piątek, 18 sierpnia 2017

FAKTY I MITY NA TEMAT ŻYWIENIA DZIECKA CHOREGO ONKOLOGICZNIE


Bardzo często zadajecie mi pytania o żywienie dzieci i bardzo mnie to cieszy, że świadomość rodziców na temat żywienia jest coraz większa. Dziś znów będzie o żywieniu:) 
Dieta dziecka chorego różni się od diety osoby dorosłej. Młody organizm nie dość, że musi walczyć z ciężką chorobą to jeszcze musi się rozwijać. I to właśnie zadanie odpowiednio zbilansowanego jadłospisu. Dobrze odżywiony organizm lepiej się leczy.
No właśnie, co włączyć do diety aby było lepiej- młody jęczmień, spirulinę, jagody goi, a może podawać to co dziecko lubi? Jest wiele pytań w kwestii żywienia, jest wiele powszechnie panujących mitów na temat odżywiania osób chorych nowotworowo. Zwykle w internecie możesz znaleźć informacje na temat żywienia dorosłych, o dzieciach się nie pisze, a dzieci, niestety, również chorują.
Dziś post dotyczący mitów na temat żywienia dzieci?


TRZEBA WYELIMINOWAĆ CUKIER Z DIETY 
Nie wyeliminować, a ograniczyć- to bardzo istotna różnica. Nie możesz dziecku zabrać tego co najbardziej lubi, ale możesz dać mu alternatywę. Wybieraj słodycze z dobrym składem i wydzielaj maluchowi. Zresztą na blogu podaję mnóstwo przepisów na zdrowe słodycze. Jeśli dziecko je trzy porcje warzyw dziennie wówczas dostarcza odpowiednią ilość błonnika, który reguluje poziom cukru w organizmie. Podawaj maluchowi różne warzywa, oczywiście te które lubi ale proponuj również inne aby dostarczyć różne substancje odżywcze. Kieruj się zasadą- zjesz coś zdrowego, dostaniesz coś niezdrowego. 

PODCZAS LECZENIA NALEŻY WYELIMINOWAĆ NAPOJE GAZOWANE.
Zdecydowanie tak!!! Nie jest prawdą że cola łagodzi mdłości związane z podawanymi cytostatykami. Dzieci zwykle otrzymują odpowiednie leki, które zapobiegają mdłością. Tego typu napoje nie są dobrym rozwiązaniem. Poza tym napoje te zawierają sporo cukru, który niekorzystnie wpływa na śluzówki. Cukier potęguje rozwój flory bakteryjnej, niekorzystnie wpływa również na dziąsła i zęby.


NIE PODAWAJ MLEKA.
Bardzo często spotykam się z opinia, iż podczas leczenia należy wyeliminować mleko i wszystkie produkty mleczne. Nie jest to prawdą. Jeśli po spożyciu mleka lub jego przetworów, u dziecka nie występują dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (bóle brzucha, biegunki, wymioty, nudności) to znaczy, że takie produkty są dla niego bezpieczne i może je spożywać. Zwłaszcza produkty fermentowane, czyli kefiry, jogurty czy maślanki są z reguły bardzo dobrze tolerowane i nie ma potrzeby ich odstawiać. Jeśli jednak wystąpi nietolerancja laktozy wówczas należy na czas leczenia wyeliminować mleko z jadłospisu. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ
Zapamiętaj! Nie każdy schemat chemioterapii wymaga wyeliminowania z diety mleka i jego produktów, nie należy zniechęcać się do ich spożywania i nie warto usuwać ich z diety profilaktycznie, gdyż stanowią ważne źródło białka oraz wapnia. 

WYELIMINUJ BIAŁKO MIĘSA- ONO KARMI RAKA.

Młody organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje białka zarówno pochodzenia zwierzęcego jak i roślinnego. 
Łatwostrawne, bogate w białko i bezpiecznie dla małych pacjentów onkologicznych są mięso kurczaka, królika, indyka oraz cielęcina. Białko zwierzęce można znaleźć również w rybach oraz jajach. 
Uważaj na wędliny, parówki, pasztety- potencjalnie to źródło białka. Jednak przetworzone produkty zawierają całą masę składników dodatkowych jak sól, konserwanty, wzmacniacze smaku. Takie produkty najlepiej wyeliminować z jadłospisu lub podawać okazjonalnie.

RAKA MOŻNA ZAGŁODZIĆ.
Niestety nie można!!! Każda komórka organizmu potrzebuje składników odżywczych. Jeśli nie są dostarczone można co najwyżej zagłodzić młody organizm. Jeśli nie są dostarczone wszystkie składniki odżywcze prowadzi to do spadku odporności. Zwiększa to podatność na infekcje, co opóźnia i wydłuża leczenie szpitalne. 
Powtórzę raz jeszcze- raka nie da się zagłodzić!!!


KONIECZNIE MUSI BYĆ STOSOWANA DIETA BEZGLUTENOWA.
Podobnie jak w przypadku diety bez mlecznej nie ma potrzeby wyeliminowania produktów zawierających gluten jeśli dziecko nie choruje na celiakię lub nie ma nietolerancji. Produkty zawierające gluten, to doskonałe źródło węglowodanów, białka, witamin z grupy B, witaminy E, żelaza, magnezu, potasu, wapnia, selenu oraz cynku. Bezzasadne stosowanie diety bezglutenowej w trakcie leczenia onkologicznego może przyczynić się do powstania niedoborów w organizmie.

DIETĄ MOŻNA WYLECZYĆ NOWOTWÓR.
Byłoby cudownie, jednak póki co, nie ma żadnych naukowych dowodów na to stwierdzenie. Alternatywne metody leczenia również nie mają naukowego potwierdzenia. Jeśli dziecko choruję, z doświadczenia mogę powiedzieć, lepiej zaufaj doświadczonemu lekarzowi, który działa zgodnie z przyjętymi i sprawdzonymi protokołami niż szukać "uzdrowicieli", którzy bardziej mogą zaszkodzić niż pomóc.

Mam nadzieję, że trochę rozwiałam Twoje wątpliwości. Zawsze, kiedy nie masz pewności, czy dany produkt możesz podać dziecku na danym etapie leczenia, pytaj swojego lekarza prowadzącego lub szpitalnego dietetyka.


piątek, 11 sierpnia 2017

CUDOWNE PŁATKI OWSIANE


Bardzo często na śniadanie wybieramy płatki owsiane, bo są zdrowe. A co one takiego w sobie mają, że są takie dla nas dobre? Dziś kilka faktów na temat najzdrowszego- ponoć- produktu świata.

Warto wiedzieć, że surowe płatki owsiane nie zawierają soli, co sprawia, że nie zatrzymują wody w organizmie. Są natomiast bogate w potas, wapń, magnez, żelazo, mangan, cynk.
Potas odpowiedzialny jest za dobrą koncentrację i prawidłową pracę mięśni.
Łatwo przemieszcza się przez błony komórkowe, dostarczając komórkom substancji odżywczych. Pobudza wydzielanie insuliny. Jest niezbędny do właściwego funkcjonowania systemu nerwowego, bierze udział w dotlenianiu mózgu. Jednak najważniejszą jego funkcją jest regulowanie gospodarki wodnej,
kontrola ciśnienia krwi i pracy nerek.
Wapń odpowiada za mocne kości, zdrowe zęby, prawidłowa krzepliwość krwi.
Odpowiednie stężenie wapnia gwarantuje spokojny sen, pogodny nastrój 
i mięśnie w dobrej kondycji.
Magnez stabilizuje funkcję układu nerwowego i usprawnia pracę szarych
komórek. Poprawia pamięć i myślenie. Jest odpowiedzialny za sprawne działanie
układu naczyniowo-sercowego. Poprawia trawienie, przeciwdziała tworzeniu się
kamieni w nerkach, reguluje prace tarczycy oraz rozszerza drogi oddechowe
wspomagając leczenie astmy i zapalenia oskrzeli.
Żelazo wpływa na metabolizm cholesterolu oraz sprzyja detoksykacji szkodliwych substancji w wątrobie. Odgrywa ważna rolę w zwalczaniu bakterii
i wirusów przez system odpornościowy, a także wspomaga prawidłową pracę
układu nerwowego. Przede wszystkim jednak żelazo zapobiega wystąpieniu 
anemii i jest niezbędne przy produkcji czerwonych krwinek.
Mangan zapobiega osteoporozie oraz chroni przed zapaleniem stawów, stanowi tarczę ochronną organizmu przed wolnymi rodnikami, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie mózgu i poprawia stan skóry.
Cynk ma pozytywny wpływ na układ odpornościowy, prawidłowe działanie zmysłów, stan skóry i gojenie się ran. Ponadto pomaga utrzymać odpowiednią ilość witaminy E w organizmie. Ciekawostką jest, że wpływa na wydzielanie endorfin, czyli hormonu szczęścia.

Płatki owsiane są również cennym źródłem wielu witamin. Zawierają witaminy B1, B2, PP i E.
Witamina B1 reguluje czynność układu nerwowego, mięśni, serca, pobudza apetyt oraz odpowiada za prawidłowy wzrost i rozwój organizmu.
Witamina B2 bierze udział w produkcji czerwonych krwinek i wytwarzaniu hormonów, a także hamuje rozwój depresji.
Witamina PP utrzymuje skórę w dobrej kondycji, zmniejsza stężenie złego cholesterolu, zapewnia dobre funkcjonowanie nerwów i przewodu pokarmowego oraz rozszerza naczynia krwionośne.
Witamina E, zwana witaminą młodości, skutecznie działa na zmarszczki redukując ich ilość. Chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i zapobiega zaćmie.

Należy również powiedzieć o cennym błonniku, którego w płatkach owsianych jest naprawdę sporo. W płatkach występuje cenny błonnik rozpuszczalny tzw. beta-glukanu. Obniża on poziom złego cholesterolu we krwi, a co za tym idzie, oczyszcza żyły ze złogów cholesterolowych. Warto wiedzieć, że obniżenie cholesterolu o 1% zmniejsza dwukrotnie ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową.

Nie pozostaje nic innego ja k odpowiednio je przygotować, aby smakowały najbardziej wybrednym małym smakoszom.
Mam dla Was pyszną propozycję, która powstała przez przypadek :) Postanowiłam zrobić eksperymentalne batony zbożowe. Batony nie wyszły, za to powstało coś lepszego- czekoladowa granola. 
To propozycja dla wszystkich miłośników czekoladowego musli :)

CZEKOLADOWE MUSLI
- 500 g płatków owsianych (mogą być błyskawiczne)
- łyżka masła
- 3 łyżki miodu
- garść ulubionych orzechów
- garść suszonej żurawiny lub rodzynek
- garść suszonych jabłek
- 50 g (1/2 tabliczki) gorzkiej czekolady.





Płatki owsiane upraż na suchej patelni. Gdy zaczną zmieniać kolor na złoty
dodaj łyżkę masła i miód. Wyłącz gaz i delikatnie mieszając połącz
składniki. Połowę płatków odsyp. Do reszty dodaj posiekane orzechy, 
rodzynki oraz suszone jabłka. Wymieszaj.
W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę. Przestudzoną dodaj do płatków z
owocami i dokładnie wymieszaj, aby czekolada pokryła wszystkie 
składniki. Pozostaw kilka minut do stężenia, następnie dosyp pozostałe
płatki i wymieszaj.
Przechowuj w szczelnie zamkniętym szklanym słoiku.
Musli świetnie smakuje z mlekiem, jogurtem, napojem roślinnym lub po
prostu jako samodzielna przekąska.

Mam nadzieję, że również Ci posmakuje :)

niedziela, 6 sierpnia 2017

GDY DZIECKO JEST NIEJADKIEM



Temat często przeze mnie poruszany, jednak bardzo często pytacie o prawidłowe żywienie podczas leczenia i rekonwalescencji więc myślę, że temat ważny. Wielu z Was skarży się, iż dziecko bardzo mało je, lub jest wręcz niejadkiem. Leki podczas chemii podtrzymującej niestety wpływają na apetyt a raczej jego brak. Wiem, że z zazdrością patrzycie na zdrowe dzieci, które pałaszują każdy posiłek z apetytem. Dziś chciałabym przedstawić kilka faktów, które mogą okazać się dla Was przydatne. Może spojrzycie na posiłki swoich dzieci z nieco innej perspektywy. Może okaże się, że dziecko wcale tak mało nie je. Może po prostu je niewłaściwe rzeczy w niewłaściwych ilościach i niewłaściwych porach dnia.

Postaram się to wszystko usystematyzować. 

Na początek przez tydzień zapisuj wszystko co dziecko zjadło i wypiło. Zapisuj również godziny posiłków, przekąsek i wszelkich produktów, które dziecko zjada.
Pamiętaj, że napoje również wliczają się do bilansu żywieniowego, szczególnie napoje słodkie.

Po tygodniu masz obraz co faktycznie Twoje dziecko jada. Pamiętaj również, iż dziecko ma mniejsze zapotrzebowanie energetyczne niż dorosły. Przykładowo- na obiad dla dziecka zupa jest wystarczającym posiłkiem. Jeśli zje ok. 300 ml.(myślę tu o dzieciach 4-5 letnich) to możesz być spokojna, taka ilość jest wystarczająca. 

Często rodzice przed głównymi posiłkami podają słodkie napoje i przekąski a później się dziwią, że dziecko nie zjadło obiadu. Dla kilkulatka sok przecierowy i 3-4 biszkopty to jest posiłek. To nam się wydaje, dorosłym, że soczek to przecież nic takiego. Natomiast butelka przecierowego soku 250 ml to ok. 160 kcal. Do tego cztery okrągłe biszkopty ok. 80 kcal i mamy 240 kcal czyli tyle ile wynosi porcja zupy pomidorowej z makaronem i śmietaną. 

Pamiętaj również, iż słodkie produkty nie powinny być podawane na główne posiłki. Oczywiście nie musisz całkowicie wykluczać słodkości z jadłospisu dziecka, ale pamiętaj wybieraj te wartościowe pokarmy. Zamiast pączka możesz podać na podwieczorek kawałek domowego ciasta drożdżowego z owocami, a zamiast sklepowych ciastek, domowe maślane ciasteczka.

Pamiętaj, że jemy oczami. Równie ważna jest więc forma podania. Zamiast "zwykłego" kotleta mielonego, podaj malutkie pulpeciki, które wydadzą się dziecku o wiele atrakcyjniejsze. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że u nas świetnie sprawdziły się małe pulpeciki podane na wykałaczce. Dzieci były zachwycone. 

Zmiany odżywiania wprowadzaj małymi krokami. Na początek ogranicz słodzone soki. Zacznij podawać kompoty lub sok rozcieńczony wodą. 
Ustal również stałe godziny posiłków. Niech to będzie 5-6 posiłków dziennie, podawanych w małych porcjach ale regularnie co 2-3 godziny. Niech trzustka ma czas odpocząć :)
Zamiast ulubionych owocowych jogurtów czy serków podawaj naturalne z owocami. Jeśli dziecko nie zje owoców, zmiksuj je i wymieszaj z jogurtem. Będzie wyglądał jak owocowy ze sklepu.
Do każdego posiłku podawaj warzywa. Nawet jeśli dziecko do tej pory ich nie jadło, może się kiedyś skusi. Nie poddawaj się. Nawet jeśli dziecko nie zje za dziesiątym razem może zje za setnym? Zajrzyj TUTAJ. Może znajdziesz inspirację jak przekonać dziecko do jedzenia warzyw.

Dobrym pomysłem jest również podawanie posiłków kolorowych talerzykach i w kolorowych miseczkach, najlepiej z bohaterem pociechy. Dziecko będzie zadowolone z takiego rozwiazania :) Najlepiej wybierz się z pociechą na zakupy i zaopatrzcie się w kolorowe talerzyki, fikuśne sztućce czy kolorowe podkładki pod talerze. Wierz mi, ta mała zmiana może dać duży efekt.

I najważniejsze, czasami odpuść. Piszę to z własnego doświadczenia. Im bardziej chcesz, tym jest gorzej. Baw się w kuchni, eksperymentuj, dopuść dziecko do gotowania. 
Pamiętaj, że to przejściowa sytuacja. Po zakończeniu leczenia wszystko wróci do normy. Dziecko będzie miało ochotę na jedzenie. U nas tak było. U Was również będzie:)

Proponuję również szybki przepis na mini klopsiki. U nas jest to bardzo lubiana potrawa. Może Twojemu dziecku również posmakuje :)

MINI KLOPSIKI



SKŁADNIKI:
- 1/2 kilograma mięsa mielonego z udźca indyka
- jajko
- mały surowy ziemniak
- 50 g ulubionego ryżu
- garść natki pietruszki
- 50 g masła
- cebulka szalotka
- łyżka ulubionego sera żółtego startego na średnich oczkach
- szklanka drobiowego lub warzywnego wywaru
- sól i pieprz do smaku

Zacznij od posiekania szalotki i uduszenia na maśle. Gdy cebulka będzie gotowa pozostaw do wystudzenia. Do dużej miski włóż mięso, jajko, ryż, ser żółty oraz drobno posiekaną natkę pietruszki. Do masy zetrzyj obranego ze skórki ziemniaka. Dzięki temu kotleciki będą wilgotne. Dopraw solą i pieprzem. Wszystko dokładnie wyrób. Na koniec dodaj cebulkę z masłem i jeszcze raz wymieszaj.
Formuj kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Gotowe włóż do naczynia żaroodpornego, dolej bulion i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 st. C ok. 25 min. Przez pierwsze 15 min. piecz pod przykryciem, na ostatnie 10 minut zdejmij pokrywkę, aby kotleciki się zrumieniły. 
Klopsiki możesz również ugotować. Bulion nie musi zakrywać pulpecików. Pod przykryciem ugotują się bez problemu.



Mam nadzieję, że moje rady pomogą Wam przetrwać leczenie podtrzymujące. Jeśli jednak problem nie zmaleje i dziecko ewidentnie je bardzo mało a jego parametry są poniżej normy (siatka centylowa) koniecznie skontaktuj się z dietetykiem, który pomoże Wam z komponowaniem posiłków i z pewnością przygotuje odpowiednie propozycje dla dziecka.
Więcej smacznych propozycji znajdziesz w książce JedzOnko. Możesz ją zamówić TUTAJ

Powodzenia :)

piątek, 28 lipca 2017

JAKICH PRODUKTÓW NIE ZAMRAŻAĆ



Mrożenie jest prostym i najlepszym sposobem konserwowania oraz przechowywania żywności. Produkty i potrawy poddane procesowi mrożenia w większości zachowują swój smak i zapach. Mrożenie nie jest czasochłonne i nie wymaga używania konserwantów, a w zamrożonych produktach, w porównaniu z innymi metodami przechowywania żywności, jest stosunkowo niski ubytek wartości odżywczych. Większość produktów spożywczych i gotowych potraw doskonale znosi proces mrożenia, ale są również takie w przypadku, których mrożenie nie sprawdza się. Pamiętacie jak pisałam o produktach, które warto mrozić? Więcej informacji znajdziesz tutaj. Dziś o produktach których nie powinno się mrozić. Sprawdź, czego nie można mrozić. 



Świeżych warzyw z dużą zawartością wody

Warzywa, takie jak: sałata, ogórki, rzodkiewki, seler naciowy, po rozmrożeniu wyglądają, jak zgniłe i w ogóle nie nadają się do spożycia. Tak samo źle mrożenie wpływa na niektóre zioła (bazylia, mięta, tymianek). Zioła najlepiej drobno posiekać, włożyć do pojemnika na kostki lodu i zalać bulionem. Mamy wówczas domowe bulionetki do zup czy sosów. 
Mrożone pomidory, papryka, cukinia również nie smakują, jak świeże, ale doskonale nadają się do zup czy sosów. Można ewentualnie zamrozić zmiksowane pomidory, wówczas do zupy można wykorzystać. Proces mrożenia również źle znoszą cebula i czosnek, robią się miękkie, a czosnek dodatkowo gorzknieje.

Jajek

Odmrożone ugotowane jajko jest twarde, gumiaste i niesmaczne. Natomiast zamrożenie surowego jajka w skorupce, skutkuje tym, że jajko pęka i wylewa się. Jeżeli jednak mamy nadmiar świeżych jajek, z którymi nie wiemy co zrobić, to można je zamrozić w małych pojemniczkach, najlepiej oddzielnie żółtka i oddzielnie białka. Białka można wykorzystać np. do zrobienia bezy, natomiast żółtka będą odpowiednie do ciasta kruchego.

Produktów już raz rozmrożonych

Nie wolno ponownie mrozić już raz rozmrożonych produktów i potraw, a w szczególności mięsa. Dlaczego? Proces zamrażania nie zabija drobnoustrojów, a jedynie je "usypia". W trakcie rozmrażania, a więc stopniowego ogrzewania, uśpione drobnoustroje szybko się namnażają, dlatego ponowne mrożenie jest niewskazane. Powtórne mrożenie powoduje również, że produkt traci więcej wartości odżywczych i smakowych. Rozmrożony produkt można ponownie zamrozić po poddaniu go obróbce termicznej, czyli gotowaniu czy pieczeniu.

Gotowanego ryżu, makaronu, ziemniaków

Produkty te po rozmrożeniu nie smakują już tak, jak świeże. Zmienia się też ich konsystencja, ziemniaki robią się suche, "kaszowate", a makaron rozmięka, szczególnie ten zamrożony w zupach czy innych potrawach.

Majonezu i śmietany

Tworzące się w tych produktach podczas mrożenia kryształki lodu sprawiają, że po rozmrożeniu majonez czy śmietana tracą swoją jednolitą konsystencję, rozwarstwiają się. Tak samo zachowuje się mleko, jogurty i kremy na bazie śmietany czy masła. Nie należy również mrozić sałatek z dodatkiem majonezu.

Owoców z dużą zawartością wody

W owocach, takich jak: pomarańcze, grejpfruty, winogrona, arbuz, kryształki lodu uszkadzają ich struktury, w wyniku czego owoce tracą jędrność. Można je jednak wykorzystać do przyrządzenia koktajli czy deserów. Wyjątkowo źle znoszą mrożenie banany, kiwi i awokado - ciemnieją i są nieapetyczne.

Potraw z dodatkiem żelatyny

Lepiej zrezygnować z mrożenia takich potraw, jak: ryby czy nóżki w galarecie. Galaretka robi się mętna, wodnista i znacznie pogarszają się jej walory smakowe.


Miękkich serów

Serek śmietankowy czy ricotta po rozmrożeniu nie są już takie puszyste. Zmieniają swoją konsystencję, rozwarstwiają się. Mrożenie zmienia również strukturę twardych serów żółtych. Stają się bardziej suche, kruszeją. Jeśli masz nadmiar żółtego sera najlepiej zetrzyj go na tarce, zamroź w pudełeczku a później wykorzystaj do pizzy, zapiekanek czy risotto. Nie nadaje się do kanapek po rozmrożeniu.

Produktów nieświeżych

Mrozimy tylko produkty świeże. Gotowe dania, przeznaczone do mrożenia, zaraz po ochłodzeniu umieszczamy w zamrażarce. Jeżeli jakaś potrawa stoi w lodówce już dwa dni, to jej zamrożenie nie ma już sensu, obniży dodatkowo jej wartość. Podobnie jest z warzywami czy owocami. Nieświeże, przywiędłe, lepiej przetworzyć inaczej.

niedziela, 23 lipca 2017

KREM CZEKOLADOWY LEKKI JAK CHMURKA

Z racji, iż ostatni wpis cieszył się ogromnym zainteresowaniem postanowiłam podać Wam kolejny bardzo prosty przepis. Pora na mus czekoladowy. Krem- mus jest lekki jak pianka i smakuje niebiańsko :)
Jeśli czytacie bloga to wiecie, że jestem miłośniczką czekolady- takiej prawdziwej, gorzkiej, dobrej jakości, która- jak mówi jedna z reklam- rozpływa się w ustach a nie w dłoni :)

Mus jest wysoko energetyczny, możesz go podać również dziecku które straciło apetyt podczas leczenia. Słodyczy zwykle dziecko nie odmawia, a moja wersja nie dość że słodka to jeszcze bardzo zdrowa :)

SKŁADNIKI: (na 4 porcje)
-  dojrzałe awokado
- 100 g śmietany 30% 
- mały, bardzo dojrzały banan
- 6 kostek gorzkiej czekolady
- łyżeczka kakao
- jeśli deser będzie dla ciebie za mało słodki dodaj łyżkę syropu klonowego lub z agawy 


Przygotowania zacznij od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej. W tym celu do garnka wlej wodę. Na garnku umieść szklaną miskę z czekoladą. Gdy woda się zagotuje mieszaj delikatnie aż czekolada się rozpuści. Gotową czekoladę odstaw aby ostygła.
W blenderze zmiksuj awokado i banana na gładką masę. To bardzo istotne aby nie było grudek. Awokado powinno być wręcz płynne.
W osobnym naczyniu ubij śmietankę na  sztywno. Do zmiksowanych owoców przesiej łyżeczkę kakao oraz powoli dodawaj ubita śmietankę delikatnie mieszając. Na koniec powoli dolewaj czekoladę i również delikatnie mieszaj. Tak przygotowany mus przełóż do miseczek lub małych słoiczków. Ozdób ulubionymi owocami i wstaw do lodówki do schłodzenia. Z doświadczenia jednak powiem, iż ten etap zwykle pomijamy.
Krem jest cudownie aksamitny, lekki i puszysty. Mimo. iż bardzo kaloryczny nie czujesz tego jedząc go.
Smacznego miłośnicy czekolady :)

poniedziałek, 17 lipca 2017

BŁYSKAWICZNE RACUCHY

Często piszecie, że za mało przepisów dodaję na bloga. Dziś specjalnie dla Was przepis na błyskawiczne racuchy, które z powodzeniem zrobisz nawet w szpitalu. To propozycja dla wszystkich wielbicieli słodkich śniadań. Racuch są tak puszyste i pyszne, że chętnie zjecie je również na inny posiłek. O milusińskich już nie wspomnę :)
Nie rozpisuje się więc zbędnie. Podaję przepis.

SKŁADNIKI:
- 200 g mąki krupczatki (szklanka)
- 200 g jogurtu naturalnego (1 małe opakowanie)
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- sok z 1/2 cytryny
- łyżka syropu z agawy, syropu klonowego, syropu daktylowego lub cukru trzcinowego.

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest za gęste możesz dodać odrobinę przegotowanej, przestudzonej wody. Smażymy na odrobinie oleju na złoty kolor. Racuchy możesz dodatkowo udekorować cukrem pudrem, ulubionymi owocami lub podać z dżemem lub masłem orzechowym


Takiego śniadania dziecko z pewnością nie odmówi :)


Polecam. Racuchy są przepyszne. Dzięki jogurtowi (możesz użyć również kefiru) mają delikatny kwaskowaty smak. Nic więcej nie potrzeba do kulinarnej rozpusty.


poniedziałek, 10 lipca 2017

CENNA KREW PĘPOWINOWA



Dyskusje na ten temat są coraz częstsze i coraz więcej przyszłych rodziców zastanawia się nad pobraniem krwi pępowinowej. Dziś kilka przydatnych informacji jeśli jeszcze nie jesteś zdecydowana a rozważasz taką możliwość.

Poród to jedyny moment kiedy można pobrać krew pępowinową. A jest ona naprawdę bardzo cenna. Dzięki zawartym w niej komórkom macierzystym można dziś leczyć bardzo wiele ciężkich chorób, w tym wiele chorób nowotworowych.

Posiadanie zdeponowanej krwi pępowinowej zwiększa szanse uratowania zdrowia i życia w przypadku ciężkiej choroby. Mało tego, taka krew może uratować życie nie tylko dziecka ale również członków rodziny. 
Nad pobraniem krwi powinni się zastanowić szczególnie ci rodzice, którzy w historii rodzinnej mają przypadki zachorowania na nowotwory czy choroby hematologiczne. Na świecie taka praktyka jest coraz bardziej popularna, w Polsce dopiero kiełkuje, ale warto tematem się zainteresować.

Zabieg odbywa się po porodzie, gdy pępowina jest już odcięta, a dzieckiem zajmuje się lekarz lub maluch leży u mamy przy piersi. Położna nakłuwa odcinek pępowiny pozostały u matki i krew spływa do specjalnego zestawu pobraniowego. Cały proces trwa kilka minut, dla matki jest bezbolesny. Zresztą w emocjach porodu czynność jest nawet niezauważalna.

Krew pępowinową pobierają w zasadzie wszystkie szpitale, ale nie wszystkie współpracują z każdym bankiem krwi. Mamy dwa rodzaje banków- publiczny i rodzinny. Pierwszy jest bezpłatny, ale rodzice, oddając do niego krew, nie mają do niej praw. W przypadku banku rodzinnego rodzice pokrywają koszty pobrania i przechowywania krwi. Koszt pobrania wynosi ok. 2000 zł, jest to jednorazowa opłata. Przechowywanie zaś kosztuje ok. 500 zł rocznie, za to rodzice są dysponentami krwi.
Jeśli bierzecie pod uwagę taką możliwość, warto już w drugim trymestrze wybrać szpital, w którym matka chce rodzić oraz wybrać bank, któremu powierzy się ten bezcenny materiał. Wówczas rodzice podpisują umowę z bankiem i otrzymują zestaw pobraniowy. Trzeba pamiętać aby zabrać go ze sobą do porodu :)

Materiał pobrany można przechowywać bardzo długo. Najnowsze badania Amerykańskiego Towarzystwa Hematologicznego potwierdzają zachowanie funkcji komórek macierzystych po 25 latach od pobrania. Krew przechowuje się w ciekłym azocie w temp. poniżej -170 st. C

Nie martw się, jeśli Twój poród musi się odbyć przez cesarskie cięcie, wówczas także można pobrać krew pępowinową. Jej ilość jest porównywalna z ilością pobranej krwi przy porodzie naturalnym.

Komórki macierzyste z krwi pępowinowej można podać nie tylko dziecku ale również innym osobom. Takie komórki są bowiem młodsze i mniej "wyspecjalizowane" niż te pobrane ze szpiku czy krwi obwodowej. Można je zatem przeszczepić nawet przy niepełnej zgodności antygenów tkankowych. Poza tym przeszczep komórek macierzystych powoduje mniej powikłań a komórki o wiele szybciej się regenerują niż komórki szpikowe.
Obecnie w Stanach Zjednoczonych częściej do przeszczepów wykorzystuje się komórki z krwi pępowinowej niż te ze szpiku.

Obecnie najczęściej wykorzystuje się komórki z krwi pępowinowej do leczenia nowotworów, jednak trwają badania nad wykorzystaniem ich w leczeniu choroby Alzhaimera, Parkinsona czy SM.


Publiczne banki krwi pępowinowej działające w Polsce:
Bank Komórek Krwiotwórczych i Krwi Pępowinowej Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
ul. Banacha 1a, 02-097 Warszawa
Zakład Hematologii Doświadczalnej i Bank Krwi Pępowinowej Centrum Onkologii, Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie
ul. W.K. Roentgena 5, 02-781 Warszawa
Bank Krwi Łożyskowej, Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie
ul. Indiry Gandhi 14, 02-776 Warszawa
Bank Krwi Pępowinowej Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu
ul. Marcelińska 44, 60-354 Poznań

Rodzinne banki krwi pępowinowej działające w Polsce
Longa Vita Bank Komórek Macierzystych Sp. z o.o
Diagnostyka Bank Krwi Pępowinowej Sp. z o.o Sp. kom.
Novum Bank Komórek Macierzystych Sp. z o.o
Polski Bank Komórek Macierzystych S.A
Bank Komórek Macierzystych Progenis Sp. z o.o
Zachodni Bank Komórek Macierzystych "Zdrowie dziecka" Sp. z o.o