Przejdź do głównej zawartości

ROBIMY PRZETWORY 2

Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę godzinami stała przy garnkach robiąc przetwory to puknęłabym się w czoło.
Jednak, jak zawsze, punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia. Co prawda nie stoję godzinami, ale przetwarzam :)
Gdybym nie miała dzieci na pewno nie chciałoby mi się zbierać, gotować, przeciskać. 
Jednak rodzice, szczególnie Ci, chorych dzieci zrobią wszystko aby dzieci były zdrowe. Zdrowe dzieci to szczęśliwi rodzice. A co najlepiej służy zdrowiu- domowe, naturalne jedzenie.
Już dawno przekonałam się, że dżemy czy soki ze sklepowej półki to nic więcej jak syrop glukozowy i inne dodatki, nie koniecznie dobre. A przecież zrobienie podstawowych przetworów nie jest trudne i nawet początkujący kucharz poradzi sobie z tym zadaniem.
W poście ROBIMY PRZETWORY pisałam jak zrobić orzechówkę, sok truskawkowy i sok z lipy.
Dziś chcę pokazać przepis na prosty sok wiśniowy, sok z czarnej porzeczki, sok malinowy, oraz dżemy z tych owoców. Wszystko bez dodatku konserwantów i sztucznych składników a na dodatek banalne w przygotowaniu.

SOK WIŚNIOWY


To jeden z prostszych soków jaki można zrobić. Potrzebujesz jedynie wiśnie i cukier. No i może jeszcze drylownicę, jeśli chcesz sobie ułatwić zadanie. Jeśli nie posiadasz takiego urządzenia pestki bez większego problemu wyjmiesz agrafką.

Najlepiej sok zrobić z 2 kg owoców i kilograma cukru. Z tej ilości powinno wyjść ok. 3-4 słoików soku ok. 400 ml każdy i kilka małych słoiczków wiśni.

Wiśnie umyj, wydryluj. Włóż do garnka, zasyp cukrem i gotuj na małym ogniu aż cukier całkowicie się roztopi a sok nieco zgęstnieje. Jeśli chcesz zrobić bardziej gęsty sok, a w zasadzie syrop użyj składników 1:1 ( 1 kg wiśni na 1 kg cukru).
Kiedy sok będzie gotowy, gorący przelej do pasteryzowanych butelek lub słoików i mocno zakręć. Odstaw do góry dnem aż do wystygnięcia.
Jeśli chodzi o pasteryzację słoików masz kilka możliwości:
- zalewasz wrzątkiem na kilka minut zarówno słoiki jak i nakrętki
- wkładasz do mikrofalówki na kilka minut
- wkładasz do nagrzanego piekarnika na ok. 10 min.
- jeśli słoiki były myte w zmywarce nie musisz ich dodatkowo parzyć. Zmywarka zrobiła całą robotę.

W kilkanaście minut (nie licząc drylowania) masz pyszny, słodki, zdrowy sok, a co najważniejsze zawartość owoców jest bardzo duża. W sklepowym soku, soku jest ok. 3%. Udało mi się znaleźć sok z zawartością 50% owoców, ale cena...powalała. Nie szukaj wymówek- rób soki.


No dobrze, jest sok ale zostało jeszcze sporo wiśni. Można je zmiksować lub mocno rozgotować i zrobić dżem- na pewno będzie bajeczny lub dosypać jeszcze trochę cukru, podgrzać aby się rozpuścił a następnie wiśnie wraz z gęstym syropem zamknąć w słoiczki podobnie jak sok. 


Takie wiśnie są genialne do deserów, ciast, mięs albo gdy dopadnie Cię ochota na małe co nieco w zimowe wieczory. Polecam, rewelacja.
Agatka spałaszowała pół słoika z budyniem...palce lizać.

SOK MALINOWY


Można go zrobić podobnie jak wiśniowy, czyli zasypać owoce cukrem, gotować, przecedzić- maliny rozpadną się w gotowaniu i zamknąć w słoiczki.
Ja jeszcze bardziej ułatwiam sobie pracę i maliny przepuszczam przez wyciskarkę. Z dwóch kobiałek malin wychodzi ok. 800 ml soku, bardzo dużo.
Gotowy sok zasypuję cukrem i podgrzewam aż cukier się rozpuści. Gotuje na małym ogniu, ale nie dopuszczam do wrzenia. 
Proporcje to kilogram malin- 250 g cukru. Jeśli maliny są wyjątkowo kwaśne zwiększ cukier do 400-500 g na kilogram owoców.
Kiedy sok połączy się z cukrem, przelewam do wyparzonych słoików, mocno zakręcam i odwracam do góry dnem.

Oczywiście, podobnie jak w przypadku soku wiśniowego zostają nam owoce. Najlepiej przetrzeć je przez sito i zrobić dżem. Maliny powinny być bardzo słodkie więc nie trzeba ich dodatkowo dosładzać. 

SOK Z CZARNEJ PORZECZKI


Ten sok to obowiązkowe must have Twojej spiżarni. Czarna porzeczka ma najwięcej witaminy C, bije na głowę cytryny czy inne owoce.
Co prawda jest dosyć "ciężka" w obróbce gdyż ma twarde, niesmaczne końcówki. 
Do zrobienia soku użyłam sokownika, to najprostszy sposób na czarną porzeczkę czy aronię.
Spróbuj pożyczyć take urządzenie bo jego cena jest dość wysoka. Jeśli się nie uda, nic się nie martw. Wystarczy zwykły garnek. 
Postępujesz podobnie jak w przypadku soku wiśniowego czy malinowego. Wystarczy cukier i owoce. 
Proporcje 1 kg porzeczek- 3 szklanki cukru. Jeśli wolisz bardziej słodki dodaj 500 g cukru na kilogram owoców.
Owoce zasyp cukrem i gotuj na małym ogniu, aż cukier całkowicie się rozpuści. Gotowy sok przelej do wyparzonych słoiczków a owoce przetrzyj przez sito, jeszcze raz mocno podgrzej i gorący dżem przełóż do słoiczków. Wszystko postaw do góry dnem aż do wystygnięcia.



Wszystkie moje przetwory dla pewności pasteryzuję. Najwygodniej dla mnie to umieścić wszystko w piekarniku i pasteryzować ok 20 min. w 120- 130 st.C

Bardzo gorąco zachęcam Was do robienia domowych przetworów.
Po pierwsze masz pewność jakich składników używasz. 
Po drugie- nic nie smakuje równie dobrze jak domowe :)
Po trzecie- domowe soki są genialne dla wzmocnienia organizmu a w razie potrzeby pomogą w jesiennym przeziębieniu.

Cukier nie jest naszym przyjacielem. Jeśli nie chcesz go używać, zastąp go stewią lub ksylitolem. Do słodzenia świetnie nadają się również zmiksowane daktyle.
Następnym razem spróbuję zrobić przetwory bez dodatku cukru. Zobaczymy co z tego wyjdzie :) Tym czasem polecam tradycyjne wyroby :)

Pamiętaj!!! 
Im mniej chemii i sztucznych dodatków, tym lepiej. Nie faszeruj swojej rodziny sklepowymi sztucznościami. Poświęć trochę czasu i wyczaruj lato w słoiku.

SMACZNEGO :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O PORCIE NACZYNIOWYM

Czego dziecko najbardziej boi się będąc w szpitalu? Lista pewnie jest długa i każde dziecko boi się innych rzeczy. Jednak niezależnie od wszystkiego, większość z nas dorosłych i dzieci boimy się zastrzyków, pobierania krwi, czyli mówiąc najprościej boimy się igieł.
Większość pielęgniarek pracujących na oddziałach dziecięcych ma spore doświadczenie i umiejętności zarówno w pobieraniu krwi jak i robieniu zastrzyków. Jednak pobrać dziecku krew nawet dla doświadczonej pielęgniarki to nie lada wyzwanie. Dzieci płaczą, krzyczą, wyrywają się. Żyły są słabe, niewidoczne. Po kilku daremnych próbach wkłucia zarówno Ty, dziecko, jak i pielęgniarka zaczynacie się denerwować. Przewlekłe dożylne podawanie leków niekorzystnie wpływa na stan żył. Staja się one "kruche", obkurczone, pozrastane a czasami wręcz niemożliwe do nakłucia. Kolejna próba założenia wenflonu kończy się niepowodzeniem, bólem i łzami. Znasz to?

Na szczęście, większość dzieci leczonych onkologicznie będzie miało wszczepion…

ZIOŁA WSPOMAGAJĄCE LECZENIE BIAŁACZKI

" Tonący brzytwy się chwyta " - dużo prawdy jest w tym powiedzeniu. W pewnych sytuacjach człowiek jest gotowy do wielu poświeceń. Pisząc "pewne sytuacje" mam na myśli nasze zdrowie, zdrowie naszej rodziny. Powiesz - zdrowie to nie wszystko, jasne że tak, ale "bez zdrowia wszystko jest niczym".
Oczywiście zdrowie zaczynamy doceniać wówczas kiedy je tracimy. Niestety tak to już jest. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski i dążyć do zdrowia :)

Jestem osobą dość konserwatywną jeśli chodzi o leczenie. Dla mnie autorytetem w tej dziedzinie jest przede wszystkim lekarz. To jego sposób leczenia respektuję. Jednak ostatnio coraz więcej czytam o medycynie niekonwencjonalnej i ziołolecznictwie. Chciałabym w tym poście napisać parę słów o ziołach, szczególnie tych które korzystnie wpływają na układ krwiotwórczy i wspomagają leczenie białaczek.

POKRZYWA ZWYCZAJNA



W dzieciństwie obrzucaliśmy się tym chwastem aby kogoś "poparzyć" tymczasem pokrzywa jest bardzo cennym…

PROTOKÓŁ LECZENIA ALL

Przedstawiam protokół leczenia ostrej białaczki limfoblastycznej dla pośredniego ryzyka.


Mam nadzieje, że zawarte tu informacje będą pomocne rodzicom, których dzieci zaczynają walkę z chorobą.  

Leczenie tego typu białaczki składa się z czterech etapów. Podczas trzech etapów dziecko leczone jest w szpitalu, ostatni etap to leczenie podtrzymujące w warunkach domowych. Obecnie dzieci leczone są międzynarodowym protokołem z 2009 r. ALL IC - BFM 2009, oznacza to że stosowane są te same leki w wielu krajach.

Pierwszy etap leczenia to protokoły IA i IB

PROTOCOL IA - pierwszy protokół, przewidywany czas leczenia 33 dni. Oczywiście czas leczenia może się wydłużyć w zależności od sytuacji zdrowotnej pacjenta. Pamiętaj, dziecko leczone jest bardzo silnymi lekami, na które może zareagować niepożądanymi zmianami ( podwyższone próby wątrobowe,przedłużająca się aplazja - spadek wyników krwi, pleśniawki, temperatura ). Z reguły jednak pierwszy protokół większość dzieci znosi dobrze.
Aby zdiagnozować chor…