Przejdź do głównej zawartości

CO Z TYM CUKREM?


Wiele razy pisałam już o cukrze. Powszechnie wiadomo, że cukier nie jest naszym przyjacielem. To on jest winowajcą wielu naszych problemów zdrowotnych. Tymczasem ciężko od niego uciec. Jak sobie z nim radzić? Jak z nim żyć? Bardzo trudno wyeliminować go całkowicie z diety, jednak przy odrobinie dobrej chęci jesteś w stanie przynajmniej znacznie go ograniczyć :) Pamiętaj, że wystarczy kilka tygodni aby odzwyczaić się od słodkiego smaku. Naprawdę, to możliwe. Oczywiście nie wyrzucaj od razu całego zapasu cukru i słodyczy z domu, nie o to chodzi, ale spróbuj odstawiać go stopniowo. Może dziś posłodzisz poranną kawę tylko jedną łyżeczką cukru zamiast trzech a jutro nie zjesz ciastka do poobiedniej kawy. Ważne aby zmiany wprowadzać stopniowo, krok po kroku. 

Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) przeciętny Polak zjada miesięcznie ok. 1,79 kg cukru tzw. “z cukierniczki” oraz ze słodyczy i wyrobów cukierniczych, co po przeliczeniu daje ok. 60 g (12-15 łyżeczek) dziennie. Do tego należałoby doliczyć cukier ukryty w innego rodzaju produktach, którego spożycie niestety ciężko jest określić, a otrzymalibyśmy naprawdę pokaźną ilość. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca zredukowanie spożycia cukru do poziomu pokrywającego 5% dziennego zapotrzebowania na energię, co dla przeciętnej osoby dorosłej odpowiada 25 g cukru dziennie (a dokładniej: ok. 3 łyżeczki cukru dla dzieci, dla kobiet 5 łyżeczek, a dla mężczyzn 9 łyżeczek). Co ważne, mówimy tu zarówno o spożyciu cukru w czystej postaci, jak i tym dostarczanym z produktów cukierniczych, dań gotowych, sosów, napojów. Kochamy smak słodki i temu nie da się zaprzeczyć. Nie dosyć, że preferencje wobec słodkiego smaku są wrodzone, to jeszcze jesteśmy przyzwyczajani do niego od czasów dzieciństwa, kiedy to za dobrą ocenę czy zachowanie dostawaliśmy od rodziców batona lub czekoladę. 
A przecież cukier nie jest dla naszego organizmu obojętny, bardzo łatwo nas uzależnia i sprawia, że chcemy jeść go więcej i więcej. Nie uszło to oczywiście uwadze producentów żywności, którzy bardzo chętnie i skrupulatnie wykorzystują ten fakt, dodając cukier prawie wszędzie, gdzie tylko się da. Wiadomo, że to co słodkie smakuje lepiej, chętniej sięgamy po takie produkty, często nawet nie zdając sobie sprawy, w jak wielu produktach możemy znaleźć „białą śmierć”

W jakich więc produktach możemy znaleźć cukier?
To, że słodki smak pochodzący z cukru znajdziemy w czekoladach, ciastkach, batonach, słodkich bułkach i innych słodyczach nie jest niczym dziwnym. W końcu sama nazwa na to wskazuje. Co w takim razie cukier robi w produktach, które z zasady powinny być wytrawne? Ketchup, sos sałatkowy, chipsy, gotowe dania ze słoika, wędliny, chleb – to tylko kilka pozycji z długiej listy, które można by wymieniać bez końca. Cukier dodany znajdziemy nawet w suszonych owocach, które przecież już z natury są słodkie! Tak naprawdę nie jest teraz łatwo kupić gotowy produkt, który w składzie nie posiada dodatku cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, fruktozy czy chociażby słodzików. Patrząc na te wszystkie etykiety nietrudno jest zrozumieć, czemu jemy ponad 5 razy więcej białego proszku pochodzącego z buraków, trzciny cukrowej lub palmy niż powinniśmy. A producenci co i rusz wynajdują nowe sposoby, aby uzależniać ludzi od niepowtarzalnego smaku swoich produktów; aby namawiać konsumentów do kupowania więcej, częściej i coraz bardziej przetworzonych towarów.

Jak oszukują nas twórcy reklam?
Może najpierw powinniśmy zadać sobie pytanie, kogo chcą oszukać? Osoby świadome żywieniowo, interesujące się zdrowym trybem życia, potrafiące czytać etykiety i przede wszystkim mające świadomość, że cukier nie kryje się jedynie pod tą nazwą, nie są łatwym celem. Ta grupa niestety odpada – zbyt ciężki orzech do zgryzienia. Co w takim razie możemy powiedzieć o przeciętnym Kowalskim, który często po prostu nie zwraca uwagi na swój sposób odżywiania i jakość spożywanych produktów? Cóż, tej grupie konsumentów łatwo jest sprzedać właściwie wszystkie produkty za pomocą różnych trików, ponieważ to, co widzą w składzie i tabelach wartości odżywczych, zwyczajnie ich nie interesuje. Istnieje jednak jeszcze trzecia grupa docelowa, którą producenci będą starali się przekonać do swoich pseudo-zdrowych produktów. Mowa o osobach, które nagle postanawiają zmienić swoje nawyki żywieniowe, przejść na zdrową dietę albo chociaż trochę zacząć zwracać uwagę na to, co jedzą. Jednocześnie są to osoby, którym brakuje wiedzy z zakresu żywienia, przez co wierzą we wszystko, co przeczytają na opakowaniach albo zobaczą w reklamach. Co im grozi w sklepach i supermarketach? Na jakie sztuczki mogą się złapać?

  1. Bez cukru – wystarczy kilka razy przejść się między sklepowymi półkami, aby znaleźć pokaźną ilość tego typu produktów. Co robi osoba, która z dnia na dzień decyduje się wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje ciało? Oczywiście kupuje daną rzecz, nie zdając sobie sprawy z faktu, że jest oszukiwana. Taki jogurt czy napój tylko z pozoru jest – jak pisze producent – bez cukru. Sprawa zaczyna wyglądać inaczej, jeśli spojrzymy na skład. Faktycznie, cukru nie widać, ale co z syropem glukozowo-fruktozowym występującym wśród składników produktu? Co ze słodzikami takimi jak aspartam czy acesulfam K, syropem cukru inwertowanego i innymi tego typu wynalazkami? Tego już niestety nasza trzecia grupa konsumentów nie zauważy i będzie żyła w błędnym przeświadczeniu, że zrobiła coś dobrego dla swojego zdrowia.
  2. 0 % tłuszczu – tyle się o tym tłuszczu słyszy, jaki to on zły, jak bardzo nas tuczy, że cholesterol, że miażdżyca, że nadwaga. Jak to wspaniale, że stworzono takie produkty, które go nie zawierają! Takimi, nie oszukujmy się, podstępnymi hasłami przyciągają nas producenci produktów beztłuszczowych. Tylko czy życie nie byłoby zbyt piękne, gdyby tak łatwo było z czegoś zrezygnować? Tłuszcz jest nośnikiem smaku, dlatego też produkty z jego udziałem tak bardzo nam smakują. Co w takim razie z produktami, które zostały go pozbawione? Przecież coś musi zrekompensować zmianę smaku powstałą wskutek usunięcia tego składnika. No właśnie, co? Cukier oczywiście! Morze cukru, w najróżniejszych postaciach. Bardzo często właśnie produkty 0% tłuszczu są gorszym wyborem niż “zwykłe” odpowiedniki, ponieważ zawierają więcej cukru i więcej dodatków do żywności.
  3. Produkty owocowe – napoje, wody smakowe, jogurty, serki… O czym tutaj przekonują nas producenci? W sumie, nawet nie muszą dużo pisać. Przecież każdy, nawet dziecko, wie, że owoce to samo zdrowie, witaminy, naturalnie występujący cukier… No właśnie, w świeżym jabłku, pomarańczy, truskawkach czy borówkach – rzeczywiście. Ten naturalnie występujący cukier, potrafi zaspokoić chęć na smak słodki i jest to świetna alternatywa wobec słodyczy zawierających cukier dodany. Niestety dla wielu osób taki poziom słodkości jest zbyt niski w stosunku do tego, do którego są przyzwyczajeni od dziecka spożywając przetworzone produkty bogate w cukier. Myślę, że wielu nie byłoby usatysfakcjonowanych kupując jogurt z owocami, w którym jedynym źródłem słodkiego smaku są np. truskawki. I jak zawsze, do znudzenia, na pomoc przychodzi cukier pod różnymi postaciami. Co najbardziej przerażające, nietrudno już spotkać w sklepie taki jogurt malinowy, w którego składzie znajduje się minimalna ilość malin czy jogurt o smaku malinowym, w którym owoce zastąpiono aromatem. Ale przecież najważniejsze, że konsument jest zadowolony, bo nawet jedząc „ zdrowo”, ciągle utrzymuje wysoki poziom słodkości…
  4. Produkty “light” – czyli produkty lekkie, “fit”, a może jednak “fat”? Wydaje mi się, że to drugie określenie zdecydowanie bardziej odzwierciedlałoby jakość tego typu sklepowego asortymentu. O jakiej żywności głównie tutaj mowa? Płatki typu fitness, batoniki musli, zbożowe ciasteczka. W naszej głowie utrwalony jest obraz, że to co zbożowe, wieloziarniste, owsiane jest po prostu zdrowe. Co więc robimy, gdy widzimy taki napis na jakimś produkcie? Oczywiście bierzemy! Producenci bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę i nie bez powodu używają takich napisów. Dobrze, co w takim razie robi tutaj tak ogromna ilość cukru? Sprawa jest stosunkowo prosta. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy osobą, która podjęła ważną decyzję dotyczącą poprawy swojego sposobu odżywiania i idziemy do sklepu. Oczywiście kupujemy „zdrowe” zbożowe produkty, płatki fitness, batoniki light. Ale nasze kubki smakowe przyzwyczajone są do dużej dawki słodyczy, którą spożywaliśmy do tej pory w różnego rodzaju potrawach. Producent świetnie zdaje sobie z tego sprawę, wie, że jeżeli da nam produkt pozbawiony dodanego cukru, “czyste” musli składające się jedynie z płatków owsianych, orzechów i suszonych owoców, to taki produkt najprawdopodobniej nam nie posmakuje i zwyczajnie nigdy więcej po niego nie wrócimy. Będzie w nim za mało słodyczy. A tak? Produkt jest słodki, pyszny, a w dodatku nas odchudzi… Przynajmniej tak myśli osoba kupująca. A producent? Raczej w większości przypadków nie interesuje się naszym zdrowiem a jedynie swoim zyskiem.

Jak więc radzić sobie ze wszechobecnym marketingiem reklamującym pseudo-zdrową żywność?
Przede wszystkim czytajmy składy produktów i wybierajmy takie, które nie zawierają cukru dodanego w żadnej postaci. Ostatnimi czasy asortyment takich produktów znacznie się powiększył i można je znaleźć praktycznie w każdym sklepie. Dodatkowo zamiast kupować gotowe produkty zacznijmy przygotowywać je sami w domu. Wiele potraw można zrobić samodzielnie niewielkim nakładem czasu i pracy, a dodatkowo zaoszczędzić parę złotych. Warto też zachęcić do gotowania naszych bliskich, rodzinę lub znajomych, co przy okazji będzie świetnym sposobem na spędzanie wolnego czasu razem. W końcu ponoć nic tak nie zbliża jak wspólne przygotowywanie posiłków, a jednocześnie będziemy mieli pewność, że jemy zdrowo, smacznie i oczywiście bez cukru.

Źródło- szczesliwibezcukru.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

CZARNUSZKA - CUDOWNE ZIOŁO NA WSZYSTKO

Nie jest to nowość, ale obecnie powraca do łask. Podobnie jak ostropest plamisty czy czystek coraz więcej osób znów zaprasza ją do swojej kuchni.

Czarnuszka bo o niej mowa, to małe ziarenka, przypominające czarny sezam, odrobinę gorzkawe w smaku. Zastosowanie tej przyprawy jest wszechstronne. A kiedy poczytasz o jej właściwościach z pewnością zaczniesz ją stosować.




Przeczytałam kiedyś, że te niepozorne ziarenka, jak i olej z tej rośliny "leczą wszystko z wyjątkiem śmierci". Coś w tym jest, ponieważ roślina ta pomaga w wielu schorzeniach i przed wieloma potrafi nas ochronić.

Co zatem zawierają te ziarenka, że są takie cudowne ?


różnorodne kwasy tłuszczowe (linolowy, alfa-linolenowy, rzadki w przyrodzie eikozadienowy, palmitynowy, mirystynowy i inne)fosfolipidy i fitosterolecenne flawonoidy i równie cenne saponinybiałka (osiem z dziewięciu niezbędnych aminokwasów) i węglowodanyalkaloidy m.in. nigellinę, nigellaminę, nigellidynę, nigellicynę – rzadkie w świecie roślin)olejek eteryc…

DLACZEGO POWINNIŚMY JEŚĆ ZIELONE WARZYWA LIŚCIASTE ?

Ostatnio trafiłam na bardzo fajny artykuł na temat zielonych warzyw liściastych.  Warto je często spożywać, gdyż zawierają mnóstwo witamin i składników mineralnych. Polecam.
SAŁATA jest zdrowa i bardzo smaczna. Osoby, które jedzą dużo zielonych warzyw liściastych mają prawidłową przemianę materii, są szczupłe, rzadziej chorują i mają ładną cerę. Więc nie żałujmy sobie sałaty. 

Sałata jest niskokalorycznym i lekkim warzywem. W ponad 90% jej skład stanowi woda, co decyduje o jej wysokim miejscu w rankingu dietetycznych posiłków. Oprócz tego zawiera w sobie także niezwykle cenne dla naszego zdrowia składniki odżywcze. Sałata jest prawdziwą skarbnicą błonnika i celulozy, które poprawiają nasze trawienie. Jeżeli spożywamy jej liście codziennie, ryzyko nowotworu okrężnicy znacznie się zmniejsza, a przemiana materii zostaje uregulowana. Według naukowców działa także uspokajająco i niweluje problemy ze snem. 
Zawiera chlorofil (któremu zawdzięcza swój zielony kolor), który ma działanie bakterio…

PROTOKÓŁ LECZENIA ALL

Przedstawiam protokół leczenia ostrej białaczki limfoblastycznej dla pośredniego ryzyka.


Mam nadzieje, że zawarte tu informacje będą pomocne rodzicom, których dzieci zaczynają walkę z chorobą.  

Leczenie tego typu białaczki składa się z czterech etapów. Podczas trzech etapów dziecko leczone jest w szpitalu, ostatni etap to leczenie podtrzymujące w warunkach domowych. Obecnie dzieci leczone są międzynarodowym protokołem z 2009 r. ALL IC - BFM 2009, oznacza to że stosowane są te same leki w wielu krajach.

Pierwszy etap leczenia to protokoły IA i IB

PROTOCOL IA - pierwszy protokół, przewidywany czas leczenia 33 dni. Oczywiście czas leczenia może się wydłużyć w zależności od sytuacji zdrowotnej pacjenta. Pamiętaj, dziecko leczone jest bardzo silnymi lekami, na które może zareagować niepożądanymi zmianami ( podwyższone próby wątrobowe,przedłużająca się aplazja - spadek wyników krwi, pleśniawki, temperatura ). Z reguły jednak pierwszy protokół większość dzieci znosi dobrze.
Aby zdiagnozować chor…