Przejdź do głównej zawartości

OBIAD DLA NIEJADKA

Jeśli Twoje dziecko zjada każdy posiłek bez marudzenia to jesteś szczęściarzem :) Niestety podczas choroby różnie z tym bywa. Nawet jeśli Twoja pociecha należy do tych wszystko jedzących to chemioterapia i mnóstwo leków prawdopodobnie wpłynie na jego apetyt.
Jeśli dziecko dostaje sterydy o apetyt możesz być spokojna(y). Maluch prawdopodobnie będzie pochłaniał wszystko co wpadnie mu w ręce. Nie martw się, to przejściowe.
Jednak przy cytostatykach sytuacja się zmienia i dzieci z reguły tracą apetyt. Jeśli dziecko nie chce jeść w dniu chemii to jeszcze nie koniec świata. Gorzej jeśli mały pacjent nie che jeść kilka dni, wtedy to już jest problem.
Oczywiście w skrajnych sytuacjach lekarz może zalecić żywienie pozajelitowe, ale lepiej gdy maluch je "normalnie". Jego jelita lepiej pracują i szybciej nabierze sił do walki z chorobą.
Kiedyś panowało przekonanie, iż "raka trzeba zagłodzić". Nic bardziej mylnego. Aby pacjent miał siłę chorować i mógł szybciej wrócić do zdrowia musi się prawidłowo odżywiać. Prawidłowo, znaczy, że musi dostarczyć zmęczonemu chorobą organizmowi niezbędnych składników odżywczych, czyli białka, tłuszczów, węglowodanów i składników mineralnych.
Tylko odpowiednia dieta pozwoli na lepsze funkcjonowanie organizmu.

Dziś chcę przedstawić jedno z tych dań, które dostarczy odpowiedniej dawki wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Poza tym danie jest kolorowe i smaczne. Dziecko to wyjątkowo "trudny" konsument i nie zadowoli się byle czym. Dania dla dzieci muszą być smaczne i ciekawie podane.

Takie właśnie danie przedstawiam. Potrawa zwana "ROZCZOCHRANIEC". Skomponowana własnoręcznie przez moją córkę, w myśl zasady, że własnoręcznie przygotowane lepiej smakuje.
Mimo, iż Agatka nie jest szczególną miłośniczką ryżu to danie zjadła z apetytem, prawie wylizując talerz. Dodam, że była wtedy mocno przeziębiona, miała temperaturę i nie czuła się najlepiej.

Przedstawiam ROZCZOCHRAŃCA :)



Który maluch nie uśmiechnie się na widok takiego sympatycznego potworka :)

W skład zestawu chodzi:
- surówka z selera, marchewki, orzechów włoskich i jogurtu naturalnego. Delikatnie doprawiona szczyptą soli i łyżeczką mielonych ziaren słonecznika.

MARCHEW dostarczy beta-karotenu, który posiada zdolność neutralizacji wolnych rodników, które powstają jako uboczne, toksyczne produkty przemiany materii i sprzyjają procesom nowotworowym w organizmie.

Marchew to źródło witamin B1, B2, B6, C, E, H, K oraz składników mineralnych: wapnia, żelaza, miedzi, fosforu. 

SELER - bardzo u nas popularny, i dobrze, bo to bardzo cenne warzywo. Zawiera więcej witaminy C niż cytrusy i najwięcej fosforu spośród wszystkich warzyw korzeniowych. W selerze znajdziesz również wapń, potas i cynk.

ORZECHY WŁOSKIE- to przede wszystkim pełnowartościowe białko. Co prawda garść orzechów ma tyle kalorii co pączek ale warto je jeść. Poza białkiem zawierają dobre tłuszcze, bardzo potrzebne organizmowi. 
Orzechy to bogactwo fosforu, żelaza, wapnia, potasu, magnezu i cynku. Zawierają również witaminę E oraz B6- która bierze udział w powstawaniu przeciwciał i czerwonych krwinek.
Poza tym, te orzechy zawierają kwas fenolowy i elagowy  działający przeciwnowotworowo. 
Małą marchew i kawałek selera zetrzyj na grubej tarce. Dodaj posiekane orzechy (ok.5 sztuk). Dopraw solą i mielonym słonecznikiem oraz sporą łyżką jogurtu naturalnego.



RYŻ BASMATI I BRĄZOWY - połączyłam dwa rodzaje ryżu. Po pierwsze ładnie to wygląda, po drugie brązowy zawiera więcej błonnika, a ponieważ sam brązowy ryż może nie być atrakcyjny dla dziecka dodałam basmati, który ma duże, smaczne ziarenka.
Ryż nie zawiera glutenu i jest lekkostrawny. Dostarcza węglowodanów złożonych, które z kolei dostarczają energii. 
Stanowi cenne źródło potasu, magnezu, żelaza i cynku oraz witaminy z grupy B i E. Białka co prawda ryż nie zawiera wiele, ale jest ono cenne, gdyż składa się z aminokwasów egzogennych, takich, których nasz organizm nie wytwarza tylko czerpie z pożywienia.
Gotując mieszankę ryżu musisz zwrócić uwagę na czas gotowania. Najpierw gotuj brązowy (on musi gotować się dłużej) a po 15 minutach dodaj basmati. Gotuj jeszcze 10-12 min. Do ryżu możesz dodać łyżeczkę masła. Ryż będzie bardziej kaloryczny a dziecku powinien posmakować maślany smak.


DUSZONA PIERŚ Z INDYKA Z ZIOŁAMI I SZPINAKIEM- to przede wszystkim pełnowartościowe białko. Indyk zawiera go aż 24 g/100 g. Indyk jest idealny dla dzieci- zawiera dużo białka i mało tłuszczu (nie całe 2 g/100 g).

SZPINAK- duszony z mięsem, czosnkiem i ziołami jest przede wszystkim pyszny. Ale to nie jedyna jego zaleta. Szpinak zawiera dużo żelaza i wapnia, jod, mangan. Bogaty jest w witaminy: C, E, K oraz z grupy B. Zawiera antyoksydanty, które wspierają naturalne mechanizmy obronne naszego organizmu.
Mięso proponuje doprawić delikatnie solą, mielonymi ziarenkami czarnuszki, suszonym lubczykiem i odrobiną kolendry. Wszystko uduś w małej ilości wody do miękkości.

Mam nadzieję, że moja propozycja przypadnie do gustu Twojemu maluchowi. Potrawa jest smaczna, kolorowa i pełnowartościowa. Dostarcza odpowiednie ilości białka, węglowodanów i tłuszczu. Danie to również mnóstwo witamin i składników mineralnych.

POLECAM :) SMACZNEGO :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O PORCIE NACZYNIOWYM

Czego dziecko najbardziej boi się będąc w szpitalu? Lista pewnie jest długa i każde dziecko boi się innych rzeczy. Jednak niezależnie od wszystkiego, większość z nas dorosłych i dzieci boimy się zastrzyków, pobierania krwi, czyli mówiąc najprościej boimy się igieł.
Większość pielęgniarek pracujących na oddziałach dziecięcych ma spore doświadczenie i umiejętności zarówno w pobieraniu krwi jak i robieniu zastrzyków. Jednak pobrać dziecku krew nawet dla doświadczonej pielęgniarki to nie lada wyzwanie. Dzieci płaczą, krzyczą, wyrywają się. Żyły są słabe, niewidoczne. Po kilku daremnych próbach wkłucia zarówno Ty, dziecko, jak i pielęgniarka zaczynacie się denerwować. Przewlekłe dożylne podawanie leków niekorzystnie wpływa na stan żył. Staja się one "kruche", obkurczone, pozrastane a czasami wręcz niemożliwe do nakłucia. Kolejna próba założenia wenflonu kończy się niepowodzeniem, bólem i łzami. Znasz to?

Na szczęście, większość dzieci leczonych onkologicznie będzie miało wszczepion…

ZIOŁA WSPOMAGAJĄCE LECZENIE BIAŁACZKI

" Tonący brzytwy się chwyta " - dużo prawdy jest w tym powiedzeniu. W pewnych sytuacjach człowiek jest gotowy do wielu poświeceń. Pisząc "pewne sytuacje" mam na myśli nasze zdrowie, zdrowie naszej rodziny. Powiesz - zdrowie to nie wszystko, jasne że tak, ale "bez zdrowia wszystko jest niczym".
Oczywiście zdrowie zaczynamy doceniać wówczas kiedy je tracimy. Niestety tak to już jest. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski i dążyć do zdrowia :)

Jestem osobą dość konserwatywną jeśli chodzi o leczenie. Dla mnie autorytetem w tej dziedzinie jest przede wszystkim lekarz. To jego sposób leczenia respektuję. Jednak ostatnio coraz więcej czytam o medycynie niekonwencjonalnej i ziołolecznictwie. Chciałabym w tym poście napisać parę słów o ziołach, szczególnie tych które korzystnie wpływają na układ krwiotwórczy i wspomagają leczenie białaczek.

POKRZYWA ZWYCZAJNA



W dzieciństwie obrzucaliśmy się tym chwastem aby kogoś "poparzyć" tymczasem pokrzywa jest bardzo cennym…

PROTOKÓŁ LECZENIA ALL

Przedstawiam protokół leczenia ostrej białaczki limfoblastycznej dla pośredniego ryzyka.


Mam nadzieje, że zawarte tu informacje będą pomocne rodzicom, których dzieci zaczynają walkę z chorobą.  

Leczenie tego typu białaczki składa się z czterech etapów. Podczas trzech etapów dziecko leczone jest w szpitalu, ostatni etap to leczenie podtrzymujące w warunkach domowych. Obecnie dzieci leczone są międzynarodowym protokołem z 2009 r. ALL IC - BFM 2009, oznacza to że stosowane są te same leki w wielu krajach.

Pierwszy etap leczenia to protokoły IA i IB

PROTOCOL IA - pierwszy protokół, przewidywany czas leczenia 33 dni. Oczywiście czas leczenia może się wydłużyć w zależności od sytuacji zdrowotnej pacjenta. Pamiętaj, dziecko leczone jest bardzo silnymi lekami, na które może zareagować niepożądanymi zmianami ( podwyższone próby wątrobowe,przedłużająca się aplazja - spadek wyników krwi, pleśniawki, temperatura ). Z reguły jednak pierwszy protokół większość dzieci znosi dobrze.
Aby zdiagnozować chor…