czwartek, 31 marca 2016

EKOLOGICZNA ŻYWNOŚĆ- CZY NAPRAWDĘ ISTNIEJE?

Bardzo ciekawy artykuł. Zachęcam do przeczytania.



Szukasz w sklepach produktów eko? Zwróć szczególną uwagę na pochodzenie tego, co wkładasz do koszyka. Nie każde warzywo z etykietką „eko” czy jaja „naturalne” i mleko „od szczęśliwych” krów właśnie takie będzie. Jeśli chcesz kupić zdrową, naturalną i smaczną żywność, sprawdź skąd rzeczywiście pochodzi.
Zapewne już wiesz, że nie wszystko złoto co się świeci i uważnie przyglądasz się temu, co jako nowalijki sprzedawane jest w sklepach. I bardzo dobrze, “naturalne” warzywa w lutym i marcu, to dość podejrzane. No dobrze, skoro nowalijki wcale takie zdrowe nie są, to co może takie być – ekologiczne mięso, jajka czy mleko?

Nauka broni natury

Ekologiczne warzywa, owoce, mięso oraz jaja są zdrowsze, co potwierdzono w badaniach naukowych. Międzynarodowy zespół ekspertów kierowany przez naukowców z Uniwersytetu w Newcastle w Wielkiej Brytanii, na łamach British Journal of Nutrition*opublikował nowe zestawienie badań naukowych. Wynika z nich, że ekologiczne mięso i mleko ma więcej wartości od zwykłych produktów:
  • mleko i mięso ekologiczne zawierają około 50 % więcej dobroczynnych kwasów omega-3 w porównaniu do produktów konwencjonalnych,
  • ekologiczne mięso charakteryzuje się nieco mniejszą zawartością dwóch nasyconych kwasów tłuszczowych (mirystynowego i palmitynowego), których spożywanie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego,
  • mleko ekologiczne zawiera o 40 % więcej sprzężonego kwasu linolowego (CLA),
  • mleko ekologiczne zawiera nieco więcej żelaza, witaminy E i niektórych karotenoidów,
  • mleko konwencjonalne zawiera o 74 % więcej jodu, a także nieznacznie więcej selenu.
Z innych badań które ukazały się ukazały się w czasopiśmie „British Journal of Nutrition”, wynika również, że owoce i warzywa z upraw ekologicznych, zawierają prawie o połowę mniej rakotwórczego kadmu oraz czterokrotnie mniej pestycydów. Odznaczają się również niższym stężeniem azotu , azotanu  i azotynu niż te konwencjonalne. Ponadto zawierają od 18 do 69 proc. więcej antyoksydantów – w tym najsilniejszego z nich, czyli resweratrolu.  

Nie wszystko eko, co ze wsi pochodzi

Ekologiczna żywność pochodzi z upraw i hodowli prowadzonych zgodnie z prawami natury. Jest zdrowa, bo pozbawiona pestycydów, substancji przyspieszających wzrost, metali ciężkich i innych szkodliwych substancji. Warzywa aby były eko, muszą spełnić szersze kryteria, niż tylko zostać wyciągnięte z wiejskiej ziemi. Nic ze starań właściciela działki, wstrzymywanie się od używania chemii, jeśli działka leży 200 metrów od fabryki czy jakiegoś ścieku. Zanieczyszczona gleba, woda czy powietrze, nie wyda nam ekologicznej uprawy! Podobnie ze zwierzętami gospodarskimi, karmionymi sztuczną paszą, żyjącymi w zanieczyszczonym środowisku, ich mięso nie będzie ani smaczne, ani zdrowe.

Tylko takie produkty będą eko!

Warzywa i owoce. Bez sztucznych nawozów, za to podsypywane nawozami naturalnymi, dostarczającymi roślinom składników niezbędnych do zdrowego wzrostu. Najlepiej sprawdza się obornik, najlepiej koński lub bydlęcy lub kompost, czyli nawóz wytwarzany z odpadów roślinnych.
Mięso. Ekologiczne mięso pochodzi z gospodarstwa, które przestrzega określonych norm związanych z chowem. Zwierzęta karmione są paszami roślinnymi z gospodarstwa bądź z zewnątrz, ale posiadającymi stosowny certyfikat. Nie wykorzystuje się tu antybiotyków, wspomagaczy wzrostu, pasz i produktów powstałych z organizmów genetycznie modyfikowanych. Jest zdrowo i z pozytywnym wpływem na smak i aromat takiego mięsa. Ma ono wyższą jakość i właściwości odżywcze niż mięso pochodzące z przemysłowej hodowli.  
Sprawa ma się bardzo podobnie, gdy szukamy zdrowego mięsa drobiowego. Jeśli chcemy kupić ekologiczny drób, najlepsze mięso pochodzi od kur, kaczek i innych, z wolnego wybiegu, karmionych zieloną paszą. Dzięki temu mięso ma doskonały smak i aromat oraz jest zdrowsze.
Mleko i jaja. Te produkty są tym smaczniejsze i bardziej wartościowe, im bardziej naturalną karmę będą jadły krowy i kury. Jaja ekologiczne mają więcej wartości odżywczych i mniej cholesterolu. Zawierają także dwa razy więcej witaminy E, prawie trzy razy więcej beta-karotenu i nawet o 30 proc. więcej kwasów omega-3 niż te od kur hodowanych w klatkach. Jeśli kupujemy je w sklepie, zwróćmy uwagę na oznaczenia na skorupkach:
0 – jaja z produkcji ekologicznej, kury żyją na wolnym wybiegu, karmione są ekologiczną karmą, trawą i jedzą dżdżownice,
1 – jaja z chowu na wolnym wybiegu, kury żyją w kurniku, ale mają możliwość wychodzenia na wolny wybieg
2 – jaja z chowu ściółkowego, kury hodowane w zamkniętych kurnikach
3 – jaja z chowu klatkowego, kury żyją w niewielkich klatkach, w których nie mają możliwości poruszania się, nie są również wypuszczane
Niestety nie każdy może sobie pozwolić na zakup eko produktów, szczególnie mięsa, z racji jego wysokiej ceny – różnica w porównaniu do produktów nieekologicznych bardzo często przekracza 100%. Warzywa i pozostałe, mają cenę wyższą o 20% od zwykłych produktów. W przypadku pokarmów ekologicznych, płacimy rzeczywiście za zdrowie i smak.

Jak rozpoznać eko żywność w sklepie?

Nie można wierzyć producentowi “ na słowo”. Papier, a raczej etykieta wszystko przyjmie i nawet chemiczne warzywa mogą stać się “eko” czy “naturalne” bo producent tak obliczył zysk. Mówi się, że wszystko co eko, będzie małe, brzydkie i z robakami, bo do owocu z chemią robak się nie dostanie. To nie do końca prawda, ponieważ można nakładem sił i naturalnym wspomaganiem wyhodować dorodne i zdrowe rośliny, tylko nie da się tego zrobić na masową skalę. Dlatego kupując podejrzanie tanie eko-warzywa, szukajcie znaków instytucji które poświadczą ich pochodzenie: Ekogwarancja PTRE, PNG, Cobico, Bioekspert, BioCert Małopolska, Polskie Centrum badań i Certyfikacji, Buiro ds. badań i Certyfikacji Oddział w Pile, Agro Bio test. Tylko powyższe daje gwarancję ekologicznych zakupów. Podobnie z mięsem – zwróćcie uwagę na certyfikaty QAFP, PQS, QMP, one dają gwarancję zakupu zdrowej żywności.

Źródło: „British Journal of Nutrition” ( ohme.pl)

1 komentarz:

  1. Nie ma nic lepszego nież uczucie, że organizm jest lżejszy o toksyny i konserwanty. Aż chce się żyć.

    OdpowiedzUsuń