niedziela, 26 marca 2017

MÓJ SPOSÓB NA WARZYWA


Z doświadczenia mogę powiedzieć, że dzieci niechętnie same sięgają po warzywa. Szczególnie te maluchy, których rodzice również niechętnie je jadają. 
Czas to zmienić. Jak przekonać dziecko do jedzenia warzyw? Szczególnie dzieci po zakończeniu intensywnego leczenia szpitalnego. Powrót do domu to świetny okres aby wzmocnić organizm po wyczerpującej chorobie. Dziecko jednak nie rozumie, że powinno jeść warzywa bo są zdrowe. Dla dzieci ma być przede wszystkim smacznie.
Chciałabym przedstawić kilka sposób, jak podać warzywa aby było ciekawie i smacznie, a przede wszystkim aby dziecko z zainteresowaniem sięgnęło po warzywa.

DIP DO PRZEKĄSEK

Dzieci z reguły lubią wszelkiego rodzaju sosy. Warto to wykorzystać i przygotować np. sos z pieczonej papryki z serkiem śmietankowym, czy zielony sos z awokado z dodatkiem sera żółtego. Taki sos jest świetny na kanapkę, doskonale smakuje z wędliną, pieczonym mięsem czy kopytkami. Proponuję eksperymentować, aż w końcu znajdziecie wspólny smak. Na początek spróbuj dip z awokado. Jest świetny w połączeniu z innymi warzywami lub świeżym pieczywem. Doskonale smakuje z drożdżowymi paluchami. Przepis znajdziesz tutaj

PESTO DO MAKARONU

Z doświadczenia powiem, że to jest strzał w dziesiątkę. Dzieci lubią makarony. A jeśli podasz jego ulubiony to sukces murowany. Makaron wystarczy wymieszać np. z zielonym pesto z bazylii, słonecznika, czosnku, dobrej jakości oliwy oraz ulubionych przypraw. Makaron z pesto smakuje wybornie zarówno na ciepło, jak i na zimno. Ciepły makaron posyp dodatkowo żółtym serem aby lekko się roztopił a twoja pociecha zje go bez mrugnięcia okiem :) Po przepis zajrzyj do tego posta

PASTA DO KANAPEK


Czym zwykle smarujesz kanapkę? Masłem, serkiem do pieczywa? Świetny wybór ale czasami może to stać się trochę nudne dla twojego dziecka i wówczas warto wprowadzić coś nowego, coś innego. Przede wszystkim pysznego. Może zaserwujesz pastę z rukoli i suszonych pomidorów lub pastę jajeczną z awokado, papryką i szczypiorkiem. Świetna propozycja na każdą kanapkę. Przepis na pastę z rukoli znajdziesz tutaj. Wystarczy kilka składników a twoje śniadania już nigdy nie będą nudne :)

WARZYWNE WYPIEKI

Spokojnie, dobrze czytasz. Z warzyw możesz z powodzeniem upiec ciasta lub muffinki. Ciasto marchewkowe pewnie znasz lub chociaż o nim słyszałeś, to klasyk. Równie dobre będą babeczki z fasoli, cukinii czy buraka. Spróbuj, naprawdę warto. Nie dość, że smaczne to jeszcze zdrowe. Na początek spróbuj tych muffinek. Są delikatnie maślane w smaku i naprawdę pyszne. Mam nadzieję, że waszym maluchom przypadną do gustu, podobnie jak moim córkom :)

SOKI I KOKTAJLE WARZYWNO- OWOCOWE

Co, jak co, ale soku to dziecko raczej nie odmówi. Zamiast kupnych soków, rób własnoręcznie w domu. Wystarczy zwykła sokowirówka aby wyczarować o niebo wartościowszy sok niż ten ze sklepowej półki. Zamiast popularnego marchewkowego soku, podaj dziecku szklaneczkę domowego- z marchewki, jabłka i pomarańczy. Nie bój się eksperymentować. Podaj dziecku szrekowy koktajl ze szpinakiem lub napój mocy z burakiem. Jeśli pociecha jest wyjątkowo oporna w poznawaniu nowych smaków, nie zdradzaj całego przepisu :) Spróbuj słodkiego, smacznego soku

CHIPSY


To jedna z tych przekąsek, którą uwielbiają wszystkie dzieci. Kiedy otwierasz paczkę, dziecko usłyszy z drugiego pokoju. Niestety nie jest to dobra przekąska dla najmłodszych- tona tłuszczu i soli. A może by tak zrobić popularne obecnie chipsy z jarmużu czy buraka. A da tych, którzy dopiero zaczynają przygodę ze zdrowymi przekąskami może chipsy z jabłka? Polecam. Po przepis na chipsy jarmużowe zapraszam tutaj


WARZYWNE PURE 

Jeśli dziecko nie jest w stanie zjeść warzywa w całości, polecam miksować na pure. To bardzo wygodny sposób na podawanie warzyw. Zamiast ziemniaków możesz do drugiego dania podać pure z batatów lub dyni. Będzie to urozmaicenie posiłków a przy okazji dziecko pozna nowe smaki. Pure możesz zrobić z warzyw jakie lubisz, a raczej jakie lubi dziecko. Może być z korzenia pietruszki i ziemniaka z dodatkiem masła lub z zielonego groszku z odrobina słodkiej śmietanki. A może z dyni i cukinii? Wybór należy do Was.

PIEROGI

Zawsze mam zapas w zamrażalniku na czarną godzinę. Jeśli robisz pierogi zawsze staraj się zrobić na zapas i zamrozić, aby w razie potrzeby był szybko wartościowy posiłek. Do pierogów, tak naprawdę możesz dodać wszystko co tylko zechcesz. Nie zawsze muszą być z mięsem lub serem. Może dla odmiany dodasz farsz z soczewicy, szpinaku lub pieczonej papryki. Warto eksperymentować i poznawać nowe smaki. Na początek polecam pierogi z delikatnym farszem z soczewicy. Pierogi są naprawdę smaczne. Zajrzyj do tego posta

WARZYWNE SŁODKOŚCI

Celowo zostawiłam na koniec moje propozycje na warzywne słodkości. To propozycja specjalnie dla tych, którzy bez słodkiego smaku żyć nie mogą. Powszechnie wiadomo, że cukier to nasz wróg i warto go unikać. Rozumiem jednak wszystkich miłośników słodyczy, że to wcale nie jest takie proste całkowicie z nich zrezygnować. Jednak można popularne słodycze troszkę "odcukrzyć".  Zamiast popularnego kremu czekoladowo- orzechowego polecam czekoladowy krem z awokado, a zamiast kopytek- dyniowe, słodkie kluseczki. Nawet czekoladę możesz zrobić wegańską, i powiem, że smakuje wyśmienicie. Więcej propozycji na słodkości znajdziesz tutaj. Zapraszam również po mój najnowszy przepis na domowe raffaello. Nie jest co prawda warzywny, ale również zdrowy :)

Jak widzisz, jest sporo propozycji na warzywa. Jeśli Twoje dziecko jest wyjątkowym niejadkiem warzyw, zamiast wciskać na siłę surówkę podaj mu sok lub dyniową babeczkę. I najważniejsze, nigdy nie zmuszaj dziecka do zjedzenia danego warzywa, gdyż skutek będzie odwrotny od zamierzonego. Zamiast zmuszać, delikatnie zachęcaj. I niech przykład idzie z góry. Zamiast batona- sięgnij po jabłko. Niech dziecko widzi, że TY również jesz warzywa i owoce. Powodzenia!!!


niedziela, 19 marca 2017

CO Z TYM MASŁEM?

No właśnie, dobre pytanie...co z tym masłem? Dobre czy złe? Jeść czy jednak zrezygnować z niego? Podawać dzieciom? 

Bardzo często rodzice pytają o masło. Czy powinno być w diecie naszych dzieci? Zdecydowanie odpowiadam TAK. Masło to wbrew powszechnej opinii bardzo wartościowy produkt. Szczególnie wartościowy, zwłaszcza dla małych dzieci.

Zacznę jednak od początku. Na sklepowych półkach możesz znaleźć różne rodzaje masła, nie wszystkie są dobre. Aby wybrać najlepsze zawsze czytaj skład na opakowaniu. 

Jakie masła można spotkać w sklepie?

Masło masłu nie jest równe i o tym nikogo chyba nie trzeba przekonywać, stąd też podział na cztery grupy: ekstra, delikatesowe, wyborowe i stołowe. Pierwsze trzy rodzaje masła nie mogą zawierać mniej niż 80 proc. tłuszczu i więcej niż 16 proc. wody. Masło stołowe nie ma mniej niż 73,5 proc. tłuszczu i więcej niż 24 proc. wody. Najlepsze jest masło ekstra i delikatesowe, o delikatnym smaku i aromacie. W maśle wyborowym dopuszcza się smak kwaśny. Do masła wyborowego i extra wolno dodać nie więcej niż 2 procent soli. Najsurowsze wymagania dotyczą masła extra, najbardziej liberalne - stołowego, w którym mogą występować kropelki wody i lekka kruchość.
Uwaga! Masełka smakowe, np. ze szczypiorkiem lub smażoną cebulą, to nie masło, tylko mieszanka tłuszczu mlecznego oraz roślinnych. Również nazwa "osełka", tradycyjnie kojarzona z masłem, może okazać się myląca. Jeszcze raz powtórzę- jeśli chcesz kupić dobre masło, zawsze czytaj skład na opakowaniu i wybieraj takie, które zawiera min. 82% tłuszczu. Najlepiej niesolone. 

Co zawiera prawdziwe masło?

  • spore ilości naturalnej, dobrze przyswajalnej prowitaminy A ( beta karotenu naturalnego), niezbędnej dla prawidłowej funkcji widzenia, zdrowych śluzówek , skóry, paznokci i włosów
  • witaminę E, która jest jednym z silniejszych naturalnych antyoksydantów, reguluje ona pracę narządów rodnych u kobiet i mężczyzn, zapobiega nowotworom i wraz, z silniej działającym od niej CLA, chroni nasz organizm przed działaniem nadmiaru wolnych rodników
  • odpowiednie masło to również jedno z najważniejszych źródeł pokarmowych (obok żółtka jaja) witaminy D, niezbędnej do prawidłowego utrzymania stawów i kości, pracy narządów rodnych, układu nerwowego, dobrego snu, silnego systemu immunologicznego, zdrowego układu krążenia
  • nie zapomnijmy o witaminie K2 – substancji podobnej do hormonu, która zapobiega osteoporozie, miażdżycy i konsekwencjom tych stanów oraz nowotworom. Dzięki tej witaminie wapń, który dostarczamy z jedzeniem lub suplementem, jest przekierowywany do kości, a nie odkłada się w ścianie naczyń. Kości są zdrowe i nie dochodzi do ich złamań, zwłaszcza u kobiet w okresie menopauzy. W obecności witaminy K2 wapń nie odkłada się także w innych tkankach (np. stawach czy w różnych tkankach miękkich). Witamina ta zawarta jest w surowym maśle i świeżej śmietanie (dodatkową cechą masła ekstra jest fakt, iż produkowane jest z kwaśnej śmietany – a więc nie ma laktozy – ważne dla tych, którzy cierpią z powodu nietolerancji laktozy).
  • masło jest w końcu źródłem znacznych ilości lecytyny, selenu, jodu – niezbędnych do produkcji hormonu tarczycy, testosteronu, zdrowych plemników, do życia każdej z bilionów naszych komórek.
A co z cholesterolem w maśle?

Masło zawiera cholesterol, bez którego nie da się zbudować ścian bilionów naszych komórek i codziennie ich odbudowywać (każdego dnia umiera nam wszak 30 mld komórek, które przecież musimy z czegoś odbudować!).
Obecność cholesterolu u małych dzieci sprzyja rozwojowi ich mózgów. Dlatego niemowlętom nie podajemy olejów omega- 6, tylko masło, a w późniejszych okresach dopiero można podać dobrą oliwę z oliwek lub olej z siemienia lnianego świeżo wyciśniętego i spożytego  nie później niż w ciągu 3 tygodni od wyciśnięcia. Potem, gdy następuje stopniowy proces utleniania (nawet, gdy ten olej stoi w lodówce), tłuszczu tego nie powinno się spożywać. Nadaje się po prostu do wyrzucenia!


PAMIĘTAJ.
Masło nie nadaje się do smażenia w wysokich temperaturach, bo łatwo się przypala. W czasie dymienia powstają substancje szkodliwe dla zdrowia (węglowodory aromatyczne oraz wolne rodniki), które szkodzą żołądkowi i sprzyjają nowotworom. Dlatego smażenie kotletów nie jest dobrym pomysłem, ale jajecznicę czy omlet można na nim przyrządzić.

Jeśli używasz do smarowania pieczywa prawdziwego masła, warto wyjąć je wcześniej z lodówki, ponieważ nie jest plastyczne jak margaryna i kiepsko się smaruje.

Skoro już wiemy, że masło powinno zagościć na stałe w naszym jadłospisie, może pokusisz się o zrobienie własnego. Nie jest to trudne, a jeśli posiadasz robot kuchenny zrobienie domowego masła zajmie ci jakieś...2-3 minuty. Warto spróbować. Jedyne czego potrzebujesz to prawdziwa, tłusta śmietana. Najlepiej użyć takiej o zawartości min. 30% tłuszczu. 
Z przygotowaniem masła w robocie kuchennym poradzi sobie nawet kilkulatek. Wystarczy, że śmietankę wlejesz do miksera, włączysz na mieszanie i czekasz cierpliwie 2 minuty. Po tym czasie masz pachnące, naturalne masełko a przy okazji odrobinę maślanki.

Smacznego.



źródło: poradnikzdrowie.pl, radioklinika.pl, historyhole.com, 

sobota, 11 marca 2017

JADŁOSPIS DLA DZIECKA PODCZAS LECZENIA SZPITALNEGO


Bardzo często pytacie mnie, jak powinien wyglądać prawidłowy jadłospis kilkulatka podczas intensywnego leczenia szpitalnego. Co podawać dziecku w czasie chemioterapii.
Odpowiadając na Wasze pytania, postanowiłam przedstawić przykładowy jadłospis na 3 dni. Pamiętajcie jednak, że każde dziecko inaczej przechodzi leczenie, u każdego malucha mogą wystąpić inne, dodatkowe problemy zdrowotne. Jeśli sytuacja tego wymaga, jadłospis powinien być zmodyfikowany.
Idealnie byłoby konsultować swoje wybory ze szpitalnym dietetykiem, jednak z doświadczenia wiem, że to raczej trudne. Zwykle w szpitalu pracuje jeden żywieniowiec, który jest odpowiedzialny za wszystkie oddziały i nie jest w stanie być na żądanie każdego rodzica.

Przedstawiam jadłospis, który określiłabym lekkostrawny. Może być stosowany przez pacjentów z podwyższonymi enzymami wątrobowymi. Nie eliminuję natomiast z jadłospisu nabiału czy glutenu. Jeśli twój maluch ma nietolerancje na te produkty pieczywo pszenne zamień na kukurydziane, natomiast mleko krowie na kefir, jogurt lub napój roślinny.
Pamiętaj również, iż w dniu chemii nie podawaj cytrusów, surowych warzyw i owoców.

DZIEŃ PIERWSZY (dzień przed chemią)

ŚNIADANIE:


- 1/2 bułki pszennej lub pszenno-żytniej z serkiem typu almette, kilkoma plasterkami rzodkiewki, świeżego ogórka. Kanapkę posyp szczypiorkiem. Jajko na miękko. 
Herbatka owocowa z miodem (jeśli dziecko nie jest uczulone)

DRUGIE ŚNIADANIE:
- owocowa sałatka (1/2 banana, kiwi, mandarynka). Owoce pokrój w drobną kostkę. Aby sałatka była bardziej atrakcyjna podaj ją w skórce po kiwi. Jeśli dziecko domaga się słodkiego, sałatkę posyp suszoną żurawiną lub rodzynkami.

Jeśli twoje dziecko, z różnych względów nie może jeść surowych owoców, przygotuj np. kisiel jabłkowy. Słodki, lekkostrawny i pyszny.
Jabłko obierz ze skórki i zetrzyj na tarce lub drobno posiekaj. W garnuszku zagotuj szklankę wody. Do gotującej wody dodaj jabłko, łyżeczkę cukru trzcinowego oraz szczyptę cynamonu. Gotuj kilka minut. Łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozpuść w odrobinie zimnej wody i dodaj go gotującego się kisielu, intensywnie mieszając. Gotuj jeszcze minutkę i gotowe. 
Taki kisiel jest świetną alternatywą dla surowych owoców.

OBIAD:
- zupa pomidorowa ( w sezonie najlepiej ze świeżych pomidorów, poza sezon z pasaty lub przecieru pomidorowego) z drobnym makaronem. Możesz zaopatrzyć się w makaron w kształcie literek lub cyferek. Taki makaron z pewnością zainteresuje dziecko.
- ziemniak z wody z koperkiem, kawałek ok. 100 g gotowanego mięsa drobiowego (może być z zupy), surówka z marchewki z jogurtem naturalnym. Jeśli dziecko nie lubi marchewki możesz podać mizerię lub ogórka kiszonego.

PODWIECZOREK:


- budyń jaglany z owocami. 
1/3 szklanki kaszy jaglanej przelej wrzątkiem a następnie ugotuj w mleku. Zajmie to ok. 10-15 min. Do gorącej kaszki dodaj ulubione owoce dziecka np. 1/2 mango lub banana, łyżeczkę masła kokosowego, łyżkę miodu lub cukru trzcinowego. Zmiksuj na gładki krem. Deser możesz posypać wiórkami kokosowymi lub tartą czekoladą dobrej jakości.

KOLACJA:
- owocowy twarożek. 100 g białego sera połącz z łyżką jogurtu, dodaj łyżeczkę rodzynek lub ulubiony owoc pokrojony w kostkę. Świetnym dodatkiem będą sucharki lub wafel ryżowy. 
Jeśli dziecko ma podrażnione błony śluzowe w buzi, nie podawaj sucharków. Mogą niepotrzebnie podrażniać, gdyż są ostre.

DZIEŃ DRUGI (dzień chemii)

ŚNIADANIE:
- owsianka z suszonymi owocami na mleku.

DRUGIE ŚNIADANIE
- gotowane jabłko. Jabłko ugotuj w małej ilości wody z dodatkiem szczypty cynamonu i łyżeczki cukru trzcinowego

OBIAD:
- gotowane na parze lub w małej ilości wody pulpeciki z cielęciny, różyczka brokuła i 2 łyżki ryżu

PODWIECZOREK:
- owocowa galaretka

KOLACJA:
- omlet z jednego jajka z dodatkiem odrobiny mleka. Możesz podać na słodko z ulubioną konfiturą lub wytrawnie z szynką i serem.

Pamiętaj, że w dniu chemii dziecko może się gorzej czuć. Mogą pojawić się wymioty lub biegunka. Czasami dziecko nie ma ochoty nic jeść. Bądź cierpliwy- nie wmuszaj na siłę. Miej pod ręką kilka krakersów, chrupki lub pieczywo.
Podawaj również płyny aby nawadniać i wypłukiwać toksyny. Najlepiej podawaj przegotowaną, przestudzoną wodę. Dziecko powinno pić mały łyczkami.

DZIEŃ TRZECI (dzień po chemii)

ŚNIADANIE:
- kakao, kanapka z masłem, sałatą i drobiową szynką lub pieczonym mięsem.

DRUGIE ŚNIADANIE:
-  naleśnik z serem i cukrem pudrem. Szklanka soku jabłkowego.


OBIAD:
- krupnik z kaszą jęczmienną
- łosoś lub inna ulubiona ryba dziecka pieczona (jeśli nie masz możliwości upiec ryby, możesz ją ugotować na parze lub udusić). Skrop rybę sokiem z cytryny i podaj z surówką z kiszonej kapusty i tłuczonym ziemniaczkiem.

PODWIECZOREK:
- koktajl owocowy np. 3/4 szklanki kefiru zmiksowane z pomarańczą i dwoma daktylami

KOLACJA:
- kromka chleba mieszanego z pastą jajeczną z awokado.
Jajko ugotowane na twardo drobno posiekaj, dodaj 1/4 drobno pokrojonego awokado, łyżeczkę szczypiorku, 2-3 posiekane orzechy włoskie. Pastę połącz łyżką jogurtu naturalnego. Do smaku odrobinę posól i popieprz.

Jadłospis który przedstawiłam zawiera wszystkie niezbędna składniki odżywcze. Z doświadczenia jednak wiem, że teoria teorią, a praktyka idzie swoją drogą. Przede wszystkim przy komponowaniu posiłków zawsze pytaj malucha na co ma ochotę. Zdarzało się na naszym oddziale, że jedna z mam lepiła pierogi czy naleśniki dla całego oddziału. Tak też bywa. Apetyt twojego dziecka jest uwarunkowany lekami jakie w danym momencie przyjmuje. Nie denerwuj się jeśli są okresy z gorszym apetytem, to z pewnością się poprawi przy kolejnym etapie leczenia.
Słuchaj dziecka. Nigdy nie wmuszaj, nie "wciskaj" na siłę. Dostosuj porcje do wieku. Pięciolatkowi wystarczy filiżanka zupy czy dwa małe pulpeciki. 

Jeśli masz pytania, skontaktuj się ze mną. Pomogę Ci skomponować odpowiedni jadłospis:)

Wszystkiego dobrego :)

niedziela, 5 marca 2017

CZEKOLADA- JEŚĆ CZY NIE?


Kto z nas nie lubi czekolady? To chyba najbardziej ulubione "słodycze" niemal wszystkich, czy duży czy mały chętnie sięga po rozpływającą się w ustach słodką kostkę.

Statystyczny Polak zjada w ciągu roku blisko 1,5 kilograma czekolady. Ziarno kakaowca składa się w większości z tłuszczów – są to głównie nasycone kwasy tłuszczowe, takie jak: kwas stearynowy (35%) i kwas palmitynowy (25%). Znaczna część, bo blisko 35% tłuszczów pochodzi z kwasu oleinowego (występującego głównie w oliwie z oliwek), który zaliczany jest do grupy kwasów jednonienasyconych. Gorzka czekolada ma stosunkowo niski indeks glikemiczny (IG) oraz znaczną ilość teobrominy, która wpływa relaksująco i rozluźniająco na mięśnie. 

Dobroczynne skutki oddziaływania gorzkiej czekolady na organizm człowieka nie wynikają z zawartości w niej tłuszczów i cukru, ale z bogactwa polifenoli. Jedna kostka gorzkiej czekolady zawiera dwa razy więcej związków biologicznie czynnych niż lampka czerwonego wina i niemal tyle samo, co filiżanka długo zaparzanej zielonej herbaty. 

Stwierdzono, że polifenole występujące w kakao są identyczne z obecnymi w zielonej herbacie katechinami, a ich polimery (proantocyjanidyny) mogą stanowić od 12% do 48% masy ziaren kakaowych. Związki te mają silne właściwości przeciwutleniające. Naukowcy odkryli, że filiżanka naturalnej, gorącej czekolady ma ok. 50 razy silniejsze działanie antyoksydacyjne niż filiżanka czarnej herbaty, trzykrotnie silniejsze niż filiżanka zielonej herbaty i dwa razy silniejsze niż lampka czerwonego wina. W związku z powyższym, tak wysoka zawartość związków przeciwutleniających jest głównym czynnikiem sprawczym pozytywnego oddziaływania gorzkiej czekolady na zdrowie.

Efekt przeciwutleniający flawanoli i procyjanidyn zawartych w kakao polega na utrzymaniu równowagi między wytwarzaniem wolnych rodników tlenowych a aktywnością układu antyoksydacyjnego. Chociaż mechanizmy określające efekt przeciwutleniający flawonoidów nie zostały dokładnie zidentyfikowane, to przedstawione w badaniach dane sugerują, że konsumpcja flawanoli i procyjanidyn w diecie może znacząco wzmocnić komórkowy system przeciwutleniający. 


Obecnie najwięcej dowodów naukowych wskazuje na dobroczynne działanie kakao na układ krążenia. Liczne prace badawcze potwierdziły, że konsumpcja kakao i czekolady o wysokiej zawartości flawanoli zmniejsza również ryzyko miażdżycy i tym samym zagrożenia w postaci choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu, niedokrwienia innych narządów i nadciśnienia tętniczego. Podjęto również badania, których celem jest wykazanie właściwości przeciwrakowych kakao. Wstępne wyniki są obiecujące, gdyż zaobserwowano, że protoantocyjanidyny z miazgi kakaowej mogą opóźniać rozwój raka płuc (badanie przeprowadzone na zwierzętach laboratoryjnych). Naukowcy zauważyli, że przyswajanie polifenoli z kakao powodowało spadek receptora białkowego nabłonkowego czynnika wzrostu komórek rakowych. 

Jak czytamy w piśmie Molecular Nutrition & Food Research – bogate w flawonoidy kakao może pomóc zapobiegać problemom jelitowym związanym ze stresem oksydacyjnym, w tym kancerogenezie prowadzącej do rozwoju raka jelita grubego. Ekspozycja na różnego rodzaju toksyny, mutageny czy prokancerogeny dostarczane w pożywieniu sprawia, że błona śluzowa jelit jest bardzo podatna na patologie. Ochronę przed tymi patologiami może zapewniać kakao. Na tle innych produktów o wysokiej zawartości flawonoidów wyróżnia się ono wysoką koncentracją procyjanidyny, która neutralizuje działanie wielu reaktywnych form tlenu. Oczywiście potrzebne są jeszcze dalsze, bardziej szczegółowe badania określające potencjał gorzkiej czekolady w profilaktyce antynowotworowej. 

Należy pamiętać, że każdy rodzaj czekolady, ze względu na wysoką zawartość tłuszczu i cukru, jest produktem wysokokalorycznym i należy spożywać go z umiarem. Rekomenduje się codzienne spożywanie dwóch kostek gorzkiej czekolady (zawierającej minimum 70% miazgi kakaowej), pod warunkiem wyeliminowania z diety wszelkich innych słodkości o dużej zawartości cukru i tłuszczów, a pozbawionych składników fitochemicznych.

Mówiąc najprościej, zostaw w diecie gorzką czekoladę, taką zawierającą min. 70% miazgi kakaowej, natomiast wyrzuć wszelkie cukierki, ciasteczka i batoniki. Kiedy dziecko prosi o coś słodkiego, zdecydowanie lepszym wyborem będzie kostka czekolady niż żelki.


źródło: zwrotnikraka.pl