piątek, 20 listopada 2015

WARSZTATY :)

W miniony wtorek na zabrzańskim oddziale onkologicznym było smacznie, kolorowo i pachnąco. A to wszystko za sprawą warsztatów JedzOnko. Tym razem warsztaty odbyły się pod hasłem "Lato zamknięte w słoiku".
A jak lato to nie mogło zabraknąć letnich owoców- malin, wiśni, truskawek. Do tego własny miód i śliwkowe powidła. Te wszystkie pyszności znalazły się w...naleśnikach. Ale nie takich zwykłych naleśnikach. Dziś wszyscy szaleli i powstały naleśnikowe szaszłyki. Pyszne, słodkie i zdrowe. 
Znów udowadnialiśmy, że zdrowe słodkości mogą być smaczne i łatwe w przygotowaniu.
W naszych naleśnikach nie było cukru a zdrowy miód. Białą mąkę zastąpiła pełnoziarnista a co do nadzienia to pomysłom nie było końca. Znów dzieci nas zaskoczyły swoją pomysłowością i twórczym podejściem do gotowania. 

Obowiązkowym punktem każdych warsztatów są koktajle. Tym razem również nie mogło ich zabraknąć i jak zawsze dzieci były bardzo pomysłowe w komponowaniu koktajli. Na szczególną pochwałę zasługuje Mateusz, który został nadwornym "mieszaczem" naszych pyszności. Wszyscy bardzo chętnie próbowali jego wariacji na temat jarmużu i szpinaku.







Po raz kolejny powtórzę- nie wmawiajmy dzieciom, że czegoś nie lubią, że jest niedobre. Dzieci bardzo chętnie próbują. Trzeba tylko odpowiednio je zachęcić i zmotywować. Problem leży w nas- dorosłych. To, że my czegoś nie lubimy, nie znaczy, że dziecku nie będzie smakować. Pozwólmy dzieciom próbować, zachęcajmy a nie nakazujmy. 

Naszych "wyrobów" spróbowała również Pani doktor, a Pani oddziałowa od dzisiaj zostanie fanką zielonych koktajli.
Wielkie brawa dla Kuby, który mimo ogromnych problemów z trawieniem kosztował ze smakiem wszystkich potraw. Brawo Kuba!

No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak podać przepisy na te smakołyki abyście wspólnie z dziećmi mogli je przygotować.
Zacznę od czekoladowych naleśników- delikatnych i smacznych.

CZEKOLADOWE NALEŚNIKI
- 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 szklanka mąki kukurydzianej
- 2 duże jajka
- szklanka mleka (dodałam 1,5%)
- łyżka dowolnego miodu (naturalnego)
- 2 łyżki ziarenek siemienia lnianego
- łyżka naturalnego kakao
- 1,5 szklanki wody gazowanej
- szczypta soli

Połącz składniki suche (najlepiej przesiej przez sitko), następnie dodaj jajka, mleko, wodę i miód. Wszystko dokładnie wymieszaj. Jeśli ciasto będzie za gęste dodaj więcej wody. Naleśniki nie powinny być bardzo słodkie, ponieważ będą podawane ze słodkimi owocami i dżemami.
Na teflonowej patelni naleśniki możesz smażyć bez tłuszczu.
Usmażone dekoruj wg uznania.
Oto efekt naszej pracy. Aż mi ślinka cieknie na widok takiego naleśnika. Czy któreś dziecko odmówi takiego smakołyku?









Naleśnika, którego widzisz na zdjęciu posmarowałam serkiem mascarpone, łyżką dżemu wiśniowego. Następnie położyłam banana, cząstki pomarańczy i kiwi. Wszystko zwinęłam w rulon i pocięłam na spore kawałki. Kawałki nabiłam na patyczek do szaszłyka. Zwieńczeniem dzieła jest gorzka czekolada, którą roztopiłam w kąpieli wodnej i polałam dzieło. Niestety, znalazłam również wadę naleśników - było ich zdecydowanie za mało :) Ale nic straconego, poprawie się i następnym razem usmażę potrójną ilość :)

Nasze warsztaty są również okazja do poznawania nieznanego. Dzieci chętnie oglądały i próbowały owoce, których wcześniej nie miały okazji poznać. 





Jak widać nasze dzieci świetnie się bawiły, czekając na naleśniki :)

A teraz kilka przepisów na koktajle:

1. - garść jarmużu
    - garść szpinaku
    - małe mango
    - mały banan
    - 200 ml kefiru lub maślanki lub jogurtu naturalnego

2. - garść jarmużu
    - garść szpinaku
    - pomarańcza
    - kawałek melona
    - 200 ml kefiru

3. - garść jarmużu
    - garść szpinaku
    - pomarańcza
    - banan
    - 300 ml wody źródlanej lub przegotowanej

4. - pomarańcza
    - banan
    - garść melisy
    - kawałek mango
    - kawałek melona
    - 300 ml wody

Oczywiście możesz do koktajlu dodać swoje ulubione składniki. Nie bój się eksperymentować. Pamiętaj, że w kuchni najlepsze potrawy wychodzą przez eksperymentowanie :)

Zapraszam na kolejne spotkanie. Już myślę nad menu :)

Warsztatów oczywiście nie byłoby bez FUNDACJI ISKIERKA, która zawsze wspiera moje działania, dostarcza niezbędnych produktów i czynnie uczestniczy w warsztatach. Dziękuję jak zwykle Joli Kaczmarek i Basi Zgolik, które zawsze są gotowe do działania i pomagają w prowadzeniu warsztatów. Dziękuję. Oczywiście dziękuję wszystkim uczestnikom. To dla Was jesteśmy i dla Was gotujemy. Bez Was te wszystkie działania nie miałyby sensu.
Dlatego już dziś zapraszam na kolejne kulinarne szaleństwa :)

Do zobaczenia.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Joli Kaczmarek i Fundacji Iskierka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz