niedziela, 10 maja 2015

CHIŃSZCZYZNA

Chińszczyznę lubią niemal wszyscy. Pikantne a zarazem słodkie, wyraziste w smaku potrawy są przepyszne. Jedzenie to jednak może uzależnić a to za sprawą glutaminianu sodu. 
Glutaminian sodu to wynalazek XX wieku. Początkowo był otrzymywany z wodorostów, zbóż i warzyw. Dziś produkowany jest przy pomocy procesów technologicznych.
Naturalnie występuje w produktach bogatych w białko np. w serach, ale również w warzywach np. pomidorach czy kukurydzy.
Glutaminian sodu ma za zadanie wydobyć z potraw smak i zapach. Pozwala z żywności bardzo słabej jakości uzyskać atrakcyjny produkt. Mówiąc krótko - z niczego powstaje coś smacznego. Jest to po prostu "oszukiwacz" smaku.
Spożywany w nadmiernych ilościach może sprzyjać powstawaniu: bólów migrenowych, alergii, osłabienia a nawet astmy czy podwyższonego ciśnienia krwi.
Glutaminian sodu jest bardzo popularny w chińskiej kuchni, stąd często można usłyszeć o "syndromie chińskiej restauracji" objawiającym się bólem głowy, potliwością, mdłościami.
Spożycie tej substancji wyraznie ogranicza zdolność uczenia się i koncentracji nawet przez wiele godzin.
Uwaga alergicy- glutaminian może wywołać podrażnienie układu oddechowego a nawet atak epileptyczny. Mało tego - jest to ekscytoksyna, która może wywołać stres oksydacyjny- proces podczas którego uszkadzane są komórki mózgowe. To może prowadzić do poważnych schorzeń neurologicznych m.in sklerozy czy Alzheimera. Obwinia się go również o występowanie ADHD u dzieci.
Z dietetycznego punktu widzenia jest to związek wywołujący uzależnienie, uzależnienie od jedzenia. Osoby często spożywające produkty zawierające ten związek jedzą coraz więcej a ich kubki smakowe nie wyczuwają prawdziwych smaków świeżego jedzenia. Ponad to substancja ta zwiększa trzykrotnie powstanie otyłości, gdyż jest on zwykle dodawany do potraw typu fast food, które zwykle mniej sycą niż świeże produkty, a co za tym idzie zjadamy ich więcej.
PAMIĘTAJ !!!
- wszystko co świeże i z krótką datą ważności ma szanse być bez glutaminianu
- glutaminian często ukrywany jest pod innymi nazwami: ekstrakt drożdżowy, autolizowane drożdże, hydrolizowane białka roślinne
- substancja ta jest oznaczona jako E 621
- lepiej zjeść czegoś mniej ale o większej wartości i jakości

Glutaminian występuje powszechnie w żywności. Zawsze czytaj skład na opakowaniu i omijaj szerokim łukiem wszystkie produkty które w swoim składzie mają ową substancję. Jeśli możesz, chińszczyznę przygotowuj w domu. Nie zajmie Ci to wiele czasu, produkty są powszechnie dostępne a co najważniejsze będziesz zdrowy. Pokażę dziś dwa popularne dania które można zrobić bez dodatku polepszaczy a smak i zapach...bezcenny.
W kuchni chińskiej bardzo popularny jest bulion z warzywami i makaronem ryżowym oraz smażony ryż z mięsem i warzywami. Te dania naprawdę mogą być smaczne i zdrowe przygotowane i odchudzone w domowej kuchni.

CHIŃSKA ZUPA
- bulion, najlepiej wołowo- drobiowy ok.2l
- makaron ryżowy 1/3 opakowania
- 4-5 grzybów mun
- duża marchewka
- zielona i czerwona papryka
- por
- sos sojowy
- sambal oelek
- słodko- pikantny sos chili
- sok z połowy cytryny
- kawałek świeżego imbiru
- 2 gwiazdki anyżu
- kiełki fasoli mung

Bulion doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy anyż, sos sojowy, sambal oelek, sos chili, starty imbir ok. 1 cm. Polecam bulion wołowo-drobiowy, ma intensywny smak i świetnie pasuje do chińskiej zupy. Bulion gotuję na chudej wołowinie i piersi z kurczaka z dużą ilością warzyw (marchew, pietruszka, seler, por, cebula, natka pietruszki, lubczyk, ziele angielskie, liść laurowy, kawałek kalafiora, pieprz). Zupa powinna się gotować dobrych kilka godzin na małym ogniu.
Kiedy bulion będzie wrzał, zmniejszamy ogień i dodajemy makaron ryżowy. Kiedy makaron będzie miękki (po ok. 4-5 min) dodajemy warzywa pokrojone w słupki (marchew, papryka, grzyby mun, por). Grzyby mun należy namoczyć we wrzątku ok. 4-5 min. Po tym czasie pokroić i dodać do zupy. Na koniec dorzucamy sporą garść kiełków i wciskamy sok z połowy cytryny.



Dwie ważne zasady przy gotowaniu zupy:
1. Uważaj na przyprawy. Nie dodawaj za dużo sosu sojowego, sosu chili i sambal oelek. Szczególnie ta ostatnia przyprawa jest bardzo ostra. Co prawda jest to indonezyjska przyprawa ale genialnie komponuje się z pozostałymi składnikami. Sambal oelek jest zrobiona z rozdrobnionych papryczek chili. Ma ostry, kwaskowaty, lekko słony smak. Świetnie komponuje się z mięsem, warzywami i rybami. Zaostrza i podkreśla smak potraw. Bardzo dobra do marynat i jako dodatek do sosów- szczególnie pomidorowego.
2. Warzywa w zupie MUSZĄ być chrupiące. Inaczej zupa traci cały swój urok. Nie przegotuj warzyw. Wystarczy im 2-3 minuty i zupa gotowa do spożycia.

Polecam tą potrawę. Jest łatwa w przygotowani, ma mnóstwo smaków, świetnie rozgrzewa. Na koniec możemy jeszcze posypać ulubionymi kiełkami. Ja posypałam kiełkami brokuła.
Przypominam o czytaniu etykiet. Zarówno sos sojowy jak i sos chili i sambal oelek można znalezć bez zbędnych polepszaczy. Są trochę droższe ale warto zainwestować gdyż wystarczają na bardzo długo.
Aby zupa była bardziej pożywna dodaj mięso z bulionu pokrojone w kostkę. Porcja zupy nasyci nawet największego głodomora. 




RYŻ Z WARZYWAMI I KURCZAKIEM
- szklanka ryżu
- łyżeczka kurkumy
- ziele angielskie, liść laurowy
- duża pierś z kurczaka
- koper włoski, kmin rzymski, pieprz czarny, gozdziki
- cynamon, słodka i ostra papryka
- olej sezamowy
- sok z połowy cytryny
- jajko
- marchew, papryka, pieczarki
- opcjonalnie groszek zielony lub kukurydza
- cebulka szalotka
- garść kolendry

Do mojej potrawy mieszam ryż brązowy z białym. Z racji tego, iż czas gotowania jest różny zaczynam od podgotowania ryżu brązowego a po 15 min. dorzucam biały. Do tego łyżeczka kurkumy, ziele angielskie, liść laurowy i trochę soli. Kurkuma nada daniu piękny, żółty kolor. Poza tym kurkuma jest genialną przyprawą. Dzięki właściwościom żółciotwórczym, bakteriobójczym, przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym, kurkuma pomaga chronić wątrobę, wspomaga trawienie i wspiera naturalne mechanizmy odtruwające.
Kurkumina wykazuje działanie przeciwnowotworowe.  Odkryto, że związek doprowadza do apoptozy, czyli naturalnego procesu zaprogramowanej śmierci zużytych lub uszkodzonych komórek, które mogłyby stać się źródłem nowotworzenia. Zatem używajmy kurkumy jak najczęściej.

W mozdzierzu rozcieramy koper włoski, kmin, pieprz i gozdziki. Następnie dodajemy cynamon mielony, słodką i ostrą paprykę, sok z cytryny oraz łyżkę oleju sezamowego, który nada piękny orzechowy zapach naszym przyprawom. Przygotowaną marynatą nacieramy mięso pokrojone w cienkie paski. Najlepiej gdyby mięso spędziło kilka godzin w lodówce aby mogło się przegryzć.

Warzywa kroimy w paski i delikatnie podsmażamy na patelni. Zamarynowane mięso podsmażamy i dusimy do miękkości. Gdy będzie gotowe, wszystkie składniki razem mieszamy. Stawiamy na małym ogniu i dodajemy rozkłócone jajko energicznie mieszając. Potrawa będzie dobra gdy jajko się zetnie. Na koniec posypujemy solidną porcją świeżej kolendry.

Serdecznie polecam moje propozycje. Pyszne, sycące i zrobione we własnej kuchni. Palce lizać.

centrum-natura.pl
Sekrety kuchni chińskiej- Paola Scolari

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz