniu kwasu foliowego we krwi łatwiej i częściej popadają w depresję.
Dobrymi źródłami kwasu foliowego są szczególnie świeże warzywa mające zielone liście, takie jak: sałata, szpinak, kapusta, brokuły, szparagi, kalafior, brukselka, a także pomidory, groch, fasola, soczewica, soja, buraki. Duże ich ilości zawierają także drożdże piwne i wątroba. Kwas foliowy znajduje się także w jajkach, pszenicy oraz w soku pomarańczowym i owocach awokado.


WITAMINA B12 (KOBALAMINA)Podobnie jak inne witaminy z grupy B, witamina B12 bierze udział w przemianie węglowodanowej, białkowej, tłuszczowej oraz w innych procesach: uczestniczy w wytwarzaniu czerwonych krwinek, wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego, umożliwia syntezę w komórkach, przede wszystkim szpiku kostnego, zapewnia dobry nastrój, równowagę psychiczną, odgrywa rolę przy odtwarzaniu kodu genetycznego, pobudza apetytWitamina B12 wchłaniana jest w jelicie cienkim pod wpływem czynnika wewnętrznego wydzielanego przez komórki okładzinowe żołądka. W wątrobie kobalamina jest magazynowana, a następnie wraz z krwią rozprowadzana po całym organizmie.
Głównym źródłem witaminy B12 jest pokarm pochodzenia zwierzęcego, warzywa poddane procesowi fermentacji (miso z fermentowanych ziaren soi). W największych ilościach witamina B12 występuje w mięsie wołowym, drobiowym, podrobach, rybach, owocach morza, mleku, serach oraz jajach. W niewielkich ilościach kobalamina jest syntetyzowana przez bakterie stanowiące naturalną florę jelit.

BIOTYNA (WITAMINA H)- wpływa na stabilizację poziomu glukozy we krwi.  Jest ona zatem szczególnie ważna dla osób chorujących na cukrzycę typu 2. 
Ze względu na udział w procesie przemiany glukozy wpływa na prawidłowe funkcjonowanie systemu nerwowego, na witalność, dobre samopoczucie, a także odczuwanie bólu oraz wrażliwość czuciową. 
Witamina H (biotyna) jest także uważana za witaminę piękności, gdyż wpływa na prawidłowy stan skóry, a także zdrowie włosów i paznokci. Dzieje się tak, gdyż zawiera cząsteczki siarki chroniącej naszą skórę i włosy. Oddziałując na nie nie tylko poprawia ich kondycję zdrowotną, lecz także opóźnia proces siwienia włosów i ich wypadanie. Dietę bogatą w witaminę H powinny także stosować osoby mające problemy z hormonami wydzielanymi przez tarczycę.
Duże ilości tej witaminy można znaleźć w żółtkach jaj, wątrobie, sardynkach i szynce. Jeżeli chcesz wzbogacić swoją dietę o tę witaminę powinnaś jeść także orzechy ziemne, migdały, produkty przygotowane na bazie mąki pełnoziarnistej i grzyby. Znajdziesz ją także w pomidorach, marchwi i chudym serze.


WITAMINA C (KWAS ASKORBINOWY)- to nie tylko najbardziej znana witamina, ale i niezwykle potrzebna do codziennego funkcjonowania organizmu. Jest niezbędnym składnikiem procesu powstawania tkanki łącznej, spajającej tkanki organizmu i usprawniającej transport składników między nimi. Dzięki kolagenowi, wytwarzanemu m.in. pod wpływem kwasu askorbinowego, szybciej goją się rany, złamania i siniaki a krwotoki są  dużo mniej obfite. Dodatkowo, witamina C wspomaga układ odpornościowy, dzięki czemu choroba – gdy nas dopada – ma łagodniejszy przebieg, a jej objawy nie są tak dokuczliwe. Dobroczynne skutki dostarczania organizmowi witaminy odczuwają też serce i układ nerwowy.
Witamina C jest niezbędnym składnikiem odżywczym codziennej diety. Jej niedobór grozi poważnym zaburzeniem pracy organizmu, dlatego warto docenić działanie kwasu askorbinowego i sięgać po niego każdego dnia.
Gdzie można znaleźć witaminę C? Na szczęście łykanie pigułek w przypadku kwasu askorbinowego nam nie grozi. Bogactwo „żółtej” witaminy znajduje się w warzywach i owocach. Spożywanie warzyw kapustnych  i owoców jagodowych (np. czarnej porzeczki), ziemniaków, żółtych i zielonych warzyw i owoców zapewni organizmowi odpowiednią dawkę witaminy C. Pozostałe warzywa i owoce (w tym cytrusy) zawierają mniej kwasu, ale także są jej popularnym źródłem. Wszystkie te produkty najlepiej spożywać na świeżo. Gotowanie (np. warzyw) powoduje utratę cennych składników.



WITAMINA D -  jest odpowiedzialna za prawidłowy rozwój i mineralizację kości. Pełni ona istotną funkcję w regulacji gospodarki wapniowo-fosforowej ustroju. Zwiększa wchłanianie tych pierwiastków z przewodu pokarmowego oraz wyrównuje ewentualny nieprawidłowy stosunek wapnia do fosforu. Niezbędna jest w procesach kostnienia (ułatwia zamianę fosforu organicznego na nieorganiczny) i w powstaniu związków potrzebnych do budowy kości. Przy zbyt małej ilości witaminy D wapń zawarty w pożywieniu  nie jest całkowicie wykorzystany, co może prowadzić do upośledzenia mineralizacji kości.
Zapotrzebowanie na witaminę D zaspokajane jest zwykle takimi produktami, jak: ryby (śledzie, sardynki, makrele) wątroba, masło, jaja i mleko (ilość witaminy D w mleku zależy od sposobu żywienia krów i ich przebywania na słońcu).


WITAMINA E-  w organizmie człowieka wykazuje wiele zróżnicowanych funkcji. Przede wszystkim posiada właściwości antyoksydacyjne, zapobiegając uszkodzeniom błony komórkowej komórek, wywołanym przez wolne rodniki. Ponadto hamuje utlenianie cholesterolu LDL, przez co przeciwdziała tworzeniu się blaszki miażdżycowej. Zapobiega również tworzeniu się skrzepów w naczyniach krwionośnych, dlatego zaleca się jej zażywanie osobom mającym wysokie stężenie cholesterolu we krwi oraz w profilaktyce przeciw zawałowi mięśnia sercowego.  Witamina E w preparatach farmakologicznych jest połączona z witaminą A, ponieważ zapobiega jej utlenianiu. Witamina E wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Wysokie dawki witaminy E obniżają komórkowy stres oksydacyjny i modyfikują właściwości błony komórkowej, tym samym poprawiają działanie insuliny i normują poziom glukozy we krwi. Z kolei dieta bogata w witaminę E zapobiega wadom cewy nerwowej płodu oraz warunkuje prawidłowy przebieg ciąży. Brak witaminy E przyczynia się do zaburzeń płodności u mężczyzn. 
Witamina E jest niezbędna do prawidłowego działania układu rozrodczego. Długotrwały niedobór witaminy E prowadzi do poronienia lub nawet bezpłodności.  U mężczyzn przyczynia się do powiększenia prostaty i impotencji. Niedobór witaminy podczas ciąży prowadzi do zmniejszenia wagi dziecka.
Witamina E jest wytwarzana tylko w roślinach. Najbardziej wartościowym naturalnym jej źródłem są oleje, zwłaszcza  olej z kiełków pszenicy. Dobrym źródłem witaminy E są również orzechy, pełne ziarna zbóż oraz zielone warzywa liściaste: sałata, szpinak i kapusta. Oleje tłoczone na zimno zawierają znacznie więcej witaminy E w porównaniu do rafinowanych, ponieważ proces rafinacji niszczy aż 75% witaminy.



WITAMINA K - jest jedną z najważniejszych witamin, o których nie możemy zapominać, planując zdrowe posiłki. Witamina K jest potrzebna do produkcji w wątrobie protrombiny odgrywającej najistotniejszą rolę przy krzepnięciu krwi. Również inne czynniki krzepnięcia wytwarzane w wątrobie wymagają obecności witaminy K. Przy niedoborach protrombiny lub któregoś z wymienionych czynników krew krzepnie wolno lub nie krzepnie wcale i nawet małe skaleczenie może być przyczyną długotrwałego krwawienia. Witamina K jest ważna nie tylko ze względu na krzepliwość krwi, wpływa też na wychwytywanie wapnia przez kości. Dłuższy niedobór witaminy K może doprowadzić do powstania osteoporozy- kości wówczas stają się kruche i łatwo dochodzi do złamania. Na szczęście niedobory takie występują rzadko i zdrowi ludzie nie potrzebują suplementów.
Witamina K znajduje się w produktach pochodzenia roślinnego, a jej ilość jest proporcjonalna do zawartości chlorofilu (zielonego barwnika roślin). W związku z tym najwięcej można jej znaleźć w jarmużu, brokułach, sałacie, szpinaku, brukselce.
Dobrym źródłem są także natka pietruszki, boćwina, kapusta, kalafior, wątroba wołowa, orzechy.

Podsumowując powtórzę, że witaminy dzielimy na rozpuszczalne w tłuszczach i wodzie. Witaminy A, D, E, K to witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. Aby odczuć ich dobroczynny wpływ należy łączyć je z tłuszczami np. marchewkę podać skropioną oliwą. Pozostałe są rozpuszczalne w wodzie.
Aby nasze posiłki były dobrze zbilansowane należy spożywać produkty z każdej grupy: tłuszcze, białko i węglowodany. Tylko tak skompletowany posiłek zapewni nam zdrowie i dobre samopoczucie. 

niedziela, 21 czerwca 2015

MAKARON Z SUSZONYMI POMIDORAMI I JARMUŻEM


Dziś niedziela, można dłużej pospać, zjeść leniwe śniadanie, pójść na spacer jeśli pogoda pozwoli a potem zrobić szybki i smaczny obiad :)
Dziś właśnie taki obiad proponuję - szybki i smaczny. W wielu domach niedziela = rosół. Ok. Nie mam nic przeciwko, ale czasami warto podać coś innego, nowego, odświeżyć trochę jadłospis. 
Niedziela to dzień rodzinny, nie powinniśmy spędzać całego dnia przy "garach". No chyba że ktoś lubi. Ja lubię :) Ale lubię też szybkie, smaczne i zdrowe potrawy, nie wymagające wielkich umiejętności. W kuchni o to chodzi aby posiłki zrobić szybko, ale by były smaczne i zdrowe. Dziś taki przepis właśnie proponuję. Smaczny i zdrowy obiad w 15 minut.
Proponuję makaron- pożywny, lekkostrawny i smaczny. Makaron niezasłużenie traktujemy jako ciężkie i kaloryczne danie. Sam w sobie jest zdrowy. To kaloryczne dodatki które do niego podajemy- tłuste sosy, boczek czy śmietanę czynią danie ciężkim i kalorycznym. Dlatego dziś proponuję lekki makaron ze zdrowymi i smacznymi dodatkami. 
Od jakiegoś czasu jarmuż zaczyna się pojawiać w naszych kuchniach, nie tylko jako ozdoba ale jako warzywo. Postanowiłam go wykorzystać do mojego dania. Aby było smacznie, zdrowo i kolorowo będą również suszone pomidory- które uwielbiam, pierś z indyka i jeszcze kilka dodatków, które stworzą niepowtarzalny obiad.
A więc do dzieła!!!

SKŁADNIKI
- kilka liści jarmużu
- cztery suszone pomidory z oliwy
- suszone pomidory w płatkach (łyżeczka)
- mała pierś z indyka (ew. z kurczaka)
- 300 g jogurtu greckiego 
- 2 łyżki startego parmezanu lub innego twardego sera
- sól, pieprz świeżo mielony
- świeże zioła: bazylia, mięta, tymianek, szczypiorek
- cebulka szalotka

Na początek proponuję zająć się jarmużem. Jest to odmiana kapusty. Surowe liście są dość twarde, dlatego musisz je trochę "zmiękczyć". Odradzam jednak gotowanie w wodzie, gdyż jarmuż straci swoje cenne wartości odżywcze. Zamiast tego podgotuj liście na parze lub sparz wrzątkiem. Wystarczy im 3-4 min. O jarmużu pisałam przy okazji posta o warzywach antynowotworowych. Muszę jednak napisać kilka słów, gdyż jest to bardzo wartościowe warzywo, które powoli zaczynamy doceniać w naszej kuchni.
Jarmuż jest skarbnicą witamin i składników mineralnych. Zawiera białko, błonnik, sporo wit.C i A a także wapń, potas, fosfor, żelazo oraz sulforafan - silny przeciwutleniacz, który ma działanie antynowotworowe. Jarmuż jest również skarbnicą innej antynowotworowej substancji- witaminy K, która poza swymi zdolnościami antyrakowymi jest niezbędna w procesie krzepnięcia krwi. Filiżanka jarmużu pokrywa 700% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę!



W tym samym czasie zgotuj wodę w dużym garnku i gotuj w posolonej wodzie makaron, zgodnie z przepisem na opakowaniu. Do tego dania polecam bardzo fajny, zielony makaron listki. Jest smaczny, sprężysty po ugotowaniu i dobrze łączy się z sosem. Poza tym makaron w takiej formie z pewnością spodoba się dzieciom.



Kiedy makaron się gotuje, na patelnię wlej odrobinę oleju z suszonych pomidorów. Pokrojone mięso dopraw solą, pieprzem, suszonymi pomidorami w płatkach i podsmaż na małym ogniu. Gdy mięso będzie prawie gotowe dodaj pokrojone suszone pomidory z oleju i pokrojoną cebulkę szalotkę.
Suszone pomidory są bardzo często wykorzystywane w kuchni. Przynajmniej przeze mnie :) Uwielbiam ich kwaskowaty smak i aromat.
Świeże pomidory są najczęściej wybieranym warzywem w polskiej kuchni. Polecam je również w takiej formie.
Wydawać by się mogło, że przetwarzanie warzyw pozbawia je wartości zdrowotnych. Jednak w przypadku pomidorów jest wręcz odwrotnie. Okazuje się bowiem, że suszone pomidory mają działanie przeciwnowotworowe oraz zawierają więcej likopenu i witaminy C niż świeże.
Kupując suszone pomidory, wybieraj te z naturalnych upraw, które gwarantują, iż warzywa te dojrzewały w słońcu.
Tak jak wspomniałam, osobiście bardzo często korzystam w kuchni z pomidorów w takiej formie. Pasują one niemal do każdej potrawy. Można je dodawać do sałatek, sosów, zapiekanek, pizzy, makaronów lup spożywać samodzielnie jako przekąskę. Te dobrej jakości są mięsiste, pachnące ziołami i bardzo smaczne.



Kiedy mięso i pomidory są już na patelni, dorzuć pokrojone liście jarmużu, które zdążyły zmięknąć we wrzątku. Na koniec zmniejsz ogień na minimalny i powoli dodawaj sos. Sos należy dodawać naprawdę powolutku inaczej się zważy.
Sos jest banalny do zrobienia. Jogurt grecki należy posolić, popieprzyć, dodać drobno posiekane zioła i starty parmezan. I to cała filozofia sosu. Tak przygotowany wlewamy na patelnię. Wszystko dokładnie mieszamy i dorzucamy makaron. Najlepiej jeśli będzie ugotowany al dente. Pamiętaj, że w sosie jeszcze trochę zmięknie. A nie ma nic gorszego niż rozgotowana, makaronowa breja.
Wszystko dokładnie wymieszaj i danie gotowe.
Można jeszcze posypać parmezanem i świeżymi ziołami. 
Oczywiście do tej potrawy możesz dodać swoje ulubione składniki. To jest wersja podstawowa, szybka i zdrowa. Jarmuż świetnie pasuje do suszonych pomidorów i makaronu. 



SMACZNEGO!!!

czwartek, 18 czerwca 2015

SPOSOBY NA BÓL GARDŁA

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego  pisze o bólu gardła. Lato za pasem a ja piszę o przypadłości jesienno-zimowej. Ano dlatego, że latem częściej niż zimą chorujemy na "gardło". Wszystko za sprawą zmiany temperatury. kiedy jesteśmy rozgrzani i sięgamy po sok czy wodę z lodówki nasze gardło doznaje szoku termicznego i ból gotowy.

Kiedy jednak zaboli Cię gardło, nie wpadaj w panikę :) Zastosuj jeden ze sposobów które przedstawiam a ból powinien się zmniejszyć lub ustąpić.

Infekcje bakteryjne, które wymagają zastosowania antybiotyku, stanowią stosunkowo niewielki odsetek bólu gardła. Częściej za ból odpowiada alergia, zbyt suche powietrze i wirusy. W takich przypadkach warto sięgnąć po metody naturalne, które powinny złagodzić tą przykrą dolegliwość- przynajmniej do momentu wizyty u lekarza.

                                          WODA Z SOLĄ

Płukanie gardła słoną wodą może zmniejszyć dolegliwości bólowe. Należy płukać gardło trzy razy dziennie, przez ok. 30 sekund. Dłuższe płukanie nie jest wskazane- może powodować podrażnienie błony śluzowej. 
Zalecane proporcje to 1 łyżeczka soli na pół szklanki ciepłej wody. Płukać należy roztworem o temperaturze zbliżonej do temperatury ciała.
Już po kilku płukaniach powinno być lepiej.




                                                    MIÓD 
Im ciemniejszy, tym lepszy. Zawiera naturalne substancje antybiotyczne wytworzone przez pszczoły i wprowadzone przez nie do miodu: lizozym, inhibina (najwięcej zawierają jej miody spadziowe z drzew szpilkowych, lipowe i 

grykowe 

z pasiek położonych pow. 1000 m n.p.m) i apidycyna.

Ponad to miód zawiera duże ilości mikroelementów: potas, fosfor, chlor,

magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt oraz witaminy: A, B, C, kwas 

foliowy, pantotenowy i biotynę.

Miód wpływa stymulująco na układ immunologiczny.

Istotne są również jego właściwości fizyczne- zwłaszcza lepkość, dzięki której 

miód na jakiś czas przylega do błony śluzowej gardła, przedłużając swoje 

działanie łagodzące.

Łyżeczkę miodu należy rozpuścić w szklance bardzo ciepłej wody. UWAGA! Nie 

może być wrzątek, gdyż wówczas "zabijesz" wszystkie dobroczynne właściwości

miodu.

Następnie dodaj sok z połowy cytryny (który dodatkowo wywiera na błonę 

śluzową korzystne działanie obkurczające) i popijaj małymi łykami.





ROSÓŁ Z KURY


Tak, tak. Sprawdzony sposób naszych babć, które wiele chorób leczyły właśnie

rosołkiem. To nie tylko babcine zabobony,  badania wykazały, że rosół zawiera

związki o działaniu mukolitycznym, które- rozrzedzając śluz- ułatwiają szybsze 

oczyszczanie się zainfekowanych dróg oddechowych.

Gorący rosół do doskonałe lekarstwo przy infekcji sezonowej. Dostarcza niezbędnych składników odżywczych, wzmacniając organizm do walki z chorobą. Okazuje się, że bulion wpływa na produkcję komórek układu odpornościowego, zmniejszając stan zapalny w organizmie i łagodzi objawy infekcji. Rosół skutecznie nawilża śluzówki w nosie, łagodzi katar i kaszel. Para z gorącej zupy oraz zawarty w niej tłuszcz działają jak balsam na podrażnione gardło.
Najlepsze właściwości lecznicze ma chudy rosół z kury, indyka lub wołowiny z dużą ilością włoszczyzny, ziemniakami i zapomnianym już pasternakiem.
Jeszcze bardziej wzmocni organizm, gdy pod koniec gotowania dodasz posiekana cebulę i czosnek.
Zdaniem kanadyjskich uczonych rosół przyczynia się także do wzrostu serotoniny we krwi, poprawiając samopoczucie. Jedzmy go zatem na dobry humor i na zdrowie!

DUŻO PIJ

W czasie infekcji dróg oddechowych należy pić jak najwięcej płynów. Pozwala to na utrzymanie śluzówek w odpowiedniej wilgotności. Dzięki temu potrafią one lepiej radzić sobie ze zwalczaniem chorobotwórczych drobnoustrojów. W zasadzie nie ma znaczenia, jakie napoje pijemy, ale zawsze należy z umiarem podchodzić do napojów słodzonych i unikać gazowanych. Najlepsze będą herbatki ziołowe z dodatkiem soków lub zwykła woda mineralna. 




SZAŁWIA + JEŻÓWKA

Aromatyczne liście szałwii kryją w sobie wiele wartościowych substancji. To przede wszystkim olejek eteryczny- zawierający kamforę i flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, duże ilości witaminy B1, PP, A i C. Zestaw tych substancji decyduje o silnym odkażającym działaniu szałwii. Ma ona też właściwości ściągające i przeciwzapalne.
Szałwia hamuje rozmnażanie bakterii Gram dodatnich i Gram ujemnych, odpowiedzialnych za rozwijanie się wielu poważnych infekcji. Ponieważ unieczynnia toksyny bakteryjne, jest nieoceniona we wszelkich stanach zapalnych jamy ustnej. Naparem z szałwii wystarczy kilka razy przepłukać gardło, by pozbyć się bólu gardła nawet przy anginie.
Jak widać szałwia jest bardzo skuteczna w leczeniu bólu gardła, jednak wg. ustaleń szwedzkich badaczy najkorzystniejsze dla obolałego gardła jest połączenie szałwii z jeżówką- najkorzystniejsze do stosowania w postaci sprayu.




CZOSNEK


O wartościach zdrowotnych czosnku nie trzeba nikogo przekonywać. To cudowna roślina, pomocna przy wielu schorzeniach.
Czosnek bywa skuteczniejszy niż niejedna tabletka na ból gardła. Co prawda ssanie ząbka czosnku do przyjemności nie należy, ale wystarczy już 5-10 minut aby odczuć wyraźną ulgę.
Czosnek zawiera allicynę- związek o działaniu zarówno bakteriobójczym jak i antywirusowym. Allicyna zadziała najskuteczniej, jeśli sięgniemy po czosnek, gdy tylko poczujemy pierwsze objawy infekcji.
Mniej drastycznym rozwiązaniem jest babciny sposób- ciepłe mleko, łyżka masła i wyciśnięty ząbek czosnku. Pamiętać należy o dwóch rzeczach. Po pierwsze mleko nie może być wrzące, gdyż właściwości czosnku nie zadziałają. Po drugie, allicyna zawarta w czosnku uwalnia się dopiero w momencie roztarcia ząbka, więc kiedy wyciśniesz go przez praskę uzyskasz wszystkie jego dobrodziejstwa.




KORZEŃ LUKRECJI

W tradycyjnej medycynie chińskiej lukrecja wykorzystywana jest do leczenia nie tylko zapalenia gardła, ale także wielu innych chorób infekcyjnych.
W przypadku bólu gardła skuteczne jest płukanie go rozpuszczonym w wodzie wyciągiem z korzenia tej rośliny. Dobrym sposobem będzie również pocięcie korzenia lukrecji na drobne kawałki i powolne ich przeżuwanie. 




Ocet jabłkowy
Ocet jabłkowy to produkt, który z racji swojej przydatności w leczeniu wielu chorób, powinien być obecny w kuchni każdej osoby praktykującej leczenie naturalne. Jego właściwości przeciwbakteryjne sprawiają, że idealnie nadaje się do leczenia środkami naturalnymi zarówno bólu gardła jak i paciorkowcowego zapalenia gardła. Wystarczy kilka razy dziennie przepłukać gardło niewielką porcją surowego octu jabłkowego. Alternatywnie ocet jabłkowy można rozcieńczyć i sporządzić z niego herbatkę.

CYNK
Jony cynku maja działanie antybakteryjne, ale hamują też replikację wirusów i wzmacniają działanie interferonu. Badania przeprowadzone w Finlandii pokazały, że tabletki do ssania zawierające cynk skracają czas trwania przeziębienia. Warto sięgnąć po takie, w których składzie obok cynku znajduje się także witamina C.

To oczywiście tylko kilka przykładów wykorzystania naturalnych składników kiedy dopada nas infekcja. Warto sięgnąć do natury zamiast od razu biec do apteki po nafaszerowane chemią specyfiki. Ostrożnie też z antybiotykami. Stosujemy je jeśli to niezbędne. Nie proście lekarza o antybiotyki przy przeziębieniu, bo jeśli zachorujesz naprawdę poważnie nie będzie dla Ciebie leku. 

poniedziałek, 15 czerwca 2015

WARSZTATY KULINARNE

11 czerwca po raz kolejny miałam przyjemność współprowadzić warsztaty kulinarne dla dzieci na oddziale onkologii i hematologii w Zabrzu.
Jak zawsze dzieci i rodzice byli otwarci na nowe doznania kulinarne i wraz z nami tworzyli kulinarne przysmaki, które cieszyły oko i żołądek :)
Po raz kolejny udało nam się przekonać dzieci, że zdrowe nie znaczy nudne i nie smaczne. Wręcz przeciwnie, wszyscy uczestnicy mogli poznać łatwe przepisy na pyszne smakołyki.
Z racji, iż mamy czerwiec a więc miesiąc truskawek, to właśnie one królowały na naszym stole.



Na pierwszy ogień deser truskawkowy z gęstym, kremowym jogurtem. Wszystko zwieńczone płatkami migdałów. Nie mogło oczywiście zabraknąć truskawkowego koktajlu- mogłoby się wydawać ze to taki pospolity deser. Może i pospolity ale pyszny i zdrowy.

Nowością dla uczestników był krem czekoladowy...z awokado. Niektórzy sceptycznie podchodzili do tego dania, ale kiedy spróbowali przekonali się do niego. Taki krem czekoladowy jest doskonały do truskawek czy innych owoców, kanapek, grzanek lub po prostu do zajadania się nim łychami.
W przeciwieństwie do reklamy pewnego kremu czekoladowego, która to reklama przekonuje nas jakie to cudowne śniadanie, taka świeża pajda chleba posmarowana grubo owym smakołykiem, nasz krem naprawdę dostarcza mnóstwo witamin i składników mineralnych a reklamować go nie trzeba :) Dodam jeszcze, iż krem z awokado nie zawiera żadnych trudnych do wymówienia nazw, E, konserwantów, stabilizatorów itp.

Dla mnie pierwsze skojarzenie z truskawką to czekolada. Jest to duet idealny, wprost stworzony dla siebie. Pod warunkiem, że truskawki są świeże a czekolada gorzka (min. 70% kakao).
Świetnie wszyscy się bawili przy naszym czekoladowym fondue. Soczyste owoce zanurzone w gorącej czekoladzie i obtoczone migdałowymi płatkami...to danie nie wymaga komentarza. Jest mega smaczne i zdrowe.



Na koniec prawdziwy hit, a mianowicie trufle marcepanowe z domowym marcepanem, oczywiście. Małe, zgrabne kuleczki obtoczone w czekoladzie i wiórkach kokosowych, zamknięte w ślicznych papilotkach...aż mi ślinka cieknie jak o tym piszę.



Oczywiście na koniec zabawy, które wszystkim uczestnikom przyniosły mnóstwo radości i poprawiły humory na długo:) 
Na koniec każdy uczestnik otrzymał mały drobiazg :)



Podsumowując, było naprawdę pysznie. Kiedy dzieci i dorośli z ciekawością kosztują dań moich pomysłów to wiem że nasze spotkania mają sens.
Oddział onkologii dziecięcej jest specyficznym miejscem. Z jednej strony trwa tu walka z ciężką chorobą, która często wyklucza małego pacjenta z dziecięcej beztroski, śmiechu i zabaw. Z drugiej strony to miejsce pełne wojowników, silnych i zdeterminowanych w walce z ciężką chorobą. 
Nasze warsztaty mają nie tylko uczyć zdrowego odżywiania ale również wprowadzać zabawę, radość i uśmiech na małych twarzyczkach.
Gotowanie jest zabawą, radością i nauką. Jedzenie jest przyjemnością a my właśnie chcemy sprawiać przyjemność.
Chcemy aby to miejsce nie kojarzyło się tylko z chorobą ale przede wszystkim z zabawą, nowymi znajomościami i przyjaźniami, mam nadzieję, zawieranymi na lata :)
Mam nadzieję, że nasze wspólne kucharzenie będzie imprezą cykliczną, a na każdych zajęciach zagości coraz więcej dzieci. Bo nawet w szpitalu dzieci powinny mieć dzieciństwo. Może miejsce nie najlepsze ale ludzie cudowni. Szpital to miejsce które źle się kojarzy, a my chcemy to zmienić.
A warsztaty jak zawsze wspierają niezastąpione: Jola Kaczmarek i Basia Zgolik - cudowne nauczycielki ze Szkoły Specjalnej nr.38 w Zabrzu, które dzielą się z dziećmi nie tylko wiedzą ale przede wszystkim sercem.
Warsztaty oczywiście nie odbyłyby się bez najlepszej na świecie FUNDACJI ISKIERKA, która jak zawsze dostarcza mnóstwo produktów, a wspaniali pracownicy i wolontariusze na czele z Panią Prezes Jolą mimo mnóstwa pracy i zaangażowania w wiele projektów zawsze znajdą czas aby odwiedzić małych podopiecznych. Za to Wam dziękuję.
Trochę mi smutno, że to były już ostatnie warsztaty przed wakacjami, ale od września ruszamy z nową energią, głową pełną pomysłów i smakołykami, którymi wspólnie będziemy się zajadać.
Do zobaczenia.

sobota, 13 czerwca 2015

ZDROWY DESER TUSKAWKOWY



Sezon truskawkowy w pełni. Pyszne, czerwone, soczyste owoce kuszą na każdym targu i w każdym warzywniaku. Trzeba korzystać z tego dobrodziejstwa gdyż sezon truskawkowy jest bardzo krótki. Truskawki poza tym, iż są przepyszne są również bardzo zdrowe.
O truskawkach już pisałam (pomagają zapobiegać nowotworom) ale są one tak korzystne dla naszego zdrowia, iż postanowiłam wspomnieć o nich przy okazji truskawkowych deserów.


Dlaczego warto jeść truskawki?

Truskawka posiada więcej witaminy C niż cytryna, czy grejpfrut. Zawarta w niej witamina PP reguluje m.in. dotlenienie krwi. W truskawkach znajduje się bogactwo soli organicznych, poprawiających przemianę materii i pektyn, oczyszczających jelita z resztek pokarmu i korzystnie wpływających na naturalną florę bakteryjną.
Wapń i fosfor wzmacniają kości i zęby oraz poprawiają pracę mięśni, a w połączeniu z magnezem odkwaszają organizm. Co więcej, poprzez spalanie tłuszczów owoce te posiadają właściwości odtruwające i oczyszczające. Dzieje się tak za sprawą bromeliny, enzymu odpowiadającego za rozkład białka. Poleca się więc truskawki osobom, które mają kłopoty z trawieniem białek lub powinny obniżyć wagę ciała.
Ze względu na wysoką zawartość żelaza są również ważnym składnikiem kobiecej diety. Ochronią przed anemią, wzmacniają organizm, wpływają odświeżająco na cerę i włosy. Są poza tym wielkim sprzymierzeńcem w walce z chorobami reumatycznymi i artretycznymi, a także obniżą kwasowość moczu i z tego powodu poleca się je przy schorzeniach wątroby, nerek, kamieniach moczowych i żółciowych oraz przy podagrze.
Truskawki, cebula i czosnek posiadają w swoim składzie ten sam, wyjątkowo cenny składnik : fitocydy. Są to związki o właściwościach bakteriobójczych, bardzo istotne np. podczas leczenia stanów zapalnych jamy ustnej.

Leczenie truskawkami

Medycyna ludowa od dawna wykorzystuje także napary z liści truskawek przy niedokrwistości, kamicy żółciowej, szkorbucie i anemii, a medycyna oficjalna potwierdziła rzeczywiste działanie tych specyfików.
Zewnętrznie, rozgniecione owoce i sok stosuje się w przypadkach zaniedbanej egzemy, przeciw piegom, plamom i wągrom. Świeże i nagrzane liście przykłada się do ran i wrzodów. Herbatkę z liści i kwiatów truskawki zaleca się przy przeziębieniach.

Jedzenie truskawek można polecać wszystkim, niezależnie od wieku i stanu zdrowia. Nawet cukrzycy świetnie je znoszą, ponieważ zawierają one łatwo przyswajalne cukry - glukozę i fruktozę.
Truskawek powinny unikać tylko osoby uczulone na nie, a to zdarza się nie rzadko.
Objawami alergii pokarmowej na truskawki najczęściej są różnego rodzaju pokrzywki a także bolesne biegunki. Truskawek nie powinny także jadać osoby ze stwierdzoną nadwrażliwością na salicylany, bowiem owoce te zwierają duże ich ilości.

Truskawki najlepiej spożywać na surowo, owoce te są tak pyszne, iż nie potrzebują dodatków. Z doświadczenia wiem jednak, że dzieci wolą truskawki w innej formie.

Przedstawiam więc desery, które są pyszne, błyskawiczne w wykonaniu i dzieci za nimi przepadają.

Pierwsza propozycja to mus truskawkowy. Nie ma chyba szybszego deseru niż mus. Wystarczy zmiksować owoce i gotowe. Jeśli są bardzo kwaśne można dodać odrobinę miodu. Dzieci z pewnością będą zachwycone :)
Truskawki świetnie łączą się z bananami, kiwi czy pomidorami. Spróbuj, na pewno będziesz zaskoczona jakie to pyszne.




Druga propozycja to koktajl truskawkowy.

POTRZEBUJESZ:

- pół kilograma truskawek
- pół litra zsiadłego mleka
- mały, bardzo dojrzały banan
Wszystkie składniki po prostu zmiksuj blenderem i przepyszny naturalny napój gotowy. Najlepiej schłodzić koktajl w lodówce ale nie wiem czy dzieci dadzą radę wytrzymać. Koktajl oczywiście można przyrządzić na bazie jogurtu, kefiru czy maślanki. Moim dziewczynom najbardziej jednak smakuje ten na zsiadłym mleku. 




Kolejna propozycja to deser z musem truskawkowym, bananami i gęstym jogurtem naturalnym.

POTRZEBUJESZ:

- pół kilograma truskawek
- gęsty jogurt naturalny ok.300g
- banan
- 3 kostki gorzkiej czekolady
- opcjonalnie listki mięty

Truskawki miksujesz w blenderze na mus, banana kroisz na cienkie plasterki. Czekoladę drobno siekasz. Wszystkie składniki układasz warstwami.
Czerwony mus, biały jogurt, plastry banana i tak do wykorzystania składników. Na koniec posypujesz siekaną czekoladą i deser gotowy. Oczywiście smakołyk powinien spędzić w lodówce choć pół godziny ale przy dzieciach jest to nie realne. Kiedy robiłam ten deser wszystkie były chętne do wylizywania misek i niecierpliwie czekały na koniec moich prac. Nie zdążyłam nawet udekorować miętą. Wierz mi deser jest zachwycający. Nie dość, że pięknie wygląda to jeszcze lepiej smakuje.





Osobiście truskawki uwielbiam. Dla mnie najlepszą propozycją jest po prostu talerz świeżych truskawek i nic więcej nie potrzebuję do szczęścia. Wiem jednak, że dzieci nie koniecznie zadowolą się "zwykłymi truskawkami" dlatego serwuj je w różnej postaci.
Truskawki kapitalnie smakują zarówno na słodko jak i wykwintnie. Świetnie się sprawdzą z makaronem i twarożkiem, w zupie pomidorowej czy pieczonym mięsie. 
Nie bój się eksperymentować. Najlepsze potrawy zwykle wychodzą przez przypadek, w najmniej odpowiednim momencie :)
Jestem zwolennikiem eksperymentów. Zwykle nie trzymam się twardo przepisów (chyba, że jest to konieczne) i wówczas wychodzą najlepsze potrawy.
Życzę kreatywności w kuchni :)

środa, 10 czerwca 2015

BALKONOWY ZIELNIK

Wiosna i lato to najlepsze pory roku aby pomyśleć o zmianie trybu życia- zmianie na lepsze.
Zmiany najlepiej wprowadzać małymi krokami. Aby były efekty i nowy styl życia szybko Ci się nie znudził proponuję zacząć od ograniczenia soli i sztucznych dodatków do żywności. Nie mówię tutaj o wyrzuceniu soli i wszystkiego co zawiera glutaminian sodu (choć takich produktów proponuję się pozbyć) ale o ograniczeniu solenia. Zamiast ogromnych ilości soli, jakich Polacy używają na potęgę proponuję wprowadzić do kuchni zioła.
Wierz mi, potrawy z dużą ilością ziół są bardzo aromatyczne, kolorowe i pomagają w trawieniu.
Nie ma na co czekać, załóż mały zielnik na własnym balkonie, zobaczysz jaka to frajda gotować z wykorzystaniem własnoręcznie wyhodowanych ziół.

Wierzcie mi, nie ma piękniejszej ozdoby balkonu niż pachnące, świeże zioła, które w dodatku masz na wyciągniecie ręki i możesz wykorzystywać w kuchni.

W zasadzie na balkonie możesz uprawiać wszystkie zioła. Nie wymagają szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych- poza podlewaniem, oczywiście.
Nawet jeśli jesteś posiadaczem niewielkiego balkoniku w bloku z pewnością wygospodarujesz trochę miejsca by posadzić zioła.


                              ( od lewej bazylia, szałwia, maggi, seler)

Zioła w doniczkach - jakie zioła najlepsze do uprawy na balkonie

Tak naprawdę na balkonie możesz uprawiać praktycznie wszystkie zioła jakie chcesz. Jednak przed stworzeniem balkonowego zielnika dobrze się zastanów jakie zioła najbardziej lubisz i jakie będziesz najchętniej wykorzystywać. Balkon ma niestety ograniczoną powierzchnię i nie możesz sadzić wszystkiego co ci wpadnie w ręce bo szybko zabraknie Ci miejsca.
Polecam sadzić zioła które znasz, nieznane mogą Ci nie posmakować i niepotrzebnie będą zajmować miejsce na małej przestrzeni, gdzie każdy centymetr kwadratowy ma znaczenie.

Większość znanych i lubianych ziół doskonale nadaje się do uprawy na balkonie. Najczęściej sadzone zioła to jednoroczne - bazylia, cząber, koper, kolendra, majeranek, pietruszka, trybula oraz wieloletnie - estragon, lawenda, szałwia, tymianek, lubczyk, mięta, rozmaryn. Jako początkowy hodowca najlepiej wybierz zioła jednoroczne. Na początek wybierz 3-5 ziół i zobaczysz jak będą rosły na balkonie.
Ja wcześniej hodowałam zioła na domowym parapecie, ale postanowiłam zasadzić więcej gatunków, z racji iż w kuchni używam bardzo dużo ziół i tak powstał balkonowy zielnik. W tym roku hoduje zarówno zioła jednoroczne: bazylię, cząber, koperek, natkę pietruszki,kolendrę, majeranek, oregano, szczypior jak i wieloletnie: szałwię, tymianek, seler, lawendę, maggi, miętę, lubczyk, melisę.
Nie mylcie lubczyku z maggi. To są zupełnie różne zioła.
Magi ma drobne listki, wyglądem przypominające rozmaryn, tylko jaśniejsze. Zapachem przypomina własnie tradycyjną przyprawę w płynie :)



Lubczyk natomiast ma zielone listki podobne do liści selera. Jest bardzo aromatyczny. Świetny do zup i duszonych mięs, choć ja używam go w zasadzie do wszystkiego :) To moje ulubione zioło.





             (od lewej koper, lawenda, bazylia, melisa, czerwona bazylia, oregano)

Doniczki i podłoże do uprawy ziół

Doniczki do uprawy ziół na balkonie powinny być dość ciężkie aby wiatr ich nie przewrócił. Najlepiej gdyby były ustawione na podłodze. Ja jednak z braku doniczek posadziłam zioła w ciężkich szklanych kuflach i też sobie świetnie radzą.
Radzę każde zioło sadzić w oddzielnych doniczkach, gdyż różne zioła mają różne wymagania. No chyba że posadzić razem zioła o podobnych upodobaniach. Jednak w razie zarazy trzeba wyrzucić wszystko, a tak pozbywamy się tylko chorego okazu a reszta rośnie dalej.
Jeśli chodzi o doniczki to najlepszym wyborem będą gliniane, gdyż ziemia w nich nie przesycha tak szybko jak w plastikowych. Jednak ich koszt jest dużo większy i łatwo mogą się stłuc jeśli się przewrócą.
Tak naprawdę zioła możemy posadzić zarówno w plastikowych, glinianych, szklanych, blaszanych donicach ważne aby było odpowiednie podłoże i optymalne warunki do uprawy.

Jeśli chodzi o podłoże to najlepiej kupić ziemię do uprawy warzyw, podłoże do roślin doniczkowych lub od biedy uniwersalną ziemię ogrodową.
Najważniejsze aby podłoże było przepuszczalne.
Bardzo ważny jest również drenaż na dnie doniczki. Zioła w przeciwieństwie do innych roślin pokojowych niezbyt dobrze znoszę przelanie. Nie możesz dopuścić do tego, aby korzenie roślinki stały w wodzie- aby tego uniknąć stosuje się właśnie drenaż. W roli drenażu możesz zastosować potłuczone kafelki, gruby żwir, keramzyt, drobne kamyczki- co akurat masz pod ręką.
Doniczki powinny mieć duże otwory w dnie, aby nadmiar wody spokojnie wypływał.
Zioła są bardziej wrażliwe na nadmiar wody, niż na jej brak. Pamiętaj więc aby nie przelewać ziół!
Oczywiście różne zioła potrzebują innej ilości wody. Wszystkie jednak bez wody nie wyrosną :) Przede wszystkim zioła podlewaj regularnie, co drugi dzień, a te które lubią wodę np. bazylia, codziennie.
Rośliny należy podlewać albo wcześnie rano, albo wieczorem- nigdy w środku dnia, szczególnie w upały, gdyż wtedy woda szybko wyparuje i nie zdąży zasilić rośliny. Od czasu do czasu można dodać do wody jakiś naturalny nawóz aby wzmocnić roślinkę. Najlepiej zapytaj sprzedawcę o naturalne nawozy do roślin zielonych. Nie chcesz przecież faszerować się chemią!


     (od góry seler, kolendra i cząber, lubczyk, mięta, pietruszka, tymianek, koper)

Jak i kiedy posadzić zioła na balkonie?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z ogrodnictwem :) najlepiej kup gotowe sadzonki w centrum ogrodniczym czy na bazarze. Odradzam kupowania ziół w supermarkecie, takie rośliny są bardzo wrażliwe i raczej nie przetrwają na balkonie. Zioła kupowane w specjalistycznych sklepach (centrach ogrodniczych) są znacznie bardziej wytrzymałe i przystosowane do upraw na dworze. 
Zioła w doniczkach możesz wynieść na balkon po 15 maja, po "zimnej zośce", kiedy ryzyko przymrozków jest już znacznie mniejsze. Przymrozki mogą zniszczyć Twoje zioła.

Jeśli masz czas i ochotę możesz zdecydować się na wysiew nasion. Dla większości ziół to połowa lutego. Kupując nasiona w sklepie koniecznie sprawdź datę ważności- im dłuższa, tym lepiej :)
Na każdej saszetce z nasionkami zazwyczaj jest informacja kiedy najlepiej siać.
Zasiane ziółka trzymamy w domu, a kiedy wykiełkują i trochę podrosną możesz wynieść je na balkon. Pamiętaj!, dopiero po 15 maja.

Zioła w ogrodzie mają dużo miejsca do wzrostu, niestety w doniczkach mają bardzo ograniczoną przestrzeń, dlatego bardzo ważne jest aby roślin nie posadzić zbyt gęsto. Ziołom silnie rosnącym (mięta, oregano, szałwia) należy zapewnić dużo miejsca, a gdy nadmiernie się rozrosną - część z nich przesadzić. Nie należy sadzić ich w pobliżu roślin delikatnych, słabo rosnących (bazylia, majeranek, rozmaryn), które mogłyby zostać zagłuszone. Zioła jednoroczne możesz posadzić razem (pamiętaj jednak o różnych wymaganiach różnych gatunków)- ułatwi to późniejszą pielęgnację. Zioła wieloletnie warto posadzić w donicy odpornej na zimno.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE W PIGUŁCE

Stanowisko 
Większość ziół najlepiej rośnie w pełnym słońcu lub lekkim półcieniu, dlatego też ogródek ziołowy na balkonie powinien wychodzić na stronę południową, południowo-wschodnią lub południowo-zachodnią. W cieniu zioła będą gorzej rosły, będą się wyciągać do słońca i gorzej kwitnąć, a co na najważniejsze będą mniej aromatyczne. Ważne aby zapewnić ziołom ok 5 godzin słońca dziennie, szczególnie tym śródziemnomorskim (rozmaryn, oregano, tymianek)
Podlewanie 
Słońce powoduje szybkie przesychanie ziemi w doniczkach, dlatego niezbędne jest regularne podlewanie. Zwłaszcza na balkonach południowych zioła w doniczkach mogą szybko więdnąć.
Większość ziół ogrodowych jest tolerancyjnych na okresowe niedobory wody w glebie, jednak te rosnące w doniczkach są znacznie bardziej wrażliwe na przesuszenie, a także na przelanie, dlatego tez doniczki powinny mieć na spodzie duże otwory, przez które nadmiar wody będzie mógł swobodnie odpływać.
Nawożenie 
Zioła w doniczkach nie potrzebują nawożenia (pod warunkiem, że rosną w żyznej ziemi). Zioła wieloletnie można podlewać naturalnym nawozem. Poza cenną substancją organiczną wprowadzi do podłoża pożyteczne mikroorganizmy glebowe. Roślinom jednorocznym wystarczą składniki pokarmowe zawarte w ziemi ogrodowej. Od czasu do czasu możesz dodać naturalny nawóz do wody
Przycinanie 
Zioła trzeba regularnie przycinać aby zbytnio się nie rozrosły. Cięcie jest konieczne aby rośliny dobrze się krzewiły. Przyspiesza także wzrost nowych liści i zapobiega zawiązywaniu się nasion. Rośliny przycinamy tylko w słoneczne dni, przed południem. Najbardziej aromatyczne są, gdy zaczynają zawiązywać kwiaty. Ścinamy je nożyczkami lub ostrym nożem i opłukujemy w zimnej wodzie.
Zimowanie 
Zioła wieloletnie będą zimować na balkonie więc będzie trzeba je zabezpieczyć przed mrozem. W tym celu doniczkę ocieplamy styropianem, postawę pędów ziół obsypujemy kopczykiem z kory, a całość owijamy szczelnie białą agrowłókniną.

Mam nadzieję, iż te kilka wskazówek pomoże Ci w zagospodarowaniu balkonowego ogródka.
zielonyogrodek.pl