środa, 31 sierpnia 2016

ZDROWIE ZACZYNA SIĘ W BRZUCHU


Często pytacie jak zacząć zdrowo się odżywiać. Co zrobić aby posiłki były nie tylko zdrowe ale przede wszystkim smaczne. Czy dziecko można przekonać do zdrowego odżywiania?
Zbiorę więc kilka zasad zdrowego odżywiania.
Pamiętaj że zdrowie zaczyna się w brzuchu a dokładniej na talerzu. To co jesz ma wpływ na Twoje zdrowie i dobre samopoczucie.





Po pierwsze - WODAMoi drodzy nasz organizm potrzebuje wody aby prawidłowo funkcjonować. Woda nie tylko nas "nawilża" ale również bierze udział w wielu procesach fizjologicznych zachodzących w naszym organizmie.  Dorośli powinni spożywać ok 2 litrów dziennie, dzieci ok. litra. Oczywiście to ile powinniśmy pić zależy od warunków atmosferycznych, wysiłku fizycznego, pracy jaką wykonujemy.
Aby nasz organizm mógł sprawnie funkcjonować każdy ubytek płynu powinien być na bieżąco uzupełniany.
Teoria teorią, jednak w praktyce nie jest tak łatwo. Jak przekonać dziecko do picia wody? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz tutaj.  

Po drugie- WARZYWA.
Ośmielę się napisać, że warzywa możemy jeść codziennie w każdej ilości (oczywiście pisząc to zdanie, mam na myśli osoby zdrowe. Dzieci chore mogą zjadać dane produkty po konsultacji z lekarzem lub dietetykiem).
Do każdego posiłku z powodzeniem możemy jeść warzywa. Ważne aby sięgać po różne, najlepiej sezonowe, kiedy są najsmaczniejsze i najtańsze.
Zawsze wybieraj produkty dojrzałe, świeże, bez znaków pleśni czy innych wad. Warzywa są świetne jako baza do sałatek, surówek, jako przekąska. Świetnie nadają się do pieczenia, duszenia, gotowania czy grillowania. Z warzyw można wyczarować prawdziwe cuda- od sałatki po pasty do kanapek czy ciasta.
Poza tym, że są pyszne, warzywa dostarczają mnóstwo składników odżywczych, witamin, błonnika. Pomagają zachować szczupłą sylwetkę, jedząc je zmniejszysz ryzyko wystąpienia cukrzycy II typu, miażdżycy, zawału serca, wielu nowotworów. Obniżysz ciśnienie krwi, cholesterol, poprawią się ogólne parametry krwi. To chyba wystarczający powód by po warzywa sięgać każdego dnia.

Po trzecie- REGULARNOŚĆ POSIŁKÓW
Zdrowy człowiek powinien spożywać 4-5 posiłków dziennie co 3-4 godziny. Taki sposób odżywiania poprawia metabolizm i stabilizuje poziom glukozy we krwi. 
Najważniejsze aby dzień zacząć od porządnego, sycącego śniadania. Nie dość że dostarczysz sobie sporą dawkę energii to uchronisz się przed obżarstwem wieczorem. 
Kiedy organizm dostaje regularnie porcję energii, ty czujesz się dobrze. Masz mnóstwo siły i energii do pracy. 

Po czwarte- UNIKAJ  a przynajmniej OGRANICZ ŻYWNOŚĆ PRZETWORZONĄ
Najlepiej byłoby oczywiście,  całkowite wyeliminowanie przetworzonej żywności. Jest to bardzo trudne ale nie niemożliwe. Na początek postaraj się zrezygnować z posiłków typu fast-food. Wierz mi, że w domu możesz zrobić równie dobrego, o ile nie lepszego hamburgera, pizzę czy frytki. Polecam takie lub takie hamburgery. Pyszne, zdrowe, domowe :)

Musisz nauczyć się czytać skład na opakowaniu. Im mniej składników w danym produkcie tym lepiej. Postaraj się wybierać sprawdzone produkty, najlepiej z pewnego źródła. Unikaj produktów w składzie których są konserwanty, barwniki, zagęstniki, wzmacniacze smaku i zapachu, fosforany.

Żywność przetworzona ma niską bądź w ogóle nie ma witamin, składników mineralnych i odżywczych. Ma za to mnóstwo tłuszczu i soli, których i tak spożywamy w nadmiarze.
Jeśli chodzi o sól, to dzienna dawka powinna być nie większa niż 5g. Tymczasem zjadamy jej niemal trzy razy tyle!!! Nie dość, że sól jest dodawana niemal do wszystkiego to jeszcze na potęgę solimy. Zacznij używać ziół. Twoje potrawy na pewno zyskają na smaku a przy okazji ograniczysz sól. 

Po piąte- MNIEJ SŁODYCZY
Prawie wszyscy uwielbiamy słodycze- to prawda, ale i tutaj mamy pole do popisu. Słodki smak kojarzy nam się z poczuciem bezpieczeństwa, relaksem. Nie musimy całkowicie z niego rezygnować. Wystarczy sklepowe ciasteczka, wafelki czy cukierki wymienić na zdrowsze, domowe wersje. 
Ciasteczka z powodzeniem można zrobić w domu. Podobnie z wieloma innymi smakołykami. Próbowałeś kiedyś domowych krówek, ptysiów czy rogalików? Są pyszne i o niebo zdrowsze od tych ze sklepu.
Wyroby cukiernicze to puste kalorie, nie dostarczają nam żadnych wartości odżywczych a jedynie mnóstwo cukru, tłuszczu i chemicznych dodatków.
Słodki smak warto dostarczać sobie z owoców. Któż z nas nie lubi dojrzałych słodkich truskawek, soczystego arbuza czy musu z malin. Jeśli masz ochotę na coś słodkiego sięgnij po gruszkę czy czereśnie. Nie dość, że zaspokoisz chęć na coś słodkiego to jeszcze dostarczysz organizmowi mnóstwo składników mineralnych i witamin.

Po szóste- ZAMIEŃ SMAŻENIE NA DUSZENIE, pieczenie, gotowanie, parowanie, grillowanie. Smażenie jest najmniej zdrową formą przyrządzania posiłków. Nie dość, że bardzo kaloryczną (łyżka oleju to 90 kcal a zwykle nie kończy się na jednej łyżce) to jeszcze może być rakotwórcza!!! Tak, tak- ile razy jadłeś kurczaka z przypalona skórką? Taki jest pyszny- odpowiesz. Oczywiście, tylko podczas smażenia powstają rakotwórcze związki, szczególnie jeśli smażysz na nieodpowiednim tłuszczu. Do smażenia trzeba wybierać tłuszcze, które mają wysoką temperaturę dymienia np. olej kokosowy lub rzepakowy. Nie smaż na oliwie czy maśle. Tak można przyrządzać jedynie potrawy, które krótko się smażą np. omlet czy jajecznicę.

Oczywiście, rzadko kto zmienia swoje nawyki żywieniowe z dnia na dzień. Zacznij od małych kroków. Na początek zmniejsz ilość cukru. Zamiast dwóch łyżeczek do słodzenia herbaty dodaj jedną, podobnie z solą. Nie dodawał łyżki do przygotowania potrawy, wystarczy szczypta.

Pamiętaj aby nigdy nie wychodzić z domu bez śniadania, a jeśli wiesz, że poza domem będziesz kilka godzin zawsze zabierz ze sobą jogurt, owoc lub kanapkę. 
Nie musisz codziennie na obiad jeść ziemniaków, mięsa i surówki. Czasami niech to będzie zupa, innym razem sałatka czy zapiekanka. Pamiętaj by było kolorowo- jemy oczami:)

Jeśli wprowadzisz do swojego życia te kilka zasad, z pewnością będziesz zdrowszy, pełniejszy energii i szczęśliwszy :)


POWODZENIA



piątek, 26 sierpnia 2016

CZY PODCZAS CHEMIOTERAPII MUSZĄ WYPADAĆ WŁOSY?

Każdy kto słyszy diagnozę "rak" jest przerażony. Mimo, iż wcześnie wykryty w bardzo wielu przypadkach jest uleczalny, nadal budzi strach. Bardzo stresującą sytuacją jest również utrata włosów. Łysa głowa to znak, że rak. Szczególnie trudna sytuacja dla kobiet, ale może wkrótce to się zmieni. Przeczytaj.

Przez trzy miesiące pacjenci poddawani chemioterapii w Szpitalu Morskim PCK w Redłowie mogą korzystać z urządzenia, które zapobiegać ma nadmiernemu wypadaniu włosów. Wszystko dzięki chłodzeniu skóry głowy przed i w trakcie podawania chemii. Dzięki temu dochodzi do obkurczenia naczyń krwionośnych, a w efekcie do zmniejszenia ilości wchłanianej chemii.

Do końca grudnia pacjenci z nowotworami, przyjmujący chemię w Szpitalu w Gdyni Redłowie, mogą skorzystać z urządzenia, które uchroni ich przed całkowitą utratą włosów. I choć mogłoby się wydawać, że wygląd zewnętrzny w chorobie nowotworowej to mało ważna kwestia, nic bardziej mylnego, o czym najlepiej świadczą słowa pani Anny - pacjentki szpitala w Redłowie, która w sierpniu przyjęła pierwszą chemię. To właśnie dzięki niej urządzenie Paxman przez cztery najbliższe miesiące będzie znajdowało się na Oddziale Onkologii i Radioterapii szpitala w Gdyni.

- W momencie, gdy dowiedziałam się o swojej chorobie przeraziło mnie nie tylko to, że zachorowałam, ale i to, że po chemii wypadną mi włosy. To dla kobiety chyba najgorszy skutek uboczny, który odziera ze zdrowia, a jednocześnie wystawia na widok publiczny. Wszyscy wiedzą, co ci jest, musisz tłumaczyć choćby swoim dzieciom, co się dzieje i dlaczego wyglądasz tak, a nie inaczej - mówi pani Anna, 30-letnia pacjentka szpitala gdyńskiego. - Usiadałam wiec do internetu i znalazłam urządzenie, które pozwoli mi, mimo przyjmowanej chemii, zatrzymać włosy. Następnie skontaktowałam się z przedstawicielem firmy, która je produkuje i wiedząc, że użyczyła ich już wcześniej szpitalowi w Warszawie i Wrocławiu, poprosiłam o to, by stanęło także w Gdyni.

Jak to działa?

Urządzenie Paxman, jak mówi producent, przypomina przestawny klimatyzator na kółkach, na przedniej części którego umieszczony jest ekran dotykowy. To on umożliwia sterowanie urządzeniem. Do całości przyłączone są przewody doprowadzające chłodziwo do silikonowych czepków chłodzących.

- Urządzenie działa na zasadzie pompowania chłodziwa, płynu o temperaturze czterech stopni, do silikonowych czepków umieszczonych na głowie pacjentki - mówi Dariusz Lachowski z firmy Em-Med produkującej urządzenie. - Zasada chłodzenia jest dosyć prosta. Przepływające przez silikonowy czepek chłodziwo schładza skórę głowy, dzięki czemu włosy nie wchłaniają niepotrzebnie tak dużej ilości chemii, która prowadzi zazwyczaj do ich wypadania. Warto podkreślić, że skuteczność urządzenie, jak pokazują liczne badania, wynosi od 50 do 90 proc - znaczy to, że włosy maja prawo się przerzedzić.

Cały proces chłodzenia odbywa się przed i w trakcie podawania wlewu i trwa ok. czterech godzin.

- Co do skuteczności urządzenia, to składa się na to wiele innych czynników: jakość włosów (czy były mocno zniszczone np. farbowaniem), grubość włosów, wiek pacjenta itp. - dodaje Dariusz Lachowski. - Natomiast największe znaczenie ma poprawne założenie czepka na głowę pacjentki. Powinien dobrze przylegać do głowy.

Nie ma kolejek, wystarczy się zapisać

Urządzenie znajduje się na Oddziale Onkologii i Radioterapii szpitala w Gdyni. Może z niego skorzystać każdy chory, który rozpoczyna chemioterapie w Gdyńskim Centrum Onkologii. Wystarczy, że zadzwoni do rejestracji lub zgłosi chęć skorzystania ze sprzętu swojemu lekarzowi prowadzącemu.

- Pacjent chcący skorzystać z urządzenia musi być zakwalifikowany na chemioterapię w naszym szpitalu. Przy czym ważne jest, by pierwsze podanie leków cytostatycznych odbyło się z założeniem na włosy czepka. Podobnie jak każde koleje - mówi Halina Lendzion, oddziałowa. - Można się zapisywać, na razie nie ma kolejek, choć zainteresowanie jest duże. Jedna pacjentka nawet odroczyła chemię w oczekiwaniu na przywiezienie urządzenia do szpitala.

I choć nie każde leki cytostatyczne powodują wypadanie włosów, a w efekcie łysienie, lekarze przekonują, że warto skorzystać z urządzenia.

- Testujemy je do grudnia, pacjenci mogą korzystać ze sprzętu bezpłatnie. Dziennie przyjmujemy dwoje pacjentów, bo sesja trwa ok. czterech godzin, tyle, ile wlew leku - dodaje Halina Lendzion. - Warto spróbować, nic się nie traci, a można zyskać. Tym bardziej, że zły wygląd prowadzi do dyskomfortu, a ten w jakiejkolwiek chorobie nie jest pożądany.

Maszyna jest na razie testowana, ale nie wykluczone, że jeśli pacjenci będą zadowoleni z jej działania, zostanie zakupiona przez szpital.

- Jeśli maszyna będzie cieszyła się dużym zainteresowaniem, a skuteczność będzie taka, jak zapewnia producent, to zostanie być może kupiona przez szpital. - Prezes jest bardzo pozytywnie nastawiony do tego pomysłu i już szuka wsparcia finansowego, które umożliwi zakup sprzętu
- mówi Agata Tyczyńska, onkolog z Gdyńskiego Centrum Onkologii.

Czytaj więcej na:
http://zdrowie.trojmiasto.pl/
zdjęcie: portalemedyczne.pl, wiedzoholik.pl

piątek, 19 sierpnia 2016

CZY WARTO W DOMU MIEĆ COCA-COLĘ


Dziś temat trochę nie na temat. Będzie o coca-coli. Nie nie, absolutnie nie namawiam Cię do jej picia. Watro jednak mieć ja w domu. Po co? Przeczytaj i przekonaj się jaka może być pomocna.
Nie sądziłam, że kiedyś to napiszę, ale coca-cola nie jest wcale taka zła :)

Coca-Cola jest jednym z najsławniejszych napojów na całym świecie. Istnieje na rynku od 1866 roku i jest dostępna w ponad 200 krajach.
Posiada charakterystyczny, słodki smak, którego nie można porównać do żadnego napoju gazowanego. Do dzisiaj nie ujawniono jej sekretnej receptury, która sprawia, że jest tak niepowtarzalna i uzależniająca.



ZASKAKUJĄCE ZASTOSOWANIA COCA-COLI

1. W ogrodzie- żeby przyspieszyć wzrost trawy, wlej puszkę coca-coli do nawozu, z którego korzystasz. Stosuj preparat raz na tydzień.

2. Do czyszczenia monet- twoja kolekcja monet nie wygląda zbyt dobrze? Odzyskaj ich blask i czystość przy pomocy coca-coli. Wystarczy namoczyć je przez jakieś 10 minut i gotowe!

3. Do włosów- kobiety o prostych włosach miewają problemy, żeby uzyskać piękne, zdefiniowane loki. Mamy na to sposób! Wystarczy wypłukać głowę coca-colą, odczekać chwilę i zmyć letnią wodą. Twoja lokówka nie będzie miała teraz najmniejszych problemów.

4. Plamy po farbie- po malowaniu mieszkania nasze meble bardzo często są poplamione farbą. Pozbędziesz się ich bardzo szybko przy pomocy coca-coli. Wystarczy namoczyć w niej ścierkę i przetrzeć. Twoje meble będą wyglądały jak nowe!

5. Zardzewiałe śruby- nie możesz sobie poradzić z zardzewiałą śrubą? Coca-cola doskonale się tutaj sprawdzi. Wystarczy polać śrubę i poczekać parę minut. Efekt gwarantowany!

6. Plamy po tłuszczu- tłuste plamy w kuchni są naprawdę trudne do usunięcia. Żeby nie musieć korzystać z toksycznych detergentów, wystarczy polać plamy odrobiną napoju i wyczyścić przy pomocy małej szczoteczki.

7. Plamy po krwi- plamy krwi są niezwykle trudne do usunięcia. Chyba, że masz pod ręką coca-colę. Mówi się, że w Stanach Zjednoczonych policja używa coca-coli no sprzątania scen zbrodni.

8. Na robaki w ogrodzie- pasożyty, które pojawiają się w ogrodzie mogą całkowicie zniszczyć nasze plony. Żeby tego uniknąć, zakop puszkę z odrobiną napoju, a zobaczysz jak wszystkie robaki zaczynają się do niej zbliżać i wpadają w „słodką pułapkę”.

9. Guma do żucia we włosach- pewnie przydarzyło Ci się to wiele razy. Żebyś nie była zmuszona obcinać włosów, możesz usunąć gumę polewając ją odrobiną tego napoju. Wystarczy odczekać kilka minut i gotowe.
Zobaczysz, że guma sama zaczyna się odklejać. Oczywiście, potem będziesz musiała umyć głowę, bo włosy będą się kleić.

10. Przypalone patelnie- po wielokrotnym użyciu patelnie zaczynają się przypalać i pojawia się ta okropna czarna warstwa. Rozwiązanie? Wlej trochę coca-coli, postaw na ogniu i zagotuj. Potem wystarczy tylko wypłukać.

11. Udrażnia rury-  Produkty chemiczne do udrożniania rur są niebezpieczne dla zdrowia i środowiska. Lepszym rozwiązaniem jest wlanie całej butelki coca-coli do zlewu. Teraz trzeba tylko poczekać kilka minut i gotowe.

12. Do czyszczenia toalety- jeśli w toalecie jest osad i kamień, zalej po prostu na klika minut muszlę, następnie wyszoruj szczotką a muszla będzie jak nowa. Jeśli zabrudzenia są oporne, zalej toaletę na noc.

13. Pomaga w praniu- dolej coca-colę do prania, jeśli chcesz się pozbyć brzydkich zapachów np. po papierosach czy po przyrządzaniu ryb.

14. Dla migrenowców- ponoć kilka łyków tego napoju jest w stanie przerwać atak nadchodzącej migreny (dla osób z aurą przepowiadającą) 

15. Łagodzi swędzenie po ukąszeniu owadów- jeśli pod ręką nie mamy żadnych środków leczniczych, to wystarczy posmarować się Coca-Colą, a nasze cierpienia znacząco się zmniejszą. 

16. Odmraża szyby- jeżeli wasze szyby w samochodzie zamarzły, można je rozmrozić za pomocą coli. Znacznie przyspiesza ona proces rozmrażania.

17. Myje szkło- coca-cola zawiera kwasek ortofosforowy, który idealnie się nadaje do czyszczenia szkieł np. od okularów. Po przetarciu colą należy się upewnić, czy nie została żadna kropelka słodkiego napoju.

18. Czyści srebro- to wyjątkowo skuteczny środek do czyszczenia srebra. Możesz użyć napoju zarówno do odświeżenia srebrnej biżuterii, jak i srebrnych elementów kuchennych takich jak zestawy sztućców, serwetniki, kielichy i wiele innych.  

Podsumowując- warto mieć w domu puszkę coli. Nie wiadomo kiedy może się przydać :)

 

pisząc artykuł korzystałam ze strony krokdozdrowia.pl
zdjęcia: coca-cola.co.uk, us.coca-cola.com
 


 

niedziela, 14 sierpnia 2016

CO TO ZNACZY ZDROWE ODŻYWIANIE ?


No właśnie, cóż to znaczy, tak naprawdę, zdrowe odżywianie.
Szczególnie ważny temat dla rodziców chorych dzieci. W tym wyjątkowo trudnym czasie warto trochę się "pomęczyć" aby przygotowywać zdrowe i wartościowe produkty. Chore dziecko nie dość, że musi walczyć z bardzo ciężką chorobą to musi jeszcze odżywiać młody organizm, który się rozwija.
Pamiętaj drogi rodzicu, aby zacząć zmiany od siebie. Jeśli na twoim talerzu zagoszczą warzywa, kasze i chude- pieczone mięso istnieje duża szansa, że dziecko również sięgnie po takie menu. Jeśli ty jednak objadasz się gotowymi fast foodami nie dziw się, że dziecko raczej po brokuła nie sięgnie.
Druga sprawa- jedzenie ma być przyjemnością, radością, wspólnym spotkaniem przy stole. Powiedzmy, że właśnie kończycie etap szpitalny i dalsze leczenie będzie już kontynuowane w domu. O ile w szpitalu ciężko o dobrą atmosferę podczas posiłków, o regularność, pieczenie itp. o tyle w domu masz odpowiednie warunki aby naprawdę jeść wartościowe produkty.
Jak zacząć- po pierwsze spróbuj dziecko zachęcić do próbowania. Nigdy nie zmuszaj, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Dziecko będzie kojarzyło jedzenie z czymś nieprzyjemnym, z karą, a tego nie chcesz. Podawaj posiłki w ciekawej formie, aby zainteresowały dziecko. Maluchy, jak mało kto zwracają uwagę jak wygląda ich talerz. Warto trochę pogłówkować aby zrobić kanapkę biedronkę albo stonogę z pulpecików.
Jeśli maluch jest wybitnie oporny na zmiany, zamiast gotowanych warzyw podaj sok a owoce przemyć w babeczkach. Zresztą warzywa też się do tego świetnie nadają.
Jeśli dziecko ma jakąś swoją ulubioną potrawę, spróbuj podać ją w zdrowy sposób. Dzieci z reguły lubią spaghetti. Zamień tłuste mięso na chudego indyka, zamiast gotowego sosu dodaj świeże pomidory a makaron zamień na pełnoziarnisty. Do spaghetti z powodzeniem możesz dodać marchewkę, paprykę, cukinię- drobno pokrojone będą prawie niewyczuwalne.
Z pieczonych buraków i świeżej pomarańczy możesz przygotować przepyszny koktajl. Wystarczy wszystko zmiksować i gotowe. Jeśli jest za gęste dodaj świeżo wyciskany sok z pomarańczy i deser gotowy. Na buraka- gwarantuję- dziecko raczej nie spojrzy. Co innego taki różowy szejk :)
Jedzenie nie jest systemem nagród i kar. Nie możesz traktować batonika jako "zapłatę" gdy dziecko coś zrobi. Takie zachowanie tworzy złe nawyki i powodują powiązanie jedzenia z zachowaniem, a tak nie powinno być.
Pozwól dziecku trochę poszaleć w kuchni :) Niech przygotuje swoje potrawy. Może pomoże
przygotować ci obiad? Dzieci chętnie jedzą potrawy, które same przygotowały.
Zawsze daj dziecku alternatywę, np. zapytaj czy na śniadanie woli grzankę z serem i pomidorem czy płatki z owocami. Ważne aby dziecko nie wymyślało swojego posiłku ale wybrało z propozycji przedstawionej przez ciebie. Cokolwiek nie wybierze, zawsze będzie to dobry wybór.
Podawaj posiłki w różnej formie. Codziennie na musi być zupa, ziemniaki, mięso i surówka. Taki obiad jest nudny. Podaj czasem zupę krem, zapiekankę, warzywne babeczki, placuszki pieczone...propozycji jest bez liku.
Warto również próbować potraw w różnej konsystencji. Jednego dnia niech to będą pieczone ziemniaki, innego puree czy grillowane.
W gotowaniu stosuj triki- jeśli dziecko za czymś nie przepada, zawsze możesz przemycić w daniu, które lubi. Załóżmy, że maluch nie lubi natki pietruszki. Zawsze możesz ją dodać do koktajlu, który dziecko chętnie wypije. Natomiast ulubiony krem czekoladowy, który jest napakowany cukrem i innymi dodatkami z powodzeniem przygotujesz z awokado, bananów, kakao i orzechów. Masz pewność, że podajesz dziecku wartościowy produkt, a przy tym bardzo smaczny:)

Dzieci z reguły lubią kotlety mielone i pulpeciki. Możesz do nich dodać zmiksowane warzywa, kaszę jaglaną czy ciecierzycę. Dziecko nawet nie wyczuje smaku, a dostanie coś zdrowego w kotlecie.
Panierki z bułki tartej zamień na takie ze zmielonych płatków żytnich czy orkiszowych, a zamiast smażyć- piecz. Efekt podobny, a o wiele zdrowszy.
Na koniec chyba najistotniejsza kwestia- co ze słodyczami?
Jeśli dziecko ma dobrze zbilansowaną dietę, organizm ma dostarczone wszystkie substancje odżywcze, łaknienie na słodycze jest mniejsze. Nawet jeśli dziecko domaga się czegoś słodkiego, to po zjedzonym obiedzie wystarczy mu ciasteczko lub cukierek. Nie rzuci się na całą paczkę.
Zachęcam do przygotowywania zdrowych słodyczy. Zapewniam, że te zrobione w domu są równie smaczne, a przede wszystkim o niebo zdrowsze. Możesz zrobić ciasteczka z dodatkiem orzechów, miodu, owoców. Babeczki owocowo- warzywne, kremy czekoladowe, krówki...wszystko co chcesz. Im więcej naturalnych produktów dziecko będzie jadło, tym lepiej.
Zawsze czytaj skład na opakowaniu. Jeśli jakiegoś słowa nie potrafisz przeczytać lub go nie rozumiesz, nie kupuj takiego produktu. Pamiętaj, że po chorobie trzeba wzmocnić układ odpornościowy. Na pewno nie pomogą w tym konserwanty, spulchniacze, zagęstniki, barwniki, wzmacniacze smaku, mrożone gotowe dania. Pączka nie traktuj jak zamiennik kanapki, a paluszki rybne w panierce to nie ryba.
Czytaj skład na opakowaniu, zawsze podawaj świeże produkty, i wszystko z umiarem :)
Mam nadzieję, że uda Ci się zmienić nawyki żywieniowe całej rodziny. Wyjdzie Wam to na zdrowie :)

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

DLACZEGO DZIECKO CHORUJE NA NOWOTWÓR?


No właśnie...dlaczego dzieci chorują na nowotwór? Czym to jest spowodowane.
Polecam bardzo ciekawy artykuł.

"Nowotwory wieku dziecięcego występują dość rzadko, a mimo to stanowią drugą co do częstości przyczynę zgonów. Najczęściej pojawiającym się nowotworem wśród dzieci jest białaczka, zaraz za nią chłoniak. Pozostałe nowotwory wieku dziecięcego występują stosunkowo rzadziej, są ciężkie do zdiagnozowania, mają nietypowe symptomy oraz odmienny niż u osób dorosłych przebieg choroby. Szacuje się, że około 70-80% dzieci z rozpoznaniem choroby nowotworowej zostaje wyleczonych. Głównym powodem, dla którego leczenie kończy się niepowodzeniem jest zbyt późne wykrycie.
Jak wiadomo przyczyn chorób nowotworowych może być wiele, jednakże rozwój niektórych z nich wiąże się z występowaniem konkretnych zespołów chorobowych, predysponujących do zwiększonego ryzyka zapadalności na dany typ nowotworu. Naukowcy wykazali, że mutacje germinalne (konstytucyjne) mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie zgodnie z prawem Mendla i stanowić duże prawdopodobieństwo rozwoju nowotworu. Zagadnienia z obszaru dziedzicznych nowotworów wieku dziecięcego przedstawia ekspert z Centrum Badań DNA.
Choroby nowotworowe w przeważającej mierze dotyczą osób dorosłych, ale
występują również u dzieci, co stanowi ok. 1% wszystkich zachorowań. Częstość występowania poszczególnych nowotworów różni się u dzieci i u osób dorosłych. Nowotwory najczęściej pojawiające się u dorosłych (rak piersi, rak płuc, rak żołądka czy rak jelita grubego) wykazują dużo rzadsze występowanie w wieku dziecięcym, a z kolei te, które najczęściej występują u dzieci są rzadkością w wieku dojrzałym. Częstość występowania chorób nowotworowych różna jest w zależności od wieku dziecka. W pierwszym roku życia najczęściej obserwuje się zachorowania na nowotwory takie jak neuroblastoma (nerwiak zarodkowy współczulny), nephroblastoma (nerczak zarodkowy, guz Wilmsa) czy retinoblastoma (siatkówczak). Między 2 a 4 rokiem życia pojawiają się przede wszystkim białaczki, a wśród nich dominuje ostra białaczka limfoblastyczna. Chłoniaki, nowotwory tkanek miękkich jak i guzy kości występują najczęściej u dzieci w wieku szkolnym oraz u młodzieży. Nowotwory rzadkie, „typu dorosłego”, takie jak rak nerki, wątroby, tarczycy, kory, nadnerczy czy jamy nosowo-gardłowej również obserwuje się wśród populacji dziecięcej i stanowią one ok 1,5% wszystkich nowotworów u dzieci. Guzy germinalne, które wywodzą się z komórek germinalnych mogą zaś pojawiać się w dwóch okresach zachorowań: do 5-6 roku życia i później w okresie dojrzewania.
Nowotwór jest chorobą materiału genetycznego. Zwykle proces nowotworzenia, czyli powstawania nowotworu jest wieloetapowy i wieloletni, zależny od czynników genetycznych, jak również w różnym stopniu, od wpływu czynników środowiskowych. Choroba nowotworowa nie jest dziedziczona, a jedynie wadliwe mutacje przekazywane pokoleniu zwiększają predyspozycję do zachorowania. Każdy człowiek posiada po dwie kopie jednego genu, jedną kopię dziedziczy od matki, drugą zaś od ojca. Jeśli jedna kopia genu posiada mutację i zostanie odziedziczona od któregoś z rodziców, wówczas pojawia się duże prawdopodobieństwo rozwoju nowotworu.
Zidentyfikowano i wykazano trzy klasy genów mających swój udział w nowotworzeniu:
– Onkogeny to zmienione, aktywne formy protoonkogenów, czyli genów, biorących udział w prawidłowej regulacji podziałów komórkowych. W wyniku mutacji dochodzi do przekształcenia protoonkogenu w onkogen, prowadząc do niekontrolowanej aktywacji, w wyniku czego komórki mają zdolność do dzielenia się bez ograniczeń.
– Geny supresorowe nazywane również strażnikami genomu, jak i antyonkogenami hamują procesy wzrostu, chroniąc komórkę przed niekontrolowanym różnicowaniem się. W przypadku, gdy dojdzie do mutacji następuje niekontrolowana proliferacja komórek.
– Geny stabilizujące (geny naprawy DNA) nie są bezpośrednio zaangażowane w regulację proliferacji komórek. Brak ich działania jest przyczyną niestabilności genetycznej, która z kolei zwiększa podatność na nowe mutacje i tym samym zwiększa ryzyko rozwoju nowotworu.
ONKOGENY na poziomie komórkowym działają jako geny dominujące, to znaczy, że wystarczy mutacja jednego allelu aby doszło do niekontrolowanego wzrostu komórek. Geny supresorowe w przeciwieństwie do onkogenów, mają charakter recesywny, czyli inaktywacja obu alleli w wyniku następujących po sobie mutacji, delecji umożliwia niekontrolowany rozrost i tym samym przyczynia się do nowotworzenia. Pierwsza mutacja dotyczy komórek rozrodczych oocyta lub spermatocyta rodziców, może zostać przekazana potomstwu zgodnie z prawem Mendla i występuje w każdej komórce organizmu. Druga zaś mutacja może wystąpić podczas rozwoju organizmu, jest to mutacja somatyczna i nabyta podczas życia.
Nowotwory z genetycznie uwarunkowaną predyspozycją rozwijają się zwykle wskutek mutacji zachodzących w genach supresorowych oraz genach stabilizujących/naprawy DNA w komórkach rozrodczych. Zespół wielonarządowej gruczolakowatości wewnątrzwydzielniczej typu 2 (MEN 2) stanowi wyjątek, albowiem rozwija się u osób, u których pojawiła się mutacja germinalna onkogenu RET. Nowotwór może pojawić się jako pojedyncza choroba, jednak może również występować w zespołach wielonowotworowych."
więcej na zwrotnikraka.pl
zdjęcia: wyborcza.pl