czwartek, 19 stycznia 2017

COŚ NA WZMOCNIENIE ODPORNOŚCI :)


Moi drodzy, zima a raczej zbliżające się przedwiośnie, to pora, która nie służy naszemu zdrowiu. Jesteśmy osłabieni po zimie. Często wówczas pojawiają się infekcje lub, co gorsze, poważniejsze choroby. Szczególnie nasze dzieci narażone są na infekcje. Co zrobić, aby mniej chorować, aby wzmocnić organizm do walki z wirusami? Oczywiście zadbać o prawidłowe odżywianie. Dobre produkty spożywcze, nie zawsze, oczywiście obronią nas przed chorobą, ale istnieje duża szansa, że skrócą czas przeziębienia i wzmocnią organizm.
Wiecie, jaką wagę przywiązuję do zdrowego odżywiania. Staram się, jak mogę ograniczać cukier w diecie moich dzieci (mam nadzieję, że kiedyś mi za to podziękują, bo na razie nie chcą współpracować), konserwanty, sztuczne substancje i aromaty. Chcę aby jadły dobrze, były zdrowe i szczęśliwe.
Tak, tak- człowiek, który odpowiednio je ma mnóstwo energii a co za tym idzie, pozytywne nastawienie do życia i świata. Mówiąc najogólniej- jest szczęśliwszy.

Dziś przygotowałam specjalnie dla Was, propozycję trzech napojów. Każdy inny, każdy zawiera mnóstwo witamin, każdy smaczny.
Proponuję zielony sok, czerwony koktajl i pomarańczowy mus. Dla każdego coś dobrego.



Zaczynam od ZIELONY SOK ALA SHREK. 

SKŁADNIKI:
- 2 garście jarmużu
- jedna pomarańcza
- twarde jabłko
- łodyga selera naciowego

Jarmuż umyj pod bieżącą wodą. Pomarańczę obierz ze skórki. Jabłko i selera pokrój na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki przeciśnij przez wyciskarkę lub sokowirówkę. Uzyskasz piękny zielony sok. Bardzo smaczny i zdrowy.

Na szczególną uwagę zasługuje jarmuż- odmiana kapusty. Te postrzępione listki są dobrym źródłem białka, błonnika i witamin. Znajdziemy w nich witaminy A, K, C oraz składniki mineralne- wapń i potas. 
Jarmuż jest bogaty w karetonoidy- beta-karoten, luteinę, zeaksantynę. Są to przeciwutleniacze, które odpowiadają za hamowanie szkodliwych procesów oksydacyjnych, a dzięki temu mogą zapobiegać rozwojowi wielu nowotworów.
Natomiast luteina i zeaksantyna zapobiegają zwyrodnieniu plamki żółtej.
Jest również cennym źródłem sulforafanu, związku o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym.
To chyba wystarczające powody, by sięgać po to warzywo.


CZERWONY KOKTAJL

SKŁADNIKI:
- 200 ml kefiru lub jogurtu
- czerwony grejpfrut
- garść mrożonych malin
- sok z buraka ( w zależności jak intensywny chcemy kolor, tyle dodajemy- wg. uznania).
Składniki zmiksuj blenderem i gotowe :)

Skupię się na grejpfrucie- o tej porze roku najlepszym. Soczysty, pachnący, pyszny. Nie wyobrażam sobie zimy bez tego owocu. Poza smakiem ma oczywiście mnóstwo wartości zdrowotnych.
W grejpfrutach znaleźć można minerały i witaminy takie jak: witamina C, B, E, beta-karoten, błonnik, kwas foliowy, likopen, wapń, potas, żelazo, magnez, fosfor, cynk, fluor i mangan. Sporo tego :)
Szczególnie właśnie czerwone odmiany grejpfrutów są bogate w likopen. Badania wykazały, że likopen chroni przed uszkodzeniem skóry pod wpływem promieniowania UV oraz zapewnia ochronę przed rakiem prostaty. Generalnie czerwone grejpfruty są zdrowsze niż np. żółte, gdyż mają więcej zdrowych antyoksydantów, m.in. antocyjanów i flawonoidów.
Grejpfruty oczyszczają wątrobę. Jeśli Twoje dziecko ma podwyższone próby wątrobowe warto o diety włączyć te owoce.
Postaw zimą na grejpfruty !!!



POMARAŃCZOWY MUS 

SKŁADNIKI:
- mango
- banan
- 3 plastry świeżego ananasa

Owoce obierz ze skóry i zmiksuj na gładki mus. Polecam- dzieci za nim przepadają :)


Coraz większą popularność zyskuje mango. Owoc uniwersalny. Doskonały do deserów, dań chińskich czy koktajli. Lubimy go bo jest słodkie, delikatne w smaku. Jednak warto wspomnieć również o jego zdrowotnych właściwościach :)

Mango to bogate źródło witaminy C oraz witamin z grupy B, które wzmacniają układ nerwowy i odpornościowy. Z kolei witamina A i E korzystnie wpływa na skórę i wzrok.  Owoc ten jest również bogaty w składniki mineralne, m.in. potas, miedź i magnez. 
Mango nazywa się “owocem młodości” z powodu swoich właściwości przeciwutleniających. Wynika to z zawartości związków beta-karotenu, który chroni przed działaniem promieni UV. Ponadto mango hamuje rozwój nowotworów (głównie raka piersi i okrężnicy) oraz łagodzi stany zapalne. Jest również bardzo odżywcze, przez co zaleca się jedzenie mango osobom osłabionym lub wracającym do zdrowia.

Jak widzisz mango to bardzo wartościowy owoc, po który warto sięgać.

Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Ci do gustu i pozwolą wzmocnić odporność. Smacznego :)


zdjęcie: tesco.pl

niedziela, 15 stycznia 2017

ASPARTAM- WARTO GO UŻYWAĆ?


Wiele osób które są na diecie, czy chcą zdrowo się odżywiać rezygnują z cukru na rzecz słodzików. Jednym z najpopularniejszych jest aspartam, dodawany do produktów light- słodyczy, soków, napojów. Czy ten niepozorny słodzik jest dla nas dobry?

Wielka kariera, jaką zrobił ten związek w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym zawdzięcza swoim właściwościom chemicznym – jest 200-krotnie słodszy od królującej na naszych stołach sacharozy, a przy tym niemal bezkaloryczny. Czy jednak powszechność stosowania aspartamu wynika z troski producentów żywności o nasze zdrowie czy raczej z prostego rachunku ekonomicznego? W końcu co do powiedzenia na temat aspartamu ma medycyna oparta na faktach?

Aspartam | Jak dokonano jego odkrycia?
Aspartam, a dokładniej ester metylowy L-asparagino-fenyloalaniny, odkryty został przez przypadek w grudniu 1965 r. przez amerykańskiego chemika Jamesa Schlattera. Naukowiec prowadził badania nad związkami potencjalnie skutecznymi w leczeniu czyraków.
Podczas jednego z etapów syntezy – krystalizacji pewnych pochodnych z etanolu, półprodukt dostał się na palce, a stamtąd do ust naukowca – dzięki czemu świat odkrył nieziemską słodycz aspartamu.
W 1974 r. związek ten został zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Leków i Żywności (FDA) początkowo jako środek słodzący pastylek do ssania i gum do żucia, by kilka lat później zostać uznanym za środek całkowicie bezpieczny dla zdrowia!

Aspartam | Kontrowersyjne wyniki badań

Wprowadzenie do obrotu aspartamu nie obyło się bez licznych skandali i kontrowersji. W wyniku badań polegających na podawaniu mleka z aspartamem siedmiu małpom – jedna z nich zmarła, a w przypadku pięciu stwierdzono objawy epilepsji i utraty świadomości. Kolejne badania prowadzone już na myszach przynosiły niepokojące wnioski o potencjalnej neurotoksyczności tego związku. Kilku naukowców złożyło w tamtym czasie oficjalny protest wskazując na związek między spożywaniem aspartamu a dużym ryzykiem uszkodzenia mózgu u dzieci.

Aspartam i jego działanie na nasz organizm

Współcześnie największe kontrowersje wzbudzają produkty przemian aspartamu w organizmie człowieka. Po spożyciu związek ten ulega przemianie w kwas asparaginowy, fenyloalaninę i metanol. Następnie metanol w toku przemian metabolicznych ulega dalszemu utlenieniu do toksycznego formaldehydu i kwasu mrówkowego.
Z jego udziałem zachodzą bowiem procesy wolnorodnikowe, które niszczą komórki ludzkiego ustroju. Szeroko zakrojone metanalizy nie potwierdziły jednoznacznie mechanizmu karcynogennego u ludzi, wykazano jednak taką aktywność u zwierząt doświadczalnych, u których zanotowano większe ryzyko wystąpienia chłoniaków, białaczek, nowotworów pęcherza moczowego oraz moczowodu.
W jednym z badań codziennie przez okres kilku tygodni podawano myszom podskórnie aspartam, a następnie były one umieszczane w dużym, okrągłym basenie, w którym w określonym i stałym miejscu znajdowała się ukryta platforma. Regularne wstrzykiwanie myszom aspartamu spowodowało znaczne osłabienie procesów poznawczych oraz problemy z pamięcią objawiających się utrudnionym lokalizowaniem platformy ucieczki.
Sekcje pośmiertne tkanki mózgowej ww. myszy wykazały również wzrost enzymów stresu oksydacyjnego i tlenku azotu w neuronach mózgu wraz ze spadkiem glutationu i glukozy, co potwierdzało neurotoksyczność badanego związku.

Gdzie znajdziemy aspartam?

Wszędzie tam, gdzie naszą podświadomość kusić będą napisy „bez cukru”, „light” i „tylko dwie kalorie”.
Niestety słodziki (oprócz asprtamu – acesulfam, sukraloza, cyklaminian i sacharynę) znajdziemy również w produktach dostępnych na aptecznych półkach. Poszukując idealnego syropu, tabletek do ssania czy płynu do płukania ust odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie czy „z dwojga złego” cukier nie jest pewniejszym wyborem od syntetycznych słodzików.
Cukrowych oszczędności w żywieniu naszej rodziny szukajmy więc raczej w codziennych posiłkach, napojach i słodyczach, a nie w stosowanych w czasie wyższej konieczności lekach i suplementach diety.

Słodziki półsyntetyczne – zdrowsze niż aspartam?

Za sprawą poszukiwania zdrowszych odmian słodzików (również przez diabetyków) coraz większą popularność zyskują słodziki półsyntetyczne – glikozydy stewiolowe i ksylitol.
Sięgają po nie coraz częściej osoby otyłe pragnące kontrolować swoją wagę. Wymownych wniosków dostarcza badanie ankietowe z 1986 r. z udziałem kobiet w wieku 50-69 lat. Po skontrolowaniu początkowej masy ciała wyodrębniono dwie grupy – pierwszą spożywającą substancje słodzące i drugą, w której dieta oparta była na sacharozie. Zmiany masy różniły się o mniej niż 0,5 kg na niekorzyść drugiej grupy kobiet.
Ta hipoteza wygenerowała ożywioną dyskusję, w wyniku zasugerowano, że słodziki poprzez swoją nisko-kaloryczność nasilają poczucie głodu i wywołują pragnienie słodyczy.
Można stwierdzić więc, że zastosowanie substancji intensywnie słodzących w żywności i napojach może prowadzić do redukcji masy ciała, zwłaszcza u osób z nadwagą. Powinno być ono jednak połączone z regularną aktywnością fizyczną i zdrowym stylem życia, gdyż tych elementów nie da się zastąpić niczym innym.
Zanim więc po raz kolejny sięgniesz po sok light lub "chińską" zupkę zastanów się czy warto?

źródło: radioklinika.pl
zdjęcia: rokokoposten.dk, olasayvan.net, diaet-ratgeber.de

niedziela, 8 stycznia 2017

CZY CUKIER SPRZYJA ROZWOJOWI RAKA?




To, że dieta ma ogromne znaczenia w powstawaniu i rozwoju niektórych nowotworów wiemy wszyscy.
Prawidłowe odżywianie zmniejsza ryzyko zachorowania, a złe nawyki żywieniowe znacznie to ryzyko zwiększają. Jednym z elementów diety mających wpływ na rozwój nowotworów jest cukier, a nawet według niektórych naukowców jest on najgroźniejszym spośród bardzo wielu spożywanych codziennie produktów, które sprzyjają rozwojowi choroby nowotworowej.


Cukier a powstawanie i rozwój nowotworów
Komórki nowotworowe żywią się cukrem. Takie odkrycie przyniosło niemieckiemu biochemikowi Otto Heinrichowi Warburgowi Nagrodę Nobla w 1931 roku. Glukoza jest źródłem energii dla wszystkich komórek naszego organizmu, ale komórki nowotworowe potrafią wykorzystywać ją dużo wydajniej niż komórki prawidłowe. Komórki nowotworowe „łapczywie pochłaniają” glukozę obecną we krwi, ponieważ mają więcej transporterów glukozy, a dodatkowo są w stanie uzyskać z niej aż 124 razy więcej energii niż komórki prawidłowe. Fakt, że komórki nowotworowe „lubią” cukier wykorzystuje się nawet w diagnozowaniu umiejscowienia ognisk nowotworowych z wykorzystaniem tzw. metody PET czyli pozytonowej tomografii emisyjnej.
Zależność między cukrem a chorobami nowotworowymi wynika z trzech czynników: hiperglikemii, hiperinsulinemii i przewlekłego stanu zapalnego, który jest wynikiem dwóch poprzednich procesów. Dlatego też ryzyko nowotworów znacznie wzrasta u osób z cukrzycą typu 2.
Hiperglikemia a nowotwory
Hiperglikemia, czyli zwiększone stężenie glukozy we krwi powyżej wartości przyjętych za prawidłowe, sprzyja rozwojowi komórek nowotworowych. Hiperglikemia występuje u osób chorych na cukrzycę, osób z insulinoopornością oraz w stanie przedcukrzycowym. Może być również konsekwencją spożywania produktów o wysokim indeksie glikemicznym, czyli przede wszystkim produktów bogatych w cukier i produktów zawierających białą, oczyszczoną mąkę. Gdy w organizmie jest nadmierna ilość glukozy, łączy się ona z białkami i tłuszczami budującymi nasz organizm oraz DNA – jest to tzw. proces glikacji. Prowadzi to do ich uszkodzenia, uniemożliwia im prawidłowe funkcjonowanie i nasila stres oksydacyjny w organizmie, a te procesy z kolei sprzyjają powstawaniu nowotworów.
W sytuacji podwyższonego poziomu cukru we krwi zwiększa się aktywność enzymu tzw. kinazy białkowej C (PKC), co prowadzi do zwiększenia częstości mutacji, które zapoczątkowują proces powstawania nowotworów. Hiperglikemia nasila również stres oksydacyjny w organizmie, czyli gromadzi się w nim więcej wolnych rodników niż organizm jest w stanie usunąć. Wolne rodniki uszkadzają elementy komórek w tym materiał genetyczny czyli powstają mutacje.
„Normalne” komórki namnażają się w określony sposób i w określonym celu, a w przeciwieństwie do nich komórki nowotworowe dzielą się w sposób całkowicie niekontrolowany. Ta utrata kontroli polega z jednej strony na nadmiernym namnażaniu się komórek, z drugiej hamowaniu obumierania nieprawidłowych komórek. Odpowiedzialne są za to pewne czynniki, które z kolei pośrednio pobudzane są przez cukier. Mianowicie, jednym z takich czynników jest tzw. kinaza Akt, którą aktywuje insulina, a duże ilości insuliny produkowane są w odpowiedzi na wysokie stężenie cukru we krwi. Gdy stężenie insuliny we krwi przekracza wartości prawidłowe mówimy o hiperinsulinemii. Kinaza Akt hamuje obumieranie komórek nowotworowych i jest dodatkowo odpowiedzialna za powstawanie przerzutów. Innym czynnikiem jest transformujący czynnik wzrostu (TGF-ß), który z kolei odpowiada za nadmierne namnażanie komórek nowotworowych.
Hiperglikemia przyczynia się również do rozwoju naczyń krwionośnych w obrębie guza nowotworowego, co ułatwia dostarczanie składników odżywczych potrzebnych do rozwoju guza i przyspiesza jego wzrost. Dzieje się tak dlatego, że zbyt wysokie stężenie cukru we krwi pobudza czynniki odpowiedzialne za powstawanie drobnych naczyń krwionośnych tzw. śródbłonkowy czynnik wzrostu naczyń (VEGF) oraz wspomniany już czynnik TGF-ß. Z kolei powstanie naczyń krwionośnych w obrębie nowotworu umożliwia komórkom nowotworowym wędrówkę po całym organizmie i tworzenie przerzutów.
Cukier a rak trzustki
W przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonym badaniu obejmującym bardzo dużą grupę prawie 150 tysięcy osób zaobserwowano, że osoby spożywające dietę o wysokim ładunku glikemicznym, bogatą w łatwoprzyswajalne węglowodany i sacharozę, miały większe ryzyko zachorowania na raka trzustki. W innym badaniu z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka trzustki wiązało się wysokie spożycie fruktozy (powyżej 18,4 g fruktozy na każde 1000 kcal dziennie). Badanie Nurses’ Health Study (NHS) potwierdziło negatywny wpływ spożycia cukru na rozwój nowotworu trzustki. Ryzyko zachorowania było większe już przy spożyciu zaledwie 3 szklanek słodzonych napojów tygodniowo i wzrastało o 5% wraz z każdą dodatkową szklanką. Co ciekawe, w przypadku napojów typu cola na rozwój nowotworów ma wpływ nie tylko cukier ale także używany do ich barwienia karmel, który jest bogaty w tzw. końcowe produkty zaawansowanej glikacji (AGE) przyczyniające się do powstawania insulinooporności. Z kolei w badaniu przeprowadzonym w Chinach ryzyko zachorowania na raka trzustki było o 85% większe u osób spożywających przynajmniej 2 szklanki tygodniowo napojów słodzonych cukrem niż u osób, które tych napojów nie piły. W badaniu przeprowadzonym w Szwecji w grupie prawie 78 tysięcy osób trwającym 8 lat również obserwowano wzrost ryzyka raka trzustki wraz ze wzrostem spożycia cukru jako dodatku do kawy czy herbaty oraz jako składnika napojów, przetworów owocowych, słodyczy.

                                     Cukier a rak jelita grubego


Dieta bogata w cukry proste i dostarczająca mało węglowodanów złożonych i błonnika pokarmowego wiąże się z większym ryzykiem raka jelita grubego. Potwierdza to wiele badań, w tym badanie z 1997 roku z udziałem prawie 4,5 tysiąca osób. Naukowcy zaobserwowali w nim, że wysokie spożycie sacharozy i wysoki indeks glikemiczny diety wiązały się z podwyższonym ryzykiem raka jelita grubego nawet o 176%. We wspomnianym już amerykańskim badaniu NHS zaobserwowano większe ryzyko raka jelita grubego wraz ze wzrostem ładunku glikemicznego diety i większym spożyciem sacharozy i fruktozy ale tylko w przypadku mężczyzn. Ryzyko to było większe o 32-37%. Jednakże w innym amerykańskim badaniu prowadzonym tylko z udziałem kobiet stwierdzono, że spożywanie przez nie diety o wysokim ładunku glikemicznym wiązało się z prawie 3-krotnie większym ryzykiem raka jelita grubego. Z kolei badanie przeprowadzone we Włoszech wykazało, że zarówno kobiety jak i mężczyźni stosujący dietę o wysokim indeksie i ładunku glikemicznym prawie 2 razy częściej zapadali na nowotwór jelita grubego.


Warto postarać się mniej słodzić, pić mniej słodkich napojów a drożdżówki lepiej zamienić na pełnoziarnistą bułkę z warzywami.
źródło: szczesliwibezcukru.pl

sobota, 31 grudnia 2016

WARZYWA- IDEALNE POŻYWIENIE DLA DZIECKA


Wiele osób twierdzi, że jesienią i zimą brakuje świeżych warzyw, dlatego ich nie jedzą. To nieprawda. W tych porach roku również mamy wiele sezonowych warzyw, które z powodzeniem mogą zagościć na Twoim stole.

Badania dowodzą, że regularne spożywanie warzyw zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu chorób, w tym cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca, nadciśnienie, choroby układu sercowo-naczyniowego. Niestety są to choroby, które coraz częściej dotykają również i dzieci. Dieta bogata w warzywa buduje odporność młodego organizmu, który dzięki temu potrafi lepiej uporać się z zagrażającymi mu infekcjami.
Okres jesienno-zimowy kojarzy się wielu rodzinom właśnie z nawracającymi infekcjami i licznymi wizytami u lekarza. Na szczęście nie musimy czekać na pierwsze symptomy rozwijającej się choroby. Możemy działać profilaktycznie. Jak to zrobić?
Wystarczy zadbać o prawidłowe produkty spożywcze na talerzu dziecka, ale także i na naszym, rodzica. Pamiętajmy! Dziecko jest dobrym obserwatorem, patrzy i naśladuje!

Dynia wzmocni odporność organizmu dziecka!

Spośród wielu rodzimych warzyw godną polecenia jest dynia. Bogata w witaminy: A, E, B1, B2, C, PP oraz w składniki mineralne, takie jak: wapń, fosfor, żelazo, magnez, ma również bardzo dużo beat-karotenu. Ponadto obfituje w błonnik, białko, pektyny i kwasy organiczne.
Dynia zapobiega krzywicy u dzieci, wzmacnia wzrok, utrzymuje odpowiednią wilgotność skóry przez co zapobiega jej wysuszeniu, odparzeniom i innym zmianom skórnym.
Pobudza i wzmacnia odporność organizmu i jest silnym przeciwutleniaczem! Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego, zapobiega zaparciom, działa moczopędnie, dzięki czemu zapobiega chorobom układu moczowego.
Dynia ma charakter odkwaszający. Jest doskonałym produktem w leczeniu dzieci chorych na miażdżycę (Tak, dokładnie! Proces ten może rozpocząć się już w okresie niemowlęcym), stwardnienie tętnic, niewydolność nerek, choroby wątroby, otyłość i zaburzenia przemiany materii. Wzmacnia układ immunologiczny.
WAŻNE! Dynia rzadko powoduje alergie, dlatego można ją podawać dzieciom od najmłodszych lat.

Mówiąc o dyni należy również pamiętać o jej pestkach. Znajduje się w nich 30-40% oleju bogatego w fitosterole i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), które regulują poziom cholesterolu ogólnego poprzez obniżenie poziomu „złego” cholesterolu LDL, dzięki czemu zapobiegają rozwojowi miażdżycy, wpływają na poprawę pracy mózgu i układu nerwowego.
Ponadto w pestkach dyni jest lekkostrawne białko, a także mikroelementy, takie jak: selen, magnez, cynk, miedź, mangan, które utrzymują skórę na właściwym poziomie nawilżenia, ale także pomagają w koncentracji, zapamiętywaniu, nauce, zapobiegają depresji. Pestki dyni podawane na czczo są również doskonałym środkiem działającym przeciwpasożytniczo! Poza tym mają działanie moczopędne i przeciwzapalne.

 
Cukinia odkwasi organizm dziecka i poprawi trawienie!

Odmianą dyni zwyczajnej jest cukinia. Warto o niej pamiętać układając jadłospis dla dziecka ze względu na jej właściwości. Warto wiedzieć, że cukinia działa alkalizująco, zapobiegając zakwaszeniu organizmu.

W cukinii znaleźć można witaminy: A, C, B1, B2, PP, beta-karoten, wapń, magnez, fosfor, potas, kwas foliowy. Pestki cukinii bogate są w kukurbitacynę (czynnik unieszkodliwiający pasożyty a jednocześnie całkowicie bezpieczny dla człowieka), fitosterole, glikozydy, pepenzydy, alkaloidy. Cukinia ma również działanie przeciwrobaczne, jest pożądana w diecie antyrakowej i pomaga przy chorobie lokomocyjnej.
Podobnie jak dynia, cukinii nie przypisuje się właściwości alergizujących, stąd też można ją podawać już kilkumiesięcznym dzieciom.


MARCHEW- WZMACNIA, OCZYSZCZA, REGULUJE.

Naszym rodzimym warzywem, z którego dobrodziejstw możemy korzystać przez cały rok, a szczególnie w okresie jesienno-zimowym, jest marchew.
Jest to warzywo, które spożywane na surowo jest niskokaloryczne, co wynika choćby z jej składu: 90% stanowi woda, 7% to składniki odżywcze, w tym węglowodany, białka, tłuszcze, celuloza. Pozostałe 3% stanowią składniki mineralne (potas, sód, wapń, fosfor, siarka, magnez, żelazo, mangan, miedź, cynk, kobalt), witaminy (A, B1, B2, B6, C, E, H, K, PP), kwas foliowy, inozytol, a także związki siarkowe, kumaryny, alkaloidy i pektyny.
Marchew wpływa na układ odpornościowy wzmacniając jego działanie, poprawia wzrok, przyczynia się do prawidłowego wzrostu, utrzymuje poziom cholesterolu na prawidłowym poziomie, jest silnym antyoksydantem, czyli usuwa wolne rodniki, a tym samym zapobiega chorobom serca i nowotworom.
Marchew wzmacnia, oczyszcza, reguluje. Sok z marchwi leczy niedokrwistość, choroby układu sercowo-naczyniowego, wątroby, nerek, zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych, leczy nadczynność tarczycy (m.in. choroba Gravesa-Basedowa) i działa przeciwrobacznie.

UWAGA! Pamiętać jednak należy, że korzeń marchwi (podobnie jak i innych warzyw korzeniowych) magazynuje w sobie różne substancje szkodliwe, dlatego najlepiej wybierać te ze sprawdzonego źródła!

Brokuły i kalafior to duet doskonały!

Warzywami, które często idą ze sobą w parze i spożywane są zamiennie to brokuły i kalafior. Oba te warzywa zawierają sulforafan – związek o działaniu przeciwnowotworowym!
Brokuły są uprawiane zarówno wczesną wiosną, latem, jak i jesienią. Są bogate w witaminy C, B3, B5, prowitaminę A, PP, K, kwas foliowy, a także w wapń, żelazo, magnez, potas, siarkę, białka.
Kalafior z kolei jest źródłem dużej ilości witaminy C, A, B1, B2, B6, K, PP, poza tym zawiera wapń, magnez, żelazo, fosfor, fluor, cynk, jod, mangan. Kalafior jest również niskokaloryczny, lekkostrawny, wzmacnia odporność organizmu, zwalcza wolne rodniki, ma silne działanie antynowotworowe. Wspomaga koncentrację i zdolności umysłowe.

Warto chrupać kalarepę!

Doskonałym warzywem wzmacniającym odporność organizmu jest również kalarepa. Właściwości te zawdzięcza głównie dużej zawartości witaminy C, ponadto zawiera witaminę A, K, kwas foliowy, B, E, PP, wapń, żelazo, fosfor, magnez.
Poza wzmacnianiem układu odpornościowego kalarepa poprawia funkcjonowanie przewodu pokarmowego, zapobiega zaparciom, miażdżycy, działa żółciopędnie.
UWAGA! Należy jednak pamiętać, że osoby cierpiące na choroby wrzodowe powinny ostrożnie sięgać po kalarepę, zwłaszcza surową.

Kapusta – bezkonkurencyjna! Nie wierzycie, przeczytajcie jakie ma działanie!

Warzywem kojarzonym w dużej mierze z okresem jesiennym jest kapusta. Możemy spotkać wiele jej odmian, jednakże właściwości są zbliżone. Obfitują w witaminę C, B, E, K, wapń, magnez, potas, fosfor, siarkę, beta-karoten, kwas foliowy, jod żelazo.
Dzięki tym składnikom kapusta działa odkażająco, przeciwbakteryjnie, chroni przed infekcjami, przeziębieniami, kaszlem, grypą, stymuluje odporność organizmu, ma działanie przeciwnowotworowe, przeciwmiażdżycowe, obniża poziom cukru we krwi, reguluje pracę wątroby, trzustki, śledziony, zapobiega anemii, reguluje przemianę materii, leczy szkorbut, uspokaja i uodparnia na sytuacje stresowe, pobudza tworzenie tkanki kostnej, pobudza apetyt, wpływa na dotlenienie organizmu, wzmacnia mięśnie (przede wszystkim mięsień sercowy), pobudza też wzrost komórek. Sami przyznacie, ta lista jest imponująca!  W zasięgu ręki mamy tak cenne i niedrogie warzywo, które możemy przyrządzać na różne sposoby, o czym w kolejnych artykułach.
Mówiąc o kapuście nie można pominąć soku z kapusty. Zarówno świeży jak i kiszony jest bardzo wartościowy.

Sok z kiszonej kapusty ma sporo witaminy C oraz witamin z grupy B. Poza tym znajdziesz w nim bakterie kwasu mlekowego, czyli naturalny probiotyk.

Z kolei świeży sok z kapusty można wykorzystać jako płukankę do gardła, która oczyszcza, goi i łagodzi stany zapalne.
Pamiętać należy o tym, by kapusta pochodziła z upraw ekologicznych.

UWAGA! Osoby przyjmujące leki hamujące krzepliwość krwi (wafaryna, acenokumarol) nie powinny pić soku z kiszonej kapusty, gdyż zawartość witaminy K może nasilać działanie leków. Natomiast osoby z chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy powinny pić sok rozcieńczony wodą (1:6).

Warzywa korzeniowe rodzimego pochodzenia, których ilość w okresie jesienno-zimowym powinna być zwiększona!

Często niedocenianym warzywem jest seler. Tymczasem zawiera on całe bogactwo witamin, a mianowicie: C, A, B1, B2, B6, PP, E,  a także „tajemniczą” witaminę U – Anti-Ulcus-Factor (pozwala na szybkie i bezbolesne gojenie się wrzodów!), łatwo przyswajalne wapń i białko, węglowodany, tłuszcze, kwas jabłkowy i cytrynowy, sód, potas, siarkę, chlor, mangan, żelazo, olejki eteryczne.
Stosowany jest jako środek moczopędny, polecany przy kamicy nerkowej, zapaleniu stawów, reumatyzmie, kolkach żołądkowych, wzdęciach, działa uspokajająco i przeciwdepresyjnie, odświeżająco, pomaga utrzymać odpowiednią masę ciała, likwiduje zaparcia, obniża ciśnienie tętnicze, usuwa obrzęki, uszczelnia naczynia krwionośne, działa napotnie i leczy odmrożenia.
Chroni skórę i cały organizm przed wolnymi rodnikami przez co działa przeciwnowotworowo. Wzmacnia włosy, nadaje gładkość skórze.
Pamiętać należy też o soku z selera, któremu przypisuje się właściwości pobudzające przemianę materii, czy też pozwalające zwalczać bóle migrenowe. Kiszony sok z selera ma właściwości podobne do soku z kiszonej kapusty.

Pietruszka – to kolejne warzywo obfitujące w witaminę C, A, D, E, K, żelazo, magnez, potas, fosfor, mangan, olejki eteryczne, białko, błonnik.
Zarówno korzeń jak i natka pietruszki, mają szeroki wachlarz właściwości, m.in.: wzmacniają układ odpornościowy, działają przeciwzapalnie, poprawiają funkcjonowanie układu nerwowego, krwionośnego, mają dobroczynne działanie na serce, wzmacniają też naczynia krwionośne, łagodzą nerwobóle, pomagają w leczeniu anemii.
Działają pozytywnie na procesy trawienne, zmniejszają napięcie jelit, pomagają obniżyć poziom złego cholesterolu, wpływają na poprawę wzroku, mają działanie przeciwnowotworowe, regenerują uszkodzone tkanki, takie jak skaleczenia, otarcia, odmrożenia. Poprawiają ogólny stan skóry.
Warto wykorzystać również sok z kiszonej pietruszki.

Jeszcze jednym „jesiennym” warzywem, do którego spożycia zachęcam w tym okresie jest burak i sok z kiszonego buraka. Burak jest źródłem witaminy C, żelaza, kobaltu, kwasu foliowego, magnezu, fosforu, potasu, cynku, wapnia, a także rzadko występującego cezu i rubidu.
Uzupełnia niedobory żelaza, leczy anemię, pomaga w leczeniu grypy, anginy, wszelkich przeziębień, nerwicy, działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwmiażdżycowo, poprawia ukrwienie oczu, ułatwia trawienie, podnosi odporność całego organizmu. Poza tym wykazuje właściwości zasadotwórcze, przez co reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu.
UWAGA! Pamiętać należy, że chorzy na cukrzycę nie powinni jeść buraka w postaci surówki, jednak sok z kiszonych buraków mogą pić bez obaw, gdyż cukier zawarty w tym warzywie w procesie fermentacji zostaje obniżony do minimum. Natomiast osoby z niskim ciśnieniem powinny pić sok wieczorem, gdyż może powodować u nich dodatkową senność. Podkreślę, jeszcze, że sok z buraka warto włączyć do diety na stałe, a szczególnie w okresie jesiennym, w celu podniesienia odporności całego organizmu.

Jak najlepiej spożywać warzywa, aby zachować ich składniki odżywcze?

Wszystkie powyżej wymienione warzywa można spożywać na surowo i w takiej postaci mają najwięcej wartości odżywczych. Chcąc utrzymać ich jak najwięcej, stosujmy krótkotrwałą obróbkę termiczną, jak np.: gotowanie na parze, gotowanie do 5-10 minut.
Jeśli mamy do czynienia z dzieckiem, który niechętnie sięga po surowe warzywa próbujmy dostarczać mu tych wszystkich cennych składników najlepiej pod postacią zupy. Godne polecenia są też sałatki, placuszki czy warzywne „frytki”.
Jeśli dziecko jest leczone cytostatykami i przebywa w szpitalu, podawanie surowych warzyw skonsultuj z lekarzem lub dietetykiem !!! 



 Źródło: radioklinika.pl, odzywianie.info.pl

czwartek, 22 grudnia 2016

DIETA DLA WĄTROBY


Wątroba to bardzo ważny organ w naszym organizmie. Pełni wiele funkcji. Aby była zdrowa trzeba o nią dbać. O wątrobie już pisałam. Możesz poczytać tutaj
Dziś chciałabym się bardziej skupić na diecie, która pomoże wspomóc przeciążony organ. Szczególnie w okresie świątecznym wątroba musi pracować dwa razy ciężej warto więc coś dla niej zrobić i po wigilijnym obżarstwie zadbać o nią, aby długo nam służyła :)
Wątroba nie boli, nie jest unerwiona. Jeśli więc po świątecznym przejedzeniu kuje Cię w boku to pewnie wątroba jest powiększona i naciska na sąsiednie organy, stąd to nieprzyjemne uczucie.

Proponuję dietę regenerującą ten przeciążony organ. Dieta odtruwająca to nie to samo co dieta wątrobowa. Stosuje się ją prewencyjnie, zanim wątroba da o sobie znać. Taka dieta nie tylko pomoże zregenerować wątrobę, ale także wpływa na utrzymanie prawidłowej wagi.
Czy wiecie, że wśród ludzi dorosłych trudno znaleźć osobę która miałaby sprawną wątrobę w 100%. Uszkadzają ją toksyny pochodzące z pożywienia, używki, leki, wirusy.
Raz na jakiś czas warto zastosować właśnie dietę oczyszczającą.

Wprowadź do diety surowe warzywa, które zawierają zarówno enzymy trawienne jak i błonnik.
Jedz małe posiłki 5-6 razy dziennie, regularnie, nie przejadaj się.
Zrezygnuj ze smażenia. Częściej gotuj na parze, duś w małej ilości wody lub piecz w naczyniu żaroodpornym lub w rękawie do pieczenia.
Zrezygnuj ze świeżutkich, cieplutkich pszennych bułeczek. Zamiast pszennego pieczywa wybierz gruboziarniste, które zawiera dużo więcej błonnika. Wątroba zdecydowanie woli czerstwy chleb lub grzanki przygotowane w tosterze, bez tłuszczu niż mięciutkie, cieplutkie bułeczki wprost z piekarni.
Zrezygnuj z tłustych serów, śmietany, mleka, masła, margaryny. Jeśli nie możesz wytrzymać bez nabiału wprowadź chudy twaróg czy jogurt- ale nie częściej niż raz dziennie.
Zamiast czerwonego mięsa jedz więcej ryb- są świetnym źródłem kwasów omega. Możesz również wprowadzić do jadłospisu drób lub cielęcinę.
Ogranicz słodycze, a najlepiej zrezygnuj z nich. Zamiast czekolady, ciasteczek czy lodów wybierz suszone owoce- są świetne na trawienie.
Zamiast cukru używaj niewielkiej ilości miodu lub syropu daktylowego do słodzenia.
Zrezygnuj z grzybów- są ciężkostrawne. Nawet pieczarki postaraj się wyeliminować z diety.
Alkohol odstaw na kilka tygodni. Wątroba wyjątkowo go nie lubi :)

No dobrze, zakazów sporo. Co zatem jeść:
Warzywa, w zasadzie wszystkie, najlepiej na surowo w postaci sałatek i surówek. Zielone liściaste pomogą chronić przed nowotworami. Nie żałuj sobie sałaty czy jarmużu. Jeśli masz problem z refluksem ogranicz brokuły- one nasilają tę nieprzyjemną dolegliwość. Mówiąc najprościej- niech warzywa będą podstawą twojego menu.
Wskazane są orzechy, które zawierają dobre tłuszcze, otręby, soczewica oraz siemię lniane, szczególnie zaparzone i pite regularnie.
Bardzo wartościowe są kiełki, masz bardzo duży wybór, możesz próbować różnych aby znaleźć swoje ulubione. Pamiętaj również o świeżo wyciskanych sokach z warzyw i owoców. Wątroba będzie ci wdzięczna, jeśli rano wypijesz szklankę soku z marchewki, buraka i selera. Świetny będzie także sok z selera naciowego i jabłka z dodatkiem świeżego imbiru.
Nie zapominaj o tłuszczach, one są bardzo ważne w diecie. Musisz jedynie pamiętać aby wybierać te wartościowe. Polecam szczególnie oleje tłoczone na zimno, które świetnie pasują do surówek i sałatek. Zaopatrz się w olej lniany, z ostropestu plamistego czy czarnuszki. Szczególnie ten ostatni, nazywany czarnym złotem jest bardzo wartościowy. O czarnuszcze poczytasz TUTAJ
Warta uwagi jest także oliwa z oliwek czy olej z awokado.

Wątroba to jeden z największych organów w naszym ciele, spełnia bardzo wiele funkcji, więc czasami warto ją wspomóc. Wątroba jest najbardziej aktywna w nocy, między 22-2 nad ranem. Warto więc na kolację zjeść takie produkty, z których wątroba wyniesie najwięcej korzyści. Proponuję świeżo wyciskany sok z grejpfruta z łyżką ulubionego oleju, a do tego lekką sałatkę z jajkiem. 
W swojej kuchni ogranicz sól i postaw na zioła. Dla wątroby wskazany jest napar z mniszka lekarskiego lub z korzenia karczocha. Zioła te regenerują komórki wątroby. Najlepiej zrobić mieszankę. Po łyżce ziół zalej wrzątkiem, parz ok. 10 min. a następnie wypij.
Nieoceniony w regeneracji wątroby jest ostropest plamisty, jest on bogaty w sylimarynę. Najlepiej stosuj w postaci ziarenek (nasion). Łyżeczkę popij wodą. Stosuj dwa razy dziennie przez kilka tygodni aby zregenerować narząd. Ostropest można stosować do wypieków i innych potraw. Dobrze się sprawdza w placuszkach, naleśnikach, pieczywie.
Polecam jeszcze sok z aloesu. Wystarczy pić 50 ml dziennie, najlepiej rano, na czczo aby poprawić trawinie i uporać się z zaparciami.

Co jeszcze lubi wątroba?

 BURAKI – Buraki oraz marchew to niezwykle bogate źródła flawonoidów, a zwłaszcza glutationu, który wspomaga detoksykację wątroby i stymuluje jej działanie. Warto oba warzywa spożywać na surowo, w postaci samodzielnie wyciskanych soków oraz sałatek.


KURKUMA – Słynący z właściwości przeciwzapalnych żółty proszek po raz kolejny okazuje się panaceum na wszystkie dolegliwości. Z pomocą kurkumy wątroba lepiej metabolizuje tłuszcze i łatwiej się regeneruje. Aromatyczna przyprawa ma także działanie wspomagające enzymy, które ułatwiają wypłukiwanie substancji kancerogennych z organizmu. Kurkumę najlepiej pić w szklance ciepłej wody z dodatkiem czarnego pieprzu.
 CZOSNEK – Bogaty w allicynę i selen wspomaga
naturalny proces samooczyszczania się wątroby. Czosnek aktywizuje enzymy odpowiedzialne za pozbywanie się toksyn oraz redukuje poziom złego cholesterolu, który w nadmiernych ilościach poważnie obciąża wątrobę.


GREJPFRUTY – zawierają znaczące ilości witaminy C oraz cennych antyoksydantów, odgrywających znaczącą rolę w czyszczeniu wątroby. Jedna mała szklaneczka soku grejpfrutowego dziennie pomoże wątrobie rozkładać tłuszcze i pozbywać się substancji rakotwórczych.


 ZIELONA HERBATA – Zielony napar słynie z właściwości oczyszczających i ten fakt odnosi się także do samej wątroby. Występujące w zielonych liściach katechiny wspierają jej funkcjonowanie i zapobiegają akumulacji komórek tłuszczowych. Picie 2-3 szklanek zielonej herbaty dziennie może także znacząco obniżyć ryzyko zachorowania na nowotwór wątroby.
 JABŁKA – Sekretną bronią jabłek jest pektyna, która pęcznieje w układzie pokarmowym i pomaga lepiej czyścić jelita i skuteczniej pozbywać się toksyn. W efekcie wątroba ma znacznie ułatwioną pracę i może działać efektywniej.

 WARZYWA KAPUSTOWATE – Brokuły, kalafior i kapusta to warzywa bogate we wspomniany już glutation, odgrywający kluczową rolę przy oczyszczaniu się wątroby. Zwiększona konsumpcja kapustowatych jarzyn łączona jest z niższą zachorowalnością nie tylko na nowotwór wątroby, ale także jelita grubego, prostaty, szyjki macicy, piersi i tarczycy!

CYTRYNY – Cytrynian znajdujący się w soku z cytryny skutecznie hamuje osadzanie się toksyn w postaci kryształów w naszym organizmie i jednocześnie ma silne działanie moczopędne, pozwalając na skuteczniejsze wypłukiwanie niepożądanych produktów przemiany materii. Ponadto, holenderskie badania z 2002 roku dowiodły, że spożycie sproszkowanej skórki z cytryny obniża poziom cholesterolu w wątrobie, zaś indyjski eksperyment przeprowadzony trzy lata później dowiódł, że hespedryna, flawonoid zawarty w soku cytrynowym, chroni wątrobę przed uszkodzeniami.
 WARZYWA LIŚCIASTE – szpinak, cykoria, rukola oraz liście mleczy zawierają w sobie ogromną dawkę chlorofilu, czyli zielonego barwnika, który pomaga neutralizować metale ciężkie, toksyczną chemię oraz pestycydy w organizmie, pełniąc funkcję ochronną dla wątroby. Chlorofil stymuluje także wytwarzanie żółci, pomagając w procesach detoksyfikacji.

 AWOKADO – to wyjątkowo skondensowany pod względem odżywczym owoc, który jest niezwykle bogaty w glutation i wspomaga wątrobę w usuwaniu toksyn z systemu. Ponadto, wysoka zawartość kwasów tłuszczowych jednonienasyconych ma działanie regulujące cholesterol – obniża poziom złego (HDL) i podnosi poziom dobrego (LDL) – wszystko z korzyścią dla wątroby!

PRODUKTY PEŁNOZIARNISTE- tak, jak pisałam wcześniej białe bułeczki warto zamienić na chleb pełnoziarnisty. Takie pieczywo zawiera witaminy z grupy B, które zwiększają metabolizm tłuszczów.

źródło i zdjęcia: gurbacka.pl, poradnikzdrowie.pl tlustezycie.pl, longevitas.pl, tapetus.pl, zjedzowoc.pl, tesco.pl

sobota, 17 grudnia 2016

WARSZTATY KULINARNE W ZABRZU

Wszyscy, którzy czytają bloga wiedzą, że prowadzę warsztaty kulinarne JedzOnko w Zabrzu. Warsztaty są wspólną inicjatywą Zdrowolandii, Fundacji Iskierka oraz Zespołu Szkół Specjalnych nr. 38 w Zabrzu.
Nasze warsztaty są okazją aby dzieci i rodzice poznali nowe, często zaskakujące smaki. To również świetna okazja aby wymienić się doświadczeniami, przepisami, informacjami.
Bardzo lubię gotować z dziećmi i rodzicami. Nie inaczej było i tym razem.
Wspólnie stworzyliśmy ciekawe potrawy :)

Co robiliśmy tym razem?
Wegańskie kakao, kanapki w ciekawej formie z kremem orzechowym z ciecierzycy, jaglany budyń truskawkowy oraz owocowe praliny. Było bardzo słodko i smacznie :)

PRZEPISY:

WEGAŃSKIE KAKAO
- szklanka mleka roślinnego np. migdałowego
- kilka daktyli suszonych ok. 4-5 szt.
- szczypta cynamonu
- opcjonalnie kokosowa bita śmietanka

Na początek migdały namocz w gorącej wodzie kilka minut. Łatwiej będzie je zmiksować. Mleko podgrzej aby było ciepłe. Daktyle zmiksuj z mlekiem. Dopraw szczyptą cynamonu i ubita kokosową śmietanką. Dorośli mogą doprawić kakao świeżym lub suszonym chili, dzieci natomiast tartą czekoladą.


KREM ORZECHOWY
- kilka kromek pieczywa tostowego pełnoziarnistego lub pieczywa graham lub orkiszowego
- słoik gotowanej ciecierzycy (możesz również samodzielnie ugotować ciecierzycę)
- 100 g masła orzechowego
- 50 g syropu klonowego lub miodu
- 50 ml mleka roślinnego np. sojowego
- sok z jednej pomarańczy
- szczypta cynamonu
- szczypta soli
- 100 g dowolnych orzechów np. włoskich

Wszystkie składniki (poza pieczywem, oczywiście) zmiksuj na gładki krem. Jeśli jest mało słodki, dodaj więcej miodu lub syropu klonowego. Jeśli jest za gęsty, dodaj więcej mleka roślinnego. Krem konsystencją ma przypominać popularny krem czekoladowy :)
Z chleba odkrój skórkę, a następnie wałkiem dokładnie rozwałkuj kromkę aby była cieniutka. Tak przygotowane pieczywo posmaruj kremem a następnie zroluj. Posmaruj kremem na zewnątrz po czym obtocz w posiekanych orzechach. W ten sposób powstanie oryginalna kanapka :)
Pamiętaj aby do kremu dodać składniki dobrej jakości. Z kiepskich składników nie będzie dobrego kremu.


BUDYŃ JAGLANY
- 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
- szklanka mleka sojowego
- 100 g mrożonych truskawek (w sezonie oczywiście świeże)
- łyżka oleju kokosowego lub masła
- 2 kostki gorzkiej czekolady

Zaczynamy od przygotowania kaszy jaglanej. Na początek dokładnie sparz ją wrzątkiem aby nie była gorzka. Tak przygotowaną kaszę ugotuj w mleku sojowym (możesz oczywiście użyć innego mleka). Do ugotowanej kaszki dodaj rozmrożone owoce oraz masło lub olej kokosowy i zmiksuj na gładki krem. Taki budyń możesz zjeść od razu, jednak będzie jeszcze lepszy gdy wstawisz go do lodówki aby stężał i zgęstniał. Po 2-3 godzinach pyszny deser gotowy. Możesz do niego dodać mus owocowy, bitą śmietankę lub szczyptę tartej czekolady.



OWOCOWE PRALINY
- 100 g suszonych śliwek
- 100 g suszonej żurawiny
- 100 g suszonych rodzynek
- 100 g zmiksowanych orzechów np. włoskich
- sok z 1/2 pomarańczy
- łyżka oleju kokosowego
- 200 g ekspandowanego amarantusa

Suszone owoce zalej na kilka minut wrzątkiem. Orzechy zmiksuj blenderem. Gdy owoce będą już namoczone i miękkie, odcedź je i zmiksuj blenderem na gładką masę. Do owoców dodaj zmiksowane orzechy, sok z pomarańczy, olej kokosowy. Tak przygotowaną masę formuj w małe kuleczki a następnie obtaczaj w amarantusie. Tak przygotowane pralinki wstaw na godzinę do lodówki. Po tym czasie możesz się cieszyć słodkim smakiem zdrowych pralinek :)




Mam nadzieję, że moje propozycje przypadły wam do gustu. Do zobaczenia na kolejnych warsztatach :)

Zdjęcia dzięki uprzejmości Joli Kaczmarek

poniedziałek, 12 grudnia 2016

DIETA PODCZAS INFEKCJI


Temat jak najbardziej na czasie. Pogoda nas nie oszczędza więc zarazki atakują ze zdwojoną siłą. Szczególnie nasze dzieci, które mają obniżoną odporność. Jeśli zakończyliście leczenie szpitalne i jesteście już w domu to w zasadzie możecie liczyć tylko na siebie. Spokojnie, nie będzie tak strasznie. Jeśli u dziecka pojawi się katar czy ból gardła nie panikujcie, takie rzeczy się zdarzają. Warto wówczas zastosować domowe sposoby. Pisałam o nich tutaj oraz tutaj

Może się również przytrafić przeziębienie. Wiem, że każdy objaw jakiejkolwiek choroby powoduje szybsze bicie serca. Wiem, że po wyjściu ze szpitala dmuchasz i chuchasz aby wszystko było dobrze. Niestety na pewne rzeczy nie masz wpływu. Wiem co mówię, ja też to przeżyłam. Chciałam chronić córkę przed całym złem tego świata. Czasami to jednak niemożliwe. 

Na wszystko jednak jest sposób. Ja jako żywieniowiec na pierwszym miejscu, oczywiście, stawiam prawidłowe odżywianie. Dobrze zbilansowana, bogata w składniki odżywcze dieta po podstawa podczas jesiennej infekcji.


Na talerzu nie może zabraknąć kolorowych – zielonych, czerwonych i pomarańczowych warzyw. Swoją barwną różnorodność zawdzięczają obecności karotenoidów, które jako silne przeciwutleniacze wspomagają organizm w walce z patogenami. Dzieje się to za sprawą beta karotenu z marchewki i likopenu z pomidorów, które zwalczają reaktywne formy tlenu, zwane potocznie wolnymi rodnikami.
To je, obok zanieczyszczonego powietrza, stresu spowodowanego szybkim tempa życia i nieprawidłowym odżywianiem, obarcza się winą za upośledzoną odporność naszego ustroju. Nieprzypadkowo więc doświadczeni laryngolodzy zalecają rodzicom, aby w okresie infekcji przygotowali pociechom marchwiankę, która łączy w sobie to co najlepsze dla błony śluzowej gardła – ciepło, zawarty w maśle tłuszcz oraz dobrze rozpuszczalny w nim – beta karoten. (radioklinika.pl)

Kiedy coś nas dopada, zwykle działamy szybko, i bardzo dobrze. W przypadku infekcji nie ma na co czekać. Im szybciej zadziałamy tym większa szansa, że zdusimy ją w zarodku. 
Nie musisz jednak od razu biec do apteki w poszukiwaniu cudownych specyfików, które w 15 min. postawią pociechę na nogi. Po pierwsze postaw na początku na domowe sposoby. Po drugie, cudownych specyfików po prostu NIE MA!!!

Dieta_infekcje_przyprawy_Radioklinika
Nasze mamy i babcie świetnie sobie radziły podczas przeziębienia. Nie gnały od razu do apteki (zresztą wówczas nie było aptek na każdym rogu, czynnych całą dobę) ale sporządzały, niczym czarownice, domowe mikstury. Często się z nich śmiejemy, jednak wiele z tych receptur doczekało się medycznego potwierdzenia swej skuteczności.

Co warto mieć w swojej spiżarni, znaczy apteczce :)

- czosnek, imbir, czarny pieprz, kurkumę...

Czosnek od dawna uznawany jest za naturalny antybiotyk. To dzięki allicynie, substancji, którą ma w składzie. Allicyna działa przeciwwirusowo i anybakteryjnie. Aby jednak zadziałała ząbek czosnku musi być roztarty lub przeciśnięty przez praskę. Taką mieszaniną posmaruj kromkę chleba z masłem i...smacznego. Dość drastyczne, ale skuteczne. Jednak takiej kanapki nie podawaj małemu dziecku, gdyż to naprawdę daje "kopa". Moje dzieci jadały takie przysmaki gdy skończyły 5 lat i były świadome jak to smakuje.

Imbir już od dawna na stałe zagościł w naszych domach. Powszechnie go stosujemy, i dobrze- jest bardzo zdrowy. Podczas infekcji znacząco nam pomoże. Zawiera bowiem gingerol, substancję, która wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Najlepiej dodać kilka plasterków świeżego imbiru do letniej herbatki i popijać w ciągu dnia. 

Czarny pieprz. Nie znam nikogo, kto nie miałby w kuchni tej przyprawy. Oprócz soli to chyba najpopularniejsza przyprawa. Pieprz zawiera alkaloid – piperynę, która poprawia ukrwienie tkanek stwarzając dogodne środowisko dla komórek układu immunologicznego oraz nasila diurezę(wydalanie moczu), co pozwala na szybszą eliminację ubocznych produktów przemiany materii i toksyn bakteryjnych.

kurkuma, równie popularna w ostatnich czasach co imbir. Kurkuma oczyszcza krew i ma działanie przeciwzapalne. Przyspiesz krążenie i przemianę materii.
Warto wiedzieć że samej kurkumy organizm nie jest w stanie przyswoić. Aby się wchłonęła należy ją zmieszać z papryką lub pieprzem.

A co jeszcze...syrop z buraka lub cebuli, mleko z masłem i miodem, gęsi smalec do smarowania klatki piersiowej, syrop z czosnku i cytryny. Pewnie każdy z Was ma swoje sprawdzone przepisy.


Pamiętajmy jednak, że sukces naturalnego samoleczenia zależy przede wszystkim od kondycji układu immunologicznego. Pamiętaj, że u naszych dzieci musimy na nowo zbudować odporność. Możesz wspomóc organizm odpowiednim odżywianiem. Nie sięgaj po środki farmakologiczne (szczególnie gdy dziecko przyjmuje leki podtrzymujące, chociażby merkaptopurynę, która ma za zadanie m. in. utrzymać niski poziom leukocytów i granulocytów). Zacznij od zmian na talerzu. To naprawdę wyjdzie dziecku na zdrowie :)

Codziennie staraj się podawać produkty naturalne, bez chemii i konserwantów. Świeże warzywa, owoce, chude mięso, ryby, tłuszcze...to wszystko pomaga budować odporność. Dlatego też na co dzień zasilajmy organizm niezbędnymi, nienasyconymi kwasami tłuszczowymi (NNKT) zawartymi w olejach roślinnych, siemieniu lnianym, żółtkach jaj i rybach.

Obecny w jajach kurzych, a okryty złą sławą cholesterol pełni w tym przypadku w organizmie kluczową rolę- buduje błony komórkowe, które są naturalną barierą dla infekujących ją wirusów. Na odpowiedni stan biologicznych barier- takich jak skóra i błony śluzowe maja wpływ również witaminy- A i E. Znajdziemy je w podrobach, słodkich ziemniakach, marchwi, jarmużu, dyni i szpinaku.

Bardzo ważna kwestia podczas przeziębienia. Podawaj dziecku dużo płynów. Maluch podczas infekcji (szczególnie kiedy jest podwyższona temperatura ciała) może się odwodnić. Idealne będą ziołowe napary z malin, dzikiej róży, szałwii, lipy czy czystka. Dobrze sprawdza się również woda z cytryną, babka lancetowatą czy korzeniem prawoślazu.

I NAJWAŻNIEJSZE!!!

Jeśli po 2 dniach nie ma poprawy, pojawiła się temperatura skontaktuj się z lekarzem. Nie eksperymentuj, nie zwlekaj. W przypadku naszych dzieci działamy szybko i z pomocą fachowca.

Dużo zdrowia życzę :)

źródło: radioklinika.pl, zdjęcia: doktoor.pl,