wtorek, 21 lutego 2017

CZY SÓL NAPRAWDĘ NAM SZKODZI?


Ciągle słyszymy, że sól i cukier to biała śmierć. Czy faktycznie powinniśmy wyeliminować sól z naszego menu? Czy sól jest rzeczywiście taka szkodliwa dla naszego zdrowia?


Sól jest głównym dostarczycielem sodu do naszego organizmu.
Sód jest pierwiastkiem niezbędnym do życia, ponieważ pełni wiele funkcji w organizmie. Przede wszystkim reguluje gospodarkę wodną organizmu. Odpowiada za stan uwodnienia komórek i tkanek oraz odgrywa istotną rolę w utrzymaniu odpowiedniej pobudliwości komórek nerwowych oraz mięśniowych. Razem z potasem jest odpowiedzialny za utrzymanie właściwego ciśnienia osmotycznego we krwi. Chroni też organizm przed nadmierną utratą płynów. Jednak jego nadmiar zatrzymując wodę w naczyniach podnosi panujące tam ciśnienie. Dobrze pracujące nerki wydalają ten nadmiar z moczem, ale osoby z nadciśnieniem i pewną dysfunkcją nerek mogą mieć problemy.
Wypadałoby powiedzieć- wszystko z umiarem. Nadmiar na pewno szkodzi, jednak jej niedobór zaburza pracę wielu organów. A odpowiednia dawka jest wręcz niezbędna dla zdrowia.

Pamiętaj, że podczas leczenia chemioterapią wiele pierwiastków mineralnych jest wypłukiwana z organizmu i często dziecko ma niebezpiecznie niski poziom wielu z nich, w tym sodu. Ja już wspomniałam, głównym dostarczycielem sodu do naszego organizmu jest sól. Jeśli maluch ma niski poziom sodu, warto wprowadzić nieco więcej tej przyprawy do codziennego menu.
Zresztą lekarz z pewnością zaleci zwiększyć ilość soli w diecie małego pacjenta.

Do jakich jeszcze procesów życiowych potrzebujemy soli?

- reguluje funkcjonowanie tarczycy- a to dzięki jodowi, który dodawany jest do soli kuchennej. Jeśli ciągle jesteś zmęczony, masz suchą skórę lub przytyłeś jedząc tyle co zwykle, być może masz niedobór jodu. Najprostszym sposobem jest stosowanie soli jodowanej.

- zmniejsza stres i poprawia samopoczucie- wg. najnowszych badań sól odpowiada za zwiększenie wydzielania oksytocyny- hormonu miłości :) działa kojąco na nerwy.

- pomaga uporać się z migrenami- bóle głowy spowodowane są m.in. niedoborem sodu oraz nadmiernym wydzielaniem neuroprzekaźnika zwanego serotoniną. Jej poziom reguluje sól. Do szklanki wody wciśnij sok z 1 cytryny, dodaj łyżeczkę soli. Miksturę wymieszaj i wypij, gdy czujesz że nadchodzi ból.

- ma właściwości antyseptyczne- wzmacnia odporność organizmu i przyspiesza leczenie stanów zapalnych. Magazynuje się w skórze, nie przepuszczając mikrobów. Działa też leczniczo przy bólu gardła. Wystarczy 2 łyżki soli rozpuścić w szklance wody i płukać gardło trzy razy dziennie.

- zapobiega skurczom oskrzeli- u astmatyków przynosi ulgę w chorobach dróg oddechowych. Warto robić inhalacje z solą. Wlej do miski gorącą wodę i wsyp garść soli. Nachyl się nad miską, narzuć na głowę ręcznik i wykonaj kilka głębokich wdechów i wydechów. Podczas przeziębienia inhalacje możesz wykonywać 3-4 razy dziennie. To świetny sposób na zatkany nos i ból zatok.

- pomaga na bolące stawy- jeśli masz taki problem lub chcesz zmniejszyć opuchliznę stawów, rozpuść w 200 ml ciepłej wody 2 łyżeczki soli. Namocz kawałek gazy. Przyłóż na chore miejsce, lekko zabandażuj. Pozostaw na noc.

Skoro w naszej diecie sól powinna być, jaką wybrać? Tą, tak zwaną kuchenną czy może sól morską? 


Sól morską uzyskuje się dzięki odparowaniu wody morskiej, co sprzyja większej ilości składników mineralnych w niej zawartych. Odmienny skład pierwiastków wynika z różnych źródeł wody.  Minerały te wpływają na smak i na kolor uzyskanej soli.
Sól morską najczęściej spotykamy na półkach sklepowych, mającą postać kryształków zapakowana w młynek o ceramicznych ostrzach. Ze względu na to, iż sól nie jest oczyszczona, należy pamiętać, że zawiera także toksyczne metale ciężkie, jednak ich ilość jest na tyle znikoma, że nie szkodzą naszemu zdrowiu.


Sól kopalnianą natomiast wydobywa się z podziemnych złóż soli. Wtedy otrzymujemy sól kamienną nieoczyszczoną oraz poddawaną procesom oczyszczania chemicznego, sól warzoną tzn. sól kuchenną.
Zwana potocznie sól kuchenna (czyli warzona) w postaci proszku, to nic innego jak oczyszczona postać soli kamiennej (kopalnianej) nieoczyszczonej. Postać oczyszczona częściowo pozbawiona jest m.in. jodu, który dodawany jest w postaci jodku potasu wraz z substancją zapobiegającą zbrylaniu.

Jak widzisz, sól wcale nie jest taka zła. Trzeba po prostu stosować ją z umiarem. Tak jak zaleca WHO nie powinniśmy spożywać więcej niż łyżeczka dziennie. Pamiętaj, że sól jest dodawana również do wielu produktów spożywczych więc uważaj.
Jeśli twoje dziecko będzie miało niedobór tego pierwiastka, lekarz z pewnością poinformuje Cię o tym i zaleci dodatkową suplementację np. frytki z podwójną ilością soli :)

źródło: bonavita.pl

środa, 15 lutego 2017

JAK DBAĆ O BUZIĘ PODCZAS CHEMIOTERAPII


Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma radami na temat pielęgnacji małej buzi podczas leczenia onkologicznego. 
Dużym problemem podczas leczenia okazują się być wszelkiego rodzaju infekcje jamy ustnej. A wiadomo, że pleśniawki czy zakażenia źle wpływają nie tylko na leczenie ale również na samopoczucie, zarówno fizyczne jak i psychiczne małego pacjenta.
Największym problemem podczas problemów z jamą ustną jest brak apetytu, a wiadomo, kiedy dziecko jest źle odżywione gorzej się leczy.
Nie ma się co dziwić, że to zmora wielu rodziców. Nie dość, że maluszek obolały, nie chce jeść to jeszcze chemia wstrzymana, pobyt w szpitalu się przedłuża...

Na pocieszenie mogę powiedzieć, że nie każde dziecko spotykają takie nieprzyjemności. Znam dzieci, które przeszły proces leczenia bez pleśniawek czy zapaleń. To oczywiście jest kwestia bardzo indywidualna, jednak może i twoje dziecko to ominie. Jeśli słyszysz opinie, że twoje dziecko na pewno będzie miało problemy z jamą ustną bo wszystkie dzieci tak mają, NIE WIERZ W TO!!!

Warto dbać o małą buzię, a być może maluch uniknie tych przykrych skutków chemioterapii.


Przede wszystkim pamiętaj o myciu ząbków po każdym posiłku, a przynajmniej trzy razy dziennie, miękką szczoteczką. Szczoteczkę wyparzaj po każdym myciu i często wymieniaj. Nie zapomnij o języku. Warto zaopatrzyć się w specjalny czyścik do języka, który kupisz w każdej aptece czy drogerii. On bardzo ułatwi Ci życie, wierz mi. Starsze dzieci mogą używać nici dentystycznych, ale bardzo ostrożnie aby nie pokaleczyć dziąseł. Najlepiej wybierać jak najcieńsze nitki.
Jeśli pojawią się jakiekolwiek dolegliwości przyzębia, czy dziąsła zaczną krwawić, z nici należy zrezygnować. Nie wskazane jest również używanie nici jeśli wyniki krwi są niskie, szczególnie jeśli erytrocyty spadają(czerwone krwinki).

Starsze dzieci, które potrafią wypluwać powinny płukać usta specjalnymi preparatami dezynfekującymi np. tantum verde. Można również płukać buzię sola fizjologiczną. Unikaj wszelkich płukanek na bazie alkoholu- mogą podrażniać śluzówki.

Codziennie bardzo dokładnie oglądaj buzię dziecka. Jeśli coś zauważysz od razu interweniuj u swojego lekarza prowadzącego. Szybkie działania często pozwalają zapobiec rozwojowi pleśniawek. Lekarz pewnie zleci nystatynę, która jest bardzo skuteczna przy niewielkich zmianach.

Jeśli jednak tak się zdarzy, że pojawią się pleśniawki warto wówczas zmodyfikować menu.

Podawaj dziecku letnie pokarmy np. zupy kremy, budynie czy kisiel.
Zrezygnuj z soków, szczególnie tych z cytrusów, takie produkty mogą podrażniać chorą buzię.
Unikaj kwaśnych owoców.
Unikaj produktów o ostrych krawędziach np. sucharków czy chrupek.
Podawaj do picia letnią wodę i delikatne herbatki.

Więcej na temat diety podczas zapalenia śluzówek możesz poczytać TUTAJ



czwartek, 9 lutego 2017

MAŁY NIEJADEK- CO ZROBIĆ?


Poruszę dziś temat, który jest bardzo ważny dla wielu rodziców. Post kieruję szczególnie do rodziców, których dzieci są po zakończonym leczeniu szpitalnym, na leczeniu podtrzymującym.
W wielu nowotworach leczenie nie kończy się po wyjściu ze szpitala. Jeszcze wiele miesięcy dziecko jest na leczeniu podtrzymującym w domu. Wiele dzieci różnie reaguje na leczenie. Bardzo częstym problemem jest brak apetytu.
Dla rodzica to prawdziwe zmartwienie. Każdy pragnie aby jego dziecko dobrze się odżywiało i nabierało sił po wyczerpującej walce o zdrowie. Niestety często jest to trudne. Najgorsze co możesz zrobić to wpychać jedzenie na siłę. Skutek będzie wręcz odwrotny.

Co zatem zrobić aby pociecha chciała choć spróbować?
Podzielę się z Wami moimi sprawdzonymi sposobami. Agata generalnie nie miała większych problemów z jedzeniem. Jednak bywały dni, kiedy apetyt był zdecydowanie mniejszy. O ile brak apetytu trwa kilka dni nie ma co wpadać w panikę. Gorzej, jeśli taki stan utrzymuje się kilka tygodni.

Przede wszystkim nie rób z jedzenia najważniejszej rzeczy. Jeśli dziecko nie ma niedowagi nie panikuj. Zastosuj kilka sztuczek a powinno być lepiej.
Najważniejsze aby dziecko piło. Możesz podawać wodę np. z sokiem malinowym (najlepiej domowym) czy owocowe herbatki. Woda pomaga usunąć toksyny z małego organizmu.
Zwróć uwagę, czy dziecko ma ochotę na słodycze czy słone przekąski. Nie dziw się, że malec nie ma ochoty na obiad, jeśli wcześniej zjadł batona i paczkę chipsów. Mały żołądek ma ograniczone możliwości.
Ważne, aby małe przekąski podawać dopiero po głównych posiłkach, a nie przed nimi.
Poczekaj aż dziecko samo zgłodnieje i zapyta o coś do jedzenia.

Pozwól dziecku decydować o tym co zje. To ważne aby maluch miał możliwość wyboru. Szczególnie zbuntowany kilkulatek, który zwykle stara się robić "na przekór". Zapytaj czy do obiadu woli kaszę czy ryż. Oczywiście nie pytaj dziecka co zje, bo to dla niego zbyt trudne zdecydować. Po prostu daj możliwość wyboru z pośród dwóch produktów. Jeśli już dajesz wybór, musisz być przygotowany na zrealizowanie dziecięcego zamówienia.

Zaproś dziecko do kuchni, do wspólnego gotowania. Pozwól dziecku, aby pomagało w przygotowaniu posiłku. Młodsze pociechy mogą układać produkty na kanapkę, starsze mogą kroić miękkie warzywa czy doprawiać zupę. Dzięki temu posiłek stanie się dla niego ważny. A gdy już będziecie jedli zawsze pochwal małego pomocnika. Powiedz że kanapki smakują doskonale i są bardzo ładne. Każdy z nas lubi być chwalony. Poza tym samodzielnie przygotowany posiłek lepiej smakuje.

Staraj się aby posiłki były ładnie podane. Liczy się nie tylko ładna, kolorowa zastawa ale również sposób podania. Zwykła kanapka z serem nie wygląda zbyt zachęcająco, ale krasnal czy motyl to już zupełnie co innego. Pamiętaj aby na talerzu było kolorowo i ładnie.
Ważny jest również kolor talerza. O ile zimne kolory tj. zielony czy niebieski powodują że mniej zjadamy, o tyle ciepłe wręcz odwrotnie. Staraj się podawać posiłki na żółtych, pomarańczowych lub czerwonych talerzach.

Kolejny trik to wielkość talerza. Podawaj obiad czy śniadanie na dużym talerzu. Maluch będzie miał wrażenie, że zjada małą porcję a tymczasem posiłku będzie tyle co zwykle. Druga sprawa, że dziecko nie zje takiej porcji jak dorosły. Jego porcja powinna być zdecydowanie mniejsza niż twoja. 
Zawsze do obiadu przygotuj dwie surówki. Dobrze aby dziecko miało wybór.

Nigdy, ale to nigdy nie strasz dziecka, że jeśli nie zje to coś się stanie. Nigdy również nie zmuszaj do zjedzenia. Raczej zachęcaj. Nacisk będzie się dziecku źle kojarzył. Posiłki staną się dla niego stresujące, a przecież jedzenie ma być przyjemnością.

Bądź konsekwentny. Jeśli umawiasz się z dzieckiem, że po obiedzie będzie deser ale pod warunkiem, że spróbuje wszystkiego na talerzu, dotrzymaj słowa. 

Pamiętaj, dziecko wiele przeszło. Niektóre posiłki mogą mu się źle kojarzyć. Na nowo musicie nauczyć się pewnych zachowań. Daj dziecku czas.
Nie poganiaj, nie stresuj. Bądź cierpliwy. To może trochę potrwać, ale warto.

Życzę zatem wszystkiego smacznego :)

sobota, 4 lutego 2017

POLSKIE SUPERFOOD


W ostatnim poście pisałam o produktach, zaliczanych do tzw. superfood. Możesz przeczytać tutaj. W zestawieniu znalazły się produkty z różnych zakątków świata. Wszystkie one oczywiście korzystnie wpływają na nasze zdrowie, wygląd i samopoczucie. Mają jednak jedną zasadniczą wadę- cenę. Większość z nich jest droga. Nie oznacza to jednak, że osoby z mniejszą zawartością portfela mają się gorzej odżywiać. Dziś przedstawiam nasze rodzime superfood. Produkty, które mają bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie a kosztuja kilkakrotnie mniej.

Na początek zamiennik nasion chia. Te egzotyczne ziarenka mogą kosztować nawet 100 zł za kilogram. Sporo. Zamiast nich proponuje nasze polskie, pospolite SIEMIĘ LNIANE. To, że pospolite nie znaczy, że gorsze. Te małe brązowe ziarenka to prawdziwa prozdrowotna bomba witaminowa.

Jego niesamowite właściwości mają pozytywny wpływ  na strukturę naszego przewodu pokarmowego, działa osłaniająco na żołądek i jelita oraz reguluje ich pracę. Wspomaga odchudzanie i utrzymanie wagi. Dodatkowo ma pozytywny wpływa na naszą skórę, włosy i paznokcie oraz reguluje hormony. Poprawia funkcjonowanie układu krążenia i obniża poziom złego cholesterolu. W naturalny sposób poprawia samopoczucie.

Siemię można nabyć za ok. 5 zł za 400 g ziaren.  Na rynku istnieje również siemię mielone, jednak w tej postaci po jakimś czasie jełczeje i mogą uwalniać się substancje toksyczne. Czasami można zauważyć również wytrącony olej. Najbardziej wartościowe jest nieprzetworzone w naturalnej postaci niewielkich ziaren. Najlepiej przechowywać je w zamkniętym, suchym i ciemnym pojemniku,a mielić je na świeżo przed spożyciem. Dzięki temu będzie łatwiej przyswajany przez organizm i nie będzie tracił swoich cennych właściwości.


Dla osób, które w żaden sposób nie mogą się przekonać do spożywania siemienia w galaretowatej konsystencji istnieje alternatywa w postaci tabletek. Jednak jest to rozwiązanie pośrednie ponieważ siemię lniane mielone mechanicznie również traci swoje cenne właściwości. Dlatego zachęcam do mielenia siemienia na bieżąco, aby zachować wszystkie jego właściwości. Dobrym sposobem jest również dodawanie go do potraw. Bez obaw, nie zmieni ich smaku, bowiem jest bezwonne i praktycznie bez smaku, dlatego można je dodawać do wszystkiego jako przyprawę uzupełniającą składniki takie jak: witamina B1, B6, kwas foliowy, kwasy Omega-3, magnez , żelazo i błonnik.

Siemię działa osłonowo i regulująco na błonę śluzową naszego układu pokarmowego, oraz poprawia perystaltykę  jelit. Dzięki zawartym w nim nienasyconym kwasom tłuszczowym zapobiega stanom zapalnym w naszym organizmie i wspomaga odporność. Obniża również poziom lipidów i cukru we krwi. Ze względu na fitoskładniki, czyli naturalne witaminy i minerały, pomaga utrzymać naturalną równowagę hormonalną u kobiet. Zwiększa płodność i łagodzi objawy menopauzy. U mężczyzn pozwala zahamować rozwój raka prostaty.

Siemię zawiera dużą ilość błonnika naturalnego, co w znaczącym stopniu obniża stężenie cholesterolu oraz wspomaga naturalną pracę jelit. Jest  znakomitym składnikiem zbilansowanej diety dla osób walczących z otyłością lub chcących utrzymać prawidłową masę ciała. Siemię jest dobrym suplementem diety redukcyjnej, jednak nie należy zapominać o aktywności fizycznej, która wspomaga wszystkie procesy metaboliczne. Siemię jest również źródłem magnezu, żelaza i kwasu foliowego oraz witaminy B1, B6 i E. Dzięki tym składnikom poprawia kondycję skóry, włosów i paznokci.


Niezwykle cennym produktem jest olej lniany, który jest bogatym źródłem zdrowia i urody. Rewelacyjnie wpływa na układ krwionośny regulując poziom cholesterolu we krwi, co wspomaga rozszerzanie naczyń wieńcowych i zwiększenie siły skurczu mięśnia sercowego, zmniejszając tym samym  ryzyko nadciśnienia, miażdżycy i chorób serca. Wspomaga leczenie kaszlu lub stanów zapalnych układu oddechowego np. oskrzeli.

A co zamiast jagód goji, które kosztują nawet 60 zł za kilogram? Proponuję naszą ŻURAWINĘ. Dojrzałe, czerwone owoce, również są bardzo cenne dla naszego zdrowia. 

Zwykle żurawinę stosujemy przy problemach z pęcherzem. Jednak jej dobroczynne działanie jest zdecydowanie większe. Zawiera dużo błonnika, witamin (B1, B2, B6, C, E, karoten), a także minerałów: sodu, potasu, fosforu, wapnia, magnezu, jodu i żelaza (wspomaga walkę z anemią) oraz flawonoidy (a konkretnie poliantocyjanidy), które pełnią funkcję silnych przeciwutleniaczy. Zalecana jest przy niedoborach tych witamin i minerałów.

Owoce żurawiny mają działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze, dlatego powinno się je spożywać przy różnych infekcjach jako wspomaganie leczenia oraz jako skuteczną profilaktykę. Flawonoidy z kolei mają właściwości przeciwutleniające, dlatego żurawina stosowana jest w profilaktyce chorób serca, układu krążenia i miażdżycy. Te zdrowe owoce pomagają też utrzymać odpowiedni poziom cholesterolu HDL („dobry” cholesterol). Owoce żurawiny dobrze oczyszczają organizm z toksyn – są zatem idealnym składnikiem każdej diety. To także dobre owoce na odchudzanie.

Owoce tego niepozornego krzewu są przyrządzane w różnej formie, np. jako wyciąg z żurawiny, suszona żurawina, sos do polania mięsa, syrop żurawinowy czy herbatka z żurawiny. Trzeba pamiętać, że aby żurawina zachowała swoje zdrowotne właściwości, musi być rzeczywiście zawarta w powyższych produktach. Aromat żurawinowy, choćby i identyczny z naturalnym, nie ma żadnych prozdrowotnych właściwości.

Kolejny na mojej liście jest młody jęczmień i spirulina. Czy nie możemy ich zamienić na tańszy odpowiednik? Oczywiście że możemy. Wystarczy że sięgniesz po zielone warzywa i zioła. Chociażby nasza popularna natka pietruszki, wracający do łask jarmuż czy poczciwe brokuły i szpinak. O fantastycznych właściwościach tych ostatnich możesz poczytać tutaj



NATKA PIETRUSZKI to skarbnica witaminy C. Ponad to łagodzi nerwobóle, działa moczopędnie, pomaga w leczeniu kamicy nerkowej. Zawiera olejek eteryczny, którego główne składniki to apiol i mirystycyna. Obie substancje to dobre środki dezynfekujące i moczopędne. Zielone listki poprawiają trawienie, przynoszą ulgę przy gwałtownej fermentacji w jelitach, odtruwają organizm. 
Nać pietruszki doskonale wzmacnia – w 100 g jest 5 mg żelaza i 177 mg witaminy C (więcej niż w cytrusach). Świetnie wpływa na wzrok i cerę, bo ma aż 5510 µg beta-karotenu i 3,1 mg witaminy E. Natka obfituje też w kwas foliowy (170 µg), a ponadto w sole mineralne: magnez, wapń, potas, fosfor, cynk, miedź i mangan. Żucie listków poleca się palaczom, bo natychmiast poprawia nieświeży oddech.


A co z komosą ryżową? Proponuje KASZE, chociażby gryczaną czy wracającą na salony jaglaną. Kasze to skarbnica witamin i składników odżywczych. Na temat kasz możesz przeczytać tutaj
Kasze to świetny zamiennik ziemniaków, pyz, kopytek czy klusek. Świetne zarówno w potrawach wytrawnych jak i na słodko.
Polecam serdecznie.


Jak widzisz, można się zdrowo odżywiać za nieduże pieniądze. Nie zawsze należy kierować się modą. Czasami warto wrócić do produktów, które jedli nasi dziadkowie.

NA ZDROWIE :)





źródło: bonavita.pl, portal.abczdrowie.pl, poradnikzdrowie.pl

czwartek, 26 stycznia 2017

"ŚWIATOWE" SUPERFOOD


Od kilku lat przeżywamy prawdziwy szał na egzotyczne produkty. Na pólkach niemal każdego sklepu zielarskiego a nawet supermarketu możemy znaleźć nasiona chia, jagody goi czy młody jęczmień. Zachwycają się nimi celebryci i zwykli śmiertelnicy. Co w sobie kryją te produkty, że są takie popularne? Czy to "żywieniowe złoto" czy raczej moda? A może mamy rodzime odpowiedniki tych cudownych produktów? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.

                                          NASIONA CHIA


Owoce szałwii hiszpańskiej Salvia hispanica L. zawierają drogocenne nasiona Chia. Sama roślina pochodzi z okolic Meksyku i Gwatemali. Posiada długie i szerokie liście, a kwiaty barwę fioletową lub białą zebrane w postaci okółka na końcach pędów. Owoce szałwii hiszpańskiej zawierają wiele małych, owalnych ziarenek o długości około 2 mm. Przybierają kolor szary, biały, czarny oraz brązowy. Nasiona służą do przygotowywania cennych w składniki odżywcze napojów oraz żywności.

Nasiona Chia zawierają przede wszystkim cenne kwasy omega-3 (30%) oraz omega-6 (40%). Są to odpowiednie proporcje, które dostarczone wraz z pożywieniem stanowią niezwykle ważny element profilaktyki wielu chorób. Ziarna są bogatym źródłem kwasów ALA – kwas alfa-linolenowy, który należy do pożądanych kwasów omega-3. Oprócz tego zawierają długołańcuchowe nienasycone trójglicerydy (LCT), stanowiące ważną substancję w żywieniu człowieka. 
Nasiona Chia są źródłem potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania witamin i minerałów. Zawierają bogate pokłady żelaza, magnezu, fosforu oraz cynku. Posiadają większą ilość wapnia niż samo mleko. Poza tym w składzie małych nasionek znajdziemy sporą ilość witamin: E, B1, B3.

Nasiona Chia polecane są osobom, które cierpią na zaparcia, gdyż zawierają bardzo duże ilości błonnika (do 25%), usprawniającego pracę i wspomagającego ruchy robaczkowe jelit. Dzięki błonnikowi ta zdrowa żywność pomaga walczyć z otyłością i nadwagą, stanowiąc wspaniały suplement diety. Ziarna zawierają duże pokłady pełnowartościowego białka (około 20%), które jest bardzo ważne w diecie, szczególnie osób będących na dietach wegetariańskich i wegańskich. 
Za sprawą kwasu chlorogenowego, kawowego oraz flawonoidów, nasiona Chia stanowią cenne źródło przeciwutleniaczy, które hamują działanie wolnych rodników. 

Poza tym cieszyć się mogą z właściwości tych nasion diabetycy, gdyż spowalniają one wchłanianie cukru we krwi i uczestniczą w regulowaniu stężenia glukozy w organizmie. Wiele osób zauważa także znaczny spadek ciśnienia tętniczego. Ponadto dają uczucie sytości na dłużej, gdyż nasiona Chia wchłaniają i zatrzymują wodę w organizmie.

Nasiona Chia znajdują zastosowanie w kuchni. Można je jeść osobno w całości oraz jako dodatek do musli, owsianki, jogurtu, stanowią bardzo zdrową przekąskę. Świetnie nadają się do sporządzania koktajli, zup, a nawet do wypieku chleba. Po zalaniu gorącą wodą mają konsystencję żelu, podobną do siemienia lnianego. 


Znajdują szerokie zastosowanie w codziennym życiu posiadając wiele właściwości zdrowotnych. Pomagają w walce z otyłością i nadwagą, polecane osobom z zaparciami, ze względu na wysoką zawartość błonnika usprawniającego trawienie. Zapewniają także uczucie sytości. 

Sportowcy też często i chętnie korzystają z właściwości nasion Chia. Nawilżają organizm od środka i zwiększają wydolność. Polecane są także osobom narażonym na stres, przemęczenie, ze względu na dużą zawartość cennych minerałów oraz witamin. Dzisiaj wiele osób cierpi z powodu stresu i przemęczenia, a aktywność fizyczna jest jednym z najlepszych sposobów na radzenie sobie ze stresem.  

Nasiona Chia to zdrowa żywność, która doceniona była już w odległych czasach przez Azteków. Dzisiaj powracają i mają do zaoferowania wiele dobrego. Składniki odżywcze, witaminy, minerały, cenne kwasy tłuszczowe, idealnie wkomponowują się w codzienną dietę i wspomagają prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu.


                                            JAGODY GOJI



Jagody goji to około 2 cm, owalne owoce o jasnoczerwonej barwie. Charakteryzują się słodko-kwaśnym, czasem cierpkim smakiem. Źródłem jagód jest krzew o nazwie Kolcowój pospolity. Uprawiany jest na szeroką skalę w Chinach w rejonie Ningxia, ale także w Mongolii, Korei oraz na Tajwanie.

Z jagodami goji wiąże się wiele starożytnych legend. Jedna z nich opowiada o mężczyznach podróżujących karawaną po Jedwabnym Szlaku. Pewnego dnia zatrzymali się w gospodzie na odpoczynek. Spotkali w niej młodą kobietę, sprzeczającą się ze starszym mężczyzną. Dowiedzieli się, iż młoda kobieta ma ponad 300 lat, a starszy mężczyzna jest jej wnukiem! Kobieta namawiała wnuka do spożywania życiodajnych owoców. Kupcy zainteresowali się ową magiczną rośliną. Jak się okazało kobieta w każdej porze roku jadła inną część rośliny. Wiosną spożywała liście – esencję niebiańskiego ziela, latem kwiaty – ziele długowieczności, jesienią owoce – wilczą jagodę, a zimą korę z korzeniami – skórę i kości z ziemi. Dzięki zachowaniu odpowiedniej kolejności kobieta cieszyła się długim życiem w zdrowiu i szczęściu.

Najważniejszymi związkami, występującymi w jagodach są karotenoidy (do 0,5 % suchej masy). Nadają one owocom charakterystyczną pomarańczowoczerwoną barwę. W największej ilości występuje zeaksantyna (do 56 % całkowitej zawartości karotenoidów), ale obecny jest również  beta-karoten, likopen czy kryptoksantyna. 

Jagody goji bogate są w różnorodne składniki odżywcze takie jak: aminokwasy (prolina, tauryna), nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy – w największej ilości witaminę C, a także tokoferol, niacynę,  ryboflawinę. Ponad to, jagody zawierają beta-sitosterol –  czynnik przeciwzapalny i obniżający poziom cholesterolu. 
Spośród składników mineralnych w jagodach goji obecne są takie pierwiastki jak: potas, magnez, wapń, selen, żelazo, fosfor, cynk oraz rzadko występujący german. Jagody zawierają bioaktywne  składniki roślinne, czyli polifenole, które zwalczają wolne rodniki. Przeprowadzono badania, w których wykazano wysoką zawartość kwercetyny, rutyny, kwasu chlorogenowego, kawowego oraz p-kumarowego. Jagody zwierają również kwasy organiczne tj. jabłkowy i cytrynowy.
Liczne badania owoców kolcowoju pospolitego wykazały następujące właściwości: przeciwmiażdżycowe – obniżają stężenie cholesterolu całkowitego, frakcji LDL oraz trójglicerydów, ochronne na siatkówkę oka – dzięki obecności luteiny i zeaksantyny, pochłaniających promienie słoneczne, 
przeciwutleniające.

W tradycyjnej medycynie i kuchni chińskiej jagody są znane od ponad 2000 lat. Wykorzystywano je jako dodatek do różnorodnych potraw warzywnych, mięsnych, a także do zup. Obecnie w kuchni chińskiej suszone jagody przed spożyciem poddawane są obróbce termicznej. Konsumowane są jako dodatek do ryżu, wieprzowiny oraz warzyw. Z jagód często sporządza się herbatkę z kwiatami chryzantem, jujubą lub dodaje się je do herbaty typu Pu-erh. W Chinach z owoców goji produkuje się wino, a nawet piwo. Owoce kolcowoju pospolitego dostępne są w sprzedaży na całym świecie. Najczęściej spożywa się je w postaci suszonej jako przekąskę. Na rynku dostępne są soki, olej z nasion, jagody w polewie jogurtowej lub czekoladowej oraz jagody sproszkowane.

Jagody goji są postrzegane w wielu krajach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, jako wartościowy składnik diety prozdrowotnej. Od pewnego czasu zaliczane są do grona superowoców (super fruits), które charakteryzują się udowodnioną, wysoką aktywnością biologiczną. Należy jednak pamiętać, że mimo licznych zalet, jagody goji mają także wady. Kobiety w ciąży oraz karmiące powinny wystrzegać się diety, w której obecne są te owoce, ze względu na zawartość betainy. Warto również wspomnieć, że odnotowano przypadki reakcji alergicznych oraz interakcji składników goji z lekami przeciwzakrzepowymi.


                                       
                          MŁODY JĘCZMIEŃ



Wabi konsumentów bogatym składem i właściwościami. Wśród nich można wymienić między innymi silne własności oczyszczające organizm, jednocześnie usprawniające pracę układu pokarmowego i wspomagające układ odpornościowy, dodatkowo opóźnia procesy starzenia. Czy producenci preparatów, które mają w składzie młody jęczmień nie reklamują go na wyrost? Może w rzeczywistości jednak okaże się panaceum na nasze przypadłości?

Młody jęczmień nie może być uprawiany wszędzie, ponieważ najlepiej rośnie na glebach usypanych w pobliżu dawnych, wyschniętych jezior słodkowodnych. Do jego uprawy nie stosuje się żadnych sztucznych nawozów, podlewa się go wodą mineralną pozyskaną z podziemnych źródeł. To wszystko pokazuje, że młody jęczmień uprawiany jest organicznie i nie zawiera jakichkolwiek sztucznych substancji. Jego siedmiodniowe łodyżki są ścinane, płukane i poddawane dalszej obróbce.

Z informacji ogólnodostępnych można wnioskować, że swoje początki miał na Bliskim Wschodzie już w VII w. p. n. e. Jego genom jednak został rozszyfrowany dopiero w październiku 2012 r. przez brytyjskich naukowców.

Nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje niezbędnych aminokwasów, których sam nie wyprodukuje, ale na szczęście zawarte są w zielonym jęczmieniu. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym, przeciwwirusowym i przeciwnowotworowym wspomaga leczenie trądziku i wszelkich owrzodzeń. Dodatkowo osłabia bóle stawów, bóle żołądka i różnego rodzaju stany zapalne. Obecność wspomnianego już chlorofilu działa odkwaszająco na nasz organizm, regulując tym samym równowagę kwasowo-zasadową

Rozgłos jaki uzyskał w postaci wspaniałego środka wspomagającego odchudzanie zawdzięcza bogactwu rozpuszczalnego błonnika pokarmowego odpowiadającego za zwiększenie metabolizmu tłuszczu obecnego w organizmie. Ponadto sprawia, że stężenie cholesterolu we krwi maleje, a dzięki cząstkom błonnika, które nie ulegają rozpuszczeniu działa pozytywnie na układ pokarmowy, jednocześnie obniżając ryzyko nowotworu jelita grubego.

Zielony jęczmień stosowany jest również w profilaktyce oraz leczeniu chorób serca, nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, hipercholesterolemii czy bezsenności.

Dzięki właściwościom oczyszczającym przyczynia się do usuwania toksyn pozostałych w organizmie po lekach, a także likwiduje część karcynogenów. Wpływa leczniczo na próchnicę zębów oraz choroby dziąseł.

Przeciwdziała bólom gardła, zapaleniom czy owrzodzeniom błony śluzowej żołądka oraz jelit, działa przeciwzapalnie i łagodzi objawy chorób skóry, stawów i trzustki.

Wpływa odmładzająco na nasz organizm, a zawdzięcza to korzystnej regeneracji tkanek oraz odbudowie krwi. Znajdujący się w jego składzie chlorofil tworzy barierę obronną przed chorobotwórczym promieniowaniem, przy tym również promieniowaniem elektromagnetycznym. Wątroba dzięki niemu znacznie lepiej pracuje, a także rośnie produkcja enzymów odpowiadających za  produkcję witamin A, E, K.



                                             SPIRULINA 



To rodzaj niebiesko – zielonych, mikroskopijnych alg z grupy sinic. Są one bardzo bogatym źródłem pełnowartościowego białka, jak również łatwo przyswajalnych dla organizmu witamin, głównie witamin z grupy B, ale także witaminy  A, D, E, K oraz beta-karotenu. Produkt ten zawiera tak zwaną immulinę, związek poprawiający naszą odporność. Co jeszcze kryje w sobie tajemnicza spirulina? 
Spirulina ma w sobie witaminę B12, żelazo, czyli składniki odżywcze występujące głównie w produktach zwierzęcych (B12 występuje tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego). Stymuluje ona proces tworzenia się krwi, sprzyja naprawie uszkodzeń DNA.  Szczególnie weganie i osoby z anemią powinny włączyć ją do swojej diety.

Spirulina posiada wiele zbawiennych działań na organizm ludzki. Znajdujące się w spirulinie barwniki, nie tylko pomagają w oczyszczaniu organizmu z toksyn, ale także wspomagają przemiany metaboliczne i procesy trawienne. Spirulina to silny antyoksydant, który pomaga wzmocnić system immunologiczny i znakomicie sprawdza się w profilaktyce nowotworowej. 

Systematyczne spożywanie spiruliny przyspiesza proces przemiany materii, jednocześnie zmniejszając tendencję do gromadzenia nadprogramowych kilogramów.  W czasie choroby i rekonwalescencji, duża zawartość składników odżywczych z spiruliny pozwala szybciej powrócić do zdrowia. Spirulina możne być stosować u osób z wrzodami żołądka, jej właściwości pozwalą zniwelować objawy choroby.  Jest ona idealną odżywką dla sportowców, wspomaga procesy energetyczne i regenerację po wysiłku. Wzmacnia ona skórę, włosy i paznokcie. Spirulina pomaga obniżyć poziom cukru i trójglicerydów we krwi. 

Produkt ten znalazł także zastosowanie w kosmetyce. Istnieje mnóstwo kosmetyków ze spiruliną. Kosmetyki te przeznaczone są głównie dla osób borykającym się ze zmianami skórnymi, takimi jak trądzik, kurzajki, czy opryszczka.

Jako suplement diety jest zazwyczaj polecana osobom osłabionym, stosującym diety redukcyjne czy też osobom z niedoborami żelaza. Jest również dobrym rozwiązaniem dla osób, palących papierosy, czy też przyjmujących na stałe leki. Albowiem działa ona detoksykująco na organizm. Właściwość odtruwająca, jak również możliwości ochronne spiruliny przed marskością wątroby i jej uszkodzeniami, wspomogą również osoby nadużywające alkoholu. 


Spirulina, posiadając wszystkie ważne składniki, potrzebne do tworzenia łańcucha hemoglobinowego, będzie idealna dla osób cierpiących na niedobory żelaza i z łatwością wspomoże ona leczenie anemii. Jako że stanowi bardzo dobre źródło pełnowartościowego białka, powinni sięgać po nią wegetarianie. Spirulina zmniejsza negatywne oddziaływanie środowiska, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia. Osobą, które walczą z nadwagą ułatwi stosowanie diety, ponieważ posiada fenyloalaninę, która wpływa na zmniejszenie apetytu. 

Nie powinno się podawać spiruliny dzieciom. Nie przeprowadzono pod tym kątem badań i lekarze nie znając bezpiecznej dla nich dawki, wolą nie ryzykować. Spirulina nie powinna być podawana  kobietom w ciąży i  karmiący piersią. Podobnie jest w przypadku osób cierpiących na fenyloketonurię, niepozwalającą im trawić fenyloalaniny, która jest obecna w spirulinie. 

Pomimo, że badanie nie pokazały możliwości przedawkowania spiruliny czy związanych z jej zażywaniem skutków ubocznych, trzeba jak najbardziej uważać z jej stosowaniem. Jeśli jednak będziemy ją spożywać z rozwagą, z pewnością przyniesie nam wiele korzyści, w postaci wzmocnienia organizmu oraz utraty zbędnych kilogramów.


                         QUINOA - KOMOSA RYŻOWA



Komosa ryżowa, inaczej ryż peruwiański lub quinoa, to odmiana pseudozboża. Zalicza się ją do jednych z najzdrowszych produktów zbożowych. Zobacz co zawiera i włącz ją na stałe do swojej diety!

Komosa ryżowa tak samo jak różne gatunki kasz czy amarantus świetnie sprawdza się jako baza lub dodatek do pełnowartościowych dań. Jej bogaty w cenne składniki odżywcze skład z pewnością przypadnie Wam do gustu. Komosa ryżowa inaczej quinoa zawiera:

bogate w aminokwasy białko w tym aminokwasy egzogenne lizynę, metioninę, treoninę, co wyróżnia ją na tle innych roślinnych źródeł białek; 
tłuszcze nienasycone: linolenowy, linolowy, oleinowy; 
błonnik – największa ilość spośród innych popularnych zbóż; 
dużą ilość fosforu i potasu; 
spośród witamin najwięcej jest witaminy A, C, E; 
kwasy fenolowe i flawonoidy.

Ponadto komosa ryżowa zawiera niewielką ilość glukozy i fruktozy. 100 g ugotowanej komosy ryżowej dostarcza jedynie 120 kcal! To produkt wprost idealny dla osób odchudzających się i dbających o zdrowie. Na sam koniec warto wspomnieć, że komosa nie zawiera glutenu, więc spokojnie może być włączona do diety bezglutenowej. 

Jak widzisz opisane produkty są bardzo wartościowe. Nie można im zarzucić braku dobroczynnych składników i pozytywnego wpływu na zdrowie. Czy jednak warto przepłacać? Może te cudowne produkty zastąpić polskimi odpowiednikami? O tym w kolejnych postach :)

źródło- bonavita.pl, zdrowe-odzywianie.info, celestialhealing.net, well-beingsecrets.com 

czwartek, 19 stycznia 2017

COŚ NA WZMOCNIENIE ODPORNOŚCI :)


Moi drodzy, zima a raczej zbliżające się przedwiośnie, to pora, która nie służy naszemu zdrowiu. Jesteśmy osłabieni po zimie. Często wówczas pojawiają się infekcje lub, co gorsze, poważniejsze choroby. Szczególnie nasze dzieci narażone są na infekcje. Co zrobić, aby mniej chorować, aby wzmocnić organizm do walki z wirusami? Oczywiście zadbać o prawidłowe odżywianie. Dobre produkty spożywcze, nie zawsze, oczywiście obronią nas przed chorobą, ale istnieje duża szansa, że skrócą czas przeziębienia i wzmocnią organizm.
Wiecie, jaką wagę przywiązuję do zdrowego odżywiania. Staram się, jak mogę ograniczać cukier w diecie moich dzieci (mam nadzieję, że kiedyś mi za to podziękują, bo na razie nie chcą współpracować), konserwanty, sztuczne substancje i aromaty. Chcę aby jadły dobrze, były zdrowe i szczęśliwe.
Tak, tak- człowiek, który odpowiednio je ma mnóstwo energii a co za tym idzie, pozytywne nastawienie do życia i świata. Mówiąc najogólniej- jest szczęśliwszy.

Dziś przygotowałam specjalnie dla Was, propozycję trzech napojów. Każdy inny, każdy zawiera mnóstwo witamin, każdy smaczny.
Proponuję zielony sok, czerwony koktajl i pomarańczowy mus. Dla każdego coś dobrego.



Zaczynam od ZIELONY SOK ALA SHREK. 

SKŁADNIKI:
- 2 garście jarmużu
- jedna pomarańcza
- twarde jabłko
- łodyga selera naciowego

Jarmuż umyj pod bieżącą wodą. Pomarańczę obierz ze skórki. Jabłko i selera pokrój na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki przeciśnij przez wyciskarkę lub sokowirówkę. Uzyskasz piękny zielony sok. Bardzo smaczny i zdrowy.

Na szczególną uwagę zasługuje jarmuż- odmiana kapusty. Te postrzępione listki są dobrym źródłem białka, błonnika i witamin. Znajdziemy w nich witaminy A, K, C oraz składniki mineralne- wapń i potas. 
Jarmuż jest bogaty w karetonoidy- beta-karoten, luteinę, zeaksantynę. Są to przeciwutleniacze, które odpowiadają za hamowanie szkodliwych procesów oksydacyjnych, a dzięki temu mogą zapobiegać rozwojowi wielu nowotworów.
Natomiast luteina i zeaksantyna zapobiegają zwyrodnieniu plamki żółtej.
Jest również cennym źródłem sulforafanu, związku o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym.
To chyba wystarczające powody, by sięgać po to warzywo.


CZERWONY KOKTAJL

SKŁADNIKI:
- 200 ml kefiru lub jogurtu
- czerwony grejpfrut
- garść mrożonych malin
- sok z buraka ( w zależności jak intensywny chcemy kolor, tyle dodajemy- wg. uznania).
Składniki zmiksuj blenderem i gotowe :)

Skupię się na grejpfrucie- o tej porze roku najlepszym. Soczysty, pachnący, pyszny. Nie wyobrażam sobie zimy bez tego owocu. Poza smakiem ma oczywiście mnóstwo wartości zdrowotnych.
W grejpfrutach znaleźć można minerały i witaminy takie jak: witamina C, B, E, beta-karoten, błonnik, kwas foliowy, likopen, wapń, potas, żelazo, magnez, fosfor, cynk, fluor i mangan. Sporo tego :)
Szczególnie właśnie czerwone odmiany grejpfrutów są bogate w likopen. Badania wykazały, że likopen chroni przed uszkodzeniem skóry pod wpływem promieniowania UV oraz zapewnia ochronę przed rakiem prostaty. Generalnie czerwone grejpfruty są zdrowsze niż np. żółte, gdyż mają więcej zdrowych antyoksydantów, m.in. antocyjanów i flawonoidów.
Grejpfruty oczyszczają wątrobę. Jeśli Twoje dziecko ma podwyższone próby wątrobowe warto o diety włączyć te owoce.
Postaw zimą na grejpfruty !!!



POMARAŃCZOWY MUS 

SKŁADNIKI:
- mango
- banan
- 3 plastry świeżego ananasa

Owoce obierz ze skóry i zmiksuj na gładki mus. Polecam- dzieci za nim przepadają :)


Coraz większą popularność zyskuje mango. Owoc uniwersalny. Doskonały do deserów, dań chińskich czy koktajli. Lubimy go bo jest słodkie, delikatne w smaku. Jednak warto wspomnieć również o jego zdrowotnych właściwościach :)

Mango to bogate źródło witaminy C oraz witamin z grupy B, które wzmacniają układ nerwowy i odpornościowy. Z kolei witamina A i E korzystnie wpływa na skórę i wzrok.  Owoc ten jest również bogaty w składniki mineralne, m.in. potas, miedź i magnez. 
Mango nazywa się “owocem młodości” z powodu swoich właściwości przeciwutleniających. Wynika to z zawartości związków beta-karotenu, który chroni przed działaniem promieni UV. Ponadto mango hamuje rozwój nowotworów (głównie raka piersi i okrężnicy) oraz łagodzi stany zapalne. Jest również bardzo odżywcze, przez co zaleca się jedzenie mango osobom osłabionym lub wracającym do zdrowia.

Jak widzisz mango to bardzo wartościowy owoc, po który warto sięgać.

Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Ci do gustu i pozwolą wzmocnić odporność. Smacznego :)


zdjęcie: tesco.pl

niedziela, 15 stycznia 2017

ASPARTAM- WARTO GO UŻYWAĆ?


Wiele osób które są na diecie, czy chcą zdrowo się odżywiać rezygnują z cukru na rzecz słodzików. Jednym z najpopularniejszych jest aspartam, dodawany do produktów light- słodyczy, soków, napojów. Czy ten niepozorny słodzik jest dla nas dobry?

Wielka kariera, jaką zrobił ten związek w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym zawdzięcza swoim właściwościom chemicznym – jest 200-krotnie słodszy od królującej na naszych stołach sacharozy, a przy tym niemal bezkaloryczny. Czy jednak powszechność stosowania aspartamu wynika z troski producentów żywności o nasze zdrowie czy raczej z prostego rachunku ekonomicznego? W końcu co do powiedzenia na temat aspartamu ma medycyna oparta na faktach?

Aspartam | Jak dokonano jego odkrycia?
Aspartam, a dokładniej ester metylowy L-asparagino-fenyloalaniny, odkryty został przez przypadek w grudniu 1965 r. przez amerykańskiego chemika Jamesa Schlattera. Naukowiec prowadził badania nad związkami potencjalnie skutecznymi w leczeniu czyraków.
Podczas jednego z etapów syntezy – krystalizacji pewnych pochodnych z etanolu, półprodukt dostał się na palce, a stamtąd do ust naukowca – dzięki czemu świat odkrył nieziemską słodycz aspartamu.
W 1974 r. związek ten został zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Leków i Żywności (FDA) początkowo jako środek słodzący pastylek do ssania i gum do żucia, by kilka lat później zostać uznanym za środek całkowicie bezpieczny dla zdrowia!

Aspartam | Kontrowersyjne wyniki badań

Wprowadzenie do obrotu aspartamu nie obyło się bez licznych skandali i kontrowersji. W wyniku badań polegających na podawaniu mleka z aspartamem siedmiu małpom – jedna z nich zmarła, a w przypadku pięciu stwierdzono objawy epilepsji i utraty świadomości. Kolejne badania prowadzone już na myszach przynosiły niepokojące wnioski o potencjalnej neurotoksyczności tego związku. Kilku naukowców złożyło w tamtym czasie oficjalny protest wskazując na związek między spożywaniem aspartamu a dużym ryzykiem uszkodzenia mózgu u dzieci.

Aspartam i jego działanie na nasz organizm

Współcześnie największe kontrowersje wzbudzają produkty przemian aspartamu w organizmie człowieka. Po spożyciu związek ten ulega przemianie w kwas asparaginowy, fenyloalaninę i metanol. Następnie metanol w toku przemian metabolicznych ulega dalszemu utlenieniu do toksycznego formaldehydu i kwasu mrówkowego.
Z jego udziałem zachodzą bowiem procesy wolnorodnikowe, które niszczą komórki ludzkiego ustroju. Szeroko zakrojone metanalizy nie potwierdziły jednoznacznie mechanizmu karcynogennego u ludzi, wykazano jednak taką aktywność u zwierząt doświadczalnych, u których zanotowano większe ryzyko wystąpienia chłoniaków, białaczek, nowotworów pęcherza moczowego oraz moczowodu.
W jednym z badań codziennie przez okres kilku tygodni podawano myszom podskórnie aspartam, a następnie były one umieszczane w dużym, okrągłym basenie, w którym w określonym i stałym miejscu znajdowała się ukryta platforma. Regularne wstrzykiwanie myszom aspartamu spowodowało znaczne osłabienie procesów poznawczych oraz problemy z pamięcią objawiających się utrudnionym lokalizowaniem platformy ucieczki.
Sekcje pośmiertne tkanki mózgowej ww. myszy wykazały również wzrost enzymów stresu oksydacyjnego i tlenku azotu w neuronach mózgu wraz ze spadkiem glutationu i glukozy, co potwierdzało neurotoksyczność badanego związku.

Gdzie znajdziemy aspartam?

Wszędzie tam, gdzie naszą podświadomość kusić będą napisy „bez cukru”, „light” i „tylko dwie kalorie”.
Niestety słodziki (oprócz asprtamu – acesulfam, sukraloza, cyklaminian i sacharynę) znajdziemy również w produktach dostępnych na aptecznych półkach. Poszukując idealnego syropu, tabletek do ssania czy płynu do płukania ust odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie czy „z dwojga złego” cukier nie jest pewniejszym wyborem od syntetycznych słodzików.
Cukrowych oszczędności w żywieniu naszej rodziny szukajmy więc raczej w codziennych posiłkach, napojach i słodyczach, a nie w stosowanych w czasie wyższej konieczności lekach i suplementach diety.

Słodziki półsyntetyczne – zdrowsze niż aspartam?

Za sprawą poszukiwania zdrowszych odmian słodzików (również przez diabetyków) coraz większą popularność zyskują słodziki półsyntetyczne – glikozydy stewiolowe i ksylitol.
Sięgają po nie coraz częściej osoby otyłe pragnące kontrolować swoją wagę. Wymownych wniosków dostarcza badanie ankietowe z 1986 r. z udziałem kobiet w wieku 50-69 lat. Po skontrolowaniu początkowej masy ciała wyodrębniono dwie grupy – pierwszą spożywającą substancje słodzące i drugą, w której dieta oparta była na sacharozie. Zmiany masy różniły się o mniej niż 0,5 kg na niekorzyść drugiej grupy kobiet.
Ta hipoteza wygenerowała ożywioną dyskusję, w wyniku zasugerowano, że słodziki poprzez swoją nisko-kaloryczność nasilają poczucie głodu i wywołują pragnienie słodyczy.
Można stwierdzić więc, że zastosowanie substancji intensywnie słodzących w żywności i napojach może prowadzić do redukcji masy ciała, zwłaszcza u osób z nadwagą. Powinno być ono jednak połączone z regularną aktywnością fizyczną i zdrowym stylem życia, gdyż tych elementów nie da się zastąpić niczym innym.
Zanim więc po raz kolejny sięgniesz po sok light lub "chińską" zupkę zastanów się czy warto?

źródło: radioklinika.pl
zdjęcia: rokokoposten.dk, olasayvan.net, diaet-ratgeber.de