środa, 10 lutego 2016

ZDROWOLANDIA NA WARSZTATACH

Wczoraj odbyły się kolejne warsztaty jedzOnko na oddziale onkologicznym w zabrzańskim szpitalu. Oj działo się...

Warsztaty JedzOnko to wspólna inicjatywa Fundacji Iskierka, Zdrowolandia Blog i Zespołu szkół Specjalnych nr.38 w Zabrzu. Podczas warsztatów staramy się pokazać rodzicom i małym pacjentom, że jedzenie ma znaczenia- szczególnie podczas ciężkiej choroby nowotworowej. Wszystko co jesz ma wpływ na samopoczucie, twoją energię oraz leczenie.

Na każdych warsztatach staram się zaproponować potrawy zdrowe, atrakcyjne ale przede wszystkim smaczne. 
Nie zawsze wszytko jest idealnie. Czasami czegoś zapominam, czasami zawodzi sprzęt ale zawsze jest wesoło i wszyscy są gotowi do pracy.
Dzięki naszym małym pomocnikom nie inaczej było i tym razem. Powstały pyszne pasty do kanapek oraz wspaniałe koktajle, które swoją premierę miały właśnie wczoraj.

Więcej się nie rozpisuję. Podam po prostu przepisy abyście mogli zrobić coś smacznego i zdrowego. I pamiętaj!!! Zdrowe może być smaczne. Właśnie to chcę pokazać na warsztatach.
A uśmiechnięte buzie małych pacjentów są najlepszym dowodem, że warsztaty są świetnym pomysłem!!!

PASTA Z RUKOLI I SŁONECZNIKA
- dwie garście umytej rukoli
- 4 łyżki prażonych ziaren słonecznika
- 3-4 suszone pomidory
- łyżka oliwy lub oleju z pomidorów
- 30 g sera feta lub łyżka jogurtu
- odrobina wody (jeśli pasta jest za gęsta)
- sok z połowy cytryny
- łyżka kaszy jaglanej, ugotowanej i przestudzonej
- sól i pieprz do smaku
- opcjonalnie ząbek czosnku

Wszystkie składniki włóż do blendera i zmiksuj na pastę. Nie musisz miksować bardzo długo. W paście powinny być wyczuwalne ziarenka słonecznika.





PASTA Z AWOKADO Z ORZECHAMI
- dojrzałe awokado
- garść orzechów włoskich
- 2 jajka
- sok z cytryny
- duża łyżka natki pietruszki
- łyżka kaszy jaglanej
- opcjonalnie ząbek czosnku
- sól i pieprz do smaku

Wszystkie składniki miksujemy podobnie jak w poprzedniej paście i mamy smaczne smarowidło do kanapek. Pycha. A jakie zdrowe :)



Pani Jola przyniosła jeszcze pastę z tuńczyka, serka śmietankowego i pietruszki, natomiast pani Basia zaskoczyła nas smalcem z fasoli i pastą ze słonecznika (pomysły Marty Dymek z bloga Jadłonomia)

SMALEC Z FASOLI
- puszka białej fasoli
- 2 cebule
- 4 suszone śliwki
- 2 liście laurowe
- ziele angielskie, jałowiec, goździk- po jednym ziarenku
- 1/2 łyżeczki majeranku
- łyżka sosu sojowego
- sól, pieprz do smaku

Cebule drobno poszatkuj a następnie zeszklij na oleju z dodatkiem liści laurowych, goździka, ziela angielskiego i jałowca. Dodaj suszone śliwki. Wszystko podduś kilka minut.
W między czasie zmiksuj fasolę odsączoną z zalewy. Do fasoli dodaj przestudzoną cebulkę (wcześniej wyjmij przyprawy). Dopraw majerankiem i sosem sojowym oraz pieprzem. Nie przesadź z solą. Sos sojowy jest już bardzo słony.

Na naszych warsztatach nie może zabraknąć koktajli. Tak było i tym razem. Jednak głównym bohaterem nie były owoce a burak, a dokładniej pieczony burak. Słodki, delikatny w smaku i pyszny, oczywiście :)

KOKTAJL Z BURAKA I KEFIRU
- mały, pieczony i wystudzony burak
- szklanka kefiru lub maślanki
- mały banan
- 2 łyżki ugotowanej i przestudzonej kaszy jaglanej
- sok z połowy cytryny

Wszystkie składniki zmiksuj w blenderze i ciesz się słodkim smakiem napoju :)

Dla miłośników bardziej wytrawnych smaków, mniej słodkich a bardziej kwaskowatych wersja z sokiem pomarańczowym.

KOKTAJL Z BURAKA I SOKU POMARAŃCZOWEGO
- burak pieczony, wystudzony
- szklanka soku pomarańczowego
- łyżka ugotowanej, przestudzonej kaszy jaglanej
- kilka listków pietruszki
- sok z połowy cytryny

Wszystko blendujemy i gotowe.



Cieszę się, że dzieci chętnie próbowały. Nie wszystkie moje propozycje muszą wszystkim smakować, ale najważniejsze by próbować. Tylko tak możesz poznać co dobre, co nie, i jakie smaki nam odpowiadają. Poza tym smaków, podobnie jak czytania, trzeba się nauczyć. Najlepiej będąc dzieckiem. Jeśli nie poznasz wielu smaków w dzieciństwie, w życiu dorosłym będziesz bardzo ubogim człowiekiem...ubogim w smaki.

Tym razem był i deser. Wszyscy czekaliśmy na niego z niecierpliwością, ale warto było. Deser był fantastyczny. Co to było? Owsiane ciasteczka, jakich jeszcze nie jedliście. Były słodkie, choć nie zawierały grama cukru. Były kwaskowate, choć nie miały w sobie soku z cytryny. Były mocno czekoladowe choć obok czekolady nawet nie leżały. Jak to możliwe? Już zdradzam przepis.

CIASTECZKA OWSIANE
- szklanka płatków owsianych
- 6 bananów
- 100 g żurawiny suszonej
- 50 g prawdziwego kakao

Banany dokładnie ugniatamy w misce widelcem, dodajemy pozostałe składniki, dokładnie mieszamy i formujemy okrągłe ciasteczka. Pieczemy 15 min. w  temp. 200 st.C
Oczywiście dodatki możecie modyfikować wg. własnych upodobań. Możecie dodać wiórki kokosowe, różne rodzaje orzechów, rodzynki czy sezam. Ja podaję wersję podstawową pani Basi.



Jak widzicie, dzieci z oddziału onkologicznego to wytworni smakosze. Rozwijają nie tylko swój smak. Być może wyrośnie kiedyś doskonały kucharz z naszych małych kuchcików.

Do zobaczenia na kolejnych warsztatach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz